Z tego co mówią w "Behind the scenes" wynika, że położą nacisk na kwestie "merytoryczne". Wprawdzie w tych krótkich ujęciach samoloty trochę "szaleją", ale może to kwestia ustawień kamery (co ma z kolei pewnie podnieść poziom atrakcyjności tych filmów) i nie będzie trójwymiarowego olegotrixu.
A te dwa filmiki (1942 i 1945) pochodzą ze strony pewnego japońskiego grafika, na której to jeszcze jest świetny filmik z Mosquito. Niestety nie mogę wygooglać adresu - może ktoś pamięta i przypomni?
Ja również niestety Dogfight nie zobaczę (może ktoś nagra?

), bo Aster nie przewiduje History Channel (na szczęście jest Romantica i Telezakupy).