Kto jak kto ale Qrdl trzepie w tą grę namiętnie i pomimo, że mam fazę na pociągi i w swoim czasie sporo jeździliśmy to i tak nie byłem w stanie dotoczyć do jego poziomu. Punktem wyjściowym do tej dyskusji jest fakt, że ta gra nie jest przeznaczona dla każdego. Jeżeli ktoś oczekuje grafiki, dźwięku, dynamiki rodem z największych hitów FPP to lepiej niech idzie kupić Crysisa. To samo tyczy się osób które wydały 5 Euro i kupiły w przecenie grę tylko dlatego bo była tania. To najprawdopodobniej najgorzej wydane pieniądze. Lepiej było iść na piwo. Sama gra też nigdy nie była pretendentem do "best sim ever" i agresywnego marketingu (ba! nawet darmowe dodatki dawali) z jej strony nie było. Goście sobie małymi kroczkami rozbudowują grę i widać, że środowisko to docenia, bo od jakiegoś czasu pojawia się co raz więcej dodatków. Ponadto są dodatki zrobione pod RW i pod RW2. Jakość w wykonaniu widać. Sam teraz zakupiłem GWR 56XX i do dziś umiem ją zepsuć

. W sumie niewiele też nią jeździłem, bo ostatnimi czasy wpadłem w TF2

. TEM2 darmowa też jest klasa samą w sobie, szkoda tylko, że nie dodali jakiś gotowych tras. Poza tym ta gra działa płynnie i nie ma wyśrubowanych wymagań w stosunku do tego co oferuje. Nikt jej nie targa tak jak "Kłody", bo nie ma o co. Ta gra nadrabia klimatem i solidnym podejściem do jazdy. Ma swoje wady np. czasami się człowiek zamota w rozjazdach i przestawianiu zwrotnic ale da się z tym żyć. Zresztą jak już się wciągnie w tryb kariery to zrozumie. Ja potrafiłem wrócić z drogi o 3:30 nad ranem, odpalić kompa i jeździć do stacji do stacji myjąc tory, albo starać się wjechać na czas Big Boyem tak aby mu pary nie brakło na wzniesieniu.
Powiedzcie mi co może być fascynującego w jeździe przed siebie w jednej płaszczyźnie po ściśle ustalonym torze bez możliwości zestrzelenia wrogiego pociągu z torowiska? Zaimplementowano chociaż opadające klapy od WC i zamarzające ogrzewanie?
Otóż może być zabawne. To nie jest takie proste jechać składem zgodnie z przepisami żeby nie wyłapać krytycznego błędu. Czasami napędzisz się i o sekundę spóźnisz z wciśnięciem "czuwaka" i masz np. godzinkę jazdy z głowy. Sam fakt utrzymania parowozu pod parą, trzymania czasu rozkładu, zapewnienie komfortu podróży pasażerom, utrzymanie ładunku na torach czy nie przejechanie stacji itp. wiele rzeczy potrafi przynieść sporo radości. Qrdl kilka razy był świadkiem jak na wentylu poszła wiązanka kiedy mi wagon podczas zmiany toru wyskoczył z szyn i po zabawie było.
Natomiast mówię jak ktoś nie targa 2,5 tonowej szyny do swojego ogródka, a na dźwięk SM42 nie uginają się kolana to w żaden sposób się nie przekona do tego tytułu i zawsze będzie słyszał/widział tylko "tuk tuk".
Ps. A wrzucanie dodatków chyba nie może być już prostsze albo na żywca się podmienia folder albo przez menagera plikami .rwp.