http://serwisy.gazeta.pl/film/1,22535,4444453.htmlWczoraj byłem w kinie. Jestem pod wrażeniem i gorąco polecam. To film wybitnie antyputinowski, jakby to powiedział Jarek K.
antyukładowy, pokazujący całą brutalność opratego na FSBowych i exKGBowych powiazaniach, życia politycznego w Rosji, o bezsensie wojen czeczeńskich, mentalności szpicla i donosiciela, jawnie stawiający oskarżenia władzy o przeszłe i aktualne działania...
Film jednak nie jest tak nachalny jak filmy Moore'a (to moja opinia). A smutek bijący od Litwinienki jest wyraźnie odczuwalny.