Autor Wątek: Wieczny konkurs odc. II  (Przeczytany 155816 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

hellkitty

  • Gość
Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #930 dnia: Lutego 25, 2008, 19:41:14 »
Super- o to chodzilo. Uznaje pomimo rozbieżności :002:

Ja o tym przeczytałem u Guya Gibsona. Jako nagrodę zamieszczam fragment opisujący ustrojstwo i coś nt. tych nieszczęsnych spodni :002:

Składało się to cos z dwóch kwadratowych arkusików celuloidu, o wymiarach mniej wiecej szesc na szesc cali (15 cm), a między nimi znajdował się kawałek fosforu owinięty w wilgotną bawełnianą szmatkę. Zasada działania była prosta: razzle spadał w las lub na suchą trawę, szmata wysychała po piętnastu minutach. Wtedy fosfor zaczynał się tlic i zapalał celuloid, kóry przez prawie dziesiec sekund palil sie bardzo intensywnym plomieniem. Oczywiscie, metode te nazwano razzlingiem.
Te plytki zabieralismy jako uzupelnienie ladunku bomb. Nigdy nie zaplanowano specjalnej operacji, ktora polegalaby wylacznie na razzlingu. Najczesciej polecano pilotom tak ukladac trase nad cel, aby przebiegala nad duza polacia Schwarzwaldu lub innymi lasami na terenie Niemiec, gdzie mozna było sypac płytki do woli. W rezultacie wybuchaly olbrzymie, wielotygodniowe pozary, bo lato było wyjątkowo suche. Moim zdaniem, pomysl byl udany, ale jak doniesli szpedzy, jeden pilot popelnil blad nawigacyjny, lecac nad chmurami, i zrzucil plytki nad centrum Bremy. Mieszkancy tego wesolego miasta poprzedniej nocy dostali spora porcje ulotek, wiec mysleli, ze jest to dalszy ciag spadajacej z nieba brytyjskiej propagandy. Doskonale wiedzac, ze gestapo zewszad sledzi kazdy ich ruch, ukradkiem przemykali po ulicach, podnosili plytki, wpychali je do kieszeni spodni i niesli do domu by tam poczytac w spokoju... Wynik musial byc bardzo kłopotliwy!


« Ostatnia zmiana: Lutego 25, 2008, 19:50:03 wysłana przez hellkitty »

Offline Sherman

  • *
  • 1. Pułk Lotniczy, 2. Eskadra Wywiadowcza, 105.WPŚB
Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #931 dnia: Lutego 25, 2008, 19:45:36 »
Przepraszam, w jakim okresie były one stosowane?
Marcin "Rahonavis" Rogulski (1986-2019)

Nie przepuszczą żadnej owcy,
Z drugiej chłopcy wywiadowcy.

hellkitty

  • Gość
Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #932 dnia: Lutego 25, 2008, 19:46:47 »
Mowa o lecie 1940.

Offline Marcinos

  • *
  • Kierowca bombowca
Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #933 dnia: Lutego 25, 2008, 22:16:54 »

Tym razem troszkę inaczej, jedno zdjęcie, dwa samoloty i wystarczy odpowiedzieć na pytania:
  co to ? kto to zrobił ? po co ? jaki był los maszyn/y ? Samoloty różnią się nieznacznie i zaliczę jeśli będą podane informacje przynajmniej do jednego, więc kto pierwszy ten lepszy.
Fighter pilots make movies, bomber pilots make history, but everything depends on mechanics.

Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #934 dnia: Lutego 25, 2008, 23:27:53 »
To francuskie V-STOLE. Pierwszy od góry to Dassault Balzac V , wyjątkowo lubiący się rozwalać wynalazek, pierwszy raz rozbił sie w styczniu 1964 (został odbudowany) drugi raz rozklepał się we wrześniu 1965.
Drugi zaś to Dassault Mirage III-V, swój żywot również zakończył efektownym (ale nie dla pilota) przyziemieniem.

Więcej na:

http://www.aiaa.org/tc/vstol/separate.html
« Ostatnia zmiana: Lutego 25, 2008, 23:35:07 wysłana przez Ravenik »
Go to your brother
Kill him with your gun
Leave him lying in his uniform
Dying in the sun.

Offline Marcinos

  • *
  • Kierowca bombowca
Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #935 dnia: Lutego 26, 2008, 12:07:08 »
Zgadza się co do joty  :001: Zadajesz.
Fighter pilots make movies, bomber pilots make history, but everything depends on mechanics.

Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #936 dnia: Lutego 26, 2008, 13:16:18 »
Merci !

A teraz pytanie. Mam nadzieje, że nie sprawi problemów :D

Jakiego samolotu goleń  mamy okazje oglądać i skąd pomysł na taki system ?


Go to your brother
Kill him with your gun
Leave him lying in his uniform
Dying in the sun.

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #937 dnia: Lutego 27, 2008, 09:30:47 »
Efekt poduszki powietrznej, to tak na przyszłość  :004:

Ej chyba nie  :001: - raczej "efekt ziemi":

http://www.prz.edu.pl/~awionika/dyd/Seminar_C2/Lukasz%20Wnuk.pdf




Bis zum bitteren Ende.

Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #938 dnia: Lutego 27, 2008, 13:12:30 »
Minęły 24 h więc udzielam pierwszej i jedynej podpowiedzi.

Na tym samolocie testowano również napęd atomowy :D
« Ostatnia zmiana: Lutego 27, 2008, 13:20:27 wysłana przez Ravenik »
Go to your brother
Kill him with your gun
Leave him lying in his uniform
Dying in the sun.

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #939 dnia: Lutego 27, 2008, 13:30:25 »
No  dobra mistrzuniu. :001:
Gramy.
Chodzi o pewien amerykański shit  Convair B 36 Peacemaker, zwany również "Big Stick".
Tutaj powozie przednie:


Bis zum bitteren Ende.

Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #940 dnia: Lutego 27, 2008, 13:32:14 »
No to jeszcze niech Kolega napiszę skąd pomysł na takie coś i może zadawać swoje pytanie.  :001:
Go to your brother
Kill him with your gun
Leave him lying in his uniform
Dying in the sun.

Offline Kusch

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #941 dnia: Lutego 27, 2008, 13:38:56 »
Ej chyba nie  :001: - raczej "efekt ziemi":

http://www.prz.edu.pl/~awionika/dyd/Seminar_C2/Lukasz%20Wnuk.pdf

Mścisz się po prostu za te kolano :D :D




"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie"

http://img90.imageshack.us/img90/9643/klmd5.jpg

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #942 dnia: Lutego 27, 2008, 14:19:07 »
No to jeszcze niech Kolega napiszę skąd pomysł na takie coś i może zadawać swoje pytanie.  :001:
Fakt, zapomniałem.

Skąd pomysł? Ciężko powiedzieć, wiem tylko że ten rodzaj podwozia był ostatnim ogniwem w rozwoju owych w U.S.A.F. Mogę się tylko domyślać, że został zaprojektowany, aby zwiększać wytrzymałość tego elementu przy lądowaniu - byc może również w trudniejszych warunkach terenowych.
Tutaj się chłopcy bawią:



Więcej fotek.
Pierwszy lot B 36 z takim podwoziem odbył się 29 marca 1950 r w Carswell.

Bis zum bitteren Ende.

Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #943 dnia: Lutego 27, 2008, 14:36:39 »
Chodziło o to, że koła podwozia głównego miały średnicę 260 cm i wymagały potężny pasów startowych. Gąsienice były jedną z propozycji rozwiązania tego problemu, ale program rozwiązano, bo Peacemaker otrzymał ulepszoną instalację hamulcową, która umożliwiła montaż wózków kołowych.

Wasza kolej Zack.
Go to your brother
Kill him with your gun
Leave him lying in his uniform
Dying in the sun.

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Odp: Wieczny konkurs odc. II
« Odpowiedź #944 dnia: Lutego 27, 2008, 14:50:29 »
No niestety się mylicie Panie Kolego.
Owszem - w pierwszej wersji podwozie głowne składało sie z ogromnego koła o średnicy  2.7 metra i wadze 600 kilogramów:



Jednakże po sugestiach generała Henry'ego Arnolda jednokołowe podwoie zostało wkrótce zamienione na klasyczny czterokołowy "wózek":



Podwozie gąsienicowe nie ma z tym nic wspólnego.
Poza tym - było równie ciężkie jak jednokołowe, w dodatku o wiele głośniejsze.

Pytanko zadam wieczorem, bo Kusch ostatnio Lugera czyścił...  :021:


Bis zum bitteren Ende.