Panowie,
Wykonałem kilka lotów na Z-142, dla mnie rewelacja!
Rozbieg i oderwanie na prędkościach jak w realu, największym (miłym) zaskoczeniem był dzwonek ostrzegający
o przeciągnięciu, przydałby się jeszcze charakterystyczne łomotanie blach kadłuba przy wyprowadzaniu
z nurkowania, no i może jeszcze symulacja obcięcia silnika w locie plecowym po ok. 2 minutach.
Idzie weekend pod znakiem Zlina
