Autor Wątek: Ależ Mój drogi Hans... pamiętaj że mamy demokrację  (Przeczytany 1643 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Schmeisser

  • Gość
Ależ Mój drogi Hans... pamiętaj że mamy demokrację
« dnia: Lipca 28, 2006, 10:05:25 »
...czyli Herman Brunner i Hans Kloss po raz drugi.
W filmie Witolda Horwatha , traktującym o powojennych losach obu panów, granych dla odmiany przez Karewicza i Mikulskiego :D
Hans zostaje wybielony - jego towarzysze ze śmiersza chcieli go killim ale się nie dał i walczył w opozycji nawet wtedy gdy w TV puszczano serial o jego dokonaniach.
Gdzie trafił Brunner? Przecież to oczywiste - do STASi.
O czym jest film ? Ciągnie wilka do lasu- obaj panowie walczą ze soba o hitlerowski skarb zakopany w jakiejś nazistowskiej jaskini.

Oczekuje klapy na miarę Złota dezerterów

Odp: Ależ Mój drogi Hans... pamiętaj że mamy demokrację
« Odpowiedź #1 dnia: Lipca 28, 2006, 11:21:56 »
Bosze... jest tyle tematów (wojennych i powojennych) o których można zrobić niebanalny film, a oni idą po majmniejszej lini oporu, jak zwykle.... załamać się można.

Odp: Ależ Mój drogi Hans... pamiętaj że mamy demokrację
« Odpowiedź #2 dnia: Lipca 28, 2006, 11:54:35 »
Oczekuje klapy ...

I tego nie jestem taki pewny. Ostatnio to dość powszechna "receptura" jak zarobić i się przy tym nie narobić (czytaj - nie pomyśleć). Robisz w miarę tanio film, który jest kontynuacją (lub ekranizacją) czegoś znanego lub kontrowersyjnego i dyskusja wokół tego sama napędza widownię - a film może być mocno przeciętny i tak zarobisz swoje!. W tym przypadku jest to pewnie na fali ataków różnych oszołomów na seriale z PRL ("Stawka ..." , czy "Pancerni ...").

Z drugiej strony jest to serial, który jest bardzo popularny w naszym społeczeństwie i uważany za jeden z ciekawszych, więc można "w ciemno" załozyć, że znajdzie się sporo osób, kótre odwiedzą kino z samej ciekawości.

I pomimo faktu, że zgadzam sie z Tobą co do oceny takich "dokrętek" to pewnie obaj pójdziemy ten film zobaczyć  :021:

Schmeisser

  • Gość
Odp: Ależ Mój drogi Hans... pamiętaj że mamy demokrację
« Odpowiedź #3 dnia: Lipca 28, 2006, 20:20:33 »
Swoją droga ciekawi mnie ile mogli mieć lat Brunner i Kloss pod koniec wojny. 30 ? 40?
Stawiałbym na cos w okolicach 35 lat. Więc w filmie któego akcja się dzieje teaz panowie powinni miec po 100 :D


Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Ależ Mój drogi Hans... pamiętaj że mamy demokrację
« Odpowiedź #4 dnia: Lipca 28, 2006, 21:11:13 »
Akcja filmu ma być w oklicach roku 90 ubiegłego stulecia, czyli ew. bedą mieli po 80tce  :020:
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM