Słuchajcie.
To jest psychologia tłumu. Na początku wszyscy byli w wielkim szoku, byli przerażeni, razem z wieżami zawalił sie fundament tożsamości amerykańskiej - poczucie bezpieczeństwa.
Na tym właśnie żerowali ci którzy tego dokonali. Ludzi bardziej obchodziło co sie dzieje z ich bliskimi, z nimi samymi i co będzie jutro, pojutrze za tydzień za miesiąc... a skoro Tv powtarzała bez przerwy to samo o Ben Ladenie i fanatycznych rządnych krwii arabskich terrorystach, ludzie poprostu uznali, że skoro w tv i wszędzie mówią to samo to musi być prawda. I uwierzyli (cały świat uwierzył).
Ale minął jakiś czas, emocje zaczeły opadać i ci sami ludzie zaczęli zadawać pytania ? Jak to możliwe żeby..., nie nie coś tu nie pasuje..., I mieli racje, bo dla kogoś postronnego (postronnej osoby chłodno analizującej fakty) od razu oczywistym było ze coś tu jest nie tak. Zaczęło sie od Pentagonu i B757 (gdzie sie podział u diaska ! wyparował ? a moze to nie był B757 !!!). Atta (wg oficjalnej wersji) i kilku jego towarzyszy mieli kilku godzinny nalot na Cessnie 150). Oni by nie byli w stanie trafić w miasto!!!, co dopiero mowić o budynkach. To była robota doświadczonego operatora, a same samoloty były zdalnie sterowane.
Albo kiedy dokładnie widać jak WTC w momęcie zawalania sie są po prostu wysadzane tak jak wysadza sie budynek przeznaczony do wysadzenia, co zresztą potwierdzją strażacy i policjanci, którym udało sie wyjść z tego piekła. Dlaczego cały gróz i pozostałośći natychmisast wywożono i przetapiano, a po to zeby nikt sie nie mógł dobrać do śladów po zinstlowanych tam wcześniej ładunkach wybuchowych, które to w istocie byly przyczyną zawalenia sie WTC. To zostało wielokrotnie potwierdzone zapisem magnitudy tektonicznej w trzech stacjach badawczych w samym NY. Taki budynek jak Twin Towers mógłby przetrzymać klikukrotne uderzenia nawet 747 z pełnymi zbiornikami. Karosen (nafta lotnicza)
nie miał tu zadnego wpływu na stal konstrukcyjną czy elementy nośne, bo spala sie w max. temp. 600 C, stal topi sie w temp ok 1400 stopni C.
Sprawa 757 który rozbił sie w Pensylwanii i wizyty FBI w domu
jednego ze świadków (który opowiedział lokalnej gazecie zupełnie odmienną wersję wydarzeń od tych co wiadomo było z tv). Grozili mu więzieniem itd. w razie gdyby miał ochotę o tym komuś jeszcze mówić.
Przykłady można by mnożyć. ....and the puzzles comes apart makes suddenly a whole new picture.....
To niee jest jakaś tam byle teoria spiskowa. To nawet nie jest teoria. To jest TEZA, poparta wieloma dowodami.
Ja wiem że dla niektórych to może być traumatyczne przeżycie... bo dla mnie było!, ale wiem już teraz że nie należy nigdy odrzucać żadnych możliwości - jakkolwiek one nieprawdopodobne by sie wydawały. Ci, którzy do tego doprowadzili, bardzo sie postarali i zrobili bardzo dużo, żeby prawda nie ujrzała światła dziennego, mimo to ludzie, to nie bydło (chociaż oni by chcieli żeby tak pozostało) ale istoty rozumne, potrafiące myśleć. Nie da sie ludziom wmówić że białe jest czarne, nawet kiedy powtarza to tv, radio i prasa.
Jestem więc spokojny o PRAWDE, ona zostanie ujawniona, prędzej niż póżniej, szybciej niż niektórzy myślą...
