Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych

Hangar => Inne Symulatory => Wątek zaczęty przez: mmaruda w Czerwca 03, 2014, 01:34:22

Tytuł: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 03, 2014, 01:34:22
W miniony piątek wystartowała premium beta Elite Dangerous - IMHO jedynego realnego konkurenta Star Citizena, który ma szansę przebić projekt Robertsa (i mam nadzieję, że to się uda). Jako, że zajechała mi też pensja z tłustym bonusem za niespanie po nocach, to po długim i bolesnym okresie namysłu wskoczyłem, pograłem i postanowiłem co nieco napisać. Na początek mały FAQ.

Q: Co tak drogo?! 120 ojro?! Pogięło ich?
A: Drogo, bo konkurencja bogata, a projekt ambitny. Warto zaznaczyć, że za ten majątek kupuje nam dostęp do premium bety już teraz (za 60 euro-kredytów jest zwykła beta, która ruszy jak ja i reszta burżuazji się już nagra), cyfrową kopię gry i wszystkie przyszłe DLC.

Q: Czego potrzeba, żeby zagrać (poza zdolnościa kredytową)?
A: W miarę nowoczesny komputer (ale to nie CryEngine, więc stardowy symulacyjny rig w 100% wystarczy), HOTAS, pedały, TrackIR... Nie, nie żartuję, można sobie grać na myszce i klawiaturze, można na padzie, ale ilość rzeczy do przypisania jest olbrzymia, a podczas walki w przestrzeni, czy nawet dokowania rozglądanie się głową jest wręcz niezbędne.

Q: Uwielbiam X-Winga i Freespace'a, czy to jest gra dla mnie?
A: Nie! Wracaj do swoich strzelanek, Ty umorusany casualu. ;)

Q: Czy to Elite będzie lepsze od Eve Online?
A: Tak, bo nie trzeba bulić abonamentu, czekać lat na rozwój skilli i kopać asteroidy po kilka godzin dziennie, żeby rozkecić grę. A poza tym nie jest tak nudne.

Q: To to będzie jakieś MMO?

A: Tak, ale przewidziany jest też offline, gdzie wpływ graczy na handel itp ma być jakoś tam lekko symulowany.

Q: Stare Elity to miały newtonowską fizykę i w ogóle realizm...
A: Jest. Tak jakby. Domyślnie sterujemy jak w X-Wingu, ale można wyłączyć asysty i jest Newton. Coś jak w Diasporze.

Q: Jak lata się po kosmosie? Jest jakaś prędkość warpowa?
A: Jest hipeprzestrzeń do podróży między systemami i jest też supercruise do podróży w obrębie jednego systemu - tutaj latamy z prędkościami od kilkuset kilometrów na sekundę, do kilkukrotnej wartości prędkości  światła.

Dobra teraz drobna historia z lotu. Po skonfigurowaniu wszystkiego, kilku testach w misjach bojowych wskakuję w multi. Pojawiam się w systemie Eranin, czy jak tam się to zwie, jakieś 20 km od stacji Azeban. Nie mam zbyt wiele czasu, więc od razu daję po dopalaczach i po chwili odnajduję wąską szparę wlotu do stacji. Spoglądam na lewą konsolę i wyskakuje mi okienko interfejsu, grzybkiem manewruję do zakładki kontaktów i wybieram stację, proszę od dokowanie. Zezwolenia uzyskane, lądowisko 26. Obracam statek ruchem drążka w prawo, nieco koryguję pedałami, które odpowiadają za skręt w poziomie i reagują dość topornie (jak w samolocie), pomagam sobie też ministickiem na przepustnicy, który kontroluje moje pionowe i poziome thrustery. Przeciskam się wolno przez szparę wlotu do stacji. Proximity alert odpala się dopiero gdy jestem w środku - mechanik znów się nie spisał. Rozglądam się w poszukiwaniu lądowiska i po chwili zauważam je dokładnie nade mną. Wykonuję pół beczki i powolutku nurkuję w kierunku platformy. Głos miłej pani z obsługi przypomina mi, że wałęsanie się po porcie jest zbrodnia... karaną śmiercią - licznik uświadamia mnie, że zostało mi jeszcze 7 minut na bycie przykładnym obywatelem. Podejrzewam, że pani w obsługi może mieć na imię GlaDOS. Zawisam nad padem i jeszcze kilka korekt ministickiem zgodnie ze wskazaniami wyświetlacza do dokowania, wypuszczenie podwozia, i już moge opaść na platformę. Udało się! Nie zostanę przykładnie rozstrzelany.

Zjeżdzam do hangaru, ale nic mnie tu nie intersuje - nie stać mnie na nic, co oferuje stacja, więc udaję się do działu handlu. Tu też nie poszalejemy, ale to system rolniczy, mają nieco alg po taniości, które pewnie ktoś kupi za nieco więcej w którymś z przemsyłowych systemów. Kupuję całe 4 tony glutowatych żyjątek i tym samym zapełniam  bardzo skromną ładownię. Ponownie spoglądam w prawo i przestawiam interfejs na ekran nawigacji. Na mapie galaktyki wybieram najbliższy świat przemysłowy jako cel podróży nadprzestrzennej. Czas pożegnać Azeban. Oddokowyję i po kolejnym przypomnieniu, że za wałęsanie się po okolicy zostanę zatomizowany, na pełnym gazie opuszczam port. Obieram kierunek za pomocą wyglądającego jak mini-RWR przyrzadu nawigacyjnego i widzę cel podróży zaznaczony na hudzie. Odpalam hipernapęd, ale nic się nie dzieje. HUD przypomina mi, że trzeba najpierw schować podwozie/broń/wyciągarkę. No tak, zapomniałem o podwoziu. Przygotować się do skoku w nadprzestrzeń! I znów lipa - mass locked. No tak, nie można rozwijać dużych prędkości w pobliżu obiektów o sporej masie - z grawitacją nie wygrasz. Wlokę się więc jeszcze chwilę na konwencjonalnych silnikach by oddalić się od stacji i w końcu odpalam nadprzestrzenną. Huk, mruganie, przyrządy wariują. Wyskakuję dokładnie na przeciwko wielkiej kuli ognia z kilkakrotna prędkościa światła. Szybko skręcam w przeciwnym kierunku. Hipernapęd zawsze obiera obiekty o dużej masie jak np słońca za punkty nawigacyjne, ale lepiej trzymać się od nich z daleka, bo promieniowanie/grawitacja/temperatura zmienią nas kupę dymiących kosmicznych śmieci.

Spoglądając na boczny panel wywoluję interfejs nawigacji i lockuję najbliższą stację przemysłową. Korekta kursu i jestem na dobrej drodze do wzbogacenia się. W miarę jak oddalam się od gwiazdy moja prędkość rośnie w zastraszającym tępię. Oby nie przesadzić, bo przestrzelę. Bezpieczne opuszczenie trybu supercruise odbywa isę w odległości około 200 km i prędkości poniżej 200 km/s, o czym na pewno poinformowałby mnie komputer pokładowy gdyby nie czerwona lampka, nerwowe pikanie i wiadomość o przechwyceniu. Piraci chcą zeżreć moje algi!

Wywala mnie z nadświetlnej w szalonym korkociągu. Nerwowe spojrzenie na sensory ukazuje jeden kontak - Cobra. Marne moje szanse, ale jest tylko jedna, chyba, że jego kumple czają sie z wyłączonymi systemami i niską sygnaturą cieplną gdzieś w okolicy. Daję maksymalnie po garach w przeciwnym kierunku, ale po chwili moje osłony przyjmują kilka wiązek laserowych. Nie jest dobrze. Czas na Top Gun. Przestawiam ciąg silników na wsteczny, przesuwam przepustnicę do połowy i ciągnę drążek na siebie w połączeniu z odpalenie bocznych dysz. Pirat śmiga mi przed nosem i rozpoczyna spiralę. Znów przestawiam ciąg na przedni i półbeczką wchodzę mu na 6. Wysuwam swój jedyny malutki laser pulsacyjny i kieruję pełną moc na uzbrojenie. Ustawiam celownik dokłądnie na miotającym się celu i rozpoczynam ostrzał. Nie potrzeba brać poprawki, wiązka podróżuje z prędkością światła, bo przecież tym właśnie jest, gdyby stać mnie było na miniguny, to pewnie musiałbym lepiej przycelować. Manewrujemy jeszcze przez chwilę w szaleńczych spiralach, gdzie utrzymuję się na ogonie pirata za pomocą chwilowego odcięcia asyst i wstecznego ciągu. Po kilku strzałach jego osłony znikają i widzę strugi ognia wydobywajace się z jego kadłuba. Już prawie go mam, gdy ucieka w nadprzestrzeń. Szkoda, pewnie była nagroda za jego głowę. Mój kadłub jest nieco poorany, więc wracam na kurs do stacji i odpalam supercruise. Nieniepokojony wyskakuję nieopdal portu.

Procedura dokowania odbywa się sprawnie jak poprzednio, z tą różnicą, że kontrolą lotów zawiaduje tym razem psychopata płci męskiej. Wizyta na rynku uświadamia mi, że na algach faktycznie można tu zarobić, ale jak się ma dużą ładownię. Wychodzę jakieś 100 kredytów na plus, co pokryje jakoś 1/4 ceny naprawy statku. Opcja odwiedzenia kantyny i burdelu nie została jeszcze zaimplementowana - ani zapić trudów ciułania w kosmosie, ani świętować zwycięskich potyczek.

Dlaczego taka ściana tekstu, a nie rzeczowa opinia? Bo każda rozgrywka w Elite Dangeours obfituje w jakieś historie. Można wybrać sie w podróż handlową, albo udać się do jakiejś instancji, gdzie po przyłączeniu się do jednej ze strony możemy nabić sobie kabzę bez ryzyka dla swojego statusu prawnego. Wszystko to w środowisku multiplayer, gdzie inni gracze będą nas napadać, pomagać nam, albo dostarczać rozrywki po przekroczeniu limitu czasu szwędania sie po stacji (kontrola lotów nie zna litości).

Na wszelkie szczegółowe pytania zaintersowanych chętnie odpowiem w tym wątku. Na pytanie czy warto, odsyłam do moich wypowiedzi w dziale BoS. To jest beta, czasem się wywala, czasem są bugi, często są lagi. Chociaż... Jest jedna różnica - tytuł w zasadzie w tym ograniczonym stopniu jest już w pełni funkcjonalny, co oznacza, że możemy latać po dostępnym wycinku galaktyki, walczyć PvE i PvP, handlować, kraść itp. Myślę, że do wyjścia pełnej wersji, może uciułam na lepszy statek i wyrzutnię rakiet.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Dako w Czerwca 03, 2014, 04:56:09
Dzięki za opis i wrażenia z rozgrywki.
Też mocno zastanawiam się nad zakupem tej Bety.

Dla "nie będących w temacie" informacja jak docelowo ma funkcjonować i wyglądać gra:

1. Data wydania to raczej koniec 2014 roku. Zamknięta Premium beta od 30 maja, Beta 2.0 prawdopodobnie we wrześniu.

2. Brak abonamentu miesięcznego. Wystarczy jednorazowy zakup ale dodatki (DLC) rozszerzające uniwersum i tryby gry będą płatne. Opcjonalnie wystarczy już dziś zakupić Premium Beta lub Expansion Pass  i mamy dostęp do wszystkich DLC które wyjdą.

3. Trzy tryby

         - offline nie łącząc się z serwerem,

         - gra ze znajomymi

         - multi z wszystkimi innymi graczami - dynamiczne obszary z maksymalnie 32 graczami. W danym układzie może być dowolna ilość graczy ale widzimy ich tylko 32. Prosty zabieg umożliwiający płynną grę online.

4. Gra będzie się zawierać 400 miliardów układów planetarnych.

Droga Mleczna w skali 1:1. 150 tyś. planet, księżyców, układów to realnie istniejące w kosmosie. 7000 tyś. układów planetarnych na początku gry będzie miało swoje cywilizacje, pozostałe po odkryciu i zasiedleniu będą mogły zostać cywilizacjami społeczności graczy. Obszar gry będzie przez graczy sukcesywnie odkrywany.

Początkowo obszary Federacji, Imperium, Sojuszu, Niepodległe oraz pirackie (anarchistyczne).

5. W przyszłości podobnie jak w SC wieloosobowa obsługa statków.Możliwość bycia pilotem, piratem, handlarzem, górnikiem, odkrywcą,szmuglerem, łowcą nagród, płatnym zabójcom,  taksówkarzem.

6. Kosmos (wiedza o nim) a właściwie jego mapa będzie co jakiś czas aktualizowana o nowe planety, układy i inne rzeczy odkryte przez naukowców.

7. Dwa sposoby poruszania się w kosmosie :

         - do poruszania się wewnątrz układów planetarnych służy napęd super cruise

         - do poruszania się pomiędzy układami planetarnymi służy napęd hyperspace. Uruchomienie hyperspace możliwe w każdym miejscu  kosmosu. Brak bram, tuneli itp.

8. Na początku będzie dostępne 25 statków. Gracz może posiadać dowolną ilość statków.

9. Gra umożliwi wykonywanie misji fabularnych i uczestnictwo w event-ach.

10. Część event-ów i działań graczy będzie miało wpływ na całą grę.

11. Załogę większych statków na początku będą stanowili komputerowe boty docelowo mają to być również inni gracze.

12. Ważne będzie paliwo do napędu silników. Będzie możliwość nim handlu, wydobycia oraz pozyskania z przestrzeni kosmicznej.

13. System reputacji pilota będzie miał wpływ na naszą rozgrywkę.

14. Zaimplementowany będzie system dynamicznej ekonomii czyli gracze będą kształtowali ceny kupna / sprzedaży, podaż oraz popyt. Początkowo będzie występowało +/- 100 produktów do handlu.

15. Wsparcie dla Oculus Rift-a.

 

Przyszłość rozważana przez twórców (czyli chyba te DLC ;) )

- dodatkowa rasa obcych Thargoids.

- możliwość tworzenia klanów / korporacji.

- misje coop.

- tryb FPP na statkach, planetach oraz kosmicznych obiektach.

- symulacja działania atmosfery przy lądowaniu na planetach.

- budowanie własnych stacji kosmicznych.

- „tablica ogłoszeń” do wykorzystania przez graczy.

Filmy (z alfy 4.0) na zachętę

http://www.youtube.com/watch?v=PhIJqSgs6FY (http://www.youtube.com/watch?v=PhIJqSgs6FY)

http://www.youtube.com/watch?v=p7K9Rl7fRjc (http://www.youtube.com/watch?v=p7K9Rl7fRjc)



Ps.

Zakup w dolarach przy cenie 150 USD wychodzi troszkę taniej.

Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Caldur w Czerwca 03, 2014, 08:57:27
Dzięki mmaruda za ten wprowadzający tekst. Osobiście jestem bardziej zainteresowany "SC", bo ckni mi się do jakiejś dobrej, filmowej kampanii dla pojedynczego gracza - czegoś w stylu niezapomnianego "Freespace".
Nie zmienia to jednak faktu, że "Elite" wyrasta na naprawdę ciekawy tytuł...tylko ta cena :/ W związku z tym poczekam raczej do premiery i wtedy podejmę jakieś wiążące decyzje.

Zaskoczyłeś mnie z tą ilością przypisań...serio jest tego tak dużo? Na filmach widziałem, że pojawiają się boczne panele holograficzne z opcjami - można zostawiać je włączone i płynnie popatrzeć na wprost korzystając z "track'a"? Statek sensownie reaguje na ruchy kontrolera? Jakieś problemy z konfiguracją hotasa?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 03, 2014, 14:46:26
Żeby panele się pojawiły, trzeba tam spojrzeć tackiem, albo wywołać z klawiatury, znikają jak patrzymy gdzie indziej. Nie są w zasadzie tak niezbędne. Lewy jest do nawigacji, prawy zarządza systemami statku, ale nie jest tego tak wiele i to jednak nie A-10, żeby trzeba było klikać w kokpicie, ale przydają się.

Co do przypisań, to sporo tego jest. Nie trzeba korzystać ze wszystkiego, ale w praktyce i tak musiałem sobie niemal każdą opcję. Olałem tylko osobne sterowanie do lądowania - nie wiem po co to jest oraz rozglądanie się, bo jest Track. Niby można zbindować sobie tylko osie i kilka guzików i korzystać z panelu systemów i czasem z klawiatury, ale w praktyce, lepiej to wszystko mieć pod ręką, bo niemal każda opcja (chyba za wyjątkiem świateł) się przydaje, zwłaszcza, że walka jest wymagająca i takie po prostu skręcanie i strzelanie jak we Freespace zaprowadzi nas co najwyżej do kosmicznego grobu. Tu naprawdę trzeba korzystać ze wszystkich podłych sztuczek - osłony zdychają szybko, a statek jest kruchy. AI też jest nadzwyczaj kompetentne (potrafi korzystać ze wstecznego ciągu, podkradać się cichym trybie i manewrować bez asyst), o innych graczach nie wspominając.

Nie bez powodu pisałem, że Freespace i X-Wing to przy tym strzelanki. Gra nosi tytuł Elite Dangerous nie bez powodu - aspirujemy do miana elity w niebezpiecznym świecie i to nie Eve Online, gdzie możemy sobie na początku podróżować po bezpiecznych sektorach i spokojnie zarabiać grosz. Walka z więcej niż jednym przeciwnikiem to w zasadzie pewna śmierć, chyba że mamy lepszy statek z porządnym wyposażeniem, ale na to trzeba zarobić i najszybciej i najmniej niebezpiecznie jest to robić w strefach konfliktu, bo jak pisałem w mojej opowieści, na handel to potrzeba dużej ładowni i zasobnego kapitału, oraz dobrego statku, którym nie dysponujemy, a piraci nie pogardzą nawet algami.

Zarządzanie energią między osłonami, bronią i silnikiem jest konieczne i robi się to bardzo często - jeden grzybek. Obsługa UI może być pozostawiona na klawiaturze, ale wygodnie jest mieć pod ręką - kolejne 1,5 grzybka. Namierzanie celów i podsystemów - prawie 2 grzybki, bo każda sekunda zmarnowana na przełączanie między celami działa na naszą niekorzyść. Hiperprzestrzeń i supercruise to kolejne 2 guziki, bo lepiej mieć pod ręką, kiedy chcemy uciec z szaleńczej miotaniny w polu asteroid. Tryb cichy - docenia się posiadanie pod guzikiem, jak ktoś odpala w nas rakiety - nie zauważyłem żadnego systemu flar (pewnie można kupić na jakiejś stacji jak się uciuła) i przygaszenie naszej sygnatury cieplnej to jedyny sposób zgubienia locka, podobnie jak ktoś ma samonaprowadzające się armaty. Do tego guzik przestawiający ciąg (moża ustawić pełen zakres przepustnicy, wtedy zero jest gdzieś po środku, ale trudno to ogarnąć i spada precyzja, bo oś skraca się o połowę.

Po prostu symulotnik z kompletnym zestawem sprzętu zyskuje tutaj przewagę. Moje pierwsze 10 podróży skończyło zgonem, bo nie korzystałem w pełni z opcji statku, albo rzucałem się na 3 piratów z mentalnością zebraną z Freespace'a i Diaspory.

W każdym razie jak się już wyłapie co do czego, to konfiguracja nie stwarza problemów, Track działa od razu. Statki reagują prawidłowo, chociaż inaczej niż w space simach. Na początek sterowanie mamy jak w samolocie. Tzn wychylenie drążka w prawo powoduje rotację wzdłuż osi X i dopiero pociągnięcie wajchy do siebie da nam skręt. Można oczywiście to przestawić tak jak we Freespace, czy X-Wing, ale średnio to działa, bo "ruder" działa nieco jak w samolocie, tzn roll jest szybki, a yaw raczej powolny. Daje to fajny efekt, bo statki skręcają za pomocą beczek i półbeczek i w konsekwencji dogfight jest bardzo dynamiczny i świetnie wygląda. Jest też taki myk, że maksymalna zwrotność osiągana jest na 50% mocy, więc sporo trzeba machać przepustnicą. Na pełnym gazie lecimy zbyt szybko, żeby efektownie skręcić, na minimalnym jest na to zbyt mało mocy.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Caldur w Czerwca 03, 2014, 15:30:53
Dzięki za wyczerpująca odpowiedź - czuję się zmotywowany do zakupu, a także zaskoczony, że autorom gry chciało się zrobić coś więcej niż ładną grafikę z "celowniczkiem" :-)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Piniol w Czerwca 03, 2014, 19:55:11
Fajna recenzja! Polecam również kanał Scotta Manleya, maniaka space simów. Robi bardzo fajnie recenzje w czasie gameplayu, między innymi jest też o Elite Dangerous https://www.youtube.com/watch?v=RE5mPXItTXE&list=UUxzC4EngIsMrPmbm6Nxvb-A
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: RashbaNor w Czerwca 05, 2014, 18:59:57
Kusisz Mmaruda, kusisz. Jeszcze trochę i będę biedniejszy o te 5 stów. :)
Do jednego się jednak przyczepię. :021: X-Wing to nie gra dla casuali! No chyba, że XWA. Natomiast stary dobry X-Wing i tak samo TIE Fighter to jedne z bardziej hardcore'owych gier jakie w życiu przeszedłem. Także wypraszam sobie wytykanie casuazolstwa w tym przypadku. ;D
Mam nadzieję, że korpoludki od Disney'a wyłożą kasę na remake'i albo kontynuacje tych gier.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 05, 2014, 20:19:33
Nie włożą, najlepsze co zrobili to to darmowe coś w klimatach Old Republic. Poza tym zdaje się, że EA ma licencję, więc Battlefront 3 to na razie jedyne na co można liczyć.

Natomiast w kwestii trudności, to może stary Tie Fighter był trudny, bo tytułowy myśliwiec nie miał osłon, ale walka w Elite to zupełnie inna bajka, przynajmniej w podstawowym Sidewinderze. Ogólnie walcząc z AI, jeśli jest więcej niż jedna jednostka przeciwko nam, to lepiej brać nogi za pas, jeśli nasz statek nie jest odpowiednio zupgrade'owany. Gdybym miał Elite do czegoś porównać w tej kwestii, to chyba do Iłka z nowym AI. Trzeba bo prostu znać swoje możliwości, a pchanie się w furbal z radosnym optymizmem raczej źle się kończy. Zwłaszcza, że przeciwnik wcale nie musi nas rozwalić w drobny mak, wystarczy, że nam szybka pęknie i zapas powietrza dość szybko unosi się w przestrzeń, a po chwili witamy się z Duchem Galaktyki.

Przeszedłem X-Winga, Tie Fightera, Alliance i Freespace'a 2 i po prostu mi zaufaj - Elite, to zupełnie inna bajka. Zwłaszcza, że konsekwencje porażki są nieco poważniejsze - wyobraź sobie, że lecisz sobie radośnie z ładunkiem niewinnej herbaty, a tu nagle ktoś wyciąga Cię z nadświetlnej - jeden biedny Sidewinder ze statusem "wanted" - powinno być spoko, zgarniemy sobie nagrodę. Więc zamiast zachować się jak grzeczny kupiec i zawinąć tyłek, odpalasz lasery. I tutaj zonk, 4 jego kumpli nagle pojawia się tuż za Tobą (siedzieli cichaczem w okolicy z wyłączonymi systemami). 10 sekund później tracisz statek z upgrade'ami wartymi jakieś 6 kafli, ładunek herbatki wartej kolejne 4 kafle i pojawiasz się goły i wesoły na stacji w której ostatnio dokowałeś w szajskim pożyczaku z jednym mizernym laserkiem. Ładne parę godzin ciułania poszło się bujać. A taka pechowa sytuacja może się trafić w sumie przy każdym locie i nie zawsze nawet masz możliwość ucieczki. W X-Wingu robiło się po prostu load save.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: RashbaNor w Czerwca 05, 2014, 21:42:16
Nie włożą, najlepsze co zrobili to to darmowe coś w klimatach Old Republic. Poza tym zdaje się, że EA ma licencję, więc Battlefront 3 to na razie jedyne na co można liczyć.
Mam nadzieję, że jesteś w błędzie chociaż szanse są na to niewielkie. :'(

Natomiast w kwestii trudności, to może stary Tie Fighter był trudny, bo tytułowy myśliwiec nie miał osłon (...)
Z tego co pamiętam to misje na potężnym B-Wingu czy mega wypasionym TIE Defender też były trudne jak 150. Z resztą, to nieistotne bo mi nie chodziło o to która gra jest trudniejsza. Chodziło mi o to, że stary X-Wing i stary TIE Fighter to nie są gry dla casuali. W czasach 486 DX40 z joystickiem QuickShota nie były to gry w stylu "fire and forget" więc tym bardziej dzisiaj - w erze checkpointów co minutę, regeneracji życia, ekranu zawalonego podpowiedziami i wstępami tłumaczącymi nawet najbardziej oczywiste oczywistości. Z całą resztą Twojego wywodu się zgadzam i nie zamierzam polemizować. Po prostu trochę nam się temat dyskusji rozjechał - casualowość vs porównanie stopni trudności i skomplikowania.

W X-Wingu robiło się po prostu load save.
W X-Wingu i TIE Fighterze robiło się "Restart mission", nie było zapisywania w trakcie gry. ;)
Bolało to zwłaszcza na najwyższym poziomie trudności i w bardziej zaawansowanych etapach kampanii gdzie misje potrafiły trwać parędziesiąt minut. Bolało też w momencie kiedy wykonało się główne zadanie a potem porwało na dodatkowe cele zlecone przez wywiad albo Gwardię Imperialną. Ech, chyba znów pomęczę DosBOXa. :roll:

Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: RashbaNor w Czerwca 05, 2014, 21:57:19
Minął czas edycji... No cóż, będzie post pod postem. :x
Chciałem tylko dopisać, że podoba mi się Twoja wkrętka i entuzjazm. Z reguły narzekasz a tutaj jest podjara i walnąłeś kawał fajnego tekstu. To mocna reklama dla nowego Elite. ;)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 06, 2014, 00:25:06
W X-Wingu i TIE Fighterze robiło się "Restart mission", nie było zapisywania w trakcie gry. ;)
Bolało to zwłaszcza na najwyższym poziomie trudności i w bardziej zaawansowanych etapach kampanii gdzie misje potrafiły trwać parędziesiąt minut. Bolało też w momencie kiedy wykonało się główne zadanie a potem porwało na dodatkowe cele zlecone przez wywiad albo Gwardię Imperialną. Ech, chyba znów pomęczę DosBOXa. :roll:


Faktycznie. Musze odszukać Tie Fightera w szafie, bo pamięć coś szwankuje. :) Mam gdzieś Collector's Edition pod Win95 - ciekawe czy teraz pójdzie, bo z Alliance trzeba się nieco namęczyć. Z tym "casualem" to w ogóle żart był, chociaż Freespace'a 2 kończyłem niedawno i jakoś nie wydał mi się szczególnie wymagający w porównaniu np ze Strike Suit Zero (którego zresztą też bardzo lubię).

Jeśli idzie o entuzjam, czy jego brak, to pewnie wynika to z tego, że takie już mam skrzywienie, że jeśli widzę, w grze, że coś można było zrobić lepiej, to po jakimś czasie mnie to wnerwia. W przypadku Elite akurat to moje oczekiwania są spełnione w 100%. Walka w kosmosie jest... wiarygodna, jest faktyczny dogfight z mozolnym manewrowaniem, kręceniem beczek w polu asteroidów i każdy przeciwnik może być śmiertelnie niebezpieczny, a nie jak w większości kosmicznych strzelanek -  namierzanie anemicznych celów i nabijanie setek fragów (swoją droga nawet Diaspora nieco cierpi z tego powodu).

Obecnie w wątku obok jest zajawka na Star Citizena i pomimo, że obejrzałem już kilka filmików z tamtej alfy, to jakoś nie wyobrażam sobie, że jak Elite wyjdzie, to żeby SC mnie w ogóle ruszyło. Tutaj mamy całą galaktykę do zwiedzenia, statki kosmiczne wyglądają jak statki kosmiczne, można swobodnie latać sobie po systemach słonecznych i nigdy nie wiadomo na co się trafi. Do tego cała procedura dokowania, kontrola lotów (pomimo, że to psychopaci), jaki taki system prawny... To wszystko sprawia wrażenie wiarygodnego świata, gdzie techonologia też jest w miarę wiarygodna, a przynajmniej lore jakoś to tłumaczy.

Lore Elite to w ogóle osobna kwestia, bo autorzy mocno się do tego przykładają. Nie ogarniam fabuły poprzednich części, bo w starych czasach grałem tylko we Frontiera na Atari ST i to raczej mało, ale oficjalny kanał YT ma całkiem sporo filmików, gdzie autorzy opisują świat, poszczególne frakcje i całość ładnie trzyma się kupy. W planach jest kilka książek osadzonych w uniwersum i papierowe RPG. Fajnie jakby się ukazało po polsku, bo poza Gasnącymi Słońcami, to u nas raczej bieda, ale szanse są nikłe.

W zasadzie jednej rzeczy można się na siłę uczepić - kokpit każdego statku ma zamontowany fabrycznie Saitek X-52 - jak oni chcą to wiarygodnie wytłumaczyć w lore, to ja nie wiem. :D
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: _michal w Czerwca 06, 2014, 00:40:50
W zasadzie jednej rzeczy można się na siłę uczepić - kokpit każdego statku ma zamontowany fabrycznie Saitek X-52 - jak oni chcą to wiarygodnie wytłumaczyć w lore, to ja nie wiem. :D

Mi to pasuje, nie będzie dysonansu w VR. xD
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: RashbaNor w Czerwca 06, 2014, 08:16:52
Faktycznie. Musze odszukać Tie Fightera w szafie, bo pamięć coś szwankuje. :) Mam gdzieś Collector's Edition pod Win95 - ciekawe czy teraz pójdzie (...)
Powinno się udać: http://davidcmoisan.wordpress.com/2010/02/17/the-force-is-with-me-tie-fighter-95-on-windows-7-x64/ :)

Jeśli chodzi o Elite vs SC to też bardziej skłaniam się ku temu pierwszemu. Chociaż, z drugiej strony, Elite ma premierę w tym roku a "kompletny" Star Citizen wyjdzie dopiero pod koniec 2015 lub na początku 2016. Pewnie do tej pory Elite zdąży się trochę znudzić.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: YoYo w Czerwca 07, 2014, 10:05:55
Czy planują Elite: D wydać też w Polsce jako wersję pudełkową? Nie widzę dystrybutora.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 07, 2014, 10:42:55
Pewnie tak, ale na chwilę obecną nie wiadomo nic o wersji pudełkowej.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Czerwca 07, 2014, 17:32:05
mmaruda - narobiles mi strasznego smaka na Elite. Zastanawiam sie czy warto zainwestowac te 120 jurkow zeby juz dostac w lapki to cacko. Qrcze pamietam jak zagrywalem sie jak dziki we Frontier-a, ale po ostatnim zakupie X Rebirth z ostroznoscia zaczalem podchodzic do zakupu gier przed premiera szczegolnie jesli cena zakupu jest z deka wygorowana.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 08, 2014, 03:11:02
Cóż... Nic sensownego nie doradzę. Gra jest fajna, ale to wciąż tylko beta, ze wszystkimi problemami, których można się spodziewać. 120 ojro to sporo na nasze pieniądze. Jedyny racjonalny sposób wytłumaczenia tego przed samym sobą, to chęć wsparcia twórców i inwestycja w tytuł, bo da nam to kolejne DLC po premierze. Ja tutaj jedynie dzielę się wrażeniami i entuzjazmem, nie chcę nikogo nakręcać na taki zakup, bo czułbym się źle, gdyby ktoś potem np uznał, że nie było warto.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Caldur w Czerwca 08, 2014, 10:54:51
mmaruda mam jeszcze dwa pytania jeżeli pozwolisz (możesz zalinkować jeżeli odpowiedzi są już gdzieś w Internecie):
1. Czy "Elite" będzie miał jakąś linię fabularną?
2. W "SC" każdy statek ma swój niepowtarzalny kokpit, układ wyświetlaczy, itp. - jak to ma wyglądać w "Elite"?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 08, 2014, 19:34:50
1. Fabuła ma być, ale co i jak nie wiadomo. Zapewne będzie to główny wątek, który będzie można dowolnie podejmować i przerywać na rzecz innej działaności. Nie grałem w Frontier First Encounters (jest FFED3D za friko, więc jak ktoś ma fazę na retro, to może obczaić), ale wiem, że fabuła tam była. Ogólnie historia i lore w sporym stopniu zajmują twórców - gdzieś na stronie jest darmowy komiks np, mają być książki itp, więc watek fabularny na pewno nie będzie na siłę. Mają też być jakieś pojedyncze fabularyzowane misje, na które można się bedzię natknąć, coś na kształ tego, co pokazali w trailerze z bitwą dużych statków.

2. Tutaj też każdy statek też ma swój niepowtarzalny kokpit, a różnie są widoczne od razu - np niektóre statki mają wielosobową obsługę, ale układ wyświetlaczy jest raczej uniwersalnie montowany, podobnie jak HOTAS, którym jest X-52 (póki co nie ma animacji joya i przepustnicy w kokpicie), zapewne to się jeszcze zmieni. Jest mowa a możliwości latania jednym statkiem w kilka osób w multi, po premierze może nawet dodadzą możliwość łażenia po statku

Ogólnie Elite to nie jest taki spaceship porn jak Star Citizen. Kokpity są funkcjonalne, zapewniają fajne wrażenie immersji, ale nie są tak przybajerzone jak u konkurencji. Zresztą to samo tyczy się statków w ogóle.

Tutaj sobie można obczaić czym da sie polatać (niestety w robocie mam ograniczony dostęp do netu, więc z linkami słabo, ale na 100% jest wideo na YT, które porównuje statki i ich wnętrza):
http://elite-dangerous.wikia.com/wiki/Ships
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Caldur w Czerwca 10, 2014, 13:41:55
Pięknie dziękuję za odpowiedzi na moje pytania :-)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: RashbaNor w Czerwca 10, 2014, 23:27:28
Nowa zajawka przygotowana na okazję targów E3: https://www.youtube.com/watch?v=ISR4ebdGlOk (https://www.youtube.com/watch?v=ISR4ebdGlOk)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 12, 2014, 22:50:52
Więcej o grze z E3:
http://www.gamespot.com/videos/e3-2014-elite-dangerous-developer-demo/2300-6419611/
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 19, 2014, 06:52:38
Dość obszerny artykuł o ED:

http://www.pcgamer.com/previews/elite-dangerous/
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Dako w Czerwca 19, 2014, 08:15:07
Relacja i wywiad z Davidem Brabenem o Elite Dangerous na E3 w polskim portalu o grach ;)
http://tvgry.pl/?ID=4587 (http://tvgry.pl/?ID=4587)

ps.
Przyznam się, że też zainwestowałem w ED.
Od 5 dni powoli zbieram na Cobrę MK III.  :D
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Czerwca 19, 2014, 17:11:22
mmaruda - zdaje sobie sprawe ze jest to wczesna Beta ale czy grajac juz przez jakis czas zaczynasz powoli czuc znuzenie tym tytulem? Nie chcialbym kupic teraz tej gry I w dniu premiery odlozyc ja na polke. I jeszcze jedna rzezcz jak czesto stacje kosmiczne sie powtarzaja z wygladu, bo jak rozumiem ladowanie na planetach na razie nie jest mozliwe? Pozdrawaiam
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 20, 2014, 00:44:22
Nie powiedziałbym, że jestem znudzony, chociaż nie gram też jakoś szczególnie dużo, bo tyram ostatnio jak głupi i jest jeszcze "prawdziwe życie".

Zapodam po prostu listę tego co można robić:

1. Handel - początkowo mało opłacalny, żeby w ogóle robić to efektywnie, to trzeba sobie pościągać apki robione przez fanów do wyznaczania oficjalnych szlaków handlowych przy aktualnej koniunkturze. Jest 5 systemów, każdy ma inny popyt i podaż na produkty, ceny się zmieniają zależnie od wspomnianych czynników, przy czym trzeba brać pod uwagę, że cena kupna i sprzedarzy to nie to samo. Zarobiłem jakieś grosze na algach, złomie itp.

2. Przemyt - tu jest nieco ciekawiej, pewne rzeczy są w pewnych systemach nielegalne (np alko na iBootis, czy stopy metali na Eraninie, nie mam pojecia dlaczego). Zyski są dużo większe, ale i większe ryzyko. Psy mogą nas zwyczajnie wychwycić z supercruise i zrobić kontrolę, w takiej sytuacji trzeba od razu jak nas zatrzymają dać po garach i zamiatać  w nadświetlną. Do tego oczywiście mamy piratów, którzy nawet obornikiem nie pogardzą.

3. Kariera Boby Fetta - nie ma co prawda statku, który wygląda jak żelazko twojej mamy, ale jest masa złodziei do upolowania. Lecimy sobie na jakieś extraction site (pola asteroidów wokół gazowych gigantów) i obczajamy kręcące się tak stateczki - jak któryś ma status "wanted" to bateria ognia i można zarobić od kilku stów, do kilku kafli. Problem w tym, że nie wiadomo nigdy, czy ktoś nas nie zajdzie od tyłu w trakcie walki i nie rozwali na kawałki. Moga to być koledzy pirata, albo złośliwi gracze. Plusem tego procederu jest natomiast to, że można zgarnąć też ładunek klienta, który potem idzie opylić na czarnym rynku (jak już znajdziemy port gdzie ten typ towaru akurat chodzi). Mimo, że pojemniki są zebrane z przestrzeni i należały do przestępców, to i tak są klasyfikowane jako kradzione, więc sklep tego nie przyjmie. Ogólnie można tutaj niezły hajs zgarnąć, ale ryzyko też jest spore i wiele razy mnie ubito, zwłaszcza, że są jeszcze te asteroidy.

4. Udział w konflikcie na Ukra... Eraninie. Lecimy sobie do strefy konfliktu, wybieramy frakcję (separatyści, albo Federacja) i szczelamy do wroga. Każdy kill to 500 papierów. Tutaj niestety łatwo wplątać się w walkę z więcej niż jednym przeciwniekiem i do tego sporo graczy się kręci, więc nasze szanse na zamiatanie są małe, chyba, że nieco uciułamy i dozbroimy złom.

5. Latanie we wszelkie różne dziwne miejsca, gdzie jakieś sygnały są emitowane - wszystkie moje próby eksploracji kończyły się w próżni.
http://global3.memecdn.com/like-an-admiral_o_869952.jpg

6. Bycie dupkie dla innych - grieving można spoko uprawiać jak ktoś lubi, albo ma zły dzień, banów nie przewidziano.

Co do stacji kosmicznych, to na razie jest tylko jeden typ, różniący się kolorem oswietlenia i głosem psychopatów z kontroli lotów. Najbliższy update, ma dodać nowy typ stacji (było pokazane na E3) i ponoć nieco usprawnić handel.

Jedyny na co mogę na razie narzeknąć, to jest grind. Każda z wymienionych wyżej czynności jest fajna, ale cel jest tutaj jeden - uzbierać dużo siopy na lepszy statek. Moje konto obecnie oscyluje w okolicy 5000, bo co zaraobię, to stracę, a Cobra MK III kosztuje jakieś 111 000. Trzeba by więc przysiąść na dłużej, ale częste crashe, które zapewne wynikają z tego, że dużo ludzi kupiło betę i serwery nieco nie domagają. Bardzo długo trwa wychodzenie z supercuirse, zwłaszcza w uczęszczanych lokacja jak Azeban, bo synchronizuje naszą grę z innymi graczami i zamiast pojawić się przy stacji, to czekamy sobie w trzęsącym się kokpicie, aż się załaduje, albo i się nie załaduje i wywali do pulpitu.

Ludzie różnie z tym mają, jedni częściej inni rzadziej, jeszcze inni wcale (kłamcy!). Zależy to pewnie od łącza, lokacji i godzin w których się gra (o 6 rano zdecydowanie jest lepiej).

Co do kupienia teraz i odłożenia na półkę w dniu premiery... Nope, to się nie stanie. Beta jest obecnie w pełni grywalna i sporo w niej rzeczy do roboty, ale to tylko ułamek ficzerów, które mają być. Ja już nawet mam listę systemów do odwiedzenia, jak tylko pojawi się taka możliwość. Pierwsze miejsce zajmuje Epsilon Eridani... Co tam do cholery jest? Babylon 5? Reach? Comporellon?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Dako w Czerwca 20, 2014, 06:14:11
Ze swojej strony dodam, że jeśli ktoś rozważa zakup a nie czuje potrzeby posiadania już teraz to wg ostatniego newslettera możliwość zakupu Premium Bety zakończy się 15 lipca.
Teoretycznie od następnego dnia powinna ruszyć Standard Beta.
http://us2.campaign-archive2.com/?u=dcbf6b86b4b0c7d1c21b73b1e&id=09a3391149
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 20, 2014, 06:57:54
Niekoniecznie, możliwe po prostu, że chcą ograniczyć ilość ludzi, żeby serwery podołały, ale jeśli faktycznie zbliżamy się do końca premium i początku normalnej bety to dobrze.

Wyszedł kolejny newsletter:

http://us2.campaign-archive1.com/?u=dcbf6b86b4b0c7d1c21b73b1e&id=09a3391149&e=f9a9cf06d0

Zaczyna się robić ciekawie. Zastanawia mnie jednak kilka rzeczy. Właśnie wróciłem z roboty i pobiera się jakiś patch. PB 2 ma ruszyć 24, więc co to za update?

Kolejna sprawa, która mnie nurtuje to jakieś doniesienia o hackerach, którzy już mieszają w grze cenami itp. To zakrawa na totalny absurd, jaką kreatura trzeba być, żeby psuć coś, co jest w fazie produkcji i testów. Już nie wspomnę o tym, że te kreatury wywalają 120 ojro, żeby przeszkadzać innym. Ludzie są naprawdę obrzydliwi.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Dako w Czerwca 20, 2014, 07:29:04
Ja pobrałem wczoraj ale po uruchomieniu wersja gry była ta sama tzn Premium Beta 1.00 r29410/r0
Osobiście nie zauważyłem aby coś uległo zmianie.
Szkoda by było gdyby na początku gry gracze przez hakerów stracili zaufanie do Frontier-a. Cała gra opiera się na ekonomii jeśli tego nie twórcy dobrze nie zabezpieczą to cała zabawa leży :( Osobiście mimo, że głównie handluję nie zauważyłem jakiś dziwnych cen.
Inna sprawa, że krótko dotychczas grałem .

ps.
Co do Standard Bety było wcześniej info, że ma ruszyć latem (cokolwiek to znaczy).
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Czerwca 20, 2014, 11:51:41
Dzieki mmaruda. Chyba poczekam jednak na Standard Bete.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 20, 2014, 14:34:39
Mam wrażenie, że patch poprawił czas ładowania\łączenia się lokacji. Poleciałem do Freeport i na pas asteroid i wyjście z supercruise było natychmiastowe. Jeśli idzie o ekonomię, to Braben mówił już, że jak gracze przycwaniaczą, to będzie ona regulowana przez... katastrofy naturalne (epidemie, trzęsienia ziemi, wpływy korporacji itp.)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Miron w Czerwca 21, 2014, 12:40:15
Sorry za off, ale zaciekawiło mnie że kolega w grupie zatytułowanej "katastrofy naturalne" wymienił także "wpływy korporacji"... Czy to już TEN moment?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 21, 2014, 14:04:35
Tak, korporacje od dawna są destruktywną siłą natury, podobnie wybuchy wulkanów, huragany, fanatycy religijni i Hitler.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Czerwca 22, 2014, 12:10:00


Jedyny na co mogę na razie narzeknąć, to jest grind. Każda z wymienionych wyżej czynności jest fajna, ale cel jest tutaj jeden - uzbierać dużo siopy na lepszy statek. Moje konto obecnie oscyluje w okolicy 5000, bo co zaraobię, to stracę, a Cobra MK III kosztuje jakieś 111 000. Trzeba by więc przysiąść na dłużej,

Czyli stary dobry Frontier :D. Też się Adderem na początku zapieprzało w te i we w te wożąc na Ziemię po kilka ton robotów z baz wydobywczo-produkcyjnych na księżycach w Barnard Star, albo jakieś inne pierdoły do Sirocco Station w pobliskim Ross 154, żeby uciułać na coś poważniejszego. Powrót do czasów dzieciństwa wyczuwam :D Ponad dekadę, prawie dwie, na to czekałem.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Dako w Czerwca 24, 2014, 20:19:25
Dziś nastąpiło update do wersji Premium Beta 2
Klimatyczny film z nową stacją kosmiczną.
https://www.youtube.com/watch?v=ex2nGIvbiVI (https://www.youtube.com/watch?v=ex2nGIvbiVI)

Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Czerwca 24, 2014, 20:50:01
Wszystko to ciekawe tylko ja nie mam czasu już na żadne dodatkowe gry ;). Zwłaszcza tak zajmujące. Ale przemawia do mnie bardzo porównanie do Frontiera, giganta wśród gier które grałem na Amidze. gdyby więc zaimpletowali wormholes, czyli najwiekszy bajer i zabawę we Frontierze chyba bym sie skusił :)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Czerwca 24, 2014, 22:04:38
Zasadniczo to ma być Frontier na miarę naszych czasów. Lore jest ten sam. Mam nadzieję, że to oznacza te same systemy, tak samo zbudowane (mam nadzieję, że zobaczę pierścienie giganta gazowego Aster na niebie nad Sirroco Station w Ross 154), to oznacza, że główna baza sił Federacji będzie w systemie Eta Cassiopea itd. itd.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 26, 2014, 00:08:55
Co do terytoriów, to coś tam mogło się zmienić, ale to wszystko jest w lore opisane, chociaż nie za bardzo je ogarniam. Gazowe giganty i pierścienie są, w pierścieniach kryją się górnicy i piraci. :)

Teraz nieco wrażeń z bety 2.

Był reset, ale hajs został. Znów pojawiłem się przed Azeban City, ale nie dokowałem. Po obejrzeniu usprawnionego HUDa i animowanych kontrolek (pedały wciąż nieruchome niestety) obrałem kurs na Styx. Niestety nic tu nie ma, kilka pustych planet, których nie chciało mi się oglądać (może coś się w ich okolicy kryje, ale to nie dziś). Kolejny skok rzucił mnie do nowego systemu, którego nazwy nie pamiętam. Postanowiłem obadać źródło niezidentyfikowanego sygnału i po chwili loty gładko wyskoczyłem z supercruise w obszarze gdzie jakiś gracz okładał laserami Cobrę. Nieco pomogłem, ale hajs za nagrodę wskoczył jemu/jej. Zainteresowałem się więc pojemnikami dryfującymi w przestrzenie. Kilka minut delikatnego manewrowania i miałem ładownię pełną nielegalnej broni osobistej. Czym prędzej obrałem kurs na najbliższą stację i dałem po garach.

Już witałem się z gąską, kiedy brutalnie wyciągnięto mnie supercruise. 5 kontaktów w formacji... Psy! A ja mam trefny ładunek! Po krótkiej ucieczce znów skoczyłem w nadświetlną i chwilę później elegancko dokowałem z nowym modelem stacji kosmicznej. Trzeba przyznać, że wygląda imponująco, ale to widzieliście na filmiku. Niestety, teren federacji, pełen burżuazji, nawet czarnego rynku nie ma. Nic tu po mnie. Szybki start i kurs na Eranin. W Azeban City lubią szmuglerów. Dostałem ponad 8 kafli za broń i postanowiłem zakończyć podróże na dziś. Po co kusić los, kiedy się jest na plusie? Cobra MK3 jest coraz bliżej moich lepkich, złodziejskich łapek.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Dako w Czerwca 27, 2014, 20:18:21
Właśnie wyszedł nowy Newsletter nr 29 http://us2.campaign-archive2.com/?u=dcbf6b86b4b0c7d1c21b73b1e&id=1824c0b05a (http://us2.campaign-archive2.com/?u=dcbf6b86b4b0c7d1c21b73b1e&id=1824c0b05a)

Kilka informacji które mogą kogoś zainteresować na forum:

1. Elite: Dangerous - Standard Beta - ten tańszy dostęp https://store.zaonce.net/elite-dangerous-cat/elite-dangerous-standard-beta.html  (https://store.zaonce.net/elite-dangerous-cat/elite-dangerous-standard-beta.html)  rusza 29 lipca.
2. Zostanie wycofany ze sprzedaży tzw. Lifetime Expansion Pack https://store.zaonce.net/elite-dangerous-cat/elite-dangerous-expansion-pass.html  (https://store.zaonce.net/elite-dangerous-cat/elite-dangerous-expansion-pass.html) czyli dożywotni darmowy dostęp do wszystkich dodatków które wyjdą do ED.
Przy zakupie Premium Bety jest on w pakiecie natomiast Standard Beta go nie zawiera i można go dokupić.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Czerwca 28, 2014, 23:42:30
Żadnej ciekawej historii póki co nie wstawie, bo raz mnie zabił niewidzialny typ jak skakałem w hyperspace (dziwny bug, po prostu wolno się napęd ładował, potem zniknęła tarcza i wybuchłem) innym razem mnie zwarpowało przy wylocie ze stacji i też było bum. Za każdym razem miałem cenny ładunek - Cobra się nie przybliża... :(

Za to handel w Elite nabiera tępa z nowymi systemami i widać jak z dnia na dzień zmieniają się ceny (niestety lecą w dół) na najczęściej śmigane produkty.

Natomiast dla wszystkich zainteresowanych Elite (zarówno entuzjastycznie jak i sceptycznie) polecam ten link znaleziony na Reddicie: http://www.scribd.com/doc/230681554/Elite-Dangerous-the-Beginning-Early-Game-Designs-2014
Dość długa kompilacja rzeczy, które zostały zaplanowane do Elite. Powiedziałbym wręcz, że definitywny zbiór informacji o grze do tej pory.

Bardzo ciekawie zapowiada się koncepcja paliwa i tankowania (tankowanie w powietrzu jest juz passe, teraz tankuje się w kosmosie!). Fajnym pomysłem jest też ta cała boja alramowa, czy jak to tam przetłumaczyć - już widzę olbrzymi potencjał w zwabianiu dobrych samarytan w macki pirackiego admirała Ackbara.

Inna ciekawostka która rzuca się w oczy to kwestia toksycznych odpadów pozostałych po zużytym paliwie - wywalanie tego gdzie popadnie aka Zaśmiecanie Kosmosu jest karalne - +1 dla ekologów.

Ogólnie dość długa i wyczerpująca lektura- ponad 100 stron, ale jak się komuś nie chce w tym babrać, to polecam chociaż przejrzeć dział background, bo całkiem nieźle opisuje lore.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Dako w Lipca 08, 2014, 17:51:08
Wygląda na to, że osoby które zakupiły/zakupią Standard Betę mają już dostęp do Single Player Combat czyli 9 scenariuszy bojowych dających możliwość polatania różnymi statkami , poznania systemów i uzbrojenia oraz nauczenia się taktyk walki. :).
MP będzie dostępne dla nich od 29.07.14
Miły gest ze strony Frontiera.
http://forums.frontier.co.uk/showthread.php?t=25169

Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Sierpnia 05, 2014, 21:03:20
Juto czyli 6/08/2014 stream na Twitchu Elite o 6 po południu BST:

http://www.twitch.tv/elitedangerous
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Lukas w Sierpnia 06, 2014, 00:44:34
Kupiłem i nie żałuję bo już w tej chwili wygląda świetnie, dokowanie to perełka. :)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: mmaruda w Sierpnia 20, 2014, 20:36:44
Dawno nic było o Elite, bo przeniosłem się na inne forum z moimi przygodami w kosmosie, ale Standard Beta trwa już około 3 tygodni, więc można całkiem sporo powiedzieć.

Obecnie do odwiedzenia jest 55 systemów, ale ze względu na różne typy napędów nadprzestrzennych i ograniczone paliwo, nie wszystkie odwiedzić można od razu. Pojawiły się też misje - są różne, od handlowych, po kurierskie, przez tajemnicze ogłoszenia gdzie proponują nam morderstwa cywilów. Nie w każdej stacji jest czarny rynek, w systemach anarchistycznych nie ma policji i nie widać kto jest piratem (trzeba sobie skaner do tego kupić), pojawiło się też więcej towarów i typów stacji (jest nawet jedna z palmami w środku).

Dużo mniej jest zabijania ludzi dla draki i ogólnie walka pozostaje mało opłacalna, bo jak się ma nowego Lakona 6 ze 100 tonami ładunku, to można na kursie ze 100 kafli wycisnąć, więc te 2000 nagrody za misję bojową (minus naprawy) wygląda biednie. Za to gracze się już organizują i np jest gan, który pobiera haracze za dokowanie we Freeport. Były też inicjatywy organizacji w celu pozbycia się wspomnianych gangsterów. Wszystko to jeszcze nie do końca się sprawdza, bo nie ma rozróżnienia na radarze na ludzi z friendlisty i reszty, więc w takich sytuacjach nie wiadomo, kto jest kto, ale jest ciekawie.

Swego czasu wybraliśmy się popiracić do boi nawigacyjnen w iBootis z Groverem. Skanowaliśmy ładunek przelatujących transportowców i jak wieźli coś ciekawego, to tłuklismy, aż wyrzucą bagaż (nie zabijaliśmy ich, nieopłacalne to, bo nagroda za nasze głowy większa, a żadna korzyść). Potem wystarczyło pozbierać i zawinąć, zanim policja się pojawi. Nerwówka jest przy dokowaniu w stacji, bo zawsze innych gracz może się pokusić o tez 200 kredytów nagrody, albo ochrona może nas zeskanować i ostrzelać za kradziony towar i próbę morderstwa. Całkiem fajnie się pogrywa, są emocje i dużo więcej do roboty.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Vulg w Sierpnia 23, 2014, 22:57:28
Oglądałem, czytałem i kupiłem. :) Na razie uczę się, robię misje i staram się nie wywoływać salw śmiechu w kontroli lotów na stacjach. :) Z każdym dniem odkrywam nowe rzeczy, a ostatnio trafiłem na bardzo ciekawe wykorzystanie wyłączonej asysty i w moim odczuciu mistrzowskie wręcz kontrolowanie sygnatury cieplnej zakończone dokowaniem przy prędkości 300 m/s. https://www.youtube.com/watch?v=KbaLJTGHkj8 (Też tak kiedy będę umiał). ;)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: luk6man w Sierpnia 24, 2014, 12:13:14
Przymierzam się do kupna już od jakiegoś czasu. Tylko cena trochę odstrasza... czy ktoś się orientuje czy później stanieje?

Edit: Dobra jednak chyba udało mi się znaleść, będzie kosztować 40 euro w dniu premiery.
Tytuł: Odp: Star Citizen
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Października 27, 2014, 14:25:58
Panowie - napisze tutaj by nie tworzyć nowego wątku - zarówno SC jak i ED mnie jarają bardzo, ale.. . Nie kupię żadnej teraz bo nie mam czasu na granie w to co lubię najbardziej a dopiero w takie , myślę że dość zajmujące i wciągające gry. A nie mogę się wyłączyć z realu całkowicie ;). Potrzebuje odpowiedzi do której z gier które mnie bawiły są one zbliżone najbardziej i w związku tym na którą się powinienem nastawić. Najbardziej bawiły mnie:
1. Frontier (Elite)
2. Privateer
3. Freelancer

Mam sentyment ogromny do Brabena ale wiadomo jak to jest z dzisiejszymi beta wydaniami ;)
Tytuł: Odp: Odp: Star Citizen
Wiadomość wysłana przez: Dako w Października 27, 2014, 15:50:39
Odpowiedź jest prosta:
W Elite Dangerous zagrasz już dziś a w SC sensowna rozgrywka będzie pod koniec 2015 roku.
ED wychodzi w grudniu tego roku.
Jutro rusza Beta 3.0
Po więcej szczegółów zapraszam na nasze polskie forum ED:
http://forums.frontier.co.uk/forumdisplay.php?f=57

Jeśli chcesz zobaczyć co na ten moment oferuje ED to tu masz nieoficjalny manual zawierający to co jest dostępne w aktualnej wersji Beta 2.06
http://pl.scribd.com/doc/236560722/Elite-Dangerous-pilots-guide-manual-tutorial

Edit

Napiszę tak.
Mam obie gry. Super bawię się od czerwca w Elite Dangerous a Star Citizena zwyczajnie mam i zainwestowałem w niego więcej niż w ED bo wierzę, że będzie to w 2016 bardzo dobra gra.
Jeśli masz sentyment do Brabena to się nawet nie zastanawiaj bo ED to te same klimaty co kiedyś tylko wszystko lepiej, ładniej i ciekawiej.
Tytuł: Odp: Odp: Star Citizen
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Października 27, 2014, 16:13:42
Spoko, tylko te 60 ojro czy tam $... Kupię jak będzie można lądować na planetach.
Tytuł: Odp: Odp: Star Citizen
Wiadomość wysłana przez: Dako w Października 27, 2014, 16:24:43
Za 40 euro (50 USD) można mieć pre-order gry która wychodzi w grudniu https://store.zaonce.net/elite-dangerous-cat/elite-dangerous.html
W komplecie gratis całkiem fajny fighter Eagle który na początku gry bardzo się przyda i którego "dorobienie się" w grze trochę trwa. :)
Że niby drogo? Cena jest względna.
Ale patrząc na nasz grajdołek to ile kosztował BoS a co dziś otrzymaliśmy?
Ile kosztują samoloty i dodatki do FSX?
Nie namawiam nikogo do kupna Bety a tym bardziej gry.
A lądowanie na planetach i wszystkie pozostałe duże dodatki dla wszystkich którzy nie wsparli ED przez zakup Premium Bety (do lipca 2014) będą i tak płatne  :evil:

Ps.
Zrobił się bałagan w temacie SC piszemy o ED może Szanowny Moderator przeniesie te kilka wpisów do wątku o Elite Dangerous?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: k0v4L w Października 27, 2014, 18:21:20
Bardzo przyjemny filmik prezentujący widoki z nowej elity https://www.youtube.com/watch?v=2BgvGLptN18
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Października 28, 2014, 10:47:04
O ile dobrze pamietam to dzisiaj ma byc wydana beta 3 ktora wprowadza troche nowych rzeczy.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: luk6man w Listopada 28, 2014, 15:11:31
Zakupiłem wczoraj. Naciąłem się wprawdzię bo pokazało mi cene w funtach ( 35 funtów )a nie w euro w związku z tym przepłaciłem parę złotych. Dla preorderów jest dostępny tutorial więc można chwilę się pobawić przed premierą. Dodatkowo w sklepie za 0 euro można jakiś pakiet skórek kupić.

Jedna rzecz która mnie "denerwuję" to obracanie statku w osi X - yaw ? O ile pitch i roll działa dobrze/szybko w w osi X starek obraca się bardzo wolno. To tak powinno być?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Sundowner w Listopada 28, 2014, 15:23:53
Tak. Siła silników manewrujących została przez twórców tak dobrana, by walka jak najbardziej przypominała tą znaną z samolotów.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Shaitan w Listopada 28, 2014, 16:48:05
Lata ktoś z Was na trzech (lub więcej) monitorach? Obraz na dodatkowych ekranach jest renderowany osobno czy całość wyświetlana jest jak na jednym dłuuugim monitorze? Mam dwa monitory nachylone pod kątem 60* do środkowego i było by miło jakby ED obsługiwała takie "niekonwencjonalne" w dzisiejszych czasach konfiguracje.
Dla przykładu Arma3 jest zacofana w tym temacie przez co na bocznych monitorach mam efekt rybiego oka.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: luk6man w Listopada 29, 2014, 18:02:32
Trochę z innej beczki pytanie. Są jakieś szwadrony, eskadry czy klany w Elite?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: krzyzakov w Grudnia 03, 2014, 18:15:38
Trochę z innej beczki pytanie. Są jakieś szwadrony, eskadry czy klany w Elite?

Na szczęście nie ma.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Grudnia 08, 2014, 23:33:57
Coś takiego mi wpadło w oko:
http://kotaku.com/now-this-is-how-you-play-pc-games-1668007102
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: Mekki w Grudnia 08, 2014, 23:45:21
Meh, prądem go po jajach nie kopie, to co on tam się zna na symulacji? >:D
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: k0v4L w Grudnia 16, 2014, 08:27:09
Krótkie info jakby ktoś jeszcze nie wiedział. Dzisiaj koło południa premiera :evil: I może warto by zmienić tytuł topicu ;)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
Wiadomość wysłana przez: k0v4L w Grudnia 16, 2014, 14:03:43
I stało się ;D
https://www.youtube.com/watch?v=22DAO4dl74w&feature=em-uploademail
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Grudnia 18, 2014, 01:08:59
k0v4L - w sumie to nic sie nie stalo ;). Jak bylo tak jest (no moze dodali 2 nowe statki). Szczerze powiedziawszy ta gra znudzila mnie juz w becie, a czare goryczy przelalo pozbawienie mnie statku wraz z majatkiem na ktory legalnie (no moze nie do konca) zapracowalem.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Grudnia 18, 2014, 10:58:56
To smutne, co piszesz... Zastanawiam się nad kupnem, bo kiedyś przy Frontierze spedziłem masę czasu, chyba żadna inna gra tak na moją wyobraźnię nie działała. Dlaczego Cię znudziła?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Corvus w Grudnia 18, 2014, 12:21:50
To smutne, co piszesz... Zastanawiam się nad kupnem, bo kiedyś przy Frontierze spedziłem masę czasu, chyba żadna inna gra tak na moją wyobraźnię nie działała. Dlaczego Cię znudziła?

Moim skromnym zdaniem Elite jest kosmicznym sandboxem, tak jak jego pradziadek. To czy masz frajdę z gry w dużej mierze zależy od ciebie samego. W końcu sam organizujesz sobie czas. Chcesz pohandlować? Droga wolna. Chcesz zostać łowcą nagród- proszę bardzo itd. Nie ma tu fabuły, która spajałaby całość rozgrywki, nikt nie prowadzi Cię za rękę pokazując krok po kroku co robić.
Myślę, że sporo ludzi wypaliło się jeżeli chodzi o Elite, grając w wersje alfa, beta i gamma. W końcu ileż razy można zaczynać od zera (ale też tego należało się spodziewać biorąc udział w testach).
Osobiście kręcę się po SOL wykonując misje handlowe w moim Adderze i nie mam podstaw do narzekań. Jedynym czego mi brakuje, jest opcja gry ze znajomymi. Bez wprowadzenia mechaniki synchronizacji napędów jest z tym ciężko.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Grudnia 18, 2014, 12:52:46
Ja przyznam, że grając od czerwca (od PB1) nadal się dobrze bawię i przyznam, że zaczynam czuć się dziwnie jeśli któryś raz z kolei nie będę zaczynał od zera  :evil:
Na ten moment, tak jak zwykle na początku param się handlem ale raczej na dużych odległościach (150-160ly) i całkiem nieźle się bawię ... Mam Pythona.
Dorobię się czyli znudzi mi się handel to polecę mordować ... albo szukać nowych systemów albo co tam jeszcze mi do głowy przyjdzie.
 :D
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Grudnia 18, 2014, 13:40:11
Przedewszystkim wyjasnijmy sobie jedno ta gra to nie jest sandbox !!, Wszystko w tej grze jest zinstancjonowane. Szczerze powiedziawszy to liczylem troche na takie EVE online ale troche w mniejszej skali, ale tutaj nie ma zadnych rozwiazan ktore sklonilyby mnie do grania z innymi ludzmi (brak co-op, pvp, gildii i wszystkiego tego co jest w kazdym szanujacym sie MMO). Przelot od slonca do stacji ktora znajduje sie na koncu ukladu trwa czasami dobre pare minut podczas ktorych mozna wrecz zasnac z nudow, pare takich lotow i zaczynam miec poczucie marnowania swojego wolnego czasu (w becie trwalo to troche krocej). Misje w zasadzie niczym sie nie roznia od siebie i z czasem zaczynaja mocno nudzic. Pare modeli stacji kosmicznych na krzyz, brak jakichkolwiek innych struktur wokol ktore choc troche urozmaicily by gre. Jedyny pozytywny jak dla mnie aspekt to walka, ktora jest dosc szybka i wymagajaca ale poza tym caly czas mam wrazenie grania we wczesna bete. Coz moze za jakis czas cos sie zmieni ale raczej watpie. No i z przerazeniem zaczynam odkrywac ze X-Rebirth (po wszystkich patch-ach) w porownaniu z aktualna wersja Elite wcale nie jest taka tragiczna gra.

No i na koniec haslo ktore znalazlem gdzies w necie.
"Jesli lubisz latajace trojkaty to Elite jest gra dla Ciebie !"
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Grudnia 18, 2014, 13:55:37
Szczerze powiedziawszy to liczylem troche na takie EVE online ale troche w mniejszej skali, ale tutaj nie ma zadnych rozwiazan ktore sklonilyby mnie do grania z innymi ludzmi (brak co-op, pvp, gildii i wszystkiego tego co jest w kazdym szanujacym sie MMO). Przelot od slonca do stacji ktora znajduje sie na koncu ukladu trwa czasami dobre pare minut..."

Ufff... to trochę mnie tu uspokoiłeś i przywróciłeś nadzieję ;), czyli stary dobry Frontier, tyle że jeszcze w powijakach.

W oryginalnym Frontierze były chyba 3 modele stacii. Dojdzie lądowanie na planetach, dojdą ścieżki kariery w szeregach Federacji i Imperium... Będzie dobrze, bez obaw. Co mi się podobało w trailerze, to to, że widziałem tam chyba Imperial Couriera :)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Grudnia 18, 2014, 14:11:23
@rafgath
Imho przesadzasz ... ;)
Mając tyle systemów nikt Ci nie każe lecieć kilka tysięcy ls do akurat tej stacji a jeśli chcesz - to Twój wybór.
Zawsze można skoczyć do innego systemu gdzie taka podróż będzie trwała tylko kilkanaście sekund.
Podobno to jest przestrzeń kosmiczna a tam odległości są raczej duże ...
Określ co to sandbox bo wg tego co napisałeś to nawet GTA V nim nie jest, tam też masz wszystko zainscenizowane ... :)
W ED masz imho wiele informacji o otaczającym wszechświecie, zwalczających się frakcjach, korporacjach i systemach ale wymaga to jednak trochę zaangażowania a nie zabawy w stylu Star Wars ...
Co do X-Reirth-a nawet po dodatku i patch-ach nawet bym nie próbował tego porównywać.
Pamiętaj, że ten gniot został wydany rok temu i przypomnij sobie co nam wydawca wówczas zaserwował ...
Imho aby być uczciwym to o porównaniu  ED do niego możemy zacząć rozmawiać dopiero w grudniu 2015, chyba nie o to Ci chodzi.
A samo EVE online to przecież coś zupełnie innego ...


Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Grudnia 18, 2014, 14:35:40
Dako - to proste w GTA masz open world a jedynie poszczegolne misja masz zinstancjonowane w Elite Kazda stacja kosmiczna to jest osobna instancja, supercruise to kolejna instancja a wyjscie z niej w czasie lotu generuje kolejna instancje, a skoki w HyperSpace to nic innego jak doczytywanie sie koleknych lokacji. Wiec jak widzisz ciezko to nazwac OpenWorld a juz napewno Sadboxem.
Jak wykonujesz misje to sobie systemu nie mozesz wybrac, zreszta nie mowie tutaj o ilosciach hyperskokow tylko o czasie spedzonym w supercruise zeby doleciec do stacji.
Wlasnie masz tylko informacje, nie uswiadczysz raczej zadnych walk pomiedzy frakcjami bo cala warstwa multiplayer lezy i kwiczy a ja jak totychczas nie spotkalem sie z zadna bitwa kosmiczna na wieksza skale, brak rowniez zajmowania systemow czy jakis potyczek granicznych wszystko jest statyczne az do bolu.
Qbeesh - jak Ci sie podobaja rozwiazania sprzed 20 lat to Twoja sprawa ja juz wystarczajaco duzo zycia spedzilem we Frontier Encouters zeby grac w prawie to samo z jedynie lepsza grafika (zaraz, zaraz nawet nie, bo tam mozna bylo od poczatku ladowac na planetach a tutaj bedziesz musial za to dodatkowo placic I to pod warunkiem ze sprzdadza wystarczajaco duzo kopii by im sie oplacalo to wprowadzic).
Uwazam ze Barben zeruje troche na nostalgi graczy ktorzy pokochali Elite i probuje im sprzedac jeszcze raz to samo z ulepszona grafika. Czy to zle ? To zalezy kto co oczekuje od tej gry. Jednym sie to bedzie podobac innym jak mi nie do konca.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Grudnia 18, 2014, 15:52:38
Jeśli sandbox dla Ciebie koniecznie definiują tylko jego techniczne aspekty to niewątpliwe masz rację.
Dla mnie kwestie techniczne wydają się nie mieć znaczenia bo czy to w jakiś sposób przeszkadza w zabawie?
Po kosmosie trzeba się przemieszczać ...
Dla mnie to jednak istotne jest to, że ode mnie zależy co dziś będę w niej robił.
Potrzebuję pieniędzy w grze lub trafiła mi się okazja na ciekawy handel dziś polatam z towarem a może tylko polecę do innego systemu aby sprawdzić jak wygląda tam podaż/popyt na towar.
Bo na stacji na której jestem jest stosunkowo tani albo czy sprawdzę czy nie znajdę tam ciekawego upgrade wyposażenia do mojego statku.
A może po drodze zmienię zdanie i pobawię się eksplorację systemu przez który przelatuję albo odkryję i obejrzę sobie z bliska np. coś takiego
https://www.youtube.com/watch?v=nORLb0AICgk
albo polecę aby obejrzeć czarną dziurę lub będę dziś podziwiać widoczki i zbadam kilka systemów ... :D
Jak będę miał ochotę poszukam innych graczy i powalczę z nimi ...
Akurat w ED nie ma potrzeby się nigdzie spieszyć i nic robić na siłę bo ma się niczym nie skrępowany wybór.
Fakt, że z multi nie jest tak różowo ale w kilka osób można się spotkać i powalczyć z graczami i  NPC w jakiś strefach walki.
Niestety galaktyka jest wielka i wszyscy są gdzieś indziej ale zebrać się zawsze można i umówić.
W tej grze nie ma nic podane na tacy.
I na 100% nie jest to gra dla osób pragnących tworzyć gildie syndykaty lub jakieś klany ...
Nie na tego na ten moment a może nigdy nie będzie ... ( mi akurat to nie przeszkadza )
A co do wybierania misji to jakim cudem nie możesz wybrać sam? Kto Ci coś narzuca? Na każdej stacji masz kilka rodzajów a w miarę wzrostu reputacji w frakcji, korporacji zyskujesz dostęp do kolejnych.
Inna sprawa, że nie polega to na pochopnym wybieraniu tylko warto za każdym razem sprawdzić założenia, czas na realizację, odległości do celu (tak jak piszesz aby nie lecieć później gdzieś tam bo nie chciało się wcześniej sprawdzić na mapie jak będzie to daleko)
I ja też piszę o supercruise bo są stacje bliżej słońc i są również bardzo daleko tak jak pisałem to przestrzeń kosmiczna.
Od nas zależy czy gdzieś polecimy lub nie i tyle.
Hiperskoki to najmniejszy problem - przeskoczyć 100 ly to kilka minut .
Mamy do wyboru całą galaktykę :D
I tak jak napisałeś to nie jest gra dla każdego. Jeśli ktoś potrzebuje adrenaliny, tylko dogfightu i akcji typu wybieram misję i gra magicznie teleportuje mnie na miejsce gdzie mam ją wykonać robię wracam dostaję osiągnięcie to nie ma co tu szukać.
Co do walk to przecież w nowych systemach które pierwszy raz odwiedzamy to nawet miejsca gdzie one się toczą należy sobie odszukać.
A przyjęcie zlecenia na odstrzał jakiegoś pirata potrafi zająć długi okres czasu bo zanim odszukamy miejsce gdzie przebywa, później go odnajdziemy a następnie zlikwidujemy to może trochę potrwać.
Ktoś kto szuka szybkiej akcji będzie zawiedziony choć z drugiej strony można samemu sobie takie atrakcje zapewnić atakując innych graczy lub NPC stając się w ten sposób piratem ściganych przez policję i innych graczy ...
Mam już chyba ponad 200 h czasu w grze i nadal się dobrze bawię ;)
Co do dodatków to znajdź mi informację gdzie Frontier napisał choć słowo na temat "JEŚLI sprzedamy dużo kopi to je wydamy"
O to jestem spokojny. Dziś mamy to co mamy. I patrząc na ciągłe aktualizacje to myślę, że będzie tego coraz więcej.
Czego Nam wszystkim życzę a za rok okaże się kto miał rację ... :)

Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: tiger250 w Grudnia 18, 2014, 16:23:40
Ma sens kupowanie Elite, tylko dla singla? Niestety mam dość ograniczony czas i pewnie grę będę odpalał tylko wieczorami lub nocą. A z tego co czytałem było tam jakieś zamieszanie z single playerem i jest tylko multi ?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Grudnia 18, 2014, 18:21:09
@tiger250
W sumie cała gra to raczej single player ale gra wymaga podłączenia do internetu.
Są dwa tryby rozgrywki czyli SOLO gra się samodzielnie lub OPEN od czasu do czasu można spotkać graczy (400 milionów systemów do zwiedzania jest gdzie latać ) :) Chyba, że się umawiasz ze znajomymi na spotkanie w jakimś systemie  z drugiej strony początkowe statki też bez odpowiednich modyfikacji wszędzie nie dolecą.
Wracając do rozgrywki oba sposoby SOLO i OPEN są kompatybilne czyli możesz grać wieczorem bo save jest jeden wspólny dla obu trybów.
Ja ostatnio gram SOLO ale wieczorami bywam też na OPEN.
Zainteresowani niech zajrzą na polskie forum Frontiera jest nas tam już trochę
https://forums.frontier.co.uk/forumdisplay.php?f=57
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: tiger250 w Grudnia 18, 2014, 21:39:24
Dzięki Dako, przekonałeś mnie do kupna :) Od dobrych kilku lat marzyłem o grze w takich klimatach.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Grudnia 19, 2014, 05:25:53
Ja nie chcę nikogo namawiać :D
Starałem się opisać jak widzę tą grę ale należy brać pod uwagę, że mój osąd może być trochę skrzywiony ... :)
Dla zainteresowanych polecam ściągnięcie fanowskiej instrukcji (192 strony informacji o grze)
http://www.mediafire.com/download/5jxh750heuhzedw/Elite+Dangerous.Pilots+Guide.Manual.Tutorial.pdf
oraz wizytę na forum Frontiera.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Sundowner w Grudnia 19, 2014, 07:04:40
...400 milionów systemów do zwiedzania jest gdzie latać...
Miliardów ;) 400 miliardów układów gwiezdnych :)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Grudnia 19, 2014, 09:42:37
:D
Jak się naskrobie naraz tyle literek to i miliony z miliardami się potrafią pomylić ... :D
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Grudnia 19, 2014, 11:27:36
Byłem wczoraj o krok od kupienia, ale cena mnie ostudziła, choć długo walczyłem ze sobą. Ciekawe, czy będzie jakaś promocja?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Grudnia 19, 2014, 11:40:37
Pewnie w najbliższym czasie nie będzie.
Po pierwsze Frontier sam to sprzedaje nie ma do tego pośredników typu Steam, Orgin itp więc ogólne akcje typu Winter Sale ich nie obejmą a po drugie ED dopiero zostało wydane (tzn. 3 dni temu) i trudno już o promocję ;) Marketingowo mogłoby zostać to różnie odebrane np. gra się nie sprzedaje więc już robią promocję ... :)
A że drogo to fakt.
Przed premierą było taniej o 10 EU lub 10 USD (nie jestem pewien kwoty bo dawno do sklepu nie zaglądałem)
Z drugiej strony Frontier docenia graczy i ostatnio gratis dla wszystkich posiadaczy dał pakiet malowań do statku Cobra który dziś w sklepie kosztuje 15 USD   ;)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Grudnia 20, 2014, 04:00:43
Dako - tak jak napisalem wczesniej kazdy ma inne gusta. Mnie niestety ta gra po ilusdziesiat tam wylatanych godzinach zaczela cholernie nuzyc, opera kosmiczna w najnudniejszym wydaniu jaki sobie moge wyobrazic, zanudzajaca gracza do bolu powtarzanymi schematami. Start - hiperskok - cruise - (ew walka) - dokowanie (o miningu nawet nie wspominam). I co z tego ze mamy 400 miliardow ukladow swietlnych? Jak by ich bylo 100000 to by tez wystarczylo. Ja naprawde mocno wierzylem w ta gre i targany sentymentami zakupilem Bete chociaz jak mozesz przeczytac z moich wczesniejszych postow najbardziej obawialem sie wlasnie szybkiego znuzenia i to niestety sie potwierdzilo. Ja nie chce nikogo odstraszac od zakupu ale powiedzmy sobie szczerze jesli nie masz duzo wolnego czasu ktory chcialbys w wiekszosci spedzic na ogladaniu jak Twoj statek pruje przez pustawy kosmos to radze sie wstrzymac z zakupem. Co do widoczkow to tez po jakims czasie rowniez nie rozbia juz zadnego wrazenia (w sumie na mnie nie robily od poczatku, juz w FSX mam ladniejsze I klimatyczniejsze), tymbardziej ze grafika w tej grze (moje osobiste zdanie) jest taka sobie i fajnie to ona wyglada na podrasowanych screenach jedynie. Obawiam sie niestety ze nawet jesli ta gre zakupi jakas tam spora grupa ludzi to wiekszosc z nich da sobie spokoj z lataniem po paru-parunastu dniach grania I nawet 10000 funtow nie pomoze. .... mimo to po kazdym patchu wlaczam ja zobaczyc czy jednak cos nie zmienilo sie na lepsze.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Grudnia 20, 2014, 04:15:53
:D Z założenia kosmos jest raczej pusty.
Zgadzam się z Tobą nie każdemu to pasuje. Ja opisałem jak wygląda to z mojego punktu widzenia ;)
Nadal się dobrze bawię ale nie wymagam tego od innych. Mi akurat taka forma i tak zrealizowana gra trafiła idealnie w mój wypaczony gust :D
Miłej zabawy.

ps.
Nie wiem czy Twoich oczekiwań nie spełni kiedyś Star Citizen ;)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Grudnia 22, 2014, 10:10:32
Złamałem się, noż kurna złamałem. I teraz trochę bieda, tak w portfelu, jak i niestety z ekranu. Przynajmniej na tę chwilę. Ten supercruise bardzo mi się podoba. Sprytnie zamaskowano fakt, że planety, stacje i okolice to tak naprawdę oddzielne instancje (tak mi się przynajmniej przez chwilę wydawało). Skok HP robi wrażenie. To, że z HP wyskakuje się niedaleko gwiazdy, mnie jako fana SciFi, wgniotło w fotel. Taki drobiazg, kierowanie się na masywny obiekt i największe zródło grawitacji w okolicy, ale zrobiło wrażenie. Jako, że jestem graczem starej daty, absolutnie mi nie przeszkadza, że trzeba poświęcić klika minut na lot do celu. A nawet wręcz przeciwnie.

 Denerwuje mnie brak widoku zew. Po co mi te malowania za 10 funtów? I kokpit jest trochę zbyt ciemny jak na mój gust. Wkurzyło mnie że Merlin w Ross 154 to terraformowany świat. Przecież to była lodowa planeta (i w ogóle mój ulubiony system :) ) W mechanikę jeszcze się nie zagłębiałem. Ot kilka minut udało mi się pograć, zanim padłem na ryj.
Podsumowując. To na razie w zasadzie goły szkielet gry. Ale i tak  stosunku do SC jest wielki postęp. Tam to tylko nowe modele stateczków za grubą forsę i co chwilę hangar inaczej wygląda.

Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Grudnia 22, 2014, 16:30:43
Dako - to nie jest do konca tak ze gra mi sie nie podoba i klade na niej krzyzyk. Nie podobaja mi sie jedynie pewne rozwiazania i mechanizmy. Ponizej wymienie tych kilka najbardziej irytujacych dla mnie. 

- instancjonowanie gry,
- brak (albo ja nic o tym nie wiem) zautomatyzowania podczas lotu w Supercruise - chodzi mi o to ze nie mozna ustawic kursu bezposrednio na punkt docelowy i isc na przyklad sobie zrobic herbaty albo pochcodzic po statku (jak bedzie to dostepne) a statek sam po osiagnieciu odpowiedniej odleglosci i predkosci wyjdzie z Supercruise.
- brak kolejkowania ladowania dla platform kosmicznych - jak jestes w dosc czesto odwiedzanym zakatku wszechswiata to wyladowanie na niej graniczy z cudem (odnosi sie tylko do Open Play). 10 min na ladowanie to mocno przesadzony czas jeli zezmiemy pod uwage ze np oczekujacych statkow moze byc 32 a polowa z nich to gracze ktorzy nie umieja ladowac ;).
- bardzo szybkie zarabianie kasy polegajace na ubijaniu innych statkow przy Nav Beacon, ktore sa wanted w danym systemie . Nie ruszajac sie ze startowego systemu, nabilem bez zadnych problemow pierwszy 1 milion po okolo 6-8h grania (byloby szybciej gdyby nie to ze planeta w ktorej kasa byla mi wyplacana jest przedostatnia w ukladzie no imusialem cos zjesc;).
- niektore mechanizmy w walce tez troche kuleja. Jesli np strzelasz do jakiegos statku (wanted) razem z innym AI i znajdziesz sie przez przypadek na linii ognia, to to "przyjacielskie" AI bez zadnego zazenowania i konsekwencji wali po tobie az milo, ale kiedy tylko on tobie wleci na celownik to nawet lekkie drasniecie go powoduje od razu ze Twoj status zmienia sie na Wanted - co powoduje nastepny idiotyzm, ze nawet jesli jestes wart 100-we to i tak wiekszosc statkow ktore sa  duzo gorzej uzbrojone od twojego nagle zaczyna cie atakowac, a ty broniac sie powiekszasz wartosc za swoja glowe.
- wyplacanie pelnej kasy za statki ktorych nie zestrzeliles ale strzelales do nich (jakby to glupio nie brzmialo). Np dostalem 200.000 za kolesia ktoremu nic nie moglem zrobic ale pare razy go drasnalem moim laserem a wykonczylo go inne AI.
- statyczny swiat na ktory nie mamy zadnego realnego wplywu, tak naprawde to mozesz wplynac chyba jedynie na ceny i osiagalnosc towarow w danym ukladzie.
- nie za bardzo rozumiem co mi daje zwiekszenie reputacji dla poszczegolnych frakcji (oprocz tego ze moge sobie kupic jakis jeden statek ktorego normalnie bym nie mogl)
- brak poczucia glebi kosmosu ot ladna tapeta z gwiazdami i mglawicami jako tlo  a pomiedzy ta tapeta i Toba zawieszone pare- parenascie planet ze stacjami kosmicznymi.

Wiem ze Braben chce sie teraz zajmowac mozliwoscia ladowania na planetach, wyjscia ze statku i podziwianiu go z zew, oraz mozliwosci chodzenia po statku w przypadku wiekszych modeli. To fajnie bo zwieksza to imersje z dana gra (ja np. ciesze sie ze nie ma widoku zew ) ale moze najpierw byloby dobrze wyprowadzic gre z fazy Beta w ktorej ona jak na moj gust caly czas sie znajduje.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: karnalooch w Grudnia 22, 2014, 18:58:09
Hej

No właśnie.... Wszystko zależy od oczekiwań i podejścia do tej gry. Nigdy nie byłem fanem Gwiezdnych Wojen, Star-Treka i wogóle fanem sci-fi. Kupiłem Elite'a i rzeczywiście grindowania w tej grze jest mnóstwo. Aleeee to taki przyjemny, fajny grind :) i ...
dawno nie czułem się częścią jakiegoś świata (uniwersum??)....
I dalej drapię się po głowie i nie wiem dlaczego ten grind mi pasuje :)...
I porównuję ten tytuł pod kątem parcia na kasę/expa do takiego War-thundera. A tutaj nie uświadczymy pay2win, w ogóle zarabianie kasy nie jest takie hmmm... ważne.  Ważna jest przygoda/los pilota, którą sam sobie kreujesz. Zresztą nasze realne życie to też jest nic innego jak ciągły grind ;), tylko przez to, że realny świat jest taki złożony, a nasze życie jest takie bogate w różne doświadczenia, to faktu ciągłego "kopania kamyków" nie zauważamy. Chyba dlatego te zarabianie w Elite mnie nie nuży i dlatego mnie wciągnęło.Co mnie boli najbardziej... autorzy nie zdążyli z implementacją ułatwień dla graczy, którzy chcą swoje losy dzielić z innymi. Tak... jest możliwość wspólnego skoku i jest możliwość grania w private group, ale... Grałem sobie z innymi i naprawdę ciężko jest odnaleźć swojego kumpla np. w pasie asteroidów. Najpierw 10 minut szukania siebie, później dorwaliśmy Cobrę, która u mnie miała ok. 50% energii a u funfla jakieś 25%... W każdym razie twórcy obiecali to dopiąć i ja wierzę w to, że to zrobią ( kto chce kupić BoSa ?? ;) ). Ja ze swojej strony polecam tą grę i nie żałuję kupy kasy, którą musiałem wyłożyć, żeby się wczuć w ten tytuł ( kto chce kupić BoSa ?? ;) ).

WESOŁYCH ŚWIĄT PANOWIE !!!! ~S~
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: rutkov w Grudnia 22, 2014, 20:28:28
Panowie! Bhawo Wy! ;)
Nareszcie poprowadziliście konkretną dyskusję która podsyciła moje zainteresowanie tytułem. :) Pokazaliście mi co gra ma, co powinna mieć jeszcze by zadowolić oraz że jeszcze dużo pracy przed Brabenem i że mozna w tytuł zainwestować z nadzieją na nowego Frontiera. Ale nauczony (nie sprzedam na razie BoSa ;) ) życiem gracza symulotnika w naszym trudnym Świecie, wstrzymam się jeszcze z wydaniem sporej kasy ( jak na jeden raz, bo w tzw mikro płatnościach przepusciłem już z synem kilka razy więcej na gry :) ).
Dzięki za już i kontynujcie bez krępacji :P
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Grudnia 23, 2014, 05:43:09
Zgadzam się z Wami Panowie, że jeszcze wymaga wiele pracy zobaczymy ale wierzę, że będzie ok.
Osobiście uważam, że już na tym etapie wciąga jak bagno a cytując klasyka ta gra "jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz, co ci się trafi"
Ja aktualnie koncentruję się na zarobieniu kasy :D
Ale z tego co czytam na forach trochę dzieje się w galaktyce.
Jedna z organizacji skupiających graczy w wyniku swoich eventów, walk itp zmieniła rządy w jednym systemów czyli Eranin (najbardziej znany podstawowy system w testach Bety i Gammy) tzn wykopała Federację i wprowadziła tam komunizm :D
Teraz planują ekspansję na kolejne systemy ...
Wielu graczy opowiadających się po jednej ze stron spotyka się koło planety Sorbago gdzie toczy się mniejsze lub większe walki.
Obecne wydarzenia na dużą skalę to rozpoczynająca się walka o władzę w Imperium oraz delegalizacja narkotyku o nazwie Onionhead w Federacji. Na te wątki fabularne składa się kilka różnych mniejszych wątków (w Imperium o władzę walczy 2 senatorów, możesz wspomóc dowolnego z nich, ale są jeszcze 2 strony konfliktu, które do tej pory pozostają bierne. W Federacji można obecnie zarobić niezłą kasę na szmuglowaniu Onionhead, ale można też wspomóc farmerów w walce z siłami Federacji).
Nie jest to jednak wszystko podawane na tacy.
Imho to raczej symuluje taką szarą rzeczywistość w której zajmujesz się czymś czyli zarabiasz latasz swoim statkiem starając się przeżyć, jesteś piratem, jesteś najemnikiem itp a docierają do Ciebie jakieś informacje, że gdzieś coś tam się dzieje (właśnie za pomocą news-ów w grze, for internetowych, reddit-a)
Wymaga to jednak trochę większego zaangażowania.
Jak w życiu można zapieprzać w codziennym kieracie i czytać lub oglądać w TV lub nie interesować się niczym a można rzucić wszystko w diabły i pojechać na wojnę.  :o
A z drugiej strony nie trzeba brać w niczym udziału bo można robić wiele innych rzeczy.
Może te wydarzenia przyjdą kiedyś do Ciebie  :evil:
ps.
Lubię też w ED takie rzeczy:

(http://i.imgur.com/9qsw9Ad.jpg)

(http://i.imgur.com/BZmnKhF.jpg)

Bogusław Linda w ED :D
https://www.youtube.com/watch?v=aIWLdq-sgvA (https://www.youtube.com/watch?v=aIWLdq-sgvA)

Zresztą jest bardzo dużo nazwisk i imion osób znanych użytych w grze.
Dawno temu byłem w systemie o swojskiej nazwie Zosia ...
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: bip3r w Grudnia 23, 2014, 11:50:47
Bogusław Linda w ED :D
https://www.youtube.com/watch?v=aIWLdq-sgvA (https://www.youtube.com/watch?v=aIWLdq-sgvA)

Eeee tam Linda.. Ja kiedyś w Americas Army biegałem jako Celine Dion. Najpierw się wszyscy śmiali, ale jak im Celinka z M203 łby urywała, to już do śmiechu nie było :D

Nakręcacie nieźle Panowie na to ED.. Wiem, że zupełnie nie mam na to czasu, ale jak dalej będę zaglądał do tego tematu to w końcu się złamię :D
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Devilsbirth w Grudnia 24, 2014, 09:21:24
Z tego co rozumiem, gracze w ED mają przed nickiem CMD, więc ten Linda to NPC, a to trochę inna para kaloszy niż gracz latający pod "sławnym" nazwiskiem :)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Grudnia 24, 2014, 10:30:18
Elite Dangerous na tvgry.pl

http://tvgry.pl/?ID=5054
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Grudnia 25, 2014, 18:41:43
Qbeesh - jak Ci sie podobaja rozwiazania sprzed 20 lat to Twoja sprawa ja juz wystarczajaco duzo zycia spedzilem we Frontier Encouters zeby grac w prawie to samo z jedynie lepsza grafika (zaraz, zaraz nawet nie, bo tam mozna bylo od poczatku ladowac na planetach a tutaj bedziesz musial za to dodatkowo placic I to pod warunkiem ze sprzdadza wystarczajaco duzo kopii by im sie oplacalo to wprowadzic).
Uwazam ze Barben zeruje troche na nostalgi graczy ktorzy pokochali Elite i probuje im sprzedac jeszcze raz to samo z ulepszona grafika. Czy to zle ? To zalezy kto co oczekuje od tej gry. Jednym sie to bedzie podobac innym jak mi nie do konca.

Pograłem trochę i wiesz, co Ci powiem, z perspektywy fana, który jako dzieciak żył Frontierem 2? Jakby to były rozwiązania sprzed 20 lat, to bym sie cieszył, naprawdę cieszył jak jasna cholera. Ale nie są, a ja jestem coraz bardziej pełny obaw. To właśnie są rozwiązania nowej mody i pod nie robiona jest gra. Chodzi o ten caly Multiplayer, do którego mój stosunek można określić jako seksualny, ze szczególnym uwzględnieniem preferencji analnych. W skrócie: kocham go w pupę.
Zaczęły mnie boleć te instancje i ograniczenie prędkości do jakichś śmiesznie niskich wartości, bo MP dogfight. I coś mi się wydaje, że oni tam kompletnie nie mają pojęcia jak zrobić te lądowania na planetach. Zasadniczo chyba nici z płynnego lotu ze stacji na planetę, wokół której ta stacja krąży. Czyli doładowanie instancji i możliwość lądowania tylko w przewidzianej do tego instancji. W najgorszym wypadku będzie menu "czy chcesz lądować?" i animacja lądowania. Co raz bardziej wydaje mi się, że to będzie, kurna, drugi, zainstancjonowany, zaskryptowany do porzygu X.

Brak widoku zewnętrznego, bo MP. Tam na forum jest cała debilna, liczącza 100 stron, dyskusja o prostym jak konstrukcja cepa klawiszu F2, jakieś  całe filozofie tam powstają. A najgorsze, że brak externala i wszystkie MP pierdoły, z mojego punktu widzenia tylko ograniczające i psujące zabawę w imię Wielkiego Kompromisu (albo małego k*****a, jak kto woli) znajdują poklask. Bo lud lubi żyłowanie na MP. Pierwszy raz w życiu też słyszałem, że external zabija "immersion"!!!! (sic!). Nomen-omen, I don't wanna live on this planet anymore.
Zaczynam się lekko martwić i żałować pieniędzy.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Mark w Grudnia 28, 2014, 14:20:08
Cytuj
Zaczęły mnie boleć te instancje i ograniczenie prędkości do jakichś śmiesznie niskich wartości, bo MP dogfight.
Faktycznie mnie też trochę to przeszkadza. Autorzy zdecydowali się pójść w stronę interakcji graczy w świecie Elite, więc trzeba było rozwiązać problem przyspieszania czasu ze starego Frontiera. Jestem w stanie to zrozumieć i zaakceptować. Zatem jeżeli już wybrali ten kierunek (multi), to musieli ograniczyć prędkości i dodać 'dynamikę' lotów, aby walki nie przypominały 'wymiany ognia wieżyczek'.
Mam mieszane uczucia co do tego multi, ale to rozwiązanie otwiera jednak drogę innego podejścia w graniu (np. latanie w grupie w celach ochraniania się nawzajem).

Cytuj
Zasadniczo chyba nici z płynnego lotu ze stacji na planetę, wokół której ta stacja krąży.
Generalnie na chwilę obecną faktycznie algorytm nie będzie w stanie udźwignąć tego problemu. Ale zmiana 'fizyki' gry na multi (supercruise) nie jest złym pomysłem i teoretycznie dzięki niemu będzie się dało płynnie podlecieć na planetę (o ile autorzy w przyszłości zaimplementują taką ewentualność).

Próbowałem trochę polatać bez wspomagania ("Assist off"). Da się latać i dodaje smaczku. Jednak nie latam w praktyce z dwóch powodów. Pierwszy, to brak na HUD wektora prędkości. Autorzy mogli dodać wskaźnik, w którym kierunku leci statek - ułatwiłoby to dokowania i w ogóle nawigację. Drugi powód to wprowadzenie dynamicznej charakterystyki lotu podczas walk - niestety nie jestem w stanie (tym bardziej bez wskaźnika wektoru lotu) tak operować silnikami, aby utrzymywać statek w najkorzystniejszej charakterystyce lotu podczas dogfightu.

Póki co latam dalej i na chwilę obecną mimo wszystko jestem zadowolony. To prawda, że w dużej mierze jest to powielenie Frontiera - mi to nie przeszkadza. Nie raz w ostatnich latach miałem ochotę odpalić staruszka i polatać, ale mimo wszystko jest w nim parę rzeczy/problemy, które denerwują, a których z kolei w Elite nie ma, albo są rozwiązane (chociażby przestarzała grafika czy brak obsługi dżoja i track'a).
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: tiger250 w Lutego 17, 2015, 18:41:52
Ktoś gra ciągle? Może jakieś nicki z gry i się spotkamy gdzieś tam w kosmosie :)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Lutego 17, 2015, 20:58:05
Zgłosiłem Ci się. Bigq800. Czasem latam, choć ostatnio nie za wiele.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Marca 30, 2015, 13:41:37
Lol. Jakiś koleś zgarnął już nagrodę za potrójny status elite... ja wiem, że zawsze jest jakiś 8-letni azjata, ale ile to trzeba siedzieć przy grze, która w obecnym stanie rozwoju zanudziła mnie po parunastu godzinach. Kiedyś namiętnie, dniami całymi leciałem w First Encounter i nawet do elite się nie zbliżyłem :)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: tiger250 w Marca 30, 2015, 15:24:20
Ja pograłem miesiąc i już mam dość :D W kółko to samo i w zasadzie nic ciekawego. Trzeba czekać na Star Citizena :)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Marca 30, 2015, 21:08:40
Ja juz nawet zapomnialem ze taka gra istnieje i ze wydalem na nia tyle kasy przedpremierowo.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Shaitan w Marca 31, 2015, 09:02:32
Tak kiepsko? Swego czasu napaliłem się na ED, ale czekałem z zakupem aż wprowadzą porządną obsługę trzech monitorów.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Qbeesh w Marca 31, 2015, 10:20:19
No, jest nudno jak cholera. Niby można wiele rzeczy robić, ale i tak żaden grind poza handlem, czy rare trade routes się zwyczajnie nie opłaca i nuży. Ja jestem wielkim, wielkim, naprawdę wielkim fanem i pasjonatem Frontiera. ED to jest coś, na co lata całe czekałem z utęsknieniem. Ale czegoś tu brakuje. I to bardzo brakuje. Mi - lądowań na planetach, bo i tak w większości simów latam dla widoków i jarania się klimatem. To jest na tyle dla mnie ciekawe, że potrafi przykuć mnie do gry na długie godziny. Generalnie doceniam ED za silnik i za to, że gwiazdy to nie tło, ale mimo wszystko czuję się ograniczony, zwłaszcza przez tą durną dyskusję i jakiś niepojęty dla mnie opór w sprawie zwykłego widoku typu F2 external view (takie jazdy potrafią mnie skutecznie odrzucić). Czuję, że to na razie zwyczajny półprodukt.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Kwietnia 02, 2015, 20:29:51
Elite Dangerous wlasnie pojawil sie na Steamie. Widac chlopaki chca wycisnac z tego tytulu ile sie jeszcze da zanim wylacza serwery ;)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: tiger250 w Kwietnia 02, 2015, 22:57:04
Qbeesh, w ostatnim patchu dorzucili w końcu kamerę z zewnątrz. Ale wiele to grze nie pomogło, a szkoda bo przez pierwszy tydzień grałem jak szalony. Dopóki nie okazało się, że w sumie sensu w tym wielkiego nie ma.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Czerwca 16, 2015, 20:17:37
Przez najbliższe 46 godzin Elite Dangerous na Steam z rabatem -25% czyli za 37,5 EU ...
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Sierpnia 06, 2015, 23:03:51
No i wkrotce Elite Dangerous: Horizons, moliwosc ladowania i esplorowania planet i takie tam ale cena jak na dodatek troche odrzuca £39.99. Dla tych co juz gre maja £10 taniej. W sumie to sam nie wiem, w Elite nie gralem juz chyba z pol roku, nawet nie mam jej zainstalowanej na kompie. No nic poczekam na pierwsze wrazenia.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: seba0412 w Listopada 26, 2015, 15:02:28
Czy ktoś jeszcze w to gra?
Na parówie cena atrakcyjna, ale po waszych postach mam dylemat czy gierka nie wyląduje wśród tytułów z dopiskiem: może kiedyś.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: tiger250 w Listopada 26, 2015, 15:26:49
Szykują dodatek Elite:Horizons za 39 Funtów, zawiera w sobie tez Elite:Dangerous. W dodatku w końcu będzie możliwość lądowania na planetach, więc jak jeszcze nie masz gry, to chyba warto kupić pakiet. Ja nie gram już ponad pół roku, a  w międzyczasie wyszło sporo ulepszeń, więc może się w końcu skusze zobaczyć co tam pozmieniali...
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Listopada 26, 2015, 16:12:42
Nadal gra bardzo dużo osób i nic nie zapowiada, żeby coś uległo zmianie
Gra jest planowa na 10 lat i co roku będą nowe tzw. sezony a Horizons jest pierwszym z nich.
Co do Społeczności to wystarczy wejść na forum Frontier-a https://forums.frontier.co.uk/forumdisplay.php?f=29, jego polską część:
https://forums.frontier.co.uk/forumdisplay.php?f=57 lub forum polskiej frakcji w grze http://thewingedhussars.com/
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: YoYo w Listopada 26, 2015, 16:17:42
Ja poczekam jak kiedyś będzie wersja PL ;).
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: czart w Grudnia 05, 2015, 16:39:21
Może się poczekamy wersji PL.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: dinowr w Grudnia 11, 2015, 17:25:01
Co do ceny dodatku dla osób posiadających już grę to jest duże przegięcie jeśli co roku będą kosić podobną sumę. Troche grałem w ED i nie jestem pewien czy ten nowy "sezon" jest warty żeby wydawać kupę kasy jak za nową grę, za usprawnienia które powinny być w darmowym patchu. Może takie czasy, ale to jest zwykłe skór....
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: tomala117 w Maja 13, 2016, 12:01:50
LOL  :icon_lol:  http://galnetpl.blogspot.fi/2016/05/wielbiciel-teori-spiskowych-po-stronie.html
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Stycznia 09, 2017, 13:40:52
Jakby ktoś chciał zanabyć to jest ku temu okazja :)

https://www.kinguin.net/product/142399/elite-dangerous-steam-gift/
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: LMP w Stycznia 09, 2017, 17:16:21
Ja bym uważał z tym serwisem, KosiMazaki. To reseller, na którym sprzedawane są klucze nie wiadomo skąd. Można się przejechać na takiej oszczędności.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Stycznia 09, 2017, 17:22:25
Wiem doskonale ale akurat sprzedawca ma blisko 30k komentarzy pozytywnych i 5 neutralny w dodatku za pierdoły. Poza tym każdy ma prawo wyboru. Osobiście jeszcze się nie naciąłem na jakiś wałek, a na końcu oferty były wyszczególnione jako promocyjne, więc chyba nie było by lipy.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: KosiMazaki w Stycznia 18, 2018, 21:01:02
W sklepie Humbla trwa promocja na gry z tej serii:

https://www.humblebundle.com/store/elite-dangerous

Wychodzi około 25zł za podstawkę.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: rafgath w Stycznia 18, 2018, 22:13:03
Jak ktos ma problemy ze snem to polecam ta promocje ;)


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: YoYo w Czerwca 04, 2020, 08:20:49
Taka cisza, a tu nowy dodatek sie szykuje.
Star Citizen wciaz w chmurze, a tu prosze: https://youtu.be/Ij7_xfc4rpU .
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Addi w Czerwca 04, 2020, 10:39:49
O i to jest właściwe podejście, a nie taka szopka jak ten SC.
Od czasu do czasu grywam w ED i bardzo ucieszę się z kolejnego dodatku.
Tak trzymać :)
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Września 29, 2020, 16:21:27
Odkopię temat.
27.10.2020 dodatek Horizons posiadacze podstawki otrzymają za darmo:
https://forums.frontier.co.uk/threads/elite-dangerous-horizons-set-to-land-for-all-commanders.555392/
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: seba0412 w Stycznia 03, 2021, 12:50:49
Tak trochę z nudów świątecznych, zacząłem grać w to cudo.
Ktoś z was w to jeszcze gra?
Ogólne wrażenia pozytywne.
Mam kilka pytań (jestem amatorem wśród amatorów):
- skanowanie - z tego co wyczytałem to czynię to naciskając trigger. Problem w tym że wtedy zamiast skanować wyciągam giwery i robi się trochę bojowo.  :) co robię źle?
                      robię tylko misje kurierskie, a chętnie zabrałbym się przy okazji za odkrywanie nowych światów.

- tryb gry - nie zależy mi na byciu członkiem gildii, partii i innych narodowo-socjalistycznych ugrupowań, gram solo. Czy warto odpalać rozgrywkę online?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Dako w Stycznia 03, 2021, 13:12:02
Ja gram/grałem od 2014 i mam grubo ponad dwa tysiące godzin. ;)
Obejrzyj sobie podstawy:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLOq1KPuGCTMYdjGYQo0-g1VuRtoWBFrCh
Zajrzyj na to forum:
https://forum.thewingedhussars.com/index.php
Discorda:
https://forum.thewingedhussars.com/showthread.php?tid=88
I powinno być łatwiej.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: seba0412 w Stycznia 03, 2021, 18:58:55
Dzięki, dużo nowych informacji i po Polsku.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Jascha w Stycznia 19, 2026, 21:07:23
Kupiłem ED na wyprzedaży Steam parę miesięcy temu. Za jakieś śmieszne pieniądze (12 zł chyba). Dziś już ponad 100 godzin nabite. W sumie to była moja gra numer 1 ostatnich miesięcy.

Przez tyle lat przymierzałem się do zakupu, ale zawsze zniechęcał mnie obejrzany gameplay (nie wyglądał dla mnie zbyt zachęcająco). Niby gra nie wizualnie nie jest powalająca, ale naprawdę oferuje świetną zabawę. W VR to absolutna rewelacja. Chociaż szkoda, że nie ma wsparcia VR dla trybu "FPS".

Fajnie, że jest nadal aktywnie wspiera i rozwijana. Dzięki "community goals" można szybko dorobić się dużej kasy.

Teraz mam w planach odblokowanie zmodyfikowanego FSD i ruszam w nieznane. ;D

Ktoś tutaj nadal aktywnie w to gra?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: YoYo w Stycznia 19, 2026, 21:54:31
Tutaj VR jest od lat, a w Star Citizen jest ... ale jako opcja eksperymentalna, w której nie wszystko działa :evil:.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Jascha w Stycznia 19, 2026, 22:07:30
Skoro wspomniałeś - tak, w Star Citizen miesiąc temu dodali eksperymentalne VR i jak na projekt który lepi 1 gość (słownie: jeden), to moim zdaniem jest nieźle. I właśnie tam fajnie działa taki podstawowy VR w trybie FPS. Czyli nie ma na razie pełnego wsparcia możliwości VR (ruchów, kontrolerów itp.), tylko po prostu mamy obraz w VR a sterowanie bez zmian. Tak jak w przypadku modów do gier nie mających natywnego wsparcia w VR. W Elite też bardzo coś takiego by się przydało, bo przeskakiwanie do trybu 2D w goglach po wyjściu ze statku jest bardzo irytujące. Ale ogólnie VR w ED sprawia mi masę frajdy i chodzi całkiem nieźle w zakresie wydajności. Jedyna rzecz, z którą mam problemy, to nie do końca wyraźne wyświetlacze - zależy od statku i lokalizacji gdzie dany panel informacyjny jest wyświetlany. Jeśli znajduje się nieco dalej to jest lekko rozmyty. Można chyba jakoś modować ich położenie, ale jeszcze się za to nie zabrałem.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: YoYo w Stycznia 20, 2026, 00:07:43
na projekt który lepi 1 gość (słownie: jeden), to moim zdaniem jest nieźle.

No proszę Cię. Ta gra zebrała podobno już ponad $900 milionów dolców, a tutaj "lepi to jeden gość" na kolanie? Ja co najmniej czułbym się ten tego, no wiadomo ... ;).
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: RzEmYk w Stycznia 20, 2026, 20:11:10
Skoro wspomniałeś - tak, w Star Citizen miesiąc temu dodali eksperymentalne VR i jak na projekt który lepi 1 gość (słownie: jeden), to moim zdaniem jest nieźle.
Star Citizena robi ponad 700 osób - https://cloudimperiumgames.com/about
Elite Dangerous to zespół Frontier Developments a tam obecnie 696 osób, wcześniej większa ekipa - https://cms-cdn.zaonce.net/2025-09/frontier_developments_plc_annual_report_and_accounts_2025.pdf (str. 59).
OK, tam tylko pewna grupa osób robiła ED, ale że jedna? Skąd taka informacja?
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Addi w Stycznia 20, 2026, 20:27:04
Też się zdziwiłem, skąd informacja że SC robi jeden gość?? Chyba ten jeden mistrzowsko wyłudza pieniądze, w to mi łatwiej uwierzyć ;)
A tak serio kiedyś gdzieś widziałem wywiad z kilkoma członkami zespołu, między innymi z misiem odpowiedzialnym za projekty statków, więc nie wiem ile osób liczy cały zespół, ale z pewnością nie jest to jedna osoba.

A co do Elite to zdecydowanie jestem fanem tej gry, gram co prawda nieregularnie od samego początku jej ukazania się i każde kolejne sesje dostarczają miłych wrażeń. W VR jeszcze nie próbowałem, może właśnie czas sprawdzić, bo to naprawdę dobra gra.
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Jascha w Stycznia 20, 2026, 21:39:30
Też się zdziwiłem, skąd informacja że SC robi jeden gość??

:061:

Chodziło o "projekt" VR. Jedna dedykowana osoba zajmuje się implementacją VR w Star Citizen. Czy teraz jest to jasne? :)

A co do Elite to zdecydowanie jestem fanem tej gry, gram co prawda nieregularnie od samego początku jej ukazania się i każde kolejne sesje dostarczają miłych wrażeń. W VR jeszcze nie próbowałem, może właśnie czas sprawdzić, bo to naprawdę dobra gra.

Zdecydowanie warto. Zupełnie inny odbiór gry. Mimo, że graficznie silnik nie jest powalający, to widoki jakie serwuje ED w VR momentami potrafią spowodować opad szczęki. Zwłaszcza jak się trafi na jakiś ciekawy system z kilkoma gwiazdami w bliskiej odległości od siebie. Poza tym VR to inna skala jeśli chodzi o odbiór prędkości. Jak się czasami minie planetę albo gwiazdę "o włos" z włączonym FSD overdrive to można narobić w majty. Podobnie jak po skoku staniemy "twarzą w twarz" z gwiazdą olbrzymem. ;D

Ciężko mi się do tego ustosunkować, bo w ED zacząłem grać dopiero niedawno, ale z tego co czytałem gra jest podobno w bardzo dobrej "kondycji" i przeżywa swoisty renesans. Wielu graczy, którzy wraca po dłuższej przerwie, zachwala stan w jakim się znajduje.

PS. Imho najlepsza strona o ED:

https://inara.cz/elite/news/
Tytuł: Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
Wiadomość wysłana przez: Jascha w Stycznia 25, 2026, 20:42:11
Fajna aplikacja pomocnicza do gry:

EDCoPilot
https://www.razzafrag.com/

Generalnie jest to asystent głosowy, który podaje nam różne przydatne informacje plus daje możliwości planowania tras w poszukiwaniu konkretnych rzeczy.

Przydaje się też bardzo w VR, choć jej obsługa sprawia mi nieco problemów. Można go zintegrować z Voice Attack, choć w to akurat się nie bawiłem.

Jeszcze taka ciekawostka, niedawny artykuł o ED na Space.com:

https://www.space.com/entertainment/space-games/an-armada-of-6-500-elite-dangerous-players-just-embarked-on-a-three-month-expedition-to-explore-the-milky-way-and-theres-still-time-to-join-them

Cytuj
„Elite Dangerous” to jedna z najlepszych gier o eksploracji kosmosu, oferująca w pełni odwzorowaną — i onieśmielająco ogromną — Galaktykę Drogi Mlecznej do odkrycia przez graczy. I dokładnie tym się oni zajmują, ponieważ ponad 8000 graczy właśnie wyruszyło na Distant Worlds 3 — prowadzoną przez społeczność wyprawę w najdalsze zakątki galaktyki, która ma potrwać około 3–4 miesięcy.