YoYo, sęk w tym, że to Ty nie czytasz uważnie. Redspider napisał, że gratulujesz twórcy filmu, a nie, że gratulujesz filmu. Według mnie nie odniosłeś się do jego wypowiedzi.
Podtrzymuję swoje zdanie. Jeśli jest ktoś, kto nazwie film "wybitnym", niech wystąpi.
Zrobiłem sobie małą statystykę. Spróbowałem przydzielić zdania ludzi wypowiadających się w tym wątku do trzech grup: pozytywnej, neutralnej i negatywnej. Wyszło mi około 20% pozytywnych, 20% neutralnych i 60% negatywnych. Były osoby kategorycznie wyrażające swoje zdanie, były też wypowiedzi mniej jasne, ale wszystkie starałem się zaszeregować uczciwie.
Ponadto myślę, że powyższe oceny były wydane w kategorii "film podwórkowy, który miał problemy, żeby w ogóle ujrzeć światło dzienne i fajnie, że coś powstało na temat wirtualnego latania". W tej chwili film trafił do kategorii "najlepszy dokument polski roku 2012". Myślę, że w tej sytuacji oceny byłyby bardziej surowe i zdecydowana większość z nas nie zgodziłaby się z tym wyróżnieniem.
Choć ludzie mają tendencje do narzekania, to temat ten jest jednym z bardziej kontrowersyjnych na forum, a przez to sprzyja wyrażaniu swojego zdania. Dlatego nie zgadzam się z Twoim zdaniem o pisaniu negatywów. Zresztą widać to po innych tematach, gdzie odsetek pozytywnych wypowiedzi potrafi być bardzo wyraźny. Jakoś nie było takiego problemu przy "Paths of Hate" i różnej amatorskiej twórczości. Jasne, że każdy może mieć własną opinię, ale Ty piszesz, że skoro każdy może mieć własną opinię, to nie ma sensu ich wyrażać i o nich dyskutować. Może to dlatego, że trudno Ci obronić swoją: jednocześnie jako ktoś ze statusem administratora być po stronie tego "niemieckiego forum" (które krytycznie wypowiadało się o filmie), a z drugiej mieć jakieś interesy z Bławutem?