Autor Wątek: Elite Dangerous - wrażenia z gry  (Przeczytany 34430 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline k0v4L

  • JG300
  • *
Odp: Elite Dangerous - wrażenia z bety
« Odpowiedź #60 dnia: Grudnia 16, 2014, 14:03:43 »

Offline rafgath

  • *
  • Lok'tar Ogar
Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #61 dnia: Grudnia 18, 2014, 01:08:59 »
k0v4L - w sumie to nic sie nie stalo ;). Jak bylo tak jest (no moze dodali 2 nowe statki). Szczerze powiedziawszy ta gra znudzila mnie juz w becie, a czare goryczy przelalo pozbawienie mnie statku wraz z majatkiem na ktory legalnie (no moze nie do konca) zapracowalem.
System: Intel Core I-7 7700K CPU @ 4.8GHz, Corsair H100i v2, EVGA Z270 FTW-K, Kingston HyperX Fury Black 16GB PC 21300, EVGA GeForce GTX 1080 FTW GAMING ACX 3.0 , Windows 10 64 bit

Prepar 3D v4 / X-Plane 11


Qbeesh

  • Gość
Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #62 dnia: Grudnia 18, 2014, 10:58:56 »
To smutne, co piszesz... Zastanawiam się nad kupnem, bo kiedyś przy Frontierze spedziłem masę czasu, chyba żadna inna gra tak na moją wyobraźnię nie działała. Dlaczego Cię znudziła?

Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #63 dnia: Grudnia 18, 2014, 12:21:50 »
To smutne, co piszesz... Zastanawiam się nad kupnem, bo kiedyś przy Frontierze spedziłem masę czasu, chyba żadna inna gra tak na moją wyobraźnię nie działała. Dlaczego Cię znudziła?

Moim skromnym zdaniem Elite jest kosmicznym sandboxem, tak jak jego pradziadek. To czy masz frajdę z gry w dużej mierze zależy od ciebie samego. W końcu sam organizujesz sobie czas. Chcesz pohandlować? Droga wolna. Chcesz zostać łowcą nagród- proszę bardzo itd. Nie ma tu fabuły, która spajałaby całość rozgrywki, nikt nie prowadzi Cię za rękę pokazując krok po kroku co robić.
Myślę, że sporo ludzi wypaliło się jeżeli chodzi o Elite, grając w wersje alfa, beta i gamma. W końcu ileż razy można zaczynać od zera (ale też tego należało się spodziewać biorąc udział w testach).
Osobiście kręcę się po SOL wykonując misje handlowe w moim Adderze i nie mam podstaw do narzekań. Jedynym czego mi brakuje, jest opcja gry ze znajomymi. Bez wprowadzenia mechaniki synchronizacji napędów jest z tym ciężko.

Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #64 dnia: Grudnia 18, 2014, 12:52:46 »
Ja przyznam, że grając od czerwca (od PB1) nadal się dobrze bawię i przyznam, że zaczynam czuć się dziwnie jeśli któryś raz z kolei nie będę zaczynał od zera  :evil:
Na ten moment, tak jak zwykle na początku param się handlem ale raczej na dużych odległościach (150-160ly) i całkiem nieźle się bawię ... Mam Pythona.
Dorobię się czyli znudzi mi się handel to polecę mordować ... albo szukać nowych systemów albo co tam jeszcze mi do głowy przyjdzie.
 :D

Offline rafgath

  • *
  • Lok'tar Ogar
Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #65 dnia: Grudnia 18, 2014, 13:40:11 »
Przedewszystkim wyjasnijmy sobie jedno ta gra to nie jest sandbox !!, Wszystko w tej grze jest zinstancjonowane. Szczerze powiedziawszy to liczylem troche na takie EVE online ale troche w mniejszej skali, ale tutaj nie ma zadnych rozwiazan ktore sklonilyby mnie do grania z innymi ludzmi (brak co-op, pvp, gildii i wszystkiego tego co jest w kazdym szanujacym sie MMO). Przelot od slonca do stacji ktora znajduje sie na koncu ukladu trwa czasami dobre pare minut podczas ktorych mozna wrecz zasnac z nudow, pare takich lotow i zaczynam miec poczucie marnowania swojego wolnego czasu (w becie trwalo to troche krocej). Misje w zasadzie niczym sie nie roznia od siebie i z czasem zaczynaja mocno nudzic. Pare modeli stacji kosmicznych na krzyz, brak jakichkolwiek innych struktur wokol ktore choc troche urozmaicily by gre. Jedyny pozytywny jak dla mnie aspekt to walka, ktora jest dosc szybka i wymagajaca ale poza tym caly czas mam wrazenie grania we wczesna bete. Coz moze za jakis czas cos sie zmieni ale raczej watpie. No i z przerazeniem zaczynam odkrywac ze X-Rebirth (po wszystkich patch-ach) w porownaniu z aktualna wersja Elite wcale nie jest taka tragiczna gra.

No i na koniec haslo ktore znalazlem gdzies w necie.
"Jesli lubisz latajace trojkaty to Elite jest gra dla Ciebie !"
System: Intel Core I-7 7700K CPU @ 4.8GHz, Corsair H100i v2, EVGA Z270 FTW-K, Kingston HyperX Fury Black 16GB PC 21300, EVGA GeForce GTX 1080 FTW GAMING ACX 3.0 , Windows 10 64 bit

Prepar 3D v4 / X-Plane 11


Qbeesh

  • Gość
Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #66 dnia: Grudnia 18, 2014, 13:55:37 »
Szczerze powiedziawszy to liczylem troche na takie EVE online ale troche w mniejszej skali, ale tutaj nie ma zadnych rozwiazan ktore sklonilyby mnie do grania z innymi ludzmi (brak co-op, pvp, gildii i wszystkiego tego co jest w kazdym szanujacym sie MMO). Przelot od slonca do stacji ktora znajduje sie na koncu ukladu trwa czasami dobre pare minut..."

Ufff... to trochę mnie tu uspokoiłeś i przywróciłeś nadzieję ;), czyli stary dobry Frontier, tyle że jeszcze w powijakach.

W oryginalnym Frontierze były chyba 3 modele stacii. Dojdzie lądowanie na planetach, dojdą ścieżki kariery w szeregach Federacji i Imperium... Będzie dobrze, bez obaw. Co mi się podobało w trailerze, to to, że widziałem tam chyba Imperial Couriera :)

Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #67 dnia: Grudnia 18, 2014, 14:11:23 »
@rafgath
Imho przesadzasz ... ;)
Mając tyle systemów nikt Ci nie każe lecieć kilka tysięcy ls do akurat tej stacji a jeśli chcesz - to Twój wybór.
Zawsze można skoczyć do innego systemu gdzie taka podróż będzie trwała tylko kilkanaście sekund.
Podobno to jest przestrzeń kosmiczna a tam odległości są raczej duże ...
Określ co to sandbox bo wg tego co napisałeś to nawet GTA V nim nie jest, tam też masz wszystko zainscenizowane ... :)
W ED masz imho wiele informacji o otaczającym wszechświecie, zwalczających się frakcjach, korporacjach i systemach ale wymaga to jednak trochę zaangażowania a nie zabawy w stylu Star Wars ...
Co do X-Reirth-a nawet po dodatku i patch-ach nawet bym nie próbował tego porównywać.
Pamiętaj, że ten gniot został wydany rok temu i przypomnij sobie co nam wydawca wówczas zaserwował ...
Imho aby być uczciwym to o porównaniu  ED do niego możemy zacząć rozmawiać dopiero w grudniu 2015, chyba nie o to Ci chodzi.
A samo EVE online to przecież coś zupełnie innego ...



Offline rafgath

  • *
  • Lok'tar Ogar
Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #68 dnia: Grudnia 18, 2014, 14:35:40 »
Dako - to proste w GTA masz open world a jedynie poszczegolne misja masz zinstancjonowane w Elite Kazda stacja kosmiczna to jest osobna instancja, supercruise to kolejna instancja a wyjscie z niej w czasie lotu generuje kolejna instancje, a skoki w HyperSpace to nic innego jak doczytywanie sie koleknych lokacji. Wiec jak widzisz ciezko to nazwac OpenWorld a juz napewno Sadboxem.
Jak wykonujesz misje to sobie systemu nie mozesz wybrac, zreszta nie mowie tutaj o ilosciach hyperskokow tylko o czasie spedzonym w supercruise zeby doleciec do stacji.
Wlasnie masz tylko informacje, nie uswiadczysz raczej zadnych walk pomiedzy frakcjami bo cala warstwa multiplayer lezy i kwiczy a ja jak totychczas nie spotkalem sie z zadna bitwa kosmiczna na wieksza skale, brak rowniez zajmowania systemow czy jakis potyczek granicznych wszystko jest statyczne az do bolu.
Qbeesh - jak Ci sie podobaja rozwiazania sprzed 20 lat to Twoja sprawa ja juz wystarczajaco duzo zycia spedzilem we Frontier Encouters zeby grac w prawie to samo z jedynie lepsza grafika (zaraz, zaraz nawet nie, bo tam mozna bylo od poczatku ladowac na planetach a tutaj bedziesz musial za to dodatkowo placic I to pod warunkiem ze sprzdadza wystarczajaco duzo kopii by im sie oplacalo to wprowadzic).
Uwazam ze Barben zeruje troche na nostalgi graczy ktorzy pokochali Elite i probuje im sprzedac jeszcze raz to samo z ulepszona grafika. Czy to zle ? To zalezy kto co oczekuje od tej gry. Jednym sie to bedzie podobac innym jak mi nie do konca.
System: Intel Core I-7 7700K CPU @ 4.8GHz, Corsair H100i v2, EVGA Z270 FTW-K, Kingston HyperX Fury Black 16GB PC 21300, EVGA GeForce GTX 1080 FTW GAMING ACX 3.0 , Windows 10 64 bit

Prepar 3D v4 / X-Plane 11


Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #69 dnia: Grudnia 18, 2014, 15:52:38 »
Jeśli sandbox dla Ciebie koniecznie definiują tylko jego techniczne aspekty to niewątpliwe masz rację.
Dla mnie kwestie techniczne wydają się nie mieć znaczenia bo czy to w jakiś sposób przeszkadza w zabawie?
Po kosmosie trzeba się przemieszczać ...
Dla mnie to jednak istotne jest to, że ode mnie zależy co dziś będę w niej robił.
Potrzebuję pieniędzy w grze lub trafiła mi się okazja na ciekawy handel dziś polatam z towarem a może tylko polecę do innego systemu aby sprawdzić jak wygląda tam podaż/popyt na towar.
Bo na stacji na której jestem jest stosunkowo tani albo czy sprawdzę czy nie znajdę tam ciekawego upgrade wyposażenia do mojego statku.
A może po drodze zmienię zdanie i pobawię się eksplorację systemu przez który przelatuję albo odkryję i obejrzę sobie z bliska np. coś takiego
https://www.youtube.com/watch?v=nORLb0AICgk
albo polecę aby obejrzeć czarną dziurę lub będę dziś podziwiać widoczki i zbadam kilka systemów ... :D
Jak będę miał ochotę poszukam innych graczy i powalczę z nimi ...
Akurat w ED nie ma potrzeby się nigdzie spieszyć i nic robić na siłę bo ma się niczym nie skrępowany wybór.
Fakt, że z multi nie jest tak różowo ale w kilka osób można się spotkać i powalczyć z graczami i  NPC w jakiś strefach walki.
Niestety galaktyka jest wielka i wszyscy są gdzieś indziej ale zebrać się zawsze można i umówić.
W tej grze nie ma nic podane na tacy.
I na 100% nie jest to gra dla osób pragnących tworzyć gildie syndykaty lub jakieś klany ...
Nie na tego na ten moment a może nigdy nie będzie ... ( mi akurat to nie przeszkadza )
A co do wybierania misji to jakim cudem nie możesz wybrać sam? Kto Ci coś narzuca? Na każdej stacji masz kilka rodzajów a w miarę wzrostu reputacji w frakcji, korporacji zyskujesz dostęp do kolejnych.
Inna sprawa, że nie polega to na pochopnym wybieraniu tylko warto za każdym razem sprawdzić założenia, czas na realizację, odległości do celu (tak jak piszesz aby nie lecieć później gdzieś tam bo nie chciało się wcześniej sprawdzić na mapie jak będzie to daleko)
I ja też piszę o supercruise bo są stacje bliżej słońc i są również bardzo daleko tak jak pisałem to przestrzeń kosmiczna.
Od nas zależy czy gdzieś polecimy lub nie i tyle.
Hiperskoki to najmniejszy problem - przeskoczyć 100 ly to kilka minut .
Mamy do wyboru całą galaktykę :D
I tak jak napisałeś to nie jest gra dla każdego. Jeśli ktoś potrzebuje adrenaliny, tylko dogfightu i akcji typu wybieram misję i gra magicznie teleportuje mnie na miejsce gdzie mam ją wykonać robię wracam dostaję osiągnięcie to nie ma co tu szukać.
Co do walk to przecież w nowych systemach które pierwszy raz odwiedzamy to nawet miejsca gdzie one się toczą należy sobie odszukać.
A przyjęcie zlecenia na odstrzał jakiegoś pirata potrafi zająć długi okres czasu bo zanim odszukamy miejsce gdzie przebywa, później go odnajdziemy a następnie zlikwidujemy to może trochę potrwać.
Ktoś kto szuka szybkiej akcji będzie zawiedziony choć z drugiej strony można samemu sobie takie atrakcje zapewnić atakując innych graczy lub NPC stając się w ten sposób piratem ściganych przez policję i innych graczy ...
Mam już chyba ponad 200 h czasu w grze i nadal się dobrze bawię ;)
Co do dodatków to znajdź mi informację gdzie Frontier napisał choć słowo na temat "JEŚLI sprzedamy dużo kopi to je wydamy"
O to jestem spokojny. Dziś mamy to co mamy. I patrząc na ciągłe aktualizacje to myślę, że będzie tego coraz więcej.
Czego Nam wszystkim życzę a za rok okaże się kto miał rację ... :)


Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #70 dnia: Grudnia 18, 2014, 16:23:40 »
Ma sens kupowanie Elite, tylko dla singla? Niestety mam dość ograniczony czas i pewnie grę będę odpalał tylko wieczorami lub nocą. A z tego co czytałem było tam jakieś zamieszanie z single playerem i jest tylko multi ?

Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #71 dnia: Grudnia 18, 2014, 18:21:09 »
@tiger250
W sumie cała gra to raczej single player ale gra wymaga podłączenia do internetu.
Są dwa tryby rozgrywki czyli SOLO gra się samodzielnie lub OPEN od czasu do czasu można spotkać graczy (400 milionów systemów do zwiedzania jest gdzie latać ) :) Chyba, że się umawiasz ze znajomymi na spotkanie w jakimś systemie  z drugiej strony początkowe statki też bez odpowiednich modyfikacji wszędzie nie dolecą.
Wracając do rozgrywki oba sposoby SOLO i OPEN są kompatybilne czyli możesz grać wieczorem bo save jest jeden wspólny dla obu trybów.
Ja ostatnio gram SOLO ale wieczorami bywam też na OPEN.
Zainteresowani niech zajrzą na polskie forum Frontiera jest nas tam już trochę
https://forums.frontier.co.uk/forumdisplay.php?f=57

Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #72 dnia: Grudnia 18, 2014, 21:39:24 »
Dzięki Dako, przekonałeś mnie do kupna :) Od dobrych kilku lat marzyłem o grze w takich klimatach.

Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #73 dnia: Grudnia 19, 2014, 05:25:53 »
Ja nie chcę nikogo namawiać :D
Starałem się opisać jak widzę tą grę ale należy brać pod uwagę, że mój osąd może być trochę skrzywiony ... :)
Dla zainteresowanych polecam ściągnięcie fanowskiej instrukcji (192 strony informacji o grze)
http://www.mediafire.com/download/5jxh750heuhzedw/Elite+Dangerous.Pilots+Guide.Manual.Tutorial.pdf
oraz wizytę na forum Frontiera.

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Elite Dangerous - wrażenia z gry
« Odpowiedź #74 dnia: Grudnia 19, 2014, 07:04:40 »
...400 milionów systemów do zwiedzania jest gdzie latać...
Miliardów ;) 400 miliardów układów gwiezdnych :)