Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Hangar => IL-2 Sturmovik: Great Battles Series (Battle of Stalingrad/Battle of Moscow/Battle of Kuban/Battle of Bodenplatte/Battle of Normandy) => Wątek zaczęty przez: Blackmessiah w Września 30, 2019, 20:29:30
-
https://forum.il2sturmovik.com/topic/12826-game-updates/page/2/?tab=comments#comment-824612
Już się ciągnie. Tak jak obiecali, "będzie w tym miesiącu" i jest. 8)
EDIT>>
Wydzielone z tematu: http://il2forum.pl/index.php/topic,17114.msg382119.html#msg382119
-
Strasznie powoli idzie.
-
Wow, niespodzianka na koniec wrzesnia!
5,36 Gb! ;D
-
Właśnie, > 5GB. Dobrze że myślą o użytkownikach łącz komórkowych i nie robią update'ów za często ;-)
-
Hawker Tempest! Mój ulubieniec! :icon_biggrin: "Wielki Cyrk" czas zacząć! :icon_wink:
-
Fajny patch, jest co oblatywać naprawdę, mapki nowe są ok zarówno 1944 jak i 1918, wreszcie powiało innymi widokami niż tymi od Józefa. Zmian trochę wprowadzili, z lekka denerwujący jest nowy blackout, chyba wzorowali się na DCS'ie ;D.
(http://i.imgur.com/TA7vfppm.jpg) (https://imgur.com/TA7vfpp)
-
Nowe zabawki fajnie latają. Oczywiście najmocniejszy jest Tempest. W Mustangu trochę denerwujący jest widok do przodu, jakiś kompletnie inny od tego co do tej pory widziałem. Górna krawędź wiatrochronu wydaje się za nisko. I jeszcze jedna rzecz. Dlaczego w Mustangu jak przesuwam głowę na boki to słychać szum wiatru? :).
-
Podobne uwagi mam co do P-51D, jakos tak inaczej, za wysoko, obnizenie widoku wiele nie da, bo zniknie nam celownik.
-
Szum wiatru słychać teraz w wielu kabinach... coś się zepsuło. A czemu blackout wkurzajacy? Moim zdaniem super sprawa ta nowa fizjologia. Lataliśmy dziś ekipą i sporo pojedynków tak się kończyło. Gamechanger.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Blackout jest już do osiągnięcia np w SPADzie XIII, czego wcześniej nie było w maszynach z I wojny. Nie tak może by odciąć świadomość, ale jednak.
No i dodali w końcu mapę z 1918! Przepysznie!
-
Ta nowa fizyczność bardzo mi się podoba. Brakowało tego.
-
A i jeszcze jedna ciekawostka - można umieścić zdjęcie kobiety w kokpicie. Drobiazg, ale cieszy oczy.
-
Film w kabiny Mustanga: https://www.youtube.com/watch?v=zQyDaMtjhfc.
Oczywiście z punktu widzenia kamerki nad czołem. Więc w rzeczywistości powinien być obniżony, co jeszcze bardziej podkreśla fakt, że z kabiną Mustanga coś zkaszanili.
-
Najfajniejszy z nowych zabawek to P-38 :-)
Pięknie lata, zapas amunicji spory, ładnie zrobiony model.
Mapa jakaś taka ... niedorobiona moim zdaniem. Płaska, bez jakiegoś efektu przestrzeni, woda w rzekach przy brzegach jest gorsza niż w starym il2.
Może o czymś nie wiem jeśli chodzi o ustawienia grafiki ...
Ramm.
-
Widoczność kontaktów i rozpoznawalność sylwetek wyraźnie lepsza, a i ta nowa fizyczność również fajnie się sprawdza. Dla mnie problemem, nie wiem jak u innych, jest jednak wyraźny spadek liczby klatek w trybie multi.
-
Wczoraj udało mi się dociągnąć pucza i miałem okazję, chociaż chwilę się pobawić, bo nie można tego nazwać lataniem. Póki co jest pozytywnie. Fajnie brzmią dźwięki, płynność gry jest zachowana, no i dzbanek wygląda obłędnie. Lightning też niczego sobie. No ale bez joya to nie zabawa, więc skończyło się na kręceniu lajtowych lotach po okręgu. Szkoda, że nie mam jak wskoczyć na serwer i dołączyć do zabawy z Wami ;).
-
A mi się jakoś dziwnie latało, coś się zmieniło. Z widocznością coś skopali, cele znikały wraz z przybliżeniem zoom-u, całkiem jak w DCS-e, który jak wiadomo jest pod tym względem skopany... Z poradnika wynika, że w Bf 109 G-14 obroty silnika mogę trzymać na 1.7 ata przez max 10 min. Niestety udało mi się zatrzeć silnik w czasie startu po 15s.
-
K4 i G14 są skopane. Nie działa chlodzenie. Też się wczoraj o tym przekonaliśmy boleśnie ;)
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Mi wczoraj raz wysiadł silnik w K4 przy starcie, ale to się zdarzało już wcześniej. Po prostu w tych maszynach z wyżyłowanymi silnikami nie można dać na maksa w palnik przy starcie. Podczas lotu też było ok, tylko, że b. często włącza się ostrzeżenia o spadku ciśnienia ładowania, czy jakoś tak. Tego wcześniej nie było.
-
Odnośnie G-14 to tak już było. Przy starcie jak dasz od razu do dechy to po silniku. Mocy należy dodawać stopniowo i nie ma problemu.
-
Przy starcie ok, ale na wepie powinna K-4 iść 10 minut. G-14 to samo. Silnik tam jednak leci po minucie takiego lotu. Brak info o załączeniu chłodzenia na technoczacie.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Widoczność kontaktów i rozpoznawalność sylwetek wyraźnie lepsza, a i ta nowa fizyczność również fajnie się sprawdza. Dla mnie problemem, nie wiem jak u innych, jest jednak wyraźny spadek liczby klatek w trybie multi.
Przeszedłem z balanced na high w ustawieniach grafiki, dodałem odbicia i AA i dalej w multi trzyma stabilnie 64fps poza lotniskami gdzie jest duży ruch. Bomba! Muszę jeszcze sprawdzić, czy SS da się bardziej podnieść (obecnie jadę na Steam 60% i RQ W Pitool na 1) oraz dać high fov zamiast normal. Ludziska piszą, że podobno to wszystko też da radę udźwignąć. Poza tym, że zoom chwilowo jest zwalony to świetna wiadomość. Swoją drogą ciekawe ile im zajmie naprawa zoomu. DCS ma ten sam problem i nie naprawili tego od pół roku co najmniej... :D
Na karcie MSI GeForce GTX 1060 6GB mam ustawione całość na Ultra :
(https://naforum.zapodaj.net/thumbs/76c8b4328e8f.jpg) (https://naforum.zapodaj.net/76c8b4328e8f.jpg.html)
Limit fps'ów ustawiony na 60 (synchronizacja pionowa) - wszystko chodzi płynnie, bez zaciachów.
Wczoraj polataliśmy trochę z OPS i chłopaki mówili, ze coś im tnie czasami. O tyle dziwne, ze mają lepsze karty niż ja.
Widoczność kontaktów z daleka jest lepsza, widac ładnie kropeczki, ale ... przy zoomowaniu gubiłem kontakt i dopiero jak podleciał bliżej pojawiał się znowu. Mapa Kubania jest bardziej kontrastowa, wszystko widać wyraźniej. Na innych mapach nie latałem, polatałem trochę na Rheinland, ale tak jak pisałem pierwsze odczucia mam mieszane.
Blackouty są bardzo fajnie zrobione, obraz robi się czarno-biały i wtedy trzeba po prostu odpuścić. Pytanie czy piloci spitów i bylejaków odczują to w taki sposób jak ja latając w A8 :-P
K4 i G14 są skopane. Nie działa chlodzenie. Też się wczoraj o tym przekonaliśmy boleśnie ;)
Latałem wczoraj na K4 bez problemu. Kluczem jest ustawienie manualnego chłodzenia, a jeżeli już latacie na automacie - to proponowałbym używanie maksymalnego zakresu ATA powyżej 6 tys metrów.
Ramm.
-
Na karcie MSI GeForce GTX 1060 6GB mam ustawione całość na Ultra :
...
Limit fps'ów ustawiony na 60 (synchronizacja pionowa) - wszystko chodzi płynnie, bez zaciachów.
Wczoraj polataliśmy trochę z OPS i chłopaki mówili, ze coś im tnie czasami. O tyle dziwne, ze mają lepsze karty niż ja.
Problem jest dość dziwny i praktycznie występuję na ustawieniach najwyższych jak i średnich, niskich (4k). Najbardziej jest dokuczliwy w grze wieloosobowej i objawia się przycinkami, które - co dość ciekawe - nie powodują spadku fpsów. Są to freezy, które pojawiają się jeśli w polu widzenia są samoloty innych graczy, tak jakby gra na coś czekała.... Im bliżej i więcej samolotów, tym bardziej zamraża grę. Przed obecną wersją gry tego problemu nie zauważałem, teraz wrócił. Co do konfiguracji mojego kompa, to nie będę pisał, bo znowu wyjdzie, że się chwalę, ale mam podobnego do Redaktora :evil:.
Tak więc o ile zabawki są super, to przyjemność z gry skutecznie mi psuje rzeczona przypadłość.
Tako rzecze,
Zaratustra
-
Problem jest dość dziwny i praktycznie występuję na ustawieniach najwyższych jak i średnich, niskich (4k). Najbardziej jest dokuczliwy w grze wieloosobowej i objawia się przycinkami, które - co dość ciekawe - nie powodują spadku fpsów. Są to freezy, które pojawiają się jeśli w polu widzenia są samoloty innych graczy, tak jakby gra na coś czekała.... Im bliżej i więcej samolotów, tym bardziej zamraża grę. Przed obecną wersją gry tego problemu nie zauważałem, teraz wrócił. Co do konfiguracji mojego kompa, to nie będę pisał, bo znowu wyjdzie, że się chwalę, ale mam podobnego do Redaktora :evil:.
Tak więc o ile zabawki są super, to przyjemność z gry skutecznie mi psuje rzeczona przypadłość.
Tako rzecze,
Zaratustra
Tak sobie teraz myślę, że to może być spowodowane skinami. Masz może włączone "skin download" i przy bliskim spotkaniu kilku samolotów gra wczytuje (lub próbuje wczytać) skiny.
Ramm.
-
Ramm. Zauważ, że masz powyłączane wszystkie "mocożerne" opcje: AA, shadows quality. Dlatego masz dobrą wydajność i cele zauważasz dość szybko (brak AA).
-
Ramm. Zauważ, że masz powyłączane wszystkie "mocożerne" opcje: AA, shadows quality. Dlatego masz dobrą wydajność i cele zauważasz dość szybko (brak AA).
Tak sobie myślę, że gdybym latał w MS Flight Simulator to miałbym włączone wszystkie opcje, bo po prostu ładniej by to wyglądało ;-)
Ale tutaj liczy się (wg. mnie) bardziej to, żeby kogoś wcześniej zobaczyć.
Bo później czy się będę palił w rozdziałce 2k, z wygładzaniem krawędzi na maksa i cieniami płomieni na masce silnika nie będzie miało znaczenia :-P
Moje ustawienia są swoistym kompromisem pomiędzy tym, aby coś dobrze widzieć i jednocześnie aby niższa jakość grafiki za bardzo nie przeszkadzała w grze.
Bo można ustawić wszystko za max i rozdziałkę 1024×768 :-D
Ramm.
-
Tak, tak. Ale np. ja, i sądzę, że jeszcze by się kilku znalazło, lubię jak działa i pięknie wygląda. Jasne, że np. w DCSie można to wszystko powyłączać i będzie zajefajnie gra hulać, ale żygawicznie wyglądać. Nie wytrzymał bym.
Tu dyskusja m. in. o widoczności i co zrobić żeby było git.
https://forum.il2sturmovik.com/topic/54221-game-version-3201-discussion-rhineland-and-arras-maps-tempest-mkv-p-51d-15-p-38j-25/page/12/?ct=1570022061
-
Już dawno na forum było ustalone, że jedni latają dla grafiki (wody), drudzy dla wyników ;). Pamiętacie czasy jak w Quake'u podmieniało się na czerwone i zielone modele? Na pewnym poziomie nie wypadało grac inaczej. Ramm jest na takim poziomie. Już samo wypowiedzenie "Rammjager" na global chacie powoduje, że sypią się CTRL+E, bo każdy chce zobaczyć "enemy planes on the map"... że tak to ujmę :P.
Nie ma co kruszyć kopi.
-
Faktycznie prawda jest taka, że wczoraj obczajając nowe zabawki strasznie spadałem. Namieszałem w ustawieniach grafiki co skutecznie spowodowało, że prawie nikogo nie mogłem wypatrzeć. Dziś jest dużo lepiej z widocznością, czasami jeden/dwa parametry może spowodować problem.
-
Bo później czy się będę palił w rozdziałce 2k, z wygładzaniem krawędzi na maksa i cieniami płomieni na masce silnika nie będzie miało znaczenia :-P
Ramm.
Przy 2k w zasadzie już można olać AA, albo jakieś najniższe wartości ustawić.
-
Na gorąco:
1. Tak jak pisze Lipas, przy zoom in kropki samolotów znikają.
2. Zauważyłem spadek fps-ów i generalnie gra jakby się zacina przy rozglądaniu się.
3. Gorzasty: K-4 i G-14 trzymają doładowanie przez 10 minut, ale ata musi być na 1.3-1.4 (przepustnica na 95%), a nie na max. Przy max ata lecimy 1 minutę.
4. Mustang nie ma rollu. Kumpel mówił, że Foki mają słabszy roll teraz, ale nie sprawdzałem.
5. Mustang nie wychodzi z jakiegokolwiek nurka.
6. Wydaje mi się, że podkręcili skuteczność półcalówek. Teraz w Mustangu sieknąłem parę razy na oślep, za każdym razem zabijając pilota.
7. Opcja 150-oktanowego paliwa w Spicie IX powoduje, że jest on tak samo szybki jak Fw 190D-9 na małych wysokościach i prawie tak samo szybki jak Bf 109K-4 z tym, że K-4 po minucie zacznie kaszleć, więc Spit go dojdzie.
8. Z raportu kumpla wynika, że Tempestowi odpadają skrzydła przy ostrych manewrach już przy 400 km/h.
9. Blackout jest ok i chciałbym, aby występował szybciej i częściej w zawracających w miejscu Spitach i Jakach, niż w Bf i Fw, wtedy byłoby ok.
Na razie tyle.
-
Sprawdźcie sobie ustawienia apki (startup.cfg), bo u mnie wywaliło co było i zastąpiło swoimi ustawieniami. Grafa mi ledwo dychała i FreeTrack nie działał przez to.
Blackout jest spoko, a wcześniej jest jeszcze chwila dyszenia, trochę jakby pilot zjadł kłaczek, czy co.
Za to zoom... Mam go na przyciskach grzybka. I czy ja już dawno nie latałem? Coś mi się pomyliło? Wydawało mi się, że miałem zmapowane guziki coś a la stary Ił, czyli duży zoom i normal, a tu mam tylko w opcjach dostęp do 'normal' oraz 'zoom in' i 'zoom out'. Przykre.
-
Czy sugerujecie zrobić czystą instalacje? I przy okazji czy możecie podać rozwiązanie lub dać linka do niego na forum w kwestii ustawień joya?
-
Ja nie sugeruję, mi tam gra działa. Te sprawy z zoom'em może takie zawsze były, tylko może miałem ustawione jakieś ostre krzywe, i mi je wcięło? Tak sobie to racjonalizuję. Z drugiej strony to i krzywe na drąga i pedały szlag trafił... Sprawdzę po pracy...
-
Sprawdźcie sobie ustawienia apki (startup.cfg), bo u mnie wywaliło co było i zastąpiło swoimi ustawieniami. Grafa mi ledwo dychała i FreeTrack nie działał przez to.
Ale że łot? Sugerujesz, że trzeba jeszcze raz grafę ustawić czy co?
Na pewno skasowała się klawiszologia do standardowej, bo nie mam trymera steru wysokości na strzałkach góra-dół.
-
Ok kumam, pewnie coś pomyliłem z G-14 i K-4.
A blackouty są chyba podobnie dla każdego. Dziś wykręcił mojego Yaka ktoś G-4. Było w miarę wyrównanie bo raz ja musiałem odpuszczać widząc już ciemność, raz on. Czasem gdy już nic nie widziałem byłem pewny że po mnie, ale gdy odzyskiwalem widzenie okazywało się, że tamten też chyba odpływał. Doszliśmy jednak do ziemi i tyle. Nie dałem rady się obronić. Bardzo fajne to i latając po równo niebieskimi czy czerwonymi nie widzę różnic.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Idzie jakiś update/fix.
-
Ja nic nie sugeruję, Blackmessiah, piszę tylko, że plik konfiguracji został podmieniony na nowy. Stąd FreeTrack nie działał, bo się ustawiło old_trackir = 0. A ponieważ miałem kopię tego pliku, to porównałem z nowym i wiem, że jeszcze kilkanaście rzeczy zostało zmienionych, głównie w grafie.
-
Tak, sprawdziłem, zamienione na default'owe pliki current.map i current.actions. Wróciłem oryginalne. I oczywiście przyszedł ten dodatkowy patch, jak to Lipas zauważył - i te pliki znów zostały nadgrane. Dodam, że startup.cfg też został dotknięty, ale moje ustawienia ocalały, doszły dwa nowe i fps_counter ustawiony został na 0 (off). Trochę to nie fajne. Coś jak miałem w Red Orchestra 2 - co patch, to ustawianie klawiatury na nowo. Tu tylko macerują trochę ustawień, ale jednak.
-
A blackouty są chyba podobnie dla każdego. Dziś wykręcił mojego Yaka ktoś G-4. Było w miarę wyrównanie bo raz ja musiałem odpuszczać widząc już ciemność, raz on. Czasem gdy już nic nie widziałem byłem pewny że po mnie, ale gdy odzyskiwalem widzenie okazywało się, że tamten też chyba odpływał. Doszliśmy jednak do ziemi i tyle. Nie dałem rady się obronić. Bardzo fajne to i latając po równo niebieskimi czy czerwonymi nie widzę różnic.
I to by się chyba zgadzało? Mam na myśli to, że na tyle na ile się orientuję to ani Niemcy ani Rosjanie nie używali kombinezonów antyprzeciążeniowych. Pytanie jak to wygląda gdy rzeczoną G-4 sprawdzisz przeciwko P-51, Spitowi albo Tempestowi.
-
No jasne,_ale to przecież niby symulacja, więc jeśli jedni mieli przewagę w rzeczywistości to nie oczekujmy, że będą devsi balansować na siłę.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
He he he mógłbyś się zdziwić... że tak to ujmę ;).
-
Wiadomo jak z nimi jest. Gorzej by było gdyby grę z podobnym podejściem tworzyli Niemcy. Wtedy pewnie przekonywaliby graczy, że to Niemcy wygrali wojnę ;)
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Nie sądzę... Raczej mają podejście żeby tylko nie wyszła z tego kolejna gównoburza. Natomiast niemiecka kultura techniczna stała na o wiele wyższym poziomie niż rosyjska i chcąc to zachować do 1943 roku byłoby smutno. Pewnych kwestii oczywiście nie dało by się odwzorować i nie raz było o tym na forum. Abstrahując od tego twórcy IŁ-2 (i nie tylko) od zawsze miał takie, a nie inne podejście do tematu realizmu, więc nie ma sensu wnikać tylko trzeba brać to co dają i nie kruszyć kopi. Poza tym nie jest tak źle, bo jak sobie przypomnę elaboraty na ubikacji i te walenie głową w mur jak wypowiadało się Nasze Słoneczko to nie ma na co narzekać.
Dobra, kończymy offa i wracamy do przeglądu putcha :).
-
Ale zajebiaszczo byłoby zobaczyć w jaczku odłażącą w nurku sklejke. Przepraszam nie mogłem się powtrzymać...
Prawe kolano może być. :D
-
Potrafią odpaść osłony podwozia przy przy zbyt dużej szybkości to może i sklejka odejdzie jak się mocniej przyciśnie.
-
Na razie to odpadają skrzydła w Tempescie. Wczoraj przy gwałtownym odejściu w górę przy H2H przy około 450 km/h urwało mi prawe skrzydło.
-
Generalnie Tempest zachowuje się w locie dość nerwowo. Szkoda, że nie można regulować krzywych osobno dla każdej maszyny.
-
Polatałem wczoraj głównie na Mustku i powiem, że jest super. Trzeba mieć tylko otwartą głowę i znać jego wady. Szybko przyspiesza, o wiele lepiej od Tempesta, który jest jak krowa zanim się nie rozpędzi.
-
Generalnie nowe zabawki są stworzone do szybkiego latania i raczej wysoko, ale to żadne odkrycie.
-
Znów idzie jakiś patch.
-
A i jeszcze jedna ciekawostka - można umieścić zdjęcie kobiety w kokpicie. Drobiazg, ale cieszy oczy.
Chwilę to jednak trwało ale dziś każdy "as przestworzy" ;) może wrzucić sobie do kokpitu zdjęcie swojej ulubionej aktorki z danego okresu:
https://forum.il2sturmovik.com/topic/54552-cockpit-photos-at-aa/
-
Fajne są nowe samoloty i fajnie się lata.
Nie wiem czy tylko ja odnoszę wrażenie, że ciężej jest zniszczyć cele naziemne? Wydaje mi się, że muszę tak około połowę więcej pocisków wpakować w Opelka. Super wygląda ewakuacja załogi z Bostona, każdy swoim lukiem.
Tak w ogóle, to animacja załogantów to już jedyna chyba rzecz która w symulatorach odstaje od standardu gier. Panowie trochę sztywni są ;-)
-
Ostatnie 200 godzin spędziłem na ćwiczeniu techniki strzeleckiej przy pomocy Bf-109G-4 i jego MG-151/20. Przeciwnikiem były wysoce odporne ŁaGG-3 (poziom AI weteran) i cele naziemne.
Po tym patchu wzrosła skuteczność pojedynczego MG-151/20. Dotąd do zniszczenia sowieckiej osobówki (ten jeden szybki ZiS czy jakoś tam zasuwający po mapie) potrzebne było trafienie minimum 10-15 pociskami kal. 20 mm (!), teraz już 2-3 kończą sprawę. Można go nawet ubić strzelając w głębokim nurkowaniu i jeszcze wyprowadzić bez utraty widzenia. Tak samo z Katiuszami. Teraz kilka trafień powoduje eksplozję wyrzutni. Przy czym piszę o pojedynczym MG-151/20. Dla pary lub trójki działek nie było wcześniej problemu.
Odnośnie ŁaGG-a to spadła odporność pilota AI. Teraz szybko wyskakuje albo umiera. Dotąd do zestrzelenia 4 ŁaGG-ów (2 vs. 4) zużywałem 200 nabojów kal. 20 mm, a teraz zostaje mi jeszcze 100. Znaczy nie muszę odstrzelić mu skrzydła lub zapalić go, wystarczy że trafię w okolice kabiny pilota i już leci w dół.
-
Wspomniałeś o kolejnej dobrej rzeczy, piloci bardzo chętnie opuszczają uszkodzony samolot, tak powinno być. Jednak co do celów naziemnych mam odmienne wrażenie, ja jednak mam przez weekend może z 5 godzin wylatane
-
Zgodnie z moimi przewidywaniami po tygodniu latania chłopcy opanowali koniki, tempesty i błyskawice i na serwerach przestało być fajnie :-) O ile lata się po ciemnej stronie szmocy :-D
Dojście P-38 na wznoszeniu to tylko chyba w K4 lub G14 (nie latałem mietkami za dużo online) bo Dorą nie byłem wstanie tego cholerstwa dogonić.
Ucieczka w dół lub po prostej też nie wchodziła w grę, bo pojawia się Tempest i po zabawie. O ile jeszcze w pojedynkę dałoby się radę, ale koniki latają stadami :-D
Samemu latając teraz to:
- albo bardzo wysoko w K4, D9 i schodzenie na pojedyncze kontakty w okolicach 5 000, bo kontakty na tle ziemi widać aż za dobrze ;-)
- albo nisko w D9 (ewentualnie w A8, ale to już opcja extremum) i atak z zaskoczenia od dołu i trzeba się pomodlić aby nikogo wyżej nie było ;-)
- albo wsiąść w 262 i latać w okolicach 5-7 koła. Wtedy jesteś niedotykalny :-D
Nie zauważyłem żadnych zmian w jakości uzbrojenia. Konik lub P-38 robi sieczkę z Dory po jednej serii, Tempest tym bardziej. Seria z Dory rozkłada P-38 na czynniki pierwsze, ale już konik wytrzymał serię na czołówce i poleciał sobie dalej. Nie wiem na ile to odporność P-51, a na ile łącze i grafa, bo wczoraj miałem mniej niż 40 klatek czasami.
Być może piątkowa "łatka" namieszała w ustawieniach grafy.
Ramm.
-
Nie jest tak źle po niebieskiej stronie mocy. Wczoraj na WOLu lecimy w parze 2xJak poniżej chmur tj jakieś 2,500m. Wczesny okres wojny chyba 1943. Mnie jako skrzydłowego z niskiego podejścia kosi A-3 potem również prowadzącego. Wchodzę dzisiaj w logi faceta co nas zestrzelił i co? 6_zestrzeleń. Wcześniejsze jego misje podobnie. Także gatunek Luftwhinerów ma się dobrze. U mnie na 1060 i full ustawieniach po puczu słaby spotting na tle ziemi. Jak jest jesienna mapa i późna pora przed zachodem albo wczesna po wschodzie to strach latać. Za to doskonale widać furbale odległe o 20 i 30km. Jasne błyszczące samolociki☺. Skopany jest spotting na niewielkich odległościach. Zoom się do niczego już prawie nie przydaje jedynie chyba przy sneaky podejściu jak przeciwnik cię nie widzi do oddania poprawki bo po przybliżeniu odległego furballa to mi samoloty znikają. Nie wiem może tak ma być i tak zostanie. Ale co zrobić ze stutteringiem i spadkiem wydajności? Upgrade😆 Ił zżera teraz o wiele bardziej kartę jak przedtem.
-
Potwierdzam spostrzeżenie Ramma. Mustang jest bardzo odporny. Kilka trafień z 20 mm nie wystarcza do jego zestrzelenia. Znam przypadek z jednego z serwerów kiedy pilot wrócił na lotnisko pomimo zainkasowania 3 pocisków z 30 mm.
Mam też propozycję by trochę tutaj posprzątać. Zostawić ten wątek dla info typu "pojawił się patch" albo "devsi zapowiedzieli", a dyskusję na temat naszych spostrzeżeń prowadzić w innym.
-
@Lolek - co z widzialnością zostanie zależeć będzie na razie w pierwszej kolejności od stawiaczy serwerowych. Zważ, że hotfix 201c wprowadził dwie wersje widzialności do wyboru w opcjach i na razie wśród ludu trwają gorące debaty nt. którą z nich stosować na najpopularniejszych serwerach.
-
A gdzie się to ustawia, tzn tą widoczność?
-
W opcjach realizmu masz ustawienia.
Ja nie kumam typa... symulator, a oni zaproponowali dwie opcje. Obie nieralistyczne :D
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Spostrzeżeń ciąg dalszy.
Mustang jest z tytanu. Wczoraj władowałem w gościa z bliska (z około 100m) serię z 30-tki (K4) i... poleciał dalej. Nie mówię o trafieniach z Mg 131, bo te nie robią wrażenia na nim wcale :o
Polatałem też trochę więcej na K4 i powiem, że nowe dźwięki silnika bardziej mi pasują ;-). Ale mogłyby brzmieć jak elektryczna szczoteczka do zębów, byle tylko nie rozpadał się po jednej kulce z konika czy P-38. A na dodatek walka w pionie z P-51 lub P-38 (nawet z Tempestem) to utopia, bo zanim hamerykańce zarżną silnik (o Spicie nie wspomnę, bo ten ma silnik w całości z tytanu powlekanego kryptonitem) to bidny Daimler (DB 605DCM) już dwa razy wypluje z siebie kulki od łożysk z przekładni...
Odnośnie blaout'ów.
Coś mnie tu nie pasuje, ponieważ jak ja gonię cokolwiek (P-38, P-51, Tempest czy Spit) przy skrętach tracę "widoczność" prawie natychmiast. A oni lecą dalej. Rozumiem, krzywa pościgu, większe kąty natarcia, większa prędkość podejścia i takie tam bzdury, które powoduję wcześniejszą utratę przytomności przeze mnie. Ale jak oni gonią mnie i mają większą prędkość i staram się uciec ciasnym zwrotem - bach! - widoczność jest "out" - a jak się ocknę to albo lecę w kawałkach, albo są centralnie za mną i potem to już oglądam widoki zewnętrzne.
Na jakiej zasadzie pracuje ten algorytm utraty przytomności, bo chyba zależy od typu samolotu, co mnie martwi strasznie, bo przypomina parchy niewrażliwe na prawa fizyki.
Pilot P-38, który nie bawi się w bombardowanie tylko weźmie "czystą" konfigurację i wdrapie się na 6-8k - jest panem sytuacji. Ciężko mu uciec, obojętnie czy w górę czy w dół, a w walce 1:1 jest całkiem zwrotny. No i to uzbrojenie w nosie. Masakra :-D Wczoraj pokręciłem się na D9 trochę wysoko z dwoma P-38 i nie dali mi żadnych szans. Obojętnie co próbowałem robić, po ataku wychodzili w górę i w końcu mnie rozstrzelali ;-).
Jeden na jeden z P-51 czy Tempestem też nie jest za różowo, bo mimo swojej masy Hawker ładnie idzie w górę i całkiem nieźle zakręca :-) Tempest ma trochę problemy ze stabilnością - potrafi wywinąć koziołka. Ale P-51 już nie. Nie dość, że jest na prawdę odporny (jego odporność to żart w stosunku do DM P-47 swoją drogą) to jest bardzo, ale to bardzo stabilny w zakrętach i ciasnych zwrotach. Walczyłem z jednym wczoraj tak od 3k do 1k i nawet raz go nie bujnęło ...
W sumie nie jest tak źle, trzeba wyrobić sobie inne nawyki i trochę zmienić podejście, czyli nie 5 w jednym locie, a jednego w każdym z pięciu wylotów :-D.
Ale najważniejsze, jest to, że w końcu nie latam przeciwko radzieckiej myśli technicznej... ;) 8)
Ramm.
-
W opcjach realizmu masz ustawienia.
Mówisz o "Alternate plane visibility"? Czyli jak ma być tak jak przed patchem to trzeba to odznaczyć?
I jeszcze jedno. Czy to można ustawić dla stawianego serwera, aby wszyscy mieli tak samo?
-
Jeśli chodzi o dźwięk silnika Bf-109 to teraz mi się nie podoba. Trudniej na jego podstawie ocenić na jakich obrotach pracuje. Może kwestia przyzwyczajenia. Ogólnie dźwięki silników we wszystkich maszynach jakby były przyciszone np. bardziej wyraźnie słychać chowane podwozie. W Mustangu nie podoba mi się i bardzo mnie denerwuje dźwięk powietrza gdy skierujemy wzrok w bok, nawet bez zmiany położenia głowy. Potwierdzam też poraz kolejny jego wytrzymałość w powietrzu. Dla mnie to jest coś nienormalnego. Zdjęć pokiereszowanych P-47 wracających znad III Rzeszy naoglądałem się sporo, a Mustang nie uchodził za jakiegoś bardzo wytrzymałego szczególnie w przypadku przymusowego lądowania ze względu na wystającą chłodnicę. A tego to jeszcze nie próbowałem.
-
A nie pamiętam jak jest teraz, ale w miarę łatwo obczaisz.
Tak, w ustawieniach serwera można wymusić tryb widoczności. Albo za daleko, albo za blisko ;)
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
W Mustangu nie podoba mi się i bardzo mnie denerwuje dźwięk powietrza gdy skierujemy wzrok w bok, nawet bez zmiany położenia głowy.
Mam to samo w D9 i K4 przy rozglądaniu się grzybkiem na joyu. Ale tylko przednie ćwiartki, widoki na boki i w tył są "ciche" ;-)
Teraz z perspektywy tygodnia od wyjścia BoBp myślę, że ten nowy zoom to pomyłka.
Owszem, lepiej widać okręty na morzu (to na plus), ale ta zwiększona widzialność samolotów z 10 kilometrów to przegięcie. Szczególnie, że zoom teraz to karykatura istoty powiększania widoku.
Bo po co powiększać widoki, skoro traci się kontakt zupełnie. Teraz bez zooma'a widzę z daleka, ze ktoś walczy. Ok idę w tym kierunku, widzę jak samoloty robią manewry, wznoszą się, widać dymy z palących się maszyn. Włączam doładowanie, przygotowywuję się do walki, po czym ze zdziwieniem stwierdzam, że to jest ode mnie jakieś trzy sektory i zanim tam dotrę to już będzie pozamiatane. Albo widzę gościa - wydaje się całkiem nisko, idę do niego, bo wydaje się być i nisko i w miarę blisko ... po chwili jak już mogę go ocenić po zbliżeniu okazuje się, ze facet jest na około 3 koła, idzie pełną mocą w górę.
Bzdura po prostu - są zaburzone proporcje odległości w stosunku do kształtu i wielkości samolotu.
Ramm.
-
Ten sam problem był jakiś czas temu w DCSie. Straszna kaszana. Dobrze, że już tego nie ma.
-
Odnośnie blaout'ów.
G-suit.
-
G-suit.
Jest to gdzieś w opcjach do odhaczenia? Bo jakoś nie zauważyłem...
Ramm.
-
To nie jest opcja. Alianci, a przynajmniej hamerykanie, mieli już wtedy w użyciu pierwsze, prymitywne kombinezony anty przeciążeniowe.
-
Shoki - pytam o grę. Nie o rzeczywistość, bo ta jest mi znana ;-)
Niech napiszą, ze każdy pilot P-51, P-47 i P-38 ma standardowo "nadmuchiwane spodnie" i będzie ok :-P
Ramm.
-
Gdzieś tam czytałem, że te kombinezony dawały 2G do mocy.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Właśnie podobno to jest zasymulowane w grze.
-
Jest to gdzieś w opcjach do odhaczenia? Bo jakoś nie zauważyłem...
Ramm.
Z changeloga:
Aircraft improvements
37. G-suits increase the load factor tolerance of the crew
Tak, jak napisał Shoki, jest to po prostu zasymulowane, w grze. Handluj z tym. 8) ;D
-
Jeżeli na serwerze są zmienione ustawienia "Alternate plane visibility" to jest po staremu.
Wczoraj widziałem wszystko na 50 km, dzisiaj już było normalnie czyli zoom działał jak dawniej :-) i z daleka tylko maleńkie kropeczki ;-)
Ciekawe jak do sprawy podejdzie reszta adminów od popularnych serwerów.
Ramm.
ps. ale nadal nie wiem czy "po staremu" to jest opcja "Alternate plane visibility" odznaczona czy nie ;D :D :D
-
Wczoraj polatałem chwilę na Berlodze. Widok ustawiony był na dalekie widzenie. Masakra, kompletnie nie można ocenić odległości. Latałem K4, silnik padał za każdym razem b. szybko, o wiele szybciej niż przed paczem. Udało mi się ubić dwa Kucyki i Tempesta ale wyłącznie z zaskoczenia. Kręcenie czegokolwiek z dobrym pilotem Tempesta mija się z celem, jesteś trupem już na wejściu.
-
Kręcenie czegokolwiek z dobrym pilotem Tempesta mija się z celem, jesteś trupem już na wejściu.
Dokładnie, a na dodatek powiem, że to samo (a nawet gorzej) jest z pilotami kucyków i P-38.
Tylko z zaskoczenia. Jak już wdajesz się w walkę - nie żyjesz. I nie mówię tu o sytuacji kiedy przylatuje do pomocy stado kolegów na innych konikach, tylko o walce 1:1. Nadmuchiwane spodnie dają taką przewagę, że o manewrach defensywnych można na spokojnie zapomnieć. Wczoraj zaatakowany konik wywrotem pomknął na dół, po chwili miałem go za sobą, próbowałem jakiś skrętów bez prędkości, żeby przestrzelił, ale od razu czarny ekran, a za mną jak po sznurku. I gleba ;-)
A ucieczka po prostej nic nie daje, bo konik załadowany paliwem w ilości 30%, "150 oktane fuel" i 4x0,50 dogania wszystko (nawet 262...)
Latałem K4, silnik padał za każdym razem b. szybko, o wiele szybciej niż przed paczem.
Nie wiem lipas co robisz źle, ale tylko raz udało mi się uszkodzić silnik w K4 - i to tylko przy starcie.
Na otwartych radiatorach (20-30% zimą, 40-55% lato) - latam na 82% mocy cały czas. Moc bojowa (100% mocy) i emergency -1 minuta max. Procent otwarcia radiatorów zależy również od wysokości, ale chyba nieb będę ojca uczył dzieci robić... :D
Wczoraj polatałem chwilę na Berlodze. Widok ustawiony był na dalekie widzenie. Masakra, kompletnie nie można ocenić odległości.
Po wczorajszych lotach na starych ustawieniach zooma mam mieszane uczucia...
Z jedne strony stare ustawienia dają szansę na latanie bardziej "niewidzialne"(podejście do celu, ukrycie się wysoko lub nisko), to nowe ustawienia dają możliwość szybszego zobaczenia kogoś z daleka i zaplanowania jakiejś taktyki do walki. Szczególnie, że z bliska wszystko wygląda tak samo.
Myślę też, że spadki wydajności u niektórych (min u mnie) spowodowane były właśnie tym nowym zoomem. Karta wyświetlała dużo więcej niż musiała wcześniej i stąd spadki fps'ów. Dodatkowo w ostatnim dev_diary coś wspomnieli o chmurach i u mnie po obniżeniu ich detali o stopień w dół fps skoczyły do poprzedniego poziomu (z 42-29 do 59-60).
This time we found a way to implement a significant optimization to part of the graphics engine that is responsible for displaying the clouds. In addition to a significant increase in FPS on existing cloud settings, this allowed us to add an additional setting for the cloud quality called "Extreme". This option is named so because it combines somewhat increased performance with a significant reduction of the “boiling” clouds effect which appears when looking sideways from the direction of movement. We have also significantly increased the clarity of cloud shapes and boundaries. Our clouds always looked nice on the high settings, but with the addition of this new option their visual quality and realism has significantly increased
Ramm.
-
Ale przeca te chmurki to dopiero następnym razem mają naprawić bo teraz je skopali i się "kapnęli". U mnie teraz max ustawienie jakie można wybrać dla nich to "High"... nie ma jeszcze możliwości ustawienia na "Extreme".
-
Problem w tym że nie używam manualnego sterowania chłodnic w meśkach. Może trzeba zacząć.
-
Ale przeca te chmurki to dopiero następnym razem mają naprawić bo teraz je skopali i się "kapnęli". U mnie teraz max ustawienie jakie można wybrać dla nich to "High"... nie ma jeszcze możliwości ustawienia na "Extreme".
Mam wrażenie, że to "extreme" będzie teraźniejsze "high".
Po głównym patchu nie maiłem spadku fps'ów tylko po tych dwóch późniejszych małych łatkach.
Niczego nie zmieniałem do tego dev_diary, potem zmniejszyłem chmury "w dół" i fps"y wróciły na swoje miejsce.
Wniosek - chmury. Coś w nich pozmieniali nie dając dodatkowej opcji w setupie grafy.
Poprawią to dopiero teraz... chyba ;-)
Ramm.
-
U mnie nie ma najmniejszych problemów z FPS'ami, oczywiście jak tylko wróciłem do wcześniejszych ustawień grafiki sprzed patch'y.
-
Na forum il2 (w temacie dotyczącym KOTA Server) znalazłem takie coś:
What I meant is, in short:
- Very close range spotting didnt change
- BUT: Since you can spot targets from much farther away, you can keep track of them until they are actually close, develop SA of friends/foes in the area
Before it was like that: You saw a contact over ground from say 8 km away (if youre lucky). You just saw that one plane. You decide to dive on him, turns out theres a whole enemy armada there, you get shot by planes you never saw even you were observing the situation from above.
With the new spotting this changed. You can see all the planes BEFORE you make the decision to engage and can actually think about this decision with all variables clearly presented to you on screen "upfront".
Ten post dobrze oddaje dwie sytuacje odnośnie widoczności jakie mamy teraz.
Obie dosyć złe w niektórych aspektach, w innych - dobre.
Mam nadzieję, że to wypośrodkują. ;-)
Ramm.
-
Tylko czemu coś wyśrodkowywać? Nie mogą tego ogarnąć aby było realistycznie? W końcu pretendują do miana symulatora.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Tylko czemu coś wyśrodkowywać? Nie mogą tego ogarnąć aby było realistycznie? W końcu pretendują do miana symulatora.
To wypośrodkowanie będzie właśnie najbardziej realistyczne moim zdaniem. Widoczność na tle ziemi powinna być lepsza niż ta na tle nieba, a tak było po łatce. Tyle tylko, że skalowanie widoczności (na dużej odległości) było złe i odległość widoczności kontaktów była za duża.
Ramm.
-
No ok, ale w wątku o tej widoczności ktoś wrzucał krzywe widoczności, od odległości, wilgotności, zachmurzenia itp. Dla chcących jest pewnie o wiele więcej materiałów naukowych, na podstawie których można by to zrobić akuratnie. Do tego dochodzą refleksy od słońca. Myślę, że ich engine pozwala na takie modelowanie. Jasne, można wszystko tuningować, ale trochę tego nie rozumiem. Jeśli wprowadzą dobre algorytmy to wszystko powinno grać, ewentualnie małe korekty potem. No dobra szkoda czasu, niech tam sobie kombinują.
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Wbrew pozorom nie jest to takie proste chyba. Wystarczy przykład DCSa, gdzie widoczność od lat jest skopana, dlatego latanie tam w WWII nie ma sensu. Nawet latanie F-86 vs MiG-15 jest problematyczne z tego powodu. Ale np. w takim zapomnianym CloD czy RoF jest to całkiem dobrze odwzorowane. W CloD dodatkowo b. fajnie odwzorowali refleksy od oszklenia kabin.
-
Odnośnie tej nowej widoczności.
Serwery zaczęły się dzielić na te które używają tej nowej, tzw. "alternate" i na te które używają starej, czyli "expert".
Latam ostatnio na "KOTA Serwer", który używa tej o nazwie "expert".
I po paru dniach latania na ustawieniach "expert" (które jak myślałem, były ustawieniami starymi "z przed" łatki), stwierdzam, że to zupełnie nowe ustawienia widoczności.
Przede wszystkim bardzo dużo zależy od samej mapy, pory roku i... i czasu na serwerze ;-) Na zimowym Stalingradzie widoczność w okolicach godziny 12.-tej jest zerowa jak dla mnie. Z daleka nie widać nic, na tle nieba jak gość nie ciągnie contraila jest po prostu niewidoczny. Zobaczyć kogoś na tle ziemi - loteria. Kiedyś z dosyć daleka można było wyłapać kontakty, teraz trzeba używać maksymalnego zooma żeby cokolwiek dojrzeć. Ale tym samym zawężamy sobie strasznie pole widzenia i często jest tak, że widzimy jednego - a trzech za nim - już nie ;-). Mało tego, teraz jest tak, ze na zoomie widzimy kontakt (nie możemy stwierdzić co to jest nawet) - po powrocie do normalnego widoku - już go nie ma. Niby to jest normalne(na zoomie jest, bez niego nic nie widać), ale to jest zupełnie inaczej niż było przed łatką. Przed łatką na zwykłym widoku widziało się kontakt, a na zoomie- co to jest.
Na mapie Kubania, po godzinie 16.-ej mając słońce za plecami widać wszystko pięknie jak na dłoni nawet z paru kilometrów. Nie wiem jak na innych mapach, ale moim zdaniem wszystko zależy od położenia słońca i naszej pozycji względem niego. Najlepiej latać w tedy kiedy słońce jest w miarę nisko nad horyzontem (rano i popołudniu), a unikać latania w południe ;-) No i mieć zawsze słońce za plecami :D
Latanie teraz czymkolwiek po ciemnej stronie mocy jest sadomasochistyczne ze względu na "zaciemnienie". Tylko po prostej, bo każdy skręt to "ciemność widzę". Po prostej i tylko tylko lekko się wznosząc, bo szybkie wyprowadzenie z nurka daje ten sam efekt. Każdy, ale to KAŻDY aliancki samolot (nawet ten teoretycznie mniej zwrotny niż foka czy mietek) po dwóch manewrach unikowych jest w pozycji do ataku. Ciekaw jestem bardzo jak będą się zachowywały parchy i bylejaki w ciasnych skrętach na dużej prędkości...
Ramm.
-
Ja mam tylko jeden problem z ostatnim updatem: że jak latam Mustangiem to nie latam Lightingiem, a jak latam Lightingiem to nie mam orczyka.
-
Ustawienie "expert" wcale nie musi oznaczać, że widoczność jest po staremu, tak sądzę.
-
To nawet fajnie z tą nową widocznością jest, bo dodaje realizmu tzn. nasze położenie względem słońca teraz ma znaczenie. Ma czy nie?
? Zoom oczywista oczywiście jest skopany.
-
Sądzę, że to raczej nie kwestia widoczności ale oświetlenia całości.
-
Tylko jedno mnie męczy - czy nie można zmniejszyć trochę skalowania (wielkości) kontaktów na odległości ?
Przecież to w naturalny sposób rozwiązałby problem. Oświetlenie obiektów przed łątką było ok.
Mam wrażenie, że przedobrzyli sprawę i teraz nie za bardzo wiedzą jak to odkręcić. Stąd te wszystkie tryby "expert" i"alternate" ;-)
Ramm.
-
No i stało się.
Nigdy nie sądziłem, ze to powiem, ale cóż...
Wolę latać na K4 niż na D9 ;-)
Ramm.
-
A wczoraj na Berlodze wpakował się we mnie od tyłu Mustang. Ja w K4 się rozpadłem na kawałki, a on sobie poleciał dalej jak gdyby nic się nie stało. Takie buty :).
-
Niestety to nie działa za każdym razem ;) wczoraj wpadłem Konikiem w Fokę na KOTA i... obie się rozpadły :D
Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Panowie rozpatrujecie jakiś jednorazowy babol w kontekście trwałych zmian. Nie ma sensu.
-
Panowie rozpatrujecie jakiś jednorazowy babol w kontekście trwałych zmian. Nie ma sensu.
Dokładnie. Zawsze mnie to nurtowało jak jakaś przypadkowa jednokrotna albo nawet kilkukrotna akcja w sytuacji gdy tyle zmiennych trzeba rozpatrzyć sprawia, że ludzie wyciągają daleko idące wnioski. A to samolot X jest pancerny, a to amunicja Y za słaba, itd. od 20 prawie lat.
-
Latanie teraz czymkolwiek po ciemnej stronie mocy jest sadomasochistyczne ze względu na "zaciemnienie". Tylko po prostej, bo każdy skręt to "ciemność widzę". Po prostej i tylko tylko lekko się wznosząc, bo szybkie wyprowadzenie z nurka daje ten sam efekt. Każdy, ale to KAŻDY aliancki samolot (nawet ten teoretycznie mniej zwrotny niż foka czy mietek) po dwóch manewrach unikowych jest w pozycji do ataku. Ciekaw jestem bardzo jak będą się zachowywały parchy i bylejaki w ciasnych skrętach na dużej prędkości...
Nie do końca się z tym zgodzę, aczkolwiek... P-51, P-38 i P-47 mają G-suit. Tempest i Spity nie mają. Latając Tempestem czy Spitem łapię blackout bardzo często i proste ciągnięcie drąga tak jak przed patchem nie sprawdza się, o wiele lepiej z przeciążeniami radzą sobie K-4 i D-9. O ile na serwerach typu Expert element zaskoczenia gra rolę i generalnie sprawdza się przewaga wysokości jako klucz do wygranej (choć jak piszesz trudniej teraz wypatrzyć wroga na tle ziemi, dlatego latam bardzo nisko i szybko - i wybieram cele lepiej widoczne na tle nieba), więc teoretycznie nie ma dogfightów prowadzonych w "laboratoryjnych" warunkach, jakie są na gangbangowych serwerach typu Normal, gdzie kierowca Spita czy Tempesta za wsze wie, gdzie jest walczący o życie pilot K-4 czy D-9).
Generalnie K-4 gwarantuje lepszą i szybszą separację z niebezpiecznej strefy niż D-9, bo jest trochę szybszy od Mustka i Tempesta do 6500 m. Do tego ma nieco lepsze od D-9 wznoszenie, co nie jest bez znaczenia. D-9 ma za to lepsze uzbrojenie i lepiej radzi sobie ze sterowaniem przy dużych prędkościach (K-4 to jest prawdziwa nieskręcająca krowa przy prędkościach 600+), jednak próbując z kumplem zaimplementowanie jakiejś taktyki ucieczki Dora przed Tempestem czy Mustangiem (oba na naszej szóstej) byłem bezradny. Z kolei Mustang dzięki G-suit spokojnie ucieknie Dorze, o K-4 nawet nie wspomnę. P-38 i P-47 z dużym trymem i dużym wychyleniem klap są zwrotniejsze od K-4 czy D-9. K-4 ma szansę z Tempestem czy Mustangiem jedynie w stałym ciasnym i wolnym skręcie przy małej prędkości na pełnych klapach, ale do takiej sytuacji trzeba jeszcze doprowadzić.
-
O ile na serwerach typu Expert ...
Wszystkie moje rozważania dotyczą tylko i wyłącznie serwerów typu "full real". Po prostu nie widzę sensu latać w innych warunkach ;-)
Ale nie nazwałbym ich "Expert" - bo takimi nie są. Wejdzie tam nowy gość, weźmie spita czy konika i ubije starego wyjadacza tak samo sprawnie jak ktoś kto gra od wielu miesięcy :-P
Latając Tempestem czy Spitem łapię blackout bardzo często i proste ciągnięcie drąga tak jak przed patchem nie sprawdza się, o wiele lepiej z przeciążeniami radzą sobie K-4 i D-9.
Spit dziwnie się zachowywał zawsze, ja nie mogę tym latać, bo jego "czułość" (szczególnie na ruchy sterem wysokości) jest dla mnie zbyt wysoka. Ma po prostu większą zwrotność w płaszczyźnie poziomej i przez to wydaje się łapać blakouty częściej. Ale żaden spit z którym ostatnio walczyłem, nie miał problemów aby mnie wymanewrować.
Generalnie K-4 gwarantuje lepszą i szybszą separację z niebezpiecznej strefy niż D-9, bo jest trochę szybszy od Mustka i Tempesta do 6500 m. Do tego ma nieco lepsze od D-9 wznoszenie, co nie jest bez znaczenia. D-9 ma za to lepsze uzbrojenie i lepiej radzi sobie ze sterowaniem przy dużych prędkościach (K-4 to jest prawdziwa nieskręcająca krowa przy prędkościach 600+), jednak próbując z kumplem zaimplementowanie jakiejś taktyki ucieczki Dora przed Tempestem czy Mustangiem (oba na naszej szóstej) byłem bezradny. Z kolei Mustang dzięki G-suit spokojnie ucieknie Dorze, o K-4 nawet nie wspomnę. P-38 i P-47 z dużym trymem i dużym wychyleniem klap są zwrotniejsze od K-4 czy D-9. K-4 ma szansę z Tempestem czy Mustangiem jedynie w stałym ciasnym i wolnym skręcie przy małej prędkości na pełnych klapach, ale do takiej sytuacji trzeba jeszcze doprowadzić.
Nie wiem o czym mówisz z tą "lepsza i szybszą separacją z niebezpiecznej strefy".
Nie ma czegoś takiego w walce jaką preferują rycerze jasnej strony szmocy. Jak już wejdziesz w walkę na warunkach spita, konika, tempesta czy P-38 to nigdy i na niczym nie będziesz miał na tyle więcej mocy i prędkości aby wyjść z walki na swoich warunkach i przeżyć. Niezależnie czy to będzie K4 czy D9 - nie uciekniesz po tym jak wykonasz pierwszy skręt. Teraz to tylko latanie po prostej i w górę. Tu jest jakaś szansa, że konik czy reszta alianckiego złomu wykona unik na tyle energochłonny, że nie będzie miał mocy aby pójść z Tobą w górę. Chociaż Tempest przy długich ustawieniach zbieżności potrafi sieknąć z 400 m jak stoi na ogonie i jest po zawodach ;-)
D9 ma więcej uzbrojenia (chodzi o zapas amunicji) - ale z jego skutecznością jest różnie (standardowy problem z amunicją do MG151/20 w wszystkich niemieckich samolotach). Za to K4 ma 30mm i to robi różnicę - tutaj jedno trafienie z reguły oznacza kila. Szczególnie przy walce z P-38 - odstrzelenie steru wysokości łączącego belki kończy zabawę dla kierowcy Lightinga. Ale są wyjątki - czyli P-51 :-D
Co do zwrotności - ostatnio byłem taki pewny siebie, że wdałem się nisko w kołówkę z P-38 na K4. Po 1.5 kółka musiałem się wyprostować, żeby nabrać trochę prędkości i było po zabawie. Seria z 1x20 + 4x0,50 to nie jest coś co mietek może zignorować :D Na D9 zabawa trwa trochę dłużej (szczególnie na klapach) ale też nie jest to jakiś straszny wyczyn.
Ogólnie jak już doprowadzisz do tego, że się nisko kręcisz na czymkolwiek niemieckim, to znaczy, że coś zrobiłeś źle i pewnie za 30sek będziesz po prostu kolejnym kilem na liście jakiegoś gościa ;-)
Niesterowność K4 przy dużych prędkościach przestała być dla mnie problemem właśnie w związku z "ciemność widzę". Po co skręcać, skoro i tak tylko czarny ekran będę widział ?
Teraz po prostu atakuję po prostej i po ataku odchodzę w górę i w dół. Jak gość wykona unik- mój pech, jak nie- to mam z reguły kila. Trochę mnie jeszcze czasami ponosi (jak z tym P-38) ale już coraz rzadziej :-D
Ramm.
-
Jak już kiedyś pisałem, latam dużo na jednym serwerze Normal - EU Official. Znam tam wielu fajnych ludzi, mamy ze sobą kontakt, no i latam z moim kumplem Hawxem prawie codziennie, połączony przez Skype. Na serwerach Expert latam na Wing Of Liberty ze względu na ikonkę samolotu na mapie. Od czasu do czasu Combat Box i Finnish Virtual War (te dwa full nawigacja). Na tych serwerach Expert to tak jak w życiu, albo ty zaskakujesz kogoś, albo ciebie zaskakują. Latam głównie Bf 109F-4 na WoL i powiem, że jest to super maszynka, czasami Fw 190A-3 czy A-5, ale Mesiek daje mi większą pewność siebie w walce, choć zawsze bardziej lubiłem widok kabiny do tyłu w Foce. W walkę kołową, czyli w coś, w czym jestem na pewno gorszy latając z definicji solo (na Expert latam sam) w zetknięciu z latającymi w parach kierowcach Jaków, ŁaGGówi czy Spitów - staram się nie wdawać, a jak już jestem związany w bliższy kontakt, staram się z niego odseparować jak najszybciej.
Na serwerze Normal lubię latać z jednego powodu: jest to dla mnie poligon doświadczalny zachowań samolotów w pojedynkach konkretnych modeli. Dlatego też, pomimo tego, co napisał Rammjager, uważam, że K-4 jest najlepszą opcją w szybkim odseparowaniu się z niebezpiecznej strefy. Oczywiście nie mam na myśli ucieczki przed szarżującym na mnie z kilometra Spitem czy Tempestem będąc w pozycji niskiej walki kołowej z Mustangiem. Po prostu staram się latać szybko i prosto, ucząc się przy okazji cierpliwości. Tak sobie myślę, że nie ma co narzekać, bo samoloty w BoX są moim zdaniem dobrze odwzorowane, tzn. Tempest był lepszy od Dory w konkretnych sytuacjach, Spit również, natomiast K-4 czy D-9 mają przewagę we wznoszeniu i przy locie H2H odpowiednio ustawiając K-4 czy D-9 zawsze możemy wyjść wyżej od Tempesta czy Mustanga po nawrocie poprzedzonym długim wznoszeniem. Mam nagraną walkę na F-4 przeciwko kolesiowi na Tempeście (całkiem dobry pilot), gdzie praktycznie od mojego wejścia do ataku (byłem wyżej na początku) nie był w stanie podjąć skutecznej walki nie uciekając ode mnie, tylko starając się mnie zestrzelić. W końcu, po 8 minutach lotu, wysiadł z auta.
Niektóre aspekty są do poprawienia, np. mogliby dodać z 30-50 kph P-47, zlikwidować tzw. flap bias w Mustku i P-47. Należy jednak się zgodzić, że F-4, G-2, G-6 ustępują prawie w każdym aspekcie osiągów Spitowi IX, Mustangowi i Tempestowi. Tak było w rzeczywistości i tak jest w grze. Niemcy mają trudniej, ale mają też Me 262 nie od parady.
-
Koledzy, czy muszę ładować wszystkie patche po kolei, czy można tylko ostatniego na steamie? (Dopiero zacząłem zabawę - gdyż stary Win 7 i karta nie ciągły w ogóle).
-
Steam aktualizuje wszystko do najnowszej wersji, chyba że masz wyłączone automatyczne aktualizacje, wtedy trzeba czasem samemu zajrzeć czy coś nowego się nie pojawiło. Załącz pobieranie a Steam zrobi resztę, dociągnie co trzeba i będzie śmigać.
-
Dzięki