Yoyo, ja to w pełni rozumiem. Sam jestem dość upierdliwy i nierzadko niezauważalne dla normalnego człowieka detale psują mi odbiór całości. Po prostu tak się złożyło, że ta trawa akurat mi nie przeszkadza, na szczęście. Uważam, że tragedii nie ma i spokojnie mogę sobie latać nad taką soczysto zieloną Anglią. Aczkolwiek, jeśli się okaże, że - przykładowo - malowania samolotów mają błędy rzeczowe albo będą niedopracowane to, nawet jeśli wady będą minimalne, straszliwie mnie to będzie uwierać. Więc mimo, że nie traktuję "grassgate" z pełną powagą to w 100% rozumiem emocje, które towarzyszą osobom pragnącym podziwiać super realistyczne tekstury paręset metrów pod samolotem i mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem moimi podśmiewaniami.