Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Lotnisko => Technika, wojskowość i zagadnienia militarne => Wątek zaczęty przez: zack w Lutego 19, 2013, 08:50:57
-
Pierwszy raz widzę coś takiego.
Załoga musiała zginąć potworną śmiercią (jeden sie jakoś uchował).
Właściwa akcja od 0:58
http://www.youtube.com/watch?v=fGd1Zjtvr8Y
-
Wygląda to tak jakby mu się przedział amunicyjny zapalił.
-
Za cenę zmniejszenia załogi i całego czołgu, człowiek radziecki otrzymał karuzelę z amunicją i ładunkami w przedziale załogi, praktycznie pod nogami. Taki czołg z automatem ładowania może strzelać szybciej, ale trafiony wygląda często właśnie tak, a jak dobrze walnie to i wieży się potrafi pozbyć.
Na tanksimie możecie sobie obejrzeć więcej takich rozlatujących się tanków.
-
Uchował się, bo go wydmuchało. Ten czołg oberwał, czy coś nie poszło przy oddaniu strzału? A gość z panzerfaustem jakiś domontowany mi się wydaje.
-
No przecież nawet widać jak dostał.
-
Taki czołg z automatem ładowania może strzelać szybciej,
Nie do końca. Długotrwała szybkostrzelność jest wyższa, ale chwilowa niższa. A że nikt nie chce na raz wypstrykać się z całego magazynka więc wyższość automatu nie jest aż taka oczywista.
-
Nie do końca. Długotrwała szybkostrzelność jest wyższa, ale chwilowa niższa. A że nikt nie chce na raz wypstrykać się z całego magazynka więc wyższość automatu nie jest aż taka oczywista.
Podejrzewam, że większą rolę odgrywa tu ekonomia. Odpada jeden członek załogi, nie trzeba go karmić, szkolić, itd. Taka chwilowa szybkostrzelność pewnie przydaje się w momencie jak walczymy z większymi siłami wroga z drugiej strony każda sekunda urwana z ładowania może być życiodajna dla całej załogi. Innymi słowy jeden automat może przyczynić się do przeżycia trzech członków kosztem jednego. Tudzież wszyscy się palą żywcem i giną stosunkowo szybko :evil:.
-
A czemu te inne czołgi takie spokojne? Jeden się ruszył od niechcenia, drugi niespiesznie oglądał sobie okolicę, normalnie piknik. Jakby nie bali się, że ktoś im zaraz dmuchnie z drugiej rury...
Podejrzewam, że większą rolę odgrywa tu ekonomia. Odpada jeden członek załogi, nie trzeba go karmić, szkolić, itd.
Ekonomia? U Ruskich? Przecież ludzi u nich mnogo...
-
Nie do końca. Długotrwała szybkostrzelność jest wyższa, ale chwilowa niższa. A że nikt nie chce na raz wypstrykać się z całego magazynka więc wyższość automatu nie jest aż taka oczywista.
Wcale nie uważam, że automat w takiej wersji to jakieś super rozwiązanie. Ot po prostu inne podejście do tematu które ma swoje zady i walety.
Ekonomia? U Ruskich? Przecież ludzi u nich mnogo...
Ale oprócz jednego członka załogi można urwać przy okazji jakieś 15 ton stali, wstawić mniejszy silnik bez pogorszenia osiągów i obniżyć sylwetkę.
A czemu te inne czołgi takie spokojne? Jeden się ruszył od niechcenia, drugi niespiesznie oglądał sobie okolicę, normalnie piknik. Jakby nie bali się, że ktoś im zaraz dmuchnie z drugiej rury...
Przecież w bliższym czołgu widać, że dowódca obserwuje kierunek z którego przyleciał prezent. Poza tym co tu się dziwić, że stoją w miejscu. Należałoby się dziwić, że stoją sobie same w mieście bez osłony piechoty, jak kiedyś rosyjskie czołgi w Groznym. Nawet efekt podobny. :evil:
-
Pierwszy raz widzę coś takiego.
Załoga musiała zginąć potworną śmiercią (jeden sie jakoś uchował).
Właściwa akcja od 0:58
http://www.youtube.com/watch?v=fGd1Zjtvr8Y
Fakt, koszmar. Widziałem już coś podobnego w TV. Jak czołg oberwał, to wieża podskakiwała jak przykrywka na garnku. Tylko inny efekt płomieni (?). Wyglądały one raczej jak fajerwerki. Mnóstwo iskier i pomniejszych wybuchów nad czołgiem. Pomiędzy wieżą a kadłubem ogień walił jak z palnika. Nie pamiętam z czego oberwał, ale z jakiejś broni dla piechoty. Może ktoś to kojarzy lepiej.
Aha, i załogi w środku nie było - ćwiczenia na poligonie, a nie wojna.
-
VB_TAG_yello -- oberwał z czegoś takiego:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Granatnik_RPG-29
Koleś miał otwarty właz i go siła wybuchu wyrzuciła na zewnątrz zwróćcie uwagę że nie ma butów i gacie w strzępach...
Co do taktyki walki tych T72 to się nie wypowiem bo nie ogarniam rozumkiem co niby miały zrobić same na placu bez piechoty w otoczeniu górujących nad nimi budynków....
-
Na mój gust filmik to fake w części bez czołgów, w 5 sek widać jak coś podłużnego wlatuje mu w tyłek. Tam jest chyba też część magazynu amunicji. Gość który wycofuje się spod tanka to albo pod nim siedział albo wyszedł dolnym wlazem ewakuacyjnym. Tylko że ten wskaż jest chyba z przodu? To by trochę utrudniało wyjście spod tyłu czołgu.
-
To jest wycinek większego materiału
Uwaga 18+ http://www.wykop.pl/link/1411977/czlowiek-kontra-czolg/
a tutaj niby najlepszej jakości nie repostowany materiał: http://www.tankkill.valkvideos.nl/
-
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktoś by przeżył w środku tej puszki to trafienie. Zwykły kinetyczny z Tygrysa masakrował załogę Shermana samym wzrostem ciśnienia wewnątrz bez żadnego pożaru etc. Czy może przedział kierowcy jest jakoś odseparowany? A może to jakiś klient, który robił za"eskortę" i siedział pomiędzy czołgami? Obok takiego trafionego też nie powinno być przyjemnie.
-
Zwykły kinetyczny z Tygrysa masakrował załogę Shermana samym wzrostem ciśnienia wewnątrz bez żadnego pożaru etc - nieprawda, nie zawsze...
Oj Wind_Of_Peace - nie znasz się na puszkach polecam poczytać na DWS.org:
http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=72&t=11177
Piszą znawcy w tym byli pancerniacy z naszego wojska...
-
Nawet nie śmiem się znać, ale jest też np. taki film. Czołg raczej nie wygląda na zjarany pożarem "karuzeli" z amunicją, a załoganci niezależnie skąd wyjmowani nie wyglądają najlepiej.
http://www.liveleak.com/view?i=14c_1326407086 (http://www.liveleak.com/view?i=14c_1326407086)
Niemniej, moja wątpliwość dotyczy gostka na filmie z T-72. Czy faktycznie był wewnątrz w momencie trafienia.
-
Tak. Kiedyś się temu przyjrzałem i widać przez ogień jak leci wykonując bardzo szybkie obroty.
EDIT: 04:20.
-
Przejeżdżali przez skrzyżowanie na czerwonym świetle
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=gNiq-6E0qHU
http://www.youtube.com/watch?v=JtxjjQnrHI8
http://www.youtube.com/watch?v=7k-szX1m1Kk
http://www.youtube.com/watch?v=4DOX2MmsoSY
Te źle zaparkowały
http://www.youtube.com/watch?v=NZAMOq1l36w
http://www.liveleak.com/view?i=efd_1359283940
http://www.liveleak.com/view?i=b16_1359334485
Ten musiał złamać naprawdę wiele przepisów ruchu drogowego...
http://www.youtube.com/watch?v=2uycDyykbJQ
-
Po pierwsze co to za broń ałłach akbar i gdzie to można kupić, cena nie gra roli bo dobrze działa :)
Po drugie widać że chłopaki od wpuszczania samotnych czołgów do miasta studiowali na Akademii Frunzego. Tylko że tam już w połowie lat 90 Graczow napisał erratę do tej taktyki :)
ps. co do filmiku to chodziło mi 1.55 sek, pisałem z telefonu i dlatego takie szopki.
-
Tu dokładna analiza sfilmowanego wydarzenia:
http://gurkhan.blogspot.com.au/2013/01/blog-post_27.html
Natomiast co do przeżywalności czołgistów to ogromną rolę odgrywają środku ochrony osobistej - czytaj odpowiednie wdzianko. Największym zagrożeniem dla tankmena są chmary odłamków i pożary. Kamizelka przeciwodłamkowa + hełm + niepalny kombinezon potrafią 2-2,5x zwiększyć prawdopodobieństwo przeżycia. Doskonale to pokazały nawet walki w Czeczenii, gdzie czołgi mimo nieraz wielokrotnych uderzeń, a nawet i penetracji strumieni kumulacyjnych (i mitologizowany wzrost ciśnienia wewnętrznego po trafieniu wcale nie był tu dla załogi zabójczy) były technicznie sprawne, ale załoga ubrana z standardowy kombinezon i zwykłą "uchatkę" nie była zdolna do walki z powodu ran od odłamków.
Temat jest także bardzo istotny z naszego punktu widzenie, bo doskonale widać, że nasi czołgiści nie podążają na najnowszymi trendami mody i decydenci ciągle fundują im klasykę mody pancernej...
-
W Iraku jeden Abrams oberwał z RPG 29 (prawdopodobnie) w bok i strumień kumulacyjny przeszedł przez cały przedział załogi, wbił się na kilka centymetrów w przeciwną burtę. Po drodze rozpruł oparcie fotela celowniczego ale celowniczemu nic się nie stało. Drugi wypadek to było przebicie dolnej przedniej płyty w brytyjskim Challenger 2, również głowicą kumulacyjną i tutaj kierowca stracił nogę ale reszcie załogi nic się nie stało. Tak więc jeśli strumień kumulacyjny nie trafi w amunicję lub członka załogi albo jakiś istotny element czołgu to nie wyeliminuje go z walki. Dużo zależy więc od tego jak rozmieści się te komponenty. W rosyjskich czołgach nie jest to zbyt optymalne jak widać.
-
Może ktoś to kojarzy lepiej.
http://www.youtube.com/watch?v=8ARjuTKdiIk
Też zrobiło to na mnie wrażenie. Jakby gotował się od środka, po małym, zdawałoby się, niegroźnym trafieniu.
-
To jest wycinek większego materiału
Uwaga 18+ http://www.wykop.pl/link/1411977/czlowiek-kontra-czolg/
a tutaj niby najlepszej jakości nie repostowany materiał: http://www.tankkill.valkvideos.nl/
24:12s a zwłaszcza 24:26s, to jakieś rakiety powietrze-ziemia spadają na miasto?
-
Ten czołg z kolei stanął na przejściu dla pieszych i zablokował całą uliczkę
http://www.youtube.com/watch?v=gz0THnMd8lg
-
Zwykły kinetyczny z Tygrysa masakrował załogę
Zwykły kinetyczny przelatywał 11 razy przez każdy metr sześcienny objętości czołgu w ciągu sekundy.
Inna idea przyświeca konstrukcji pocisku kinetycznego i chemicznego.
-
Zwykły kinetyczny przelatywał 11 razy przez każdy metr sześcienny objętości czołgu w ciągu sekundy.
Brzmi oryginalnie niczym teza o różnicowym wychylaniu usterzenia w P-47.
-
Statystyka jest jak k..a, każdy dostanie to czego oczekuje :D Ale z drugiej strony jak sięgniesz do 'Od Narviku do Falaise' Deca i znajdziesz opis usuwania załogi z trafinego czołgu za pomocą wiader oraz dużej ilości prezerwatyw ....coś w tym jest jednak :D
-
Proszę zlinkować moje posty.
Zaciekawiłem sam siebie tym Decem i sięgnąłem po niego. Naprawdę fajnie napisana książka przez człowieka który musiał być naprawde świetnym żołnierzem i dowódcą, a do tego poprawnie identyfikował niemieckie rodzaje uzbrojenia, bo czytając wspomnienia takich farmerów każdy czołg to Tygrys, każdy kawałek rury to 8,8 cm (rofl specjaliści z 101 dywizji wleźli kiedyś na baterię haubic 105 mm , i we wspomnieniach zdegradowano je do 8.8 cm) a seria z poczciwego szmajsera to ostrzał z mg42.
Jedna rzecz mnie tylko zbulwersowała. A mianowicie stwierdzenie ' po Rommlu dowodzenie objął generaloberst Von Kluge, będąc o klasę lepszy niż Rommel, ale i tak ciągle o klasę gorszy od Monty'ego'
Nie jest to cytat dosłowny ale sens został zachowany.
I tak sobie myślę. Rommel był błyskotliwym dowódcą niewątpliwie, bardzo twórczo podchodzącym do idei wojny manewrowej. Miał spore doświadczenie, sięgające pierwszej wojny. Był rozsądnym człowiekiem widzącym potrzebę usunięcia Hitlera.
Był również wredny i pamiętliwy :D w ujęciu relacji międzyludzkich. Von Kluge spod ogona sroce też nie wypadł, i również był rozsądnym człowiekie. Czy był o klasę lepszy od Rommla? Nie mam pojęcia, na pewno nie wyglądał na zdjęciach tak kozacko jak Rommel z goglami na czapce, stojący na fotelu Horcha prowadzonego przez osobistego adiutanta o wyglądzie mordercy niemowląt. Wizerunek medialny to podstawa.
Ale żeby QRA od nich o klase lepszy był Wicehrabia El-Alamein ;D :D ? Monty był kiepskim dowódcą, żadnym strategiem a swoją pozycję zawdzięcza w dużej mierze psiej lojalności względem Ike'go. To fakty. WIęc o co chodziło Decowi.
A może bęcki jakie dostali na dzień dobry na kontynencie (mam na myśli tych co przeżyli wsparcie udzielone przez Amerykańskie lotnictwo pewnego dnia :D ) miały wpływ na jeego opinie?
-
http://www.youtube.com/watch?v=udH9uveEQOY
-
http://www.youtube.com/watch?v=E5Rk_erL98E
-
Zaskoczyło mnie w okolicach 3 minuty - oddają strzał, chmura kurzu że nic nie widać, a oni reload i kolejny ogór, reload i znów. Strzelają na ślepo czy mają tam jakieś geraty do widzenia przez pył?
-
W 3:05 T-72 wjeżdża na minę lub ied a później jest aleja RPG.
-
Tym razem czołg robi kuku:
http://www.liveleak.com/view?i=8ad_1363272750
-
Kolejny film. Z opisu: T-72 3 razy oberwał z RPG. Wydaje się jakby drugi czołg wyciągał tego ostrzeliwanego spod ognia.
http://www.liveleak.com/view?i=c56_1363981215 (http://www.liveleak.com/view?i=c56_1363981215)
-
Oni wycierają sobie... twarze tym ałłachem, niemalże jak u nas niektórzy pewną szacowną kobietą.
-
http://youtu.be/LGvnK88CUBo?t=41m8s
-
Koledzy bardziej obeznani powiedzcie - po co te czołgi tak samotnie krążą po mieście? Jak dla mnie, to sprawdzanie kto ma twardsze conchoas - czołgiści czy strzelcy RPG...
-
Koledzy bardziej obeznani powiedzcie - po co te czołgi tak samotnie krążą po mieście? Jak dla mnie, to sprawdzanie kto ma twardsze conchoas - czołgiści czy strzelcy RPG...
Jak zostało to zauważone w podobnym wątku o śmigłowcach jest działanie kompletnie bez sensu, jak cała ta wojna. Czołg w mieście bez osłony piechoty jest łatwym celem. Ci w czołgu może mają większe poczucie bezpieczeństwa i teoretycznie większą siłę rażenia ale jak pokazują obrazki niektórzy szybko z nich wyskakują. Poza tym co mają robić? Każą jeździć to jeżdżą czy im się to podoba czy nie wykonują rozkazy.
Poza tym jeszcze jedna myśl mi się nasunęła. Może na jedną ubitą załogę czołgu wraz z czołgiem mogło by zostać odstrzelonych dziesięciu piechociarzy, bo tam pod prześcieradłem każdy ma kałacha lub inny samopał, a jak wiadomo w czołgu ciężej kogoś dosięgnąć z karabinu ;).
-
Może na jedną ubitą załogę czołgu wraz z czołgiem mogło by zostać odstrzelonych dziesięciu piechociarzy, bo tam pod prześcieradłem każdy ma kałacha lub inny samopał, a jak wiadomo w czołgu ciężej kogoś dosięgnąć z karabinu
Ale to się Mazaku nie opłaca pieruńsko finansowo, raz koszt tanka, dwa koszt wyszkolenia czołgisty.
-
Zależy jak się na to patrzy. Zakładając, że taki partyzant w klapkach Kubota i sweterku jest w stanie odstrzelić 3-4 żołnierzy stosunkowo regularnie i bez większego kłopotu lub raz na jakiś czas wystrzelić w kosmos jeden stary zardzewiały czołg i czterech ludzi, bo o RPG trudniej to może wcale nie być już takie oczywiste. Czołgów do walki może im nie braknąć, gorzej jak im żołnierzy braknie albo będą tyłkami trzęśli i uciekną z pola walki.
Z punktu finansowego to z pewnością taka konserwa jest droższa :). Wszystko to moje luźne i wesołe przemyślenia, więc nie będę się upierał.
-
Mnie za to nurtuje jeszcze inna kwestia. Co siły rządowe chcą takimi pancernymi wypadami osiągnąć? Może i wyszkoleniem kadra dowódcza nie grzeszy, ale to takie żołnierskie abc... Tak nie zdobywa się miast! Dziwne to wszystko. Na dodatek widzę, że już obie strony dokumentują swoją aktywność w HD. Jeszcze trochę i będzie live!
-
Przeciwnik z chęcią by taki live oglądał :ponury:
Taktykę rzeczywiście mają dziwną. Na kilku filmach mieszane oddziały przywożą/zabierają piechotę, patrolują kwartał ulic a inni stoją czekając nie wiadomo po co, będąc łatwym celem.
-
Mam wrażenie, że to taka wojna durniów jak pierwsza rosyjska wycieczka po Groznym. Nieświadomość zagrożenia, ignorancja i lekceważenie przeciwnika. A przecież z podstawami taktyki walki w miescie można się zapoznać w książeczkach Ospreya...
-
Czysty terror, oni nas kamieniami i RPG, a my ich czołgami, lotnictwem itd. Demonstracja siły.
-
T-72 i BWP-2 z Schürzen własnej roboty, w pakiecie z gruzem i płytami betonowymi.
http://youtu.be/R0hD6T6Ke5E
-
Kostki ERA to rozumiem tylko na pokaz na tych czołgach są ? Bo tak obudowane siatką absolutnie nie spełnią swojej roli.
-
Ja myślę że to się dobrze komponuje z całością dookoła. Pod każdym względem.
-
Rzut granatem za 10 pkt.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=VoFRXks2X68
-
Czy oni tam do czołgów wsadzają ludzi z łapanki? Co robił kierowca w tym czasie? Przecież powinien wszystko widzieć?
-
Nie to już chyba jakaś ustawka albo jaja absolutne gość podbiega dwa razy jak do kiosku po papierosy ... to chyba ściema a czołg był pusty....
-
Czołg nie pusty bo strzela. Kierowca nie widział bo czołg ustawiony dupą/bokiem do podbiegającego. Reszta patrzy "za celem". Tak sobie tylko zgaduję.
Tylko czemu włazy otwarte w takim razie?...
-
Ja pier..., przecież on zapakował ten granat do lufy! To są jakieś jaja, kto tam siedzi w tych czołgach?
-
Ten strzał to pierwsza próba, pewnie od wybuchu w lufie otworzył się zamek więc drugi granat zapalił czołg. A czołg pusty, bez załogi.
-
Też tak myślę. Ałłachy zamiast zdobyć maszynę, to sobie nagrali ładnego jutuba. Swoją drogą ciekawe, czy ci z drugiej strony również mają "Boga z sobą" ;)
-
Filmik ma niewątpliwie charakter propagandowy. W pierwszej scenie widać bojowników jak się ustawiają do filmowania (zapewne z komórki). Widać na niej "Sprintera" i człowieka który, odbiera mu granatnik RPG i nakazuje przejście do budynku. Druga scena pozornie nie ma nic wspólnego z treścią filmu. Poza tym że, kamerzystę trochę "przewietrzyło". W trzeciej scenie "sprinter" dobiega do czołgu wrzuca ładunek wybuchowy (granat?). Czołg oddaje strzał. wyraźnie to widać , wóz wyraźnie się przechyla. Tylko odrzut działa powoduje tego typu przechył. Należy założyć że, załoga jest w wieży. Po wystrzale widać że, za lufą "coś" wybucha. Czy to jest ładunek wcześnie wrzucony do lufy a później z niej wypchnięty przez pocisk ? Sprinter powtarza swój manewr. Ty razem skutecznie. Zamek działa jest otwarty. Wrzucony ładunek eksploduje. Równocześnie z lufy i otwartego włazu unosi się jasny dym. Żołnierze pochodzenia arabskiego mają wręcz genetyczne
(pradziadowie to ludzie otwartych przestrzeni) skłonności do nie zamykania (ryglowania) luków i kokpitów (swoista klaustrofobia). Eksplodują z dużą siłą ładunki miotające. Pytanie jest takie: czy w sytuacji dobrego wyposażenia przeciwpancernego oddziału oraz dobrej sytuacji taktycznej (czołg stoi tyłem a załoga prowadzi działania bojowe) metoda niszczenia czołgów poprzez wrzucenie ładunku w lufę jest standardem "sprintera" czy też też działaniem propagandowym.
-
https://youtu.be/igBw7LMxSZk
-
O kur... zapiał :o
-
(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/16195281_1331649503569691_2341111266746248354_n.jpg?oh=cead4a4ff412eefacab52e40c5e40248&oe=59C5B4FE)