Autor Wątek: Programy z serii Discovery ....  (Przeczytany 3994 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Programy z serii Discovery ....
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpnia 02, 2006, 12:30:57 »
Słynne jest zdanie: brytyjskie dywizje opancerzone - armoured divion. Ale wtdey pan od IIWŚ zachorował i tłumaczenie zrobił pan od rycerstwa średniowiecznego :D
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Offline F. von Izabelin

  • *
  • Prawy człowiek lewicy
    • CMHQ Flying Circus
Odp: Programy z serii Discovery ....
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpnia 02, 2006, 20:40:13 »

A co Tigera - święta racja tu przewaga techniczna na zachodzie utrzymała się do końca wojny, ale na wschodzie pojawiły się przecież IS-y i ISU, a wtedy ... nie było już 1:8 (czy 1:18 jak mówią niektórzy) - średnią zawyżały T-34, które robiły za paszę dla "dzikich kotów".

Eeeee, a w czym IS-2, ISU-122, ISU-152 się wykazywały w walce z Panterami i Tigerami?, IMHO lepiej już było być wtedy w t-34/85.
A na Zachodzie akurat chyba lepiej, Firefly'e, Shermany 76, Archery, M10, M36, Challengery, Achillesy, stanowczo lepsze niż isu, is, czy teciak.

Zresztą czego był wart IS-2 pokazuje eskapada niejakiego Karl Körner'a pod koniec wojny na King Tigerze.
Chociaż kroczę Dolina Śmierci,
zła się nie uleknę...
bo lecę na 6 kaflach i się wznoszę...

Offline QWAZAR

  • *
  • co mnie to kto, albo co, kiedy ja nikomu ani nic
Odp: Programy z serii Discovery ....
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpnia 02, 2006, 21:43:00 »
Eeeee, a w czym IS-2, ISU-122, ISU-152 się wykazywały w walce z Panterami i Tigerami?,

A tak na przykład 19 IV 1944, 2 kompania/sPzAbt 502 w sile 8 Tygrysów, dowodzona przez niejakiego pana Cariusa (coś ponad 150 kresek na lufie) kontra ISU-152 w liczbie 4. Wynik: 2 tygrysy stracone, w tym herr Cariusa, reszta kompanii w pośpiechu wycofana. Straty kufajmanów - jeden "zwieroboj" lekko uszkodzony (88-tka zrykoszetowała).

Offline Leon

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Programy z serii Discovery ....
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpnia 02, 2006, 22:09:11 »
Nie zapominajmy o tym, że sowieckie ISU-152 (jak wczesniej SU-152) nie byly przeznaczone do walki z czolgami przeciwnika a zwlaszcza do otwartej walki z czolgami ciezkimi. ISU-152 bylo juz nawet porzadnie opancerzone ale SU-152 to standard sowieckich czolgow z 1943 roku. Ich glowna rola mialo byc wsparcie piechoty. A ze wykorzystywano samochodnyje ustanowki jak czolgi - to juz inna sprawa. RKKA uzywala nawet zamiast czolgow SU-76 z takim skutkiem, iz te dorobily sie nazwy "bratnia mogila dla czterech". Klasycznym lowca czolgow mialy byc dzial pancerne - najlepszym przykladem jest SU-100. Ale tez niedzialajace w otwartym boju ale jako samobiezna artyleria przeciwpancerna. W rzeczywistosci dziala pancerne sa sprzetem defensywnym - trudno jest nimi manewrowac w otwartym boju z czolgami.
Znalazlem ciekawostke - w czasie wojny w RKKA przeszkolono 403272 czolgistow. Z tego ok 310000 poleglo.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 03, 2006, 05:04:16 wysłana przez Leon »
Marcin Widomski

Pealuuga lipp, Surnupealuuga lipp, Tundmuste tipp, Sinu tundmuste tipp, See on ju vabadus hüperboloid, Insener Garini hüperboloid...

Pjeczi17

  • Gość
Odp: Programy z serii Discovery ....
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpnia 02, 2006, 22:42:20 »
No tak tyle,że ile Niemcy tych Tigerów mieli a alianci mając z jakieś 20 czołgów na takiego jednego Tigera to niema znaczenia czy Wittman jest debeściak czy nie według mnie jest, ale ilość zadecydowała a gdyby Wittman jechał takim Szermanem to itak by sobie dobrze radził może nawet jakby nie pomagało mu z 20 czy ileś czołgów.Wittman był dobry(jako dowódca czołgu) i tyle kto tak nie uważa to chyba poprostu Niemców nie lubi.

Offline KosiMazaki

  • Administrator
  • *****
    • http://www.kg200.il2forum.pl
Odp: Programy z serii Discovery ....
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpnia 03, 2006, 01:46:21 »
Panowie, nie odbiegajmy zbytnio o tematu bo nam wątek się zmienia w pancerny pomału.
I/KG200_Doktor  1972-†2006

"Herr Rittmeister wylądował, klasnął w dłonie mówiąc: Donnerwetter! Osiemdziesiąt jest godną szacunku liczbą"

Schmeisser

  • Gość
Odp: Programy z serii Discovery ....
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpnia 03, 2006, 06:43:04 »
Skoro jesteśmy przy Cariusie to nietaktem byłoby nie wspomnieć o tym jak kufajmany postanowiły 'ostatecznie rozwiązać problem Cariusa' cos we 30 czołgów typu myszka miki i józef stalin, rzut kamieniem od wioski Malinówka. Carius, ciekawskie ścierwo, wraz z kumplem wsiedli w Tigry i pojechali zobaczyc jak to będą rozwiążywać ten ich problem. Na zapoznanie się z problemem potrzebowali niespełna 20 minut ., ostatni głos w dyskusji miał Carius na dystansie 3900 m lol , niepobity do pierwszej wojny irackiej
Po wojnie Carius wrócił do swego zawodu - farmaceuty. Apteka się nazywała 'Pod Tygrysem' - Ot niemiecki militaryzm i buta w czystej formie :D


Tak naprawdę to cały problem z niemcami polega na tym iż generalnie środowisko pasjonatów historii z grubsza można podzielic na tych którzy nie widzą nic niestosownego w stwierdzeniu  iz np:
- niemcy mieli w przeważającej mierze bardzo dobrych  dowódców, mieli sprzęt dystansujący alianckie odpowiedniki  z tej prostej przyczyny iż nie mogli sobie pozwolic na inny jego rodzaj, zaś ogół cech narodowych jakie posiadają spowodował iż byli karną armią 'wykonującą tylko rozkazy'. Potem się sprawa wyjaśniła bo okazało się ze 95% tej armii to kucharze i pracownicy pralni polowych. lol
Druga grupa  to grupa osób które w powyższych stwierdzeniach widzi czynną napaść na ponadczasowe wartości patriotyczne. Np. do drugiej grupy należy mój wielce szanowny ojciec, który po 10 minutach merytorycznej dyskusji, przyciskany do muru argumentacją włącza "default 303 member mode" :) i stwierdza że i tak sa s..yny wszyscy jak jeden i że duzo za mało ich sponiewierali lol. A potem konczy dyskusje stwierdzeniem ze wielce to dziwne - skoro mmieli taki ubersprzęt to czemu przegrali wojne. To argument z którym nie podejmuje się już polemizować :D :D Jak ma dobry dzień to jeszcze wspomina o podmianie mnie w szpitalu na hitlersyna lol.

W zalezności od tego czego szukamy w historii , dołączamy do pierwszej lub drugiej grupy. Grupa pierwsza interesuje sie po prostu historią, i stara się przyjmowac wydarzenia z przeszłości w sposób obiektywny na podstawie dostępnych źródeł, druga grupa zaś stara sie wcisnąc wydarzenia z przeszłości w posiadany , niekoniecznie zgodny z rzeczywistym , obraz zdarzeń.
Pomiedzy dwoma grupami nie ma płaszczyzny na jakiej mogłaby się potoczyć dyskusja.

« Ostatnia zmiana: Sierpnia 03, 2006, 07:08:28 wysłana przez Schmeisser »

Offline QWAZAR

  • *
  • co mnie to kto, albo co, kiedy ja nikomu ani nic
Odp: Programy z serii Discovery ....
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpnia 03, 2006, 09:02:07 »
A miało nie być już o czołgach  :002:

Co do tych dwóch grup ...
Tak sobie myślę, że jestem jakiś dziwny, bo niby należę zdecydowanie do tej pierwszej, nie mam żadnych uprzedzeń do jakiejkolwiek nacji, ale jakoś tak lepiej mi się czyta "Sprawę Honoru" niż pamiętniki Guderiana ...

P.S.
Kolego Szmeiss, jeżeli jak mniemam zaliczacie się również do tej pierwszej grupy (co wynika z treści posta), to dla udowodnienia powyższej tezy proszę bardzo o parę pochlebnych opinii na temat zaprzyjaźnionej Armii Czerwonej  :021:
( a szczytem byłoby parę zgrabnych peanów na cześć jednostek NKWD ...(takie tam ichniejsze waffen SS)   :021: :021: :021:)

No tak my tu gadu gadu a to znów OT...
ale nic to - mam kuloodporne nakolanniki  :001:

Schmeisser

  • Gość
Odp: Programy z serii Discovery ....
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpnia 03, 2006, 09:21:11 »
Prosze bardzo - Armia czerwona - jedyna armia określająca natężenie konwencjonalnego ostrzału artyleryjskiego , jednostkami ery atomowej - w kilotonach. Do tego pierwsza armia która mogła wykonać desant powietrzny w sile dywizji.

Wystarczy czy jeszcze :D ?

Offline F. von Izabelin

  • *
  • Prawy człowiek lewicy
    • CMHQ Flying Circus
Odp: Programy z serii Discovery ....
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpnia 03, 2006, 10:06:39 »
Znalazlem ciekawostke - w czasie wojny w RKKA przeszkolono 403272 czolgistow. Z tego ok 310000 poleglo.

Jeeezuuuu, to gorzej niż w Uboatwaffe...
Chociaż kroczę Dolina Śmierci,
zła się nie uleknę...
bo lecę na 6 kaflach i się wznoszę...

Odp: Programy z serii Discovery ....
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpnia 03, 2006, 10:09:13 »
Abstrahując od Armii (zd)Radzieckiej i ścierw w konserwach:

Jak ocenicie serię "Pionierzy lotnictwa"?
Powiem szczerze, że mnie urzekła ich forma, coś pięknego :001:. A odcinek o Elsie Andersson to już mistrzostwo świata.

Link dla niezorientowanych --> http://www.discoverychannel.pl/lotnictwo/pionierzy_lotnictwa/elsa_andersson/index.shtml
"Verkaaft's mei Gwand 'I foahr in himmel!"

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Programy z serii Discovery ....
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpnia 03, 2006, 10:15:55 »
No właśnie, jest wiele pozytywów. Np o Sikorskim rozprawia Rosjanin z Rosji (po rosyjsku), choć każdy mieszkaniec USA, który kojarzy kto to Sikorsky, powie że to przecież  Amerykanin  :020: :020: :020:
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM