Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Kantyna => Dyskusje przy barze => Wątek zaczęty przez: PolBaj w Sierpnia 05, 2008, 09:00:34
-
Polecam :010: :010:
obejrzenie tego filmu. Nie twierdzę , że zawarte w nim teorie są w 100% prawdziwe, lecz trudno oprzeć się sugestiom i wątpliwością(wątpliwościom) o których mowa w filmie.
Polecam :010: :010:
_____http://wptv.wp.pl/wid,10218372,news.html (http://wptv.wp.pl/wid,10218372,news.html)_____
-
W zasadzie nic nowego nie wynika. Takich filmów jest naprawdę sporo. W swoim czasie dwie płyty DVD uzbierałem z materiałami o tym. Prawda raczej nigdy nie wypłynie, gdyż jeśli była by to "ustawka" to godziła by w isotę państwa, które ma za zadanie ich chronić. Moim zdaniem wszystko miało na celu dac retekst do wojenki która w dalszej perspektywie miała utrzymać amerykańską gospodarkę na jakimś poziomie w dobie światowej recesji i załatwić kilka zaległych spraw z niewygodnymi ludzmi.
-
Taa, swego czasu mój przyjaciel (taki z gatunku biegających po lesie z ASG) coś opowiadał o teoriach spiskowych z 11 września, mówił o tym jak najbardziej serio a ja po prostu popłakałem się ze śmiechu jak mi powiedział że samolot, na którym pasażerowie podjęli walkę z terrorystami tak naprawdę wylądował na tajnym lotnisku, dziurę w ziemi wysadziły tajne służby a ludzi z tej maszyny wzięto do hangaru i zagazowano.
[(Mały OT):Biedaczek, kiedyś uwierzył jak mu powiedziałem że butelki po piwie na zdjęciu to pomalowane łuski po pociskach artyleryjskich...]
-
Minęło 7 lat...
Kto chce nadal wierzyć w bajki o Al kaidzie, terrorystach itp. ma do tego prawo... ale dla myślących (ważne słowo) samodzielnie prawda o tym co działo się 11 IX 2001 jest oczywista i ewidentna... Na wszystko są twarde naukowe dowody, na których ignorowanie (z całym szacunkiem) może sobie pozwolić tylko ktoś [kolokwializm] bardzo niemądry ewentualnie totalny ignorant / ...choć i tak gołym okiem widać że sprawa śmierdzi z daleka. Wiedzą o tym starżacy, policjanci którzy tam byli na miejscu, wiedzą o tym rodziny ofiar, wie coraz więcej ludzi... Amerykanie sami sie zaatakowali - to była wewnętrzna robota. Problem polega jedynie na tym, że w wiadomościach o tym nie usłyszysz.... aaale :004: od czego ma sie własny mózg :001: Krótko. To co mowi sie mass mediach na ten temat nie ma nic lub prawie nic wspólnego z prawdą.
Amerykanie [tzn. nie moge sprecyzować dokładnie tej grupy, ale napewno zalicza sie do niej administracja G.W.Bush'a] sami sobie stworzyli "terrorystów" i "światowy terroryzm", następnie pojechali do Afganistanu żeby ich tam troche poganiać... Bin Ladena dotąd nie złapali... no cóż reszte historii świata post 11wrześniowego znamy wszyscy...
why??? - by mógł ktoś zapytać i słusznie...
For money :003:. Co prawda ropa to nie złoto i nie świeci sie tak jak ono ale można na niej zarobic i to nieźle... zresztą podobnie jak na samej wojnie :004: I to wszystko na ten temat.
Śmiać mi sie chce słysząc w telewizornii słowa: 11 września, Bin Laden, atak, terroryści wypowiadane w jednym kontekście... bo to g*** prawda! A świat to łyknął :007: i to jest dopiero przykre :008:
Pozdrawiam przebudzonych wolnych samodzielnie myślących ludzi :064: :023:
-
Minęło tyle lat... pojawiło się tyle różnych rzeczy związanych z zamachami. Dla wierzących w Al-Kaidę (że to ona zrobiła zamach) są dowody na to, że to właśnie oni. Dla ludzi co wierzą tutaj akurat w teorie spiskowe to właśnie spisek poparty "dowodami". Jak już wspomniano, trzeba samemu uznać co jest prawdą a co nie, bowiem tak jak było rzeczywiście się już nie dowiemy. Osobiście bardziej schylam się ku teorii, że to same USA zaatakowały siebie. Nie neguję istnienia Al-Kaidy, ani innych terrorystów bo to, że istnieją temu się nie zaprzeczy. Niemniej to co Stany robią po tych nieszczęsnych zamachach daje do myślenia gdy się to połączy w całość. A dlaczego to już wiadomo. Dla Pieniądza. On rządził, rządzi i będzie rządzić. kto będzie go mieć będzie wielki, kto nie, zejdzie na boczny tor. Możliwe, że i w tym przypadku pieniądz znów przyczynił się do wojen, tak samo jak to było w przeszłości...
-
Minęło 7 lat...
Kto chce nadal wierzyć w bajki o Al kaidzie, terrorystach itp. ma do tego prawo... ale dla myślących (ważne słowo) samodzielnie prawda o tym co działo się 11 IX 2001 jest oczywista i ewidentna... Na wszystko są twarde naukowe dowody, na których ignorowanie (z całym szacunkiem) może sobie pozwolić tylko ktoś [kolokwializm] bardzo niemądry ewentualnie totalny ignorant / ...choć i tak gołym okiem widać że sprawa śmierdzi z daleka. Wiedzą o tym starżacy, policjanci którzy tam byli na miejscu, wiedzą o tym rodziny ofiar, wie coraz więcej ludzi... Amerykanie sami się zaatakowali - to była wewnętrzna robota. Problem polega jedynie na tym, że w wiadomościach o tym nie usłyszysz.... aaale :004: od czego ma sie własny mózg :001: Krótko. To co mowi sie mass mediach na ten temat nie ma nic lub prawie nic wspólnego z prawdą.
Amerykanie [tzn. nie moge sprecyzować dokładnie tej grupy, ale napewno zalicza sie do niej administracja G.W.Bush'a] sami sobie stworzyli "terrorystów" i "światowy terroryzm", następnie pojechali do Afganistanu żeby ich tam troche poganiać... Bin Ladena dotąd nie złapali... no cóż reszte historii świata post 11wrześniowego znamy wszyscy...
why??? - by mógł ktoś zapytać i słusznie...
For money :003:. Co prawda ropa to nie złoto i nie świeci sie tak jak ono ale można na niej zarobic i to nieźle... zresztą podobnie jak na samej wojnie :004: I to wszystko na ten temat.
Śmiać mi sie chce słysząc w telewizornii słowa: 11 września, Bin Laden, atak, terroryści wypowiadane w jednym kontekście... bo to g*** prawda! A świat to łyknął :007: i to jest dopiero przykre :008:
Pozdrawiam przebudzonych wolnych samodzielnie myślących ludzi :064: :023:
Madryt i Londyn to też Bush? Powiedz to rodzinom ofiar o kontekście i że to g*** prawda. USA nie potrzebowała mordować własnych obywateli żeby najechać na Irak z resztą już zrobili to wcześniej interweniując w Kuwejcie. Nikogo też nie pytali się czy mogą ale właściwie po co? Europa jest słaba i podzielona, Rosja ma swoje problemy a Chiny interesuje tylko własne podwórko. Z tonu twej wypowiedzi wynika że wiesz najlepiej co się tam stało. Nie jestem naiwny i wiem że chodzi o ropę ale teorie spiskowe w stylu że sami się napadli są dla mnie śmieszne. Radzę czasami samemu pomyśleć zamiast karmić się programami typu fakty i mity w telewizorni. Bo podejrzewam że z tego źródła czerpiesz te niezbite " dowody ". Fajnie zrobione zdjęcia kilka chwytliwych teorii ze szczyptą poszlak które interpretuje się jako niezaprzeczalne dowody szybka akcja i dramatyczna muzyka robi wrażenie. :004:
-
Minęło 7 lat...
bla bla bla
Ja pier*****. Ty na poważnie?
I ty śmiesz tu ludzi pouczać o własnym mózgu i samodzielnym myśleniu? Przecież po przeczytaniu powyższego wiadomo, że ani o jednym ani o drugim nie masz zielonego pojęcia. Wystarczy pokazać ci filmik z jakąś spiskową teorią, gdzie jakiś pan bardzo poważnym głosem sugeruje pewne rzeczy, naginając fakty i już wszystko dla ciebie jest takie "oczywiste i ewidentne". Tzw. siła sugestii. Wszyscy dali się nabrać, ale nie ty. No brawo!
Tych żołnierzy na taśmach rozumiem, że też Bush w kominiarce zarzynał jak zwierzęta? No bo w końcu terrorystów nie ma na świecie, to tylko hamerykańska propaganda...
Normalnie brak słów. Skąd wy się ludzie bierzecie.
-
Ja pier*****. Ty na poważnie?
Śmiertelnie poważnie :008:.
Chłopaki, to co sie stało po 0901 czasu wschodnioamerykańskiego 11 września to są już tylko skutki...... i wszyscy je znają.
Natomiast, dlaczego? Nie dlatego, że jacyś fundamentalin radykalni islamiści z sobie tylko znanych powodów z mglistym Osamą Bin Ladenem na czele postanowili przeprowadzic największy w dziejach zamach i dać nauczke swojemu największemu wrogowi - szatanowi US & A. 11 września to była akcja zaplanowana dużo wczesniej, przez amerykanów [nie precyzuje o kogo chodzi... CIA, NSA, FBI, jakichkolwiek innych nie zidentyfikownych sił, wszystkich razem,, każdego po trochu - bo tego zwyczajnie nie wiem, i pewnie sie nie dowiem], fakt jest taki... 11 września to jest sprawka amerykanów, ich własna robota... dowody na to istnieją, pośrednie i bezpośrednie, są ewidentne dla 5cio latka i jest ich całe mnóstwo, a jeśli ich nie widzisz to Twoja sprawa Jascha :004: Tu nic nie trzyma sie kupy... no chyba że na przykład założyli byś my że prawa fizyki na chwile przestały obowiązywać poranka 11 IX. Jak myślisz.... :004: Jeśli więc chcesz wierzyć nadal że czarne jest białe a białe czarne bo tak mówią w tv to prosze... faktów medialnych jest pełno, a prawda jest tylko jedna...
Ja nikogo nie pouczam, nie nakłaniem do swojego zdania... przedstawiam tylko swój punkt widzenia. Każdy ma prawo oceniać wszystko wg własnych kryteriów, własnego rozumu... nikogo prawa do tego nie odbieram, przeciwnie wręcz namawiam do samodzielnego myślenia...
-
Diobeł , powiedziałeś dokładnie to co należało , Amerykanie którzy dbają o każdego swojego obywatela w opałach , poświęciliby własnych cywili żeby stworzyć pretekst ?
Większej bzdury nie można było sobie wymyślić , tym bardziej że druga strona nie zaprzecza.
Zagadka dotyczy raczej ataku na Pentagon czy tego samolotu który miał uderzyć w Kapitol,
a dokładniej wątpliwości co do małej ilości szczątków itd. o czym już było na tym forum.
Postu kolegi Norberta nie będę nawet komentował bo nie ma czego , faktycznie należę do tej grupy śpiących i nieświadomych.
Qrna jak pisałem tego posta kolega Nawiedzony odezwał się po raz drugi , ręce opadają .
-
Właśnie przed chwilą obejrzałem film 911 Mysteries - part I Demolitions. Mistrzowska robota z wyburzeniem tak dużych budynków (3 budynki WTC), tylko szkoda że nie ewakuowali wcześniej z niego ludzi, mało tego - tym co wyszli z niego kazano wracać z powrotem do biur bo tam jest ponoć bezpieczniej. No cóż - bez ofiar może nikt by się tym za bardzo nie przejął. Cieszę się że mieszkam w Polsce.
-
Jak było na prawdę nie dowiemy się pewnie nigdy, lecz za dużo jest nieścisłości wy stawiać bezpośrednio na jedna teorię. Faktem jednak jest, ze jeżeli to było zaplanowane i wykonane przez ichni rząd/służby/whateva, to nie byłby to pierwszy taki przypadek w historii i zdecydowanie nie ostatni - Rzym i Reichstag przychodzą mi na myśl ;)
-
Czegoś tu nie rozumiem jak młodzi i wykształceni ludzie mogą wierzyć w takie bzdury ,
przeraża myśl że wystarczy dobrze wykonany pseudodokument i bezkrytycznie uwierzycie
we wszystko co w nim pokazano.
Według mnie wynika to także z pewnej postawy w której dokładanie Amerykanom jest w dobrym tonie , tak jak zakładanie koszulek z Mao , towarzyszem Cze , czy innymi bandytami .
-
... fakt jest taki... 11 września to jest sprawka amerykanów, ich własna robota... dowody na to istnieją, pośrednie i bezpośrednie, są ewidentne dla 5cio latka i jest ich całe mnóstwo, a jeśli ich nie widzisz to Twoja sprawa Jascha :004: Tu nic nie trzyma sie kupy...
Ja nie widzę ani jednego dowodu w tym się różnimy. Dowód to jest coś co nie budzi żadnej wątpliwości. Równie rzetelne dowody można znaleźć w programach o duchach UFO itp.
-
Tam 11 września jakieś (pamiętam, bo właśnie wtedy kumpel zatelefonował, że mam włączyć TV, bo wojna, a ja właśnie się obudziłem :D ) Pearl Harbor nominowane jest w tej samej kategorii.
-
Według mnie wynika to także z pewnej postawy w której dokładanie Amerykanom jest w dobrym tonie , tak jak zakładanie koszulek z Mao , towarzyszem Cze , czy innymi bandytami .
Może bandytami dla ciebie, ale pewni ludzie uważają Che, Mao, Pol Pota, czy Stalina za bohaterów, a ich czyny jako konieczność tamtych czasów... wszystko zależy od punktu patrzenia i koloru okularów.
-
dowody na to istnieją, pośrednie i bezpośrednie, są ewidentne dla 5cio latka i jest ich całe mnóstwo, a jeśli ich nie widzisz to Twoja sprawa Jascha
Podaj choć jeden. Choć jeden bezpośredni dowód, tak jasny i niepodważalny, że "ewidentny dla 5latka". Tylko nie pisz, że Żydzi nie przyszli do pracy...
Przeraża mnie jak łatwo jest niektórym z was, jak napisał Leszek bądź co bądź wykształconym prawdopodobnie ludziom, namieszać w głowach. Jak oglądaliście "Bowling for Columbine" Micheala Moore'a też doszliście do wniosku, że za przemocą w szkołach amerykańskich stoi gra w kręgle!?
Cała ta hippisowska dyskusja jest poniżej mojej godności i szacunku dla tych, którzy stracili życie w zamachach i walce z terrorem (lub też jak kto woli - o ropę - jakby nie było dla mnie też słuszną sprawę).
-
Panowie http://pl.wikipedia.org/wiki/Trolling (http://pl.wikipedia.org/wiki/Trolling)
-
To jeszcze moje pięć groszy do tematu:
http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/tajemnice-11-wrzesnia-2001-r,1176233 (http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/tajemnice-11-wrzesnia-2001-r,1176233)
-
Ach, są goście, którzy mają niezbite dowody na to, że Ziemia jest płaska, a w przyszłości będą nami rządzić jaszczuroludzie z Plejad. Póki media kształtują poglądy na to co jest prawdą a co nie, nie wierzę nikomu, a swoje zainteresowania kieruję raczej w techniczne strony zamachu 9/11. Polecam szczególnie lekturę biogramki jednego z wykonawców zamachu: Mohameda Atty, http://en.wikipedia.org/wiki/Mohamed_Atta . Warto też rzucić okiem na jego kolegów. Zwłaszcza ciekawe są dane na temat ich młodości, wykształcenia, wyszkolenia lotniczego i wtapiania się w amerykańską społeczność...
-
Cała ta hippisowska dyskusja jest poniżej mojej godności i szacunku dla tych, którzy stracili życie w zamachach i walce z terrorem (lub też jak kto woli - o ropę - jakby nie było dla mnie też słuszną sprawę).
Wiesz co jest ironią? To oni (kimkolwiek są) śmięją się w tważ tym wszystkim którym udało im się wcisnąc ten kit, o "terrrorystach" z pustynii dokonujących największego w dziejach zamachu. Kpina !!! Szacunek i godność dla ofiar i rodzin zabitych będzie wtedy kiedy ujawniona zostanie prawda o tamtym dniu, puki co to sie jeszcze nie stało...
I wesz co Jasha... Twój problem polega na tym że myslisz schematami (jeśli źle oceniłem, wybacz, przepraszam) Jasne że zaraz rzuce paroma hasłami.... Żydzi, Masoni, Cze, narwany Michael Moore itp. itd. ble ble ble... i myslisz pewnie że już mnie rozsupłałeś i wszystko jasne (może jak dla Ciebie) ...jakiś nawlony nawiedzony gośc nie wie co mówi i pie**** głupoty... :004:
Otóż nie. Lubie Amreykanów, mam wielki szacunek do tego narodu i mysle że mogli byś my sie od nich wielu rzeczy nauczyć. Mnie jednak w tej sprawie nie interesuje polityka, ta czy inna opcja polityczna, światopoglądowa, jakakoliwiek... mnie interesują dowody, a te "fizyczne" przemawiają do mnie najbardziej... wystarczy jeszcze troche pomysleć i zaczyna sie rozjaśniać w głowie... zapewniam :004:!
Proponuje przeczytać, obejrzec i dojśc do własnych wniosków :004: A jeśli Ci sie nie chce, olejesz to zakładając z góry że wszystko to bzdury wyssane z palca jakichś nawlonych wariatów, lub wolisz CNN, FOX lub papke z TVN24 to już nic nie moge na to poradzić....
http://www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=113
- proponuje obejrzeć uważnie i spokojnie ( :008: )
1. http://video.google.pl/videosearch?q=911&hl=pl&emb=0&aq=f#
2. http://www.pentagonstrike.co.uk/pentagon_po.htm#Preloader
3. http://video.google.pl/videoplay?docid=-4429289437231286745&q=9%2F11+truth
4. http://video.google.pl/videoplay?docid=6545313046180631815&q=9%2F11+truth
5. http://video.google.pl/videoplay?docid=-710213549148507636&q=9%2F11+truth
6. http://www.metacafe.com/watch/210225/proof_of_9_11_conspiracy/
7. htttp://www.metacafe.com/watch/188903/x_files_fight_the_new_world_order/
8. Poczatek. Geneza tego wszystkiego http://video.google.pl/videoplay?docid=8797525979024486145&q=9%2F11+truth
9. http://video.google.pl/videoplay?docid=-609179074068244932&q=9%2F11+the+truth
10. http://video.google.pl/videoplay?docid=-4429289437231286745&q=9%2F11+the+truth
11. http://video.google.pl/videoplay?docid=-2466512233270858227
Uwaga! Większość filmów jest po angielsku, niektóre mogą już nie działać.
-
Ja nikogo nie pouczam, nie nakłaniem do swojego zdania... przedstawiam tylko swój punkt widzenia.
Nikogo nie nakłaniasz, nie pouczasz... ale bardzo chętnie nazywasz ludzi ignorantami i oskarżasz o niedostrzeganie rzeczy "ewidentnych dla pięciolatka", kiedy nie zgadzają się z twoimi poglądami. Norbert, czy tak się z ludźmi dyskutuje? Chcesz, żeby w rozmowie z tobą używano takich argumentów?
Nie zostałbyś tak zjechany gdybyś zachował minimum kultury.
-
Ok. Przepraszam za zbyt bezpośredni ton. Chciałem jedynie zaakcentować pewne kwestie.. rozmawiamy na ważki temat i chciałem zostać dobrze zrozumiany. Przepraszam jeszcze raz wszystkich których mogłem obrazić swoimi słowami, nie miałem takiego zamiaru.
-
Dla rozładowania napięcia polecam obejrzenie 9 odcinka 10 serii South Parku :002:, tam znajdziecie logiczne rozwiązanie tej zagadki :004:
( http://www.southparkstudios.com/episodes/103775/ )
-
Faktem jednak jest, ze jeżeli to było zaplanowane i wykonane przez ichni rząd/służby/whateva, to nie byłby to pierwszy taki przypadek w historii i zdecydowanie nie ostatni - Rzym i Reichstag przychodzą mi na myśl
Dlatego od dawna nie oglądam telewizji a w szczególności serwisów informacyjnych jako źródła najbardziej zmanipulowanej i przekłamanej wiedzy. Historia pokaże myślę za kilkadziesiąt lat kto za tym stoi (choć Roswell czy zabójstwo Keneddyego jest do dziś nie wyjaśnione), pewne jest że chodziło o pieniądze - tylko czyje.
-
Słuchajcie.
To jest psychologia tłumu. Na początku wszyscy byli w wielkim szoku, byli przerażeni, razem z wieżami zawalił sie fundament tożsamości amerykańskiej - poczucie bezpieczeństwa.
Na tym właśnie żerowali ci którzy tego dokonali. Ludzi bardziej obchodziło co sie dzieje z ich bliskimi, z nimi samymi i co będzie jutro, pojutrze za tydzień za miesiąc... a skoro Tv powtarzała bez przerwy to samo o Ben Ladenie i fanatycznych rządnych krwii arabskich terrorystach, ludzie poprostu uznali, że skoro w tv i wszędzie mówią to samo to musi być prawda. I uwierzyli (cały świat uwierzył).
Ale minął jakiś czas, emocje zaczeły opadać i ci sami ludzie zaczęli zadawać pytania ? Jak to możliwe żeby..., nie nie coś tu nie pasuje..., I mieli racje, bo dla kogoś postronnego (postronnej osoby chłodno analizującej fakty) od razu oczywistym było ze coś tu jest nie tak. Zaczęło sie od Pentagonu i B757 (gdzie sie podział u diaska ! wyparował ? a moze to nie był B757 !!!). Atta (wg oficjalnej wersji) i kilku jego towarzyszy mieli kilku godzinny nalot na Cessnie 150). Oni by nie byli w stanie trafić w miasto!!!, co dopiero mowić o budynkach. To była robota doświadczonego operatora, a same samoloty były zdalnie sterowane.
Albo kiedy dokładnie widać jak WTC w momęcie zawalania sie są po prostu wysadzane tak jak wysadza sie budynek przeznaczony do wysadzenia, co zresztą potwierdzją strażacy i policjanci, którym udało sie wyjść z tego piekła. Dlaczego cały gróz i pozostałośći natychmisast wywożono i przetapiano, a po to zeby nikt sie nie mógł dobrać do śladów po zinstlowanych tam wcześniej ładunkach wybuchowych, które to w istocie byly przyczyną zawalenia sie WTC. To zostało wielokrotnie potwierdzone zapisem magnitudy tektonicznej w trzech stacjach badawczych w samym NY. Taki budynek jak Twin Towers mógłby przetrzymać klikukrotne uderzenia nawet 747 z pełnymi zbiornikami. Karosen (nafta lotnicza)
nie miał tu zadnego wpływu na stal konstrukcyjną czy elementy nośne, bo spala sie w max. temp. 600 C, stal topi sie w temp ok 1400 stopni C.
Sprawa 757 który rozbił sie w Pensylwanii i wizyty FBI w domu
jednego ze świadków (który opowiedział lokalnej gazecie zupełnie odmienną wersję wydarzeń od tych co wiadomo było z tv). Grozili mu więzieniem itd. w razie gdyby miał ochotę o tym komuś jeszcze mówić.
Przykłady można by mnożyć. ....and the puzzles comes apart makes suddenly a whole new picture.....
To niee jest jakaś tam byle teoria spiskowa. To nawet nie jest teoria. To jest TEZA, poparta wieloma dowodami.
Ja wiem że dla niektórych to może być traumatyczne przeżycie... bo dla mnie było!, ale wiem już teraz że nie należy nigdy odrzucać żadnych możliwości - jakkolwiek one nieprawdopodobne by sie wydawały. Ci, którzy do tego doprowadzili, bardzo sie postarali i zrobili bardzo dużo, żeby prawda nie ujrzała światła dziennego, mimo to ludzie, to nie bydło (chociaż oni by chcieli żeby tak pozostało) ale istoty rozumne, potrafiące myśleć. Nie da sie ludziom wmówić że białe jest czarne, nawet kiedy powtarza to tv, radio i prasa.
Jestem więc spokojny o PRAWDE, ona zostanie ujawniona, prędzej niż póżniej, szybciej niż niektórzy myślą... :004:
-
Pomijając problem wagi dowodów, czy też ich braku, najbardziej zastanawia mnie fakt, że wszystko poszło tak łatwo. Porwanie wszystkich samolotów się udało, nikt się nie zorientował (jak to możliwe ?), jak się już zorientowali, to nie było myśliwców przechwytujących (jak to możliwe ?), a następnie wszystkie trzy samoloty, które doleciały no NY, trafiły w zamierzone cele, chociaż były pilotowane przez amatorów (jak to możliwe ?). Z tego co pamiętam z Discovery, w czasie drugiej wojny światowej, bardziej doświadczeni japońscy piloci, pilotujący mniejsze i wolniejsze samoloty mieli problemy z trafieniem nawet w lotniskowiec.
P.S.
Brak jakichkolwiek szczątków tego czwartego samolotu jest też co najmniej zastanawiający. Na wszystkich zdjęciach z katastrof lotniczych teren wokół miejsca uderzenia samolotu w ziemią jest zawsze usiany ogromną ilością szczątków, a tu nic ... Zazwyczaj też widać spore fragmnety niepalnych części silników, a tu nic ... Dziwne i tyle.
-
Nikogo nie nakłaniasz, nie pouczasz... ale bardzo chętnie nazywasz ludzi ignorantami i oskarżasz o niedostrzeganie rzeczy "ewidentnych dla pięciolatka", kiedy nie zgadzają się z twoimi poglądami. Norbert, czy tak się z ludźmi dyskutuje? Chcesz, żeby w rozmowie z tobą używano takich argumentów?
Nie zostałbyś tak zjechany gdybyś zachował minimum kultury.
Dokładnie. Kolega LMP słusznie zauważył w czym rzecz. Pewnie - w całej tej historii z zamachami są pewne nieścisłości i niejasności, które stanowią dobrą i żyzną glebę dla takich właśnie teorii. Normalnie uśmiecham się pod nosem, bo ja akurat nie jestem ich zwolennikiem. Jeśli ktoś mówi - "słuchajcie, ale czy nie dziwi was czemu to i tamto...", "wydaje mi się całkiem prawdopodobne, że...". Spoko, ludzie wierzą w różne rzeczy, masonerię rządzącą światem, wielki spisek żydowski, elfy i krasnale. Można sobie podebatować, podgybać.
Ale jak ktoś mi pisze "twarde naukowe dowody", "oczywiste, ewidentne" itp. i nazywa pośrednio lub bez- ludzi niepodzielających jego teorii - ignorantami, szarą ciemnotą nie potrafiącą samodzielnie myśleć, bezmyślną kukiełką żyjącą w świecie kłamstw kreowanych przez media... To krew się we mnie gotuje i w dyskusji na tym poziomie dla mnie taki człowiek jest po prostu hippisowskim oszołomem.
Tak nawiasem - do LOLa wysłałem cyniczny komentarz z onetu jak to wszyscy na wszystkim się znają. Każdy jest ekspertem od ładunków wybuchowych, burzenia wieżowców, spalania paliwa lotniczego itp. No przepraszam - był raport specjalnej komisji czy wieżowce mogły runąć w w wyniku ataku w taki sposób jak runęły i zostało to potwierdzone. Czy mam wierzyć ekspertom, czy ludziom, którzy na te argumenty jedyne co mogą z siebie wydusić - "no tak, bo oni też są częścią tego spisku".
Pomijając problem wagi dowodów, czy też ich braku, najbardziej zastanawia mnie fakt, że wszystko poszło tak łatwo. Porwanie wszystkich samolotów się udało, nikt się nie zorientował (jak to możliwe ?), jak się już zorientowali, to nie było myśliwców przechwytujących (jak to możliwe ?), a następnie wszystkie trzy samoloty, które doleciały no NY, trafiły w zamierzone cele, chociaż były pilotowane przez amatorów (jak to możliwe ?).
To się wydaje niemożliwe z perspektywy dzisiejszych zabezpieczeń i procedur, które nota bene zostały wprowadzone właśnie w konsekwencji 9/11. Trzeba pamiętać, że wtedy było łatwiej coś takiego osiągnąć. Zresztą nie ma rzeczy niemożliwych - są tylko mało prawdopodobne.
-
Ci którzy zorganizowali ten zamach postarali się żeby pozostać w cieniu. Jest pewne że dokładnie przeanalizowali i przewidzieli jakie skutki będzie miał ten atak.
Osama jest tylko przykrywką. Sam, nawet z Al-kaidą, nie byłby w stanie zorganizować takiego ataku, do tego trzeba fachowców. Ci fachowcy wiedzieli co robić bo ktoś ich tego nauczył. Bo wywodzą się ze służb specjalnych. Po upadku ZSRR i końcu "zimnej wojny" wielu fachowców z różnych stron świata zostało na lodzie. Jest bardzo prawdopodobne że znaleźli nową pracę i zaczęli bawić się w terroryzm. W ich fachu to nie pierwszyzna.
Ci którzy przewidzieli skutki ataku i reakcje rządów i rynków walutowych, zapragnęli na tym zarobić. Zdziwiłbym się gdyby było inaczej. W końcu zainwestowali ten zamach grube miliony. I z tego punktu powinny ruszyć poszukiwania mocodawców. Także, a może przede wszystkim, w USA.
-
Ale jak ktoś mi pisze "twarde naukowe dowody", "oczywiste, ewidentne" itp. i nazywa pośrednio lub bez- ludzi niepodzielających jego teorii - ignorantami, szarą ciemnotą nie potrafiącą samodzielnie myśleć, bezmyślną kukiełką żyjącą w świecie kłamstw kreowanych przez media... To krew się we mnie gotuje i w dyskusji na tym poziomie dla mnie taki człowiek jest po prostu hippisowskim oszołomem.
Oj Jasha. Jeszcze sie kiedyś mocno zdziwisz... pragne Cie zapewnić!!! Możesz mnie nazywać hipisowskim oszołomem, lub jak sobie tylko zechcesz... prawde mówiąc [kolokwializm] wisi mnie to... :004: Tu nie chodzi o mnie ani o Ciebie do diaska.... tu chodzi o te 3000 ludzi którzy zginęli jednego dnia... przemawia do wyobraźni prawda... Nie wiem jak Ty, ale ja nie lubie być okłamywany... natomiast 9/11 to było jedno wielkie kłamstwo... jeśli chcesz to moge sie założyć, jestem gotowy postawić na to każde pienądze. Pragniesz dowodów, odsyłam do linków 8 postów wyżej... one tam są, wystarczy kliknąc i włączyć mózg. Polecam :001:
All in all - każdy ma prawo wierzyć w co tylko zechce...
-
............................a następnie wszystkie trzy samoloty, które doleciały no NY, trafiły w zamierzone cele, chociaż były pilotowane przez amatorów (jak to możliwe ?). Z tego co pamiętam z Discovery, w czasie drugiej wojny światowej, bardziej doświadczeni japońscy piloci, pilotujący mniejsze i wolniejsze samoloty mieli problemy z trafieniem nawet w lotniskowiec.
ROTFLAMO
Trafiali w pas startowy ale nie mogli w lotniskowiec. Pewnie padało i wiało od podmuchu boforsów, pięćdziesiątek i dwudziestek. To ich znosiło na boki :karpik :karpik :karpik
................ Atta (wg oficjalnej wersji) i kilku jego towarzyszy mieli kilku godzinny nalot na Cessnie 150). Oni by nie byli w stanie trafić w miasto!!!, co dopiero mowić o budynkach. To była robota doświadczonego operatora, a same samoloty były zdalnie sterowane.
ROTFLAMO
Człowieku czy ty kiedykolwiek siedziałeś w kabinie samolotu podczas lotu?
Wiesz jaki poziom umiejętności reprezentuje ktoś kto przeszedł kilkanaście godzin treningu w locie?
Czy jak ktoś zacznie sie uczyć jazdy samochodem to ma problem w trafieniem w drogę tylko nosi go po całym polu?
Czy umiejętność jazdy do przodu musi się przekładać na umiejętność parkowania?
ps. Schmeisser, odkryli nas, trzeba będzie wysłać czarne helikoptery, Agenta K i J żeby posprzątali.
btw. Są na forum piloci , choćby od patyków, niech powiedza czy mieli by problem trafić w hangar na lotnisku z kosiaka :020:
-
btw. Są na forum piloci , choćby od patyków, niech powiedza czy mieli by problem trafić w hangar na lotnisku z kosiaka :020:
Jako pilot szybowca potwierdzam, że nie miał bym problemu :005:, natomiast szybowce nie latają z prędkością 900km/h... i nie ważą 150 ton... :004:
p.s. Doprawdy szkoda mi wszystkich, którzy jeszcze wierzą w oficjalną wersje... żyją sobie w nieswiadomości, tak jak w Matrixie - przyjemne prawda, wygodniejsze niż Prawda ...ale może jak kiedyś podadzą na CNNie to będą w stanie uwierzyć :007: @Ramzey, wiem, że jesteśmy w kantynie, ale powstrzymał bys sie od prześmiewczego tonu, tu chodzi o ludzkie życie, to tak na marginesie.
-
Jako pilot szybowca potwierdzam, że nie miał bym problemu :005:, natomiast szybowce nie latają z prędkością 900km/h... :004:
To przełóż to na 10x większy samolot, 10x większy cel i 10 x większą prędkość.
Ja nie wiem jak tobie ale ja przy prawie 300 mph czuję sie bardziej precyzyjny niż przy 60 mph
@Ramzey, wiem, że jesteśmy w kantynie, ale powstrzymał bys sie od prześmiewczego tonu, tu chodzi o ludzkie życie, to tak na marginesie.
Ja się nie śmieję z ofiar, więc nie widzę w tym niczego niestosownego.
Więc proszę Cię nie pouczaj mnie. Skup się na temacie a nie na doklejaniu ludziom etykietek.
-
wystarczy kliknąc i włączyć mózg
Widzę jednak, że nadal nie możesz pozbyć się tej jakże irytującej maniery kreowania się na jedynego oświeconego w wielkim ciemnogrodzie...
Doprawdy szkoda mi wszystkich, którzy jeszcze wierzą w oficjalną wersje...
Niepotrzebnie. Masz czas. Na pewno wszystkich przekonasz do swojej najprawdziwszej prawdy i uświadomisz im jak bardzo się mylą. W końcu 2Pac też nadal żyje. I zawija sreberka. W fabryce czekolady w Argentynie. (Należącej do Szefa... ale psssst nikomu ani słowa)
PS.
(http://img66.imageshack.us/img66/4332/d079093az0.gif)
-
Widzę jednak, że nadal nie możesz pozbyć się tej jakże irytującej maniery kreowania się na jedynego oświeconego w wielkim ciemnogrodzie...
Otóż zmartwie Cię... takich "oświeconych" (http://forum.31blot.mil.pl/upload/ideaguy.gif) jest w tym "ciemnogrodzie" coraz więcej i stale w szybkim tempie ich przybywa :004:...
Wiesz, wyśmiać można wszystko Jascha.... teraz to dopiero pokazałeś swój wielki szacunek dla ofiar i ich rodzin... Żyj sobie w wykreowanej medialnej rzeczywistości skoro tak Tobie wygodnie, tylko nie mów że inni też tak muszą... Z Bogiem (o ile taki istnieje) :004:.
Nie będe nikogo przekonywał na siłe, to nie ma sensu...! każdy jest wolnym człowiekiem i ma prawo wyboru w co chce wierzyć, nawet jeżeli przypadkiem jest to kłamstwo - oczywiście równeż ma takie prawo heh :007:, bo łatwiej, prościej, wygodniej... jakkolwiek, heh szkoda gadać... No comment :008:
To jest moje zdanie na ten temat... a KAŻDY NIECH WIERZY W CO ZECHCE...
-
Jejku człowieku i z twoich składek będę się utrzymywał będąc na emeryturze ?
Człowieku przecież ty totalny oszołom jesteś. Po pierwsze, zaczynasz na dzień dobry od nazwania wszystkich debilami, potem reszty którzy zostali super debilami. Pominę kwestię zasadności twoich tez, lecz sądzę że zaraz mi powiesz, że Matrix to prawda.
Przyznaj się co brałeś jak czytałeś te artykuły na temat globalnego spisku, a będę wiedział czego zabraniać mojemu dziecku.
Proponuję moderatorom zamknąć temat, chyba że pozostawimy go jako lol 3.
-
.................. zaraz mi powiesz, że Matrix to prawda.
..............................
A nie prawda? miliony ludzi widziało w kinie!
-
Minęło 7 lat...
(...) Na wszystko są twarde naukowe dowody (...)
Nie mam teraz czasu na dłuższą wypowiedź, więc czepię się tego jednego fragmentu, który wystarczy żeby nabrać dużego dystansu do tego, co piszesz. Sugeruję poczytać metodologów nauki, na początek klasyków: Einstein, Poincare, Popper, Kuhn, Lakatosh. Jak przebrniesz przez choćby połowę z nich i złapiesz choćby ogólny pogląd na to jak wygląda uprawianie nauki, to na drugi raz taka głupota jak powyżej (mam na myśli zacytowany zwrot, do całości wypowiedzi odniosę się później) nie przejdzie Ci przez gardło. Tylko uważaj, przy okazji mogą najść Cię wątpliwości co to w ogóle jest ta prawda, której tak pragniesz, i jakimi drogami miałaby wyjść na jaw, a przede wszystkim, jak już wyjdzie, to jak zweryfikować, czy to już ta prawdziwa prawda ;-)
Przepraszam za wtrącenie na boku, ale takie mam zboczenie, że termin "twardy dowód naukowy" tudzież "udowodniono naukowo" działa na mnie, jak płachta na byka.
-
Przepraszam najmocniej, że się wcinam, ale niech mi ktoś powie PO CO DYSKUTUJECIE Z NIM .... ??
-
Temat zamykam. To już nie jest dyskusja.
-
Nie mam teraz czasu na dłuższą wypowiedź, więc czepię się tego jednego fragmentu, który wystarczy żeby nabrać dużego dystansu do tego, co piszesz. Sugeruję poczytać metodologów nauki, na początek klasyków: Einstein, Poincare, Popper, Kuhn, Lakatosh. Jak przebrniesz przez choćby połowę z nich i złapiesz choćby ogólny pogląd na to jak wygląda uprawianie nauki, to na drugi raz taka głupota jak powyżej (mam na myśli zacytowany zwrot, do całości wypowiedzi odniosę się później) nie przejdzie Ci przez gardło. Tylko uważaj, przy okazji mogą najść Cię wątpliwości co to w ogóle jest ta prawda, której tak pragniesz, i jakimi drogami miałaby wyjść na jaw, a przede wszystkim, jak już wyjdzie, to jak zweryfikować, czy to już ta prawdziwa prawda ;-)
Przepraszam za wtrącenie na boku, ale takie mam zboczenie, że termin "twardy dowód naukowy" tudzież "udowodniono naukowo" działa na mnie, jak płachta na byka.
Ta metodologia nauk to kij, który ma dwa końce, więc trudno mówić o jakiś podstawach rzetelnych badań, podjętych przez wspólnotę badawczą.
1. Nie ma dostępu do wszystkich źródeł na podstawie, których powstały oficjalne raporty.
2. Nie ma mowy o eksperymentach, które byłby powtarzalne, tj. należałoby przeprowadzić podobne uderzenia samolotów na podobne obiekty, ew. stworzyć modele, które byłyby oparte na wiarygodnych danych (ptrz. p. 1).
3. Chyba najważniejsze w tym wszystkim jest to, że powołując się na Poppera warto wspomnieć o tzw. falsyfikacjonizmie, czy też - używając pierwotnego określenia C.S. Peirce`a - fallibilizmie. W skrócie polega to na tym, że nie ma teorii naukowej, której nie dałoby się sfałszować, czy też w odpowiedniej perspektywie czasowej podać faktów, które by jej przeczyły. Tak więc każda teoria "oczekuje" aż ktoś ją sfałszuje, poda dowody (fakty), których nie sposób ową teorią opisać. Oznacza to, że "teoria bin Ladena" jest równie falsyfikowalna jak "hipoteza rządu USA". Podobnie sfałszowano teorię Ptolemeusza, Newtona a nawet... Kopernika (bo to nie Słońce jest centrum wszechświata).
pozdrawiam,
qrdl "** babciny erros**"