Poziom detali pilotów powoduje, że zaczynam się zastanawiać co też Olo kombinuje.
Być może robi coś na wzór SH5, czyli wszystko z pierwszej osoby, interakcja z załogą itd.
Jeszcze się okaże, że zaczniemy dzień od toalety porannej, następnie będziemy się wylegiwać na leżakach, później scramble, lot bojowy, po południu lekcja angielskiego dla grających polakiem lub czechem a wieczorem popijawa z kolegami w pobliskim pubie przy dźwiękach pianina.
Aż boję się pomyśleć co będę mógł zrobić z angielskimi ladys na urlopie w Londynie. :karpik
Do tego fabuła, system dialogów (odburknąć pod nosem po polsku ''idź do diabła'' instruktorowi opierniczającemu cię za próbę lądowania ze schowanym podwoziem - bezcenne) i będziemy mieli nowy gatunek gier: RPG-Sim.
Troszku popuściłem cugli mojej imaginacji ale coś w tym może być.