Najwyraźniej w życiu nie widziałeś czeskiego filmu (najlepiej serialu...)
Ja widziałem kiedyś jeden , ale tam coś mówili o gołębiach i głupocie.... :karpik
Przykład Jak Jorg ratował kobitę przed rozstrzelaniem w książce jest bardzo wyraźnie podkreślona dramaturgia całej sytuacji i fajnie się czyta zaś w filmie wygląda to drętwo zero napięcia . To nawet w Modzie na Sukces jest więcej napięcia jak Ricz czy jak mu tam wypija kawę zaparzoną 3 odcinki wcześniej .
:584:
Wyższość literatury nad Hollywood. Jak żyję, nie zdarzyło mi się obejrzeć filmu , który byłby lepszy od książki. Może mam taką wyobraźnię , na którą nie stać Naszych Mistrzów i Nienaszych Mistrzów. Prawdopodobnie Ty też taką masz i każdy kogo znasz. Podejrzewam, że to jest norma. Nie da się opowiedzieć w 3 godz. (nawet) ksiażki , którą czytasz 3 dni

P.S.
Ogólnie kicha Panowie , kicha....
nawet nie chce mi się oglądać 5 odcinka na "Wideło"
