Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Zaplecze => Software & Hardware => Wątek zaczęty przez: rutkov w Sierpnia 08, 2006, 01:36:50
-
Otóż stanął mi linuks u bram kompa. Namówiliście mnie, pomyślałem że spróbuję. Ściągnąłem sobie we czwartek Fedora Core 5 DVD, wsiadłem na forum www.forum.fedora.pl, newbie.linux.pl i kilka innych plus różne FAQ, Wiki itp. Jednym słowem mówiąc czytania w trzy d... no ale jak się chce coś wiedzieć to trza czytać. Poczytałem i w sobotę rano pierwsza instalka. Poszło ładnie, partycja ustanowiona, GRUB się instalnął, jest wszystko ok, aktualizacja Core też, KDE również śmiga. Potem montowanie dysków, też śmiga. No to jedziem z instalowaniem sterowników. Znowu czytamy. Mamy Nvidie GF 4 Ti. Są problemy. reszta chodzi, net działa, drukarka też, skanera na razie nie ruszam. Pierwszy problem to Opera, zainstalowała się ale nie wiem gdzie, nie mam jej ikonki na pulpicie, poprzez terminal mogę ją uruchomić ale chyba nie oto chodzi. Pierwsza porażka. I nagle zwis. Kurde co jest, fsck, restart i bierzemy się za grafę bo to chyba ona grabi sobie. No to yum potem yumex, repozytoria livna.org ładnie się ściągają dochodzę do momentu gdy mam restartnąć X-y, robię to i zwis. Potem jeszcze tak kilka razy, sterowniki śa zainstalowane ale nie mam 3D bo nie mogę restrtnąć tych "pip" Xów. No to jeszcze raz instal bo może coś poszło nie tak. Przechodzę na GNOME bo może na KDE coś nie gra. Ale dalej do dziś nie mogę uruchomić pełnej funkcjonalnośći grafy. Wiszę z tym jak mój linuks. Tyle restarów i zwiech to ja na windzie nie miałem przez 13 lat jej używania :D. Ale mnie wciągneło, podoba mi się ten linuks :) i będę dalej walczył. Teraz tak sobie myślę że to może swap którego jakoś nie utworzyłem na osobnej partycji? Jutro poczytam i jeszcze raz instal.
Ogólnie jestem za, a nawet przeciw. Nie jest łatwy linuks dla kogoś kto miał do czynienia tylko z windą gdzie sterowniki się ściąga i instaluje i w 95% one działają. Ale jak Mazak mi powiedział Linuks to system który nic nie robi za ciebie i trza go prowadzić jak dziecko za rączkę we wszystkich kwestiach. No to ja go poprowadzę .... jak mi życia starczy by to wszystko przejść :D
Myślę że przyda się temacik dla linuksowców których jak zauważyłe jest nie mało, wcale nie są tacy uprzejmi na forach (choć nie ma takiego zamordyzmu jak u nas :D ). Warto chyba znać l. bo jest coraz powszechniejszy.
ps. nie namawiać mnie na inne bo ten mi się podoba :)
-
Tak z linuxem własnie jest - zostaje się najczęsciej przy tym co się zinstalowało jako pierwsze.
Nie kombinuj z serverem Xów do przesady - nie potrzeba ci dedykowanego do karty - zainstaluj native Xserver- Fbdev, działa na wszystkim zazwyczaj i działa wystarczająco szybko.
GNOME to środowisko 'takie se' moim zdaniem, szkoda czasu na nie, Warty uwagi jest jeszcze Icewm - jest jak młotek - zawsze działa :)
Partycja swapu musi byc - możesz ją utworzyć kiedy chcesz i uaktywnic poleceniem swapon
Gruba olej - jedyny poprawny politycznie bot manager to lilo
Następna rzecz to kernel - może narazie nie będziemy go rekompilować, ale przygotuj się mentalnie na stawianie krzyżyków przy około 2000 opcji i godzinne patrzenie na log kompilacji :D Wtedy poznasz smak linuxa :D
A teraz lista programików które musisz miec bo inaczej uschną ci ręce :D
Gkrellm
Kadu
Lynx
Vim
Nmap :021: i kultowe polecenie nmap -Ss -O -p0 -v -v xxx.xxx.xxx.xxx > log
-
Zakładam ,że przeczytałeś:
http://faq.fedora.pl/#yumconf - czyli jak ustawic yum'pa i sciagnosc nowe paczki
Z yumex'em daj sobie narazie spokoj (wywal go yum remove yumex) bo w FC5 jest skopany i bardzo wiele osob na z nim problemy. Lepiej aktualizaowac z samej konsoli.
np. yum update kernel
A tu masz opis jak odpalic grafike:
http://faq.fedora.pl/#nvidia
Co do srodowiska to nie zgadzam sie z przedmowca w sprawie GNOME mysle ,ze jest ono calkiej niezle i mniej windowsowe :021:
Do skanera uzywa sie (jezeli jest na USB) programu "xsane" masz juz go penie zainstalowanego wystarczy wpisac xsane i juz ...
Co do kompilacji kernela,to po co sobie utrudniac zycie ... wystarczy wpisac tylko jedno polecenie w konsoli i masz nowe jadro. (pamietaj ,ze jak wgrasz nowe jadro to musisz znowu skompilowac grafike)
-
Oczywiście że przeczytałem chyba wszystko o instalowaniu Nvidii, przeczytałem też wszystko o czarnym ekranie przy restarcie powłoki :/. Nadal niestety jak wpisuję polecenie - init 3 - wywala mnie do czarnego ekranu i tylko restart pomaga :(. Jest według opisów konieczne, bo mimo że mi się logo Nvidi pojawia to sama grafa nie jest zainstalowana.
resztę porad postaram się uskutecznić
-
Witam!
No, gratuluję śmiałości podejścia, tak trzymać! Co do twoich problemów, zacznij się przyzwyczajać :001: Opera: gdzie się zainstalowała możesz sprawdzić poleceniem 'whereis opera'. W moim susełku to jest katalog /usr/bin a tam program opera (to te na zielono). Dla pewności możesz sprawdzić i odpalić './opera' jak zagada to znaczy to je to. Na pulpit możesz walnąć dowiązanie do tego programu i święto lasu. Choć szczerze powiem, że u mnie opera się instalnęła elegancko z ikonkami na pasku start. Pulpitu nie zaśmiecam, bo mam ładną tapete :003: .
Co do bootloadera, to pozwolę się nie zgodzić ze Szmajsem, raczej zostałbym przy Grubym, Lilo jest IMO dla sentymentalistów, ale co by się nie narażać powiem, że też jest dobry :003: I tak jak powiedział mój przedmówca, koniecznie nmap, a do tego dorzuciłbym jeszcze tcpdump :003: pozdro!
-
adal niestety jak wpisuję polecenie - init 3 - wywala mnie do czarnego ekranu
ten czarny ekrant to sie nazywa terminal :118: :118: :118: :118: :118:
Lolo ale na poważnie
spróbuj najpierw dać init 1 ,jak wejdzie do konsoli to daj init 3
init 1 od 3 rózni się zestawem usług i generalnie sposobem działania systemu
a czemu niby lilo złe?
działa - a bootloader nie moze działać lepiej albo gorzej :D po prostu działa albo nie działa
prosciutka edycja zawartośći vi/etc/lilo.conf, potem lilo i juz
-
Hehehehe, doczytałem się gdzieś na forach że ten czarny ekran to terminal. Ja mam jednak taką przypadłość razem z nim że blokuje to klawiaturę - ale myszki już nie. Ogólnie rozwiązanie znalazłem, ale powiedzmy że przerasta ono moje obecne komputerowe zdolności percepcyjne, LOL. Spróbuję init 1. GRUB-a nie ruszę bo działa :118: i to wystarczy.
-
Z yumex'em daj sobie narazie spokoj (wywal go yum remove yumex) bo w FC5 jest skopany i bardzo wiele osob na z nim problemy. Lepiej aktualizaowac z samej konsoli.
Popieram. Parę razy mimo ściągnięcia i instalacji repozytoriów w yumex'ie programów nie było, albo były z nimi problemy, yum działa ok.
Na 100% zrobiło się Ci dowiązanie do Opery w nim dowiązania, aczkolwiek najczęściej widać je dopiero po restarcie systemu). Wystarczy przenieśc je na pulpit albo na pasek szybkiego uruchamiania i po problemie.
Co do srodowiska to nie zgadzam sie z przedmowca w sprawie GNOME mysle ,ze jest ono calkiej niezle i mniej windowsowe :021:
Mi windowsowatość nie przeszkadza. Fedora 5 + KDE wygląda miło i przyjemnie:
http://www.il2forum.pl/index.php/topic,4664.msg90113.html#msg90113 (http://www.il2forum.pl/index.php/topic,4664.msg90113.html#msg90113)
Ale tutaj każdy ma własne zdanie, tak samo jak z wyborem dystrybucji linuksa. Jak Ci się chce, to wypróbuj wszystkie, a jak nie, to rzuć monetą i zainstaluj jedno, oszczędzisz czas i miejsce. :)
-
Panowie zaczynam wymiękać. Znowu zwis. Tylko mysz się odblokowuje po ok 10 sek.
-
less /var/log/messageslub bardziej szczegółowo jeżeli masz xorg
less /var/log/Xorg.0.logrestart x - magiczne 3 klawisze
CTRL+ALT+BACKSPACEpodgląd terminala
CTRL+ALT+F1powrót ALT+F7Dodatkowo man google itp ;-)
Skorzystaj może najpierw z wersji live (knoppix), ubuntu, kubuntu, xubuntu co tam jeszcze.
Seria *buntu da możliwość wyboru środowiska graficznego (osobiście spodobał mi się XFCE)
Grub czy lilo ?
Jak działa grub to niechaj zostanie grub, po co zmieniać ;-)
-
Ok dzięki Apacz spróbuję. Po tym ostanim zwisie mogę sie wystrtować ze starego kernel, przy nowy zawiesza mi się podczas ładowania :/
racja mógłbym wskoczyć tymczasowo na jakiegoś live'a, ale po co właściwie skoro chcę Fedory to jak wrócę do niej to dalej być może będę się męczył z tym problemem :). Jestem zwolennikiem nauki na głębokiej wodzie ;) Wedle zasady: "...nie bądź taki delikatny twardy bądź jak Roman Bratny..."
-
Jak to już dziś mówiłem Rashowi z kde i gnome jest tak jak z świętami Wilkiej Nocy i Bożym Narodzeniam. I oczywiście każdy ma niezbite argumenty.
Co do lilo też bym się nie zgodził, teraz trendi jest grub i basta! :P
-
lilo jest dla prawdziwych linuxowców co edytują obrazki fotoszopa w trybie tekstowym :021: :021: :021: :021: :021: :021: :118: :121:
-
Ty się nie śmiej ja miałem taki projekt do napisania na programowaniu równoległym w aix'e, to nie było śmieszne....
-
ps. nie namawiać mnie na inne bo ten mi się podoba :)
Namówię Cię na inny: dystrybucja Ubuntu. Fedora to poligon doświadczalny firmy RedHat ze wszelkimi tego konsekwencjami. Ubuntu to jedyny system operacyjny na PC jaki widziałem (a widziałem ich sporo), który działa "out of box" - akceleracja 3d dla ati, sieć radiowa, drukarka, kamerka etc. - każdy aspekt komputera będziesz miał sprawny od instalacji.
A tak poza tym: czemu decydujesz się na Linuksa? Windows w czymś zawodzi? Bo jak się sprawdzał przez lata to po co sobie głowę zawracać i tracić czas na czytanie manuali?
GNOME to środowisko 'takie se' moim zdaniem, szkoda czasu na nie, Warty uwagi jest jeszcze Icewm - jest jak młotek - zawsze działa
To w ogóle nie ma najmniejszego znaczenia... rzecz gustu. Mnie na ten przykład jest całkowicie wszystko jedno jakie mam środowisko graficzne. Byleby był emulator terminala i najczęściej używane programy w zasięgu jednego kliknięcia - reszta to nieistotne pierdoły.
A teraz lista programików które musisz miec bo inaczej uschną ci ręce Cheesy
Gkrellm
Kadu
Nie mam tych dwóch i nic mi nie uschło,
Lynx
Przepraszam, ale mamy XXI wiek a nie XVIII. Jeśli już koniecznie musi być znakowa przeglądarka to coś mniej topornego, elinks na przykład.
Vim
A po co mu to?
Następna rzecz to kernel - może narazie nie będziemy go rekompilować, ale przygotuj się mentalnie na stawianie krzyżyków przy około 2000 opcji i godzinne patrzenie na log kompilacji Cheesy Wtedy poznasz smak linuxa Cheesy
Bzdury... w obecnych czasach nie ma najmniejszej potrzeby samodzielnej kompilacji jądra - gra całkowicie nie warta świeczki.
Oczywiście że przeczytałem chyba wszystko o instalowaniu Nvidii, przeczytałem też wszystko o czarnym ekranie przy restarcie powłoki :/. Nadal niestety jak wpisuję polecenie - init 3 - wywala mnie do czarnego ekranu i tylko restart pomaga Sad. Jest według opisów konieczne, bo mimo że mi się logo Nvidi pojawia to sama grafa nie jest zainstalowana.
W Ubuntu miałbyś gotowe od razu po instalacji...
lilo jest dla prawdziwych linuxowców co edytują obrazki fotoszopa w trybie tekstowym
Odnośne LILO vs GRUB: nie ma to najmniejszego znaczenia. Oba programy robią to samo. Na jednym kompie mam LILO (Slackware) na drugim GRUBa (Ubuntu). Z praktycznego punktu widzenia nie ma różnicy.
Jestem zwolennikiem nauki na głębokiej wodzie
Spróbuj w takim razie dystrybucji Slackware albo Arch.
-
Tylko Ubuntu, obojętnie w jakiej wersji - z Gnome (szybkie i nieźle zrobione), KDE (wygląda jak winda - fe) czy XFCE (ciekawe i niezbyt zasobożerne). Wersja live pozwoli Ci wypróbować go bez instalacji, sprzęt w większości chodzi od razu po instalce.
Fajna, liczna zgraja polskich ubunciarzy pomaga od ręki, na forum jest masa poradników i solucji. (www.ubuntu.pl)
No i nie znam innego linuksa, który instaluje się w 8 minut i jeszcze można sobie w tym czasie pogrzebać w necie.
-
akceleracja 3d dla ati, sieć radiowa, drukarka, kamerka etc. - każdy aspekt komputera będziesz miał sprawny od instalacji.
A dla NVIDIA?
-
A dla NVIDIA?
Oczywiście! Inna sprawa, że "ręczne" instalowanie sterownków NVIDII nie sprawia żadnych problemów - ta firma zadbała o prawidłowe wsparcie dla Linuksa w przeciwieństwie do ATI. No ale w Ubuntu jedno i drugie działa out of box.
Ubuntu to jedyna ze znanych mi tzw. łatwych dystrybucji Linuksa, która po prostu działa. Poza tym: Ubuntu mieści się na jednej płytce CD a Fedora bodajże na trzech.
Tylko Ubuntu, obojętnie w jakiej wersji - z Gnome (szybkie i nieźle zrobione),
KDE (wygląda jak winda - fe) czy XFCE (ciekawe i niezbyt zasobożerne).
JA polecam podstawową wersję Ubuntu (a wypróbowałem wszystkie). Kubuntu zawodzi (jego manager pakietów czasami się nie odpala po prostu bez podania przyczyn - to dyskwalifikuje. A co do wyglądu KDE jak winda - po pierwsze to nieprawda, a po drugie, jeśli miałeś na myśli układ GUI taki jak w Windows to to akurat jest zaleta - po diabła zmieniać takie codzienne przyzwyczajenia? Z kolei w Xubuntu zauważyłem jakąś mniejszą funkcjonalność - brakowało mi tam czegoś, nie pamiętam już czego - aha, procesor tekstu (AbiWord) nie zapamiętywał polskiego słownika w ustawieniach i ów słownik nie zawsze działał jak trza.
Fajna, liczna zgraja polskich ubunciarzy pomaga od ręki, na forum jest masa poradników i solucji. (www.ubuntu.pl)
Dobrze, że ja nie potrzebuję pomocy z Linuksem, bo aż się boję sprawdzić. Linuksiarze przebuwający na usenecie czy forach dyskusyjnych to na ogół chamscy fanatycy niestety. Ale skoro mówisz, że ubunciarze są mili... :-) Zresztą na http://help.ubuntu.com jest wszystko czego potrzeba i to opisane językiem dla normalnych ludzi.
No i nie znam innego linuksa, który instaluje się w 8 minut i jeszcze można sobie w tym czasie pogrzebać w necie.
To, że w 8 minut to drobiazg. Istotną zaletą jest to, że od razu po instalacji działa - nie trzeba spędzać całego dnia na konfiguracji.
-
No, czekałem z udzieleniem się, aż wątek dotrze do etapu "zmień dystrybucję" - na szczęście szybko poszło :D
Ja również bym polecił Ubuntu. Przez kilka lat używałem Debiana, którego dopieściłem sobie w najdrobniejszych szczegółach do moich potrzeb. Nie pamiętałem nawet 1/3 zmian których dokonałem w najróżniejszych plikach konfiguracyjnych. No i stało się to, co się musiało stać - w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności (m.in. niewyspanie :) ) straciłem cały system (dane ocalały, ufff). Pierwsze co zrobiłem to oczywiście ponowna instalacja Debiana i... rezygnacja... Nie chciało mi się odtwarzać zmian których dokonałem w ciągu tych lat użytkowania systemu.
Postanowiłem zrobić to, czego wcześniej w Linuksie nie uznawałem (trochę to fanatyzmem zalatuje), czyli skorzystać z jakiegoś gotowca, gdzie wszystko miał bym podane na tacy (znaczy: jeszcze bardziej niż w Debianie :002:). Zainstalowałem Ubuntu, poszło od ręki, wszystko działa. I nawet przypadł mi do gustu. Jedyne co musiałem "wykombinować" to ustawienia biblioteki QT, żeby Kadu ładnie wyglądało (a żeby jednocześnie KDE nie instalować, bo nie chciałem), oraz ręczna instalacja najnowszej wersji Firefoxa, z czego dziś zrezygnowałem, bo w miarę świeża wersja FF weszła już do repozytoriów, i się sama z update instaluje.
Aha, sterowników nvidii też nie trzeba ręcznie instalować - wystarczy doinstalować odpowiedni (jest bodajrze w FAQ napisane który) pakiet.
PS. Panie Rutkov - podejście Pana do problemów jakie się przytrafiły po prostu mnie zszokowało. A jeszcze ta chęć czytania, poszerzenia wiedzy i rozwiązania tych problemów! Jestem pełen podziwu :)
Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać... Spędziłem sporo czasu na grupach newsowych, i posty tego typu trafiały się może raz na pół roku. Za to codziennie było 10 w stylu "wywaliłem tego linucha, bo nic nie działa, co za !@#$%"...
-
Włączyłem wersję Live x64 Ubuntu i jest jeden problem. Wykryło mi wszystkie dyski, systemy plików (FAT32 i NTFS) ale nie może mi ich zamontować Co jest?
Czy to może jest ograniczenie wersji Live cd?
Jedynie zamontowało dysk przenośny pod USB ale tylko z opcją read, niemogę na nim nic zapisać.
Oraz jeszcze jedna sprawa, może ktoś z was używa drukarki: canon pixma ip 3000. Bo się właśnie miło zdziwiłem jak ta dystrybucja rozpoznała ją i nawet ma jakieś sterowniki do niej, ale tu się zaczyna kłopot, nie ma sterownika do niej w tych wymienionych (tzn. patrząc po nazwach) i teraz chciałbym się zapytać czy ktoś z was wie jakie inne sterowniki będą z nią działać?
-
Włączyłem wersję Live x64 Ubuntu i jest jeden problem. Wykryło mi wszystkie dyski, systemy plików (FAT32 i NTFS) ale nie może mi ich zamontować Co jest?
A czym się objawia to "nie może mi ich zamontować"? Pamiętaj, że w Ubuntu domyślnie jawne montowanie dysku jest możliwe jedynie za pośrednictwem sudo (konta root w Ubuntu nie ma - jest sudo podobnie jak w MacOS), czyli
"sudo mount CO_ZAMONTOWAC GDZIE_ZAMONTOWAC"
Jedynie zamontowało dysk przenośny pod USB ale tylko z opcją read, niemogę na nim nic zapisać.
umask=022 w /etc/fstab ale dziwne - na moim kompie nie było to konieczne - może dlatego, że mam IA32 a nie 64?
Może też dlatego, że to wersja live? Prawde mówiąc nigdy nic nie robiłem pod live poza kliknięciem na ikonkę install :-)
Oraz jeszcze jedna sprawa, może ktoś z was używa drukarki: canon pixma ip 3000. Bo się właśnie miło zdziwiłem jak ta dystrybucja rozpoznała ją i nawet ma jakieś sterowniki do niej, ale tu się zaczyna kłopot, nie ma sterownika do niej w tych wymienionych (tzn. patrząc po nazwach) i teraz chciałbym się zapytać czy ktoś z was wie jakie inne sterowniki będą z nią działać?
No to zdecyduj się, jest sterownik czy go nie ma?
-
Z tym dyskiem to miałem juz podobnie pod SuSE 10.1.
Tzn. jest pełno sterowników pod drukarki canona ale nie wiem który wybrać. Są dwa najbardziej mi pasujące:
BJC-3000
BJC 3000
Jeden z nich jest opisany coś z Gimpem a w kolejnym jest tylko nazwa pliku, chyba sterownika.
Nie wiem, chyba podepnę dysk na linuxa i go sobie wstawie.
Aha i jeszcze jedno, znajdę gdzieś stery (albo zastępcze) do SB X-Fi bo siedzenie na słuchawkach na zintegrowanej karcie dźwiękowej mi się nie uśmiecha :/
-
Z tym dyskiem to miałem juz podobnie pod SuSE 10.1.
Tzn. jest pełno sterowników pod drukarki canona ale nie wiem który wybrać. Są dwa najbardziej mi pasujące:
Wybrać ten z dwóch, który jest zaznaczony domyślnie. Jeśli żaden nie jest zaznacozny, to wybrać pierwszy, jeśli nie zadziałą to drugi.
Jeden z nich jest opisany coś z Gimpem a w kolejnym jest tylko nazwa pliku
Wybierz sterownik gimp-print dla swojej drukarki.
Aha i jeszcze jedno, znajdę gdzieś stery (albo zastępcze) do SB X-Fi bo siedzenie na słuchawkach na zintegrowanej karcie dźwiękowej mi się nie uśmiecha :/
A nie działa? JA tam siedzę właśnie na słuchawkach na AC'97 i nie narzekam :-)
-
A nie działa? JA tam siedzę właśnie na słuchawkach na AC'97 i nie narzekam :-)
No tak, dźwięk jest, ale jakościowo gorszy, a nie po to kupowałem taką kartę aby siedzieć na zintegrowanej i się męczyć (bo lubię ładny i czysty dźwięk - mam wysokie wymagania co do tego ;) )
-
Właśnie wstawiłem ten system na dysk i ponownie problem.
Sorki, że tak zawracam głowę, ale tym razem ikony dysków się pojawiły lecz jak na nie klikam to wyświetla się komunikat:
"Nie można wyświetlić zawartości folderu.
Brak wymaganych uprawnień, aby wyświetlić zawartość "hda2". "
Z czym to jest związane?
Oraz: czy jest Opera dla Linuxa?
-
Sorki, że tak zawracam głowę, ale tym razem ikony dysków się pojawiły lecz jak na nie klikam to wyświetla się komunikat:
"Nie można wyświetlić zawartości folderu.
Brak wymaganych uprawnień, aby wyświetlić zawartość "hda2". "
1) pokaż mi swój plik /etc/fstab
2) spróbuj zamontować dysk przez sudo i czytać i pisać (o ile to FAT) po nim przez sudo
sudo mkdir /mnt/hd
sudo mount /dev/hda2 /mnt/hd
w /media/hd masz wtedy zawartość dysku.
Jeżeli tak się uda to i dla zwykłęgo usera też zrobimy :-)
Oraz: czy jest Opera dla Linuxa?
No oczywiście! http://www.opera.com - ale i tak polecam coś na gecko :-)
-
fstab:
"# /etc/fstab: static file system information.
#
# <file system> <mount point> <type> <options> <dump> <pass>
proc /proc proc defaults 0 0
/dev/sda1 / ext3 defaults,errors=remount-ro 0 1
/dev/hda1 /media/hda1 ntfs defaults 0 0
/dev/hda2 /media/hda2 ntfs defaults 0 0
/dev/hda5 /media/hda5 vfat defaults 0 0
/dev/hdb1 /media/hdb1 ntfs defaults 0 0
/dev/hdb5 /media/hdb5 ntfs defaults 0 0
/dev/hdb6 /media/hdb6 ntfs defaults 0 0
/dev/sda5 none swap sw 0 0
/dev/hdd /media/cdrom0 udf,iso9660 user,noauto 0 0
/dev/hdc /media/cdrom1 udf,iso9660 user,noauto 0 0
/dev/fd0 /media/floppy0 auto rw,user,noauto 0 0
"
Zauważyłem, że problem jest przy NTFS, FAT 32 mam zamontowany ale tylko do odczytu.
Co do opery to zapomniałem napisać, że chodzi mi o wersję na Ubunty 64-bit bo i386 nie odpala.
Oraz gdzie się zminania uprawnienia bo nawet nie mogę utworzyć nowego katalogu na dysku gdzie jest wstawiony linux, zaczyna mnie to denerwować :/ , szukam, szukam i nic ://
-
Uprawnienia, zarówno do partycji OS jak i pozostałych, ustawia się właśnie w fstab. Już dawno nie używałem linuxa, ale kołacze mi się po głowie, że trzeba dopisać w kolumnie options "user" (jak masz przy napędach cd i floppy), ale NIE RÓB tego bez poczytania manuala fstaba (plus google, google is your best friend) bo pamięć zawodna :) Do tego trzebaby dopisać "rw" (żeby nie było read-only jak jest domyślnie) i parę innych rzeczy by się przydało... Ale jeszcze raz - poszukaj w manualu, tam to było dobrze wytłumaczone.
edit: hmm, zdaję mi się, że "user" jednak znaczyło "user może montować zasób", czy coś takiego - więc konieczne przy napędach CD, ale jak HDD raz się zamontuje przy init z konta roota, to już raczej nie ma potrzeby robić tego ponownie w trakcie działania systemu. "rw" chyba oznaczało "user może odczytywać i zapisywać", ale sprawdź to w manualu :)
-
/dev/hda1 /media/hda1 ntfs defaults 0 0
/dev/hda2 /media/hda2 ntfs defaults 0 0
/dev/hda5 /media/hda5 vfat defaults 0 0
Zarówno partycje ntfs i fat masz ustawione w tryb read/write o czym świadczą opcje defaults przy nich. Teoretycznie powinno działać. Z ntfs w trybie write możesz mieć problemy, bo kernel 2.6 sam w sobie jeszcze tego nie obsługuje. Czyta ale nie zapisuje. Są pewne narzędzia, które to umożliwiają, być może ubuntu ma je wbudowane, tego niestety nie wiem. Jeszcze z tymi partycjami możesz spróbować na piechotę. Dla /dev/hda1 spróbuj w miejsce defaults wpisać noauto,nouser,noexec,rw,syn następnie jebutnij, zaloguj się jako root, w konsoli wklep mount /dev/hda1 i po enterze cd /media/hda1 i dalej ls -l czy pokaże zawartość partycji.
Uprawnienia zmieniasz poleceniami chmod (zmiana uprawnień) oraz chown (zmiana właściciela).
-
Z pomysłów na poprawienie tego montowania: może po prostu katalogi w /media mają złe uprawnienia? Pokaż może co wyświetla polecenie:
ls -l /mediaKatalogi hda1, hda2 itd znajdujące się w katalogu /media powinny dawać dostęp do odczytu dla wszystkich użytkowników, żeby mogli oni przeglądać montowane katalogi, jeśli się nie mylę.
-
Chwilowo nie mogę, rano się zdziwiłem widząc zamiast okno GROUBa z systemami sam napis GROUB i nic wiecej. Pracuję nad tym.
-
No i po kłopocie. Zainstalowałem sobie mojego kochanego Auroxa i wszelkie problemy znikły, dokonałem małej modyfikacji w fstab np.:
dla fat32:
/dev/hda5 /mnt/e vfat codepage=852,iocharset=iso8859-2,rw,umask=000,uid=0,gid=0
a dla ntfs:
/dev/hdb1 /mnt/f ntfs ro,umsk=000 0 0
Co dało mi możliwość zapisu i odczytu na fat32 i odczytu na ntfs bo ten aurox jeszcze nie obsługuje zapisu na ntfs ale czytałem gdzieś, że są stosowne pakiety do tego, może prędkość zapisu nie jest gigantyczna bo średnia 5MB/s ale lepsze to niż nic.
Oraz co ważne tu jest konto roota i nie ma wymogu aby założyć dodatkowe konto użytkownika, dzięki temu mam pełen dostęp do wszelkich danych :)
Oraz koniec problemów z kodekami, system sam sobie ściąga potrzebne kodeki :D
A i teraz pytanie, może wiecie jak zainstalować aMule? Pobrałem pakiet rpm i jak staram się go zainstalować do prosi o kilka innych pakietów a one dostępne są w wersji 12, moja 10.1 (11.1 w drodze), z resztą jak znajde jakiś pakiet i go chcę wstawić to wymaga innych i tak sobie rośnie drzewko :/ Trochę mi się to nie podoba bo w końcu nie wiem kiedy jaki pakiet wstawić.
-
NTFS, nie jest w tej wersji jądra obsługiwane jako RW, lecz polecam ntfs-3g. Po krótkiej kompilacji dostajemy możliwość zapisu. Wersja niby beta lecz działa bez najmniejszych problemów.
PRACA NA ROOCIE ??
Grubo :063:
-
Tak na rocie ;) Tylko to konto w systemie :)
A z tym sterownikiem już sprawdzałem, tylko, że nic z tego nie wyszło, potrzebny jest jeszcze fuse a to wymaga jądra w wersji 2.6.3 a ja mam 2.6.13 no i nie idzie. Na siłe wstawiłem, skompilowało dobrze, ale jak przyszło co do montowania dysku podało tylko błąd, zamontowało standardowo bez zapisu :/
Rozumiem, że masz to zrobione, tzn. wstawiłeś ten sterownik?
-
Jestem tak popaprawny że sam nie znam hasła na swoje konto roota, wygenerowane z jakiegoś passgen, zapomniane, zjedzone przed przeczytaniem :021:, do normalnej pracy korzystam z sudo.
Tak mam na kernelu 2.6.15 działa bez problemu.
-
Jedna z dystrybucji przy logowaniu się do X'ów na roota wyświetlała taki komunikat:
"Pracowanie na koncie roota jest głupie"
:021:
Oczywiście proszę nie brać tego do siebie - przecież każdy ma określone potrzeby. Podałem to tylko w ramach ciekawostki, bo taki komunikat wyświetlany przez normalną, "poważną" dystrybucję (szkoda że nie pamiętam która to była - może RedHat...) wydał mi się dość zabawny, chociaż nie pozbawiony sensu.
-
Już prawie opanowałem ubuntu lecz mam wielki problem bo mam obecnie dwie drukarki podpięte pod komputer, a chciałbym jedną udośtępnić przez sieć dla innego komputera na którym jest windows.
Sambe mam, jakiś katalog dodałem i z ciekawości sprawdziłem czy tamten komputer go widzi. Okazalo sie, że nic nie widzi.
I teraz pytanie :D , może ktoś mi wyjaśnić jak ustawić by te sieci były widoczne oraz aby tamten komp mógł drukować.
-
Dobra, Windows już widzi sieć, ale jak chcę się dostać na mój komputer to prosi o podanie hasła, którego nie ustawiałem, drukarki dalej brak. - help.
-
No i stało się ubuntu ściągnięte, zainstalowane i działa :020:, na razie u dziewczyny. Jutro wracam do domku i będę się siłować z moim sprzętem. Mam nadzieje że mój softmodem uda się przekonać do pracy. sterowniki już zassałem teraz się tylko modlę by zadziałały.
-
No mnie instalowanie karty graficznej już dobija :(. Restart X-ów powoduje zawsze zwis. Ustawienie w opcjach sterownika jako NVidia powoduje po jakimś czasie zwis, ustawienie na nv, nie. Szukam więc w necie rozwiązania.
-
W ubuntu?
Kopalnia wiedzy:
www.forum.ubuntu.pl
Cytat z forum ubuntu:
" Zeby je zainstalowac wystarczy ze wpiszesz: Kod:
sudo apt-get install nvidia-glx nvidia-kernel-common
a potem: Kod:
sudo nvidia-glx-config enable
Na koncu sprawdz czy w pliku /etc/X11/xorg.conf zostala zmieniona w sekcji Device linijka "nv" na "nvidia". I zeby w sekcji Module bylo Kod:
Load "glx"
"
Samo automatycznie zmienia wpis na load glx ale nie zmienia z nv na nvidia, to trzeba recznie zmienic, ale instalują się zame.
A teraz tak, problem z sambą prawie rozwiązany, hasła już nie ma ale jak chcę wydrukowąć coś z 2 kompa gdzie jest XP to wywala mi błąd, że nie ma połączenia z drukarką, a przecież ją zainstalowało, oraz dlaczego nie mogę przeglądać plików z mojego kompa, a odwrotnie idzie?
Pomocy bo to pilne bo się ludzie wściekają, że drukarki nie ma.
-
Moja walka trwa :) Xy są twarde i albo ich nie ma, albo są ale wtedy jest zwiecha i to w takim stylu że działa myszka i nic pozatym. Najgorsze jest że ta zwiecha dotyczy klawy i nie mogę nic zrobić poza resetem :/. Jak nie ma Xów to bawię się w trybie tekstowym :), dziś zainstalowałem Lynxa - a jednak Szmajs miał rację że mi się przyda.
Tak naprawdę to jestem już na wyczerpaniu z tymi Xami. Teraz nie mogę znależć poprzez sudo pico /etc/X11/xorg.conf, po otwarciu go jest pusto i nie mogę zmienić wpisów, to samo dotyczy zrobionego backup'u.
Niech ktoś do mnie przyjdzie i mi zainstaluje te X bo jak pier...nicznę tym linuchem :021:
obecny system to Ubuntu z gnome.
-
Myślę, że powinno pomóc:
sudo apt-get install xserver-xorg-core=1:1.0.2-0ubuntu10
Powinno działać.
Jak nie to wpisz:
sudo dpkg-reconfigure xserver-xorg
W razie czego to na forum ubuntu jest wszystko.
-
Wiem Dziobas o tej poprawce ale to nie działało i przed nią. Ta rekonfiguracja to jakaś perwa mam podawać w kB ilość ramu karty gr.!! To pomaga na jakiś czas do restartu Xów potem znów problem z klawiaturą :/
-
Qrde nie wiem, poszukaj na forum ubuntu. Jak nic nie znajdziesz to napisz posta u nich, na pewno ci pomogą. Zawsze pozostaje reinstall ubuntu.
Ja siedzę na Ubuntu 6.06 i nic mi się nie dzieje. No ejdnynie dziśmiałem fatal error u X-ów ale to rpzez aktualizacje no i to polecenie załatwiło problem. Wyszła jakaś lewa paczka dla Ubuntu związana z X-ami i takie jaja robi. Poczekam jak minie.
A jeżeli siedzsz na KDE to wpisz:
sudo apt-get install ubuntu desktop
a jak na Gnome to wpisz:
sudo apt-get install kubuntu desktop
Wstawi to kolejne środowisko graficzne, może rozwiąze problem.
Mam nadzieje, że się nie pomyliłem w poleceniu.
-
Po 21 dniach męczarni udało mi się zainstalować stery do grafy. Co wiecej mam również SGL i Compiz, czyli krótko mówiąc mogę się bawic takimi rzeczami: http://forum.ubuntu.pl/album_page.php?pic_id=185 :)
Jest dobrze nareszcie :banan
Zabawa trwa dalej
-
BRAVO ja tam poszedłem na łatwizne i wgrałem Suse 10.1 + XGL ;-) ale i tak wole swoja Fedorke
-
A jak sobie radzisz z pozwoleniamiplikowym , grupami , całym tym 'aparatem bezpieczeństwa wewnętrznego' :D :D . bo pamiętam że przez długi czas jak widziałem 644 albo 755 to z krzykiem uciekałem jakbym conajmniej 666 zobaczył :D
-
Właśnie jest to trochę ucążliwe, ale przez konsole daje rade. Przynajmniej ja tak sobie radzę.
-
Jakoś nie mam problemów tymi liczbami.
System chodzi teraz git. Za pół roku jak dobrze pójdzie migruję na Debiana :)
-
Po 21 dniach męczarni udało mi się zainstalować stery do grafy. Co wiecej mam również SGL i Compiz, czyli krótko mówiąc mogę się bawic takimi rzeczami: http://forum.ubuntu.pl/album_page.php?pic_id=185 :)
Ale nie masz u siebie na tapecie kreskówkowych dziewczynek? ;)
-
LOL, nie chciało mi się sreenshota robić to użyłem gotowca. Ale przeczuwałem że ktośpomyśli żę to ja te anime.... :D
-
No dobrze nie tłumaczcie sie , to żenujące
Przecież nikt chyba nie pomyśli że to może mieć związek z tymi lalkami co trzymacie w biurku i któe sobie ubieracie w wolnych chwilach :D :D :D
-
Też udało mi się odpalić xgl, w 10 minut :)
Tylko denerwuje mnie to, że cedega przestała działać, nagle straciłem openGL, może uda mi się to jakoś rozwiązać.
-
Ostatnio to na topie mieć własne wideo z compiza na ubuntu
http://www.youtube.com/watch?v=GVIeTil0GtA
teraz nareszcie jestem pr0 :P
-
Panowie
Potrzebny mi jest system odpalany z cd/dvd, który mógłby być ostatnia deską ratunku. Aby po awarii Windows (która coś często mi sie zdarza) mógł np przegrać dane na pendrive, sprawdzić maila albo wejść na forum, napisać jakiś prosty dokument itp. Mam jakaś płytę podobną z Linuxem z PC WK ale ona ma za mało narzędzi jak dla mnie.
Czy to:
http://www.simp-st.pl/mos/
Może być? Tzn Knoppix EduCD...
-
Knoppix jest chyba do tego najlepszy ale raczej nie wersja Edu. Ja już raz go użyłem w potrzebie i mam w rezerwie płytkę z K 5.1.
Acha, pożegnałem Ubuntu i działam obecnie na Fedorze 6 :). A w ogóle to korci mnie Suse.
-
Kiedyś używałem do tego jakiś linuxów. Teraz wziałem zrobiłem z XP płytę live z total comanderem i jegu używam. Działa pięknie.
Do zrobienia tekiaj płyty jest potrzebny mały programi. Jak chcesz to na PW napisz mi swojego maila to ci wyślę.
-
Polecam "Mini PE2-XT".Świetny zbiór narzędzi systemowych.Oczywiście wersja Live CD.
-
Oczywiście do celów ratunkowych polecam Knoppix'a. Natomiast na dysku warto zainstalować sobie Gentoo. Jest on dostarczany w postaci źródeł i podczas instalacji każdy program trzeba kompilować. Pozwala to na dostosowanie systemu idealnie do naszego systemu (w innych dystrybucjach programy są kompilowane pod standardowy procesor i386, a tu można skompilować program dokładnie pod naszego procka), poza tym jest w nim cudowne narzędzie "emerge", które pozwala na instalacje niemal wszystkich programów dostępnych pod Linux'a, wystarczy wpisać np. "emerge ekg" i system sam zainstaluje potrzebne składniki, które wcześniej pobierze z internetu. Niestety jest duża wada Gentoo. Instalacja pełnego pakietu (system + Xorg + KDE + OpenOffice) może trwać nawer parę dni. Poza tym podczas instalacji jest konieczny dostęp do (na szczęście polskiego) manula. Jednakże osobą, które chcą się pobawić i wymagają dużej wydajności polecam tę dystrybucję.
Strona projektu: http://www.gentoo.org/ (http://www.gentoo.org/)
-
Dzięki, zrobiłem tego Knoppixa Edu DVD i jestem zadziwniony bogactwem opcji i orogramowania (edytor równań nawet :D) jak na dysk ratunkowy. Własnie z niego piszę. Gdy będę zmieniał kompa to z pewnościa zostawię sobie jedną partycje pod linuxa. Miałem problem jednak z odnalezieniem forum - adresu za jasna anielke nie pamietam. Pisząc z USA miałem ten sam problem. Może zrzucilibyśmy się na jakąs domenę?
-
Domenę? Przecież jest adres:
http://il2forum.xt.pl
-
Przez www.il2forum.prv.pl też da się tu wejśc :D :P
Pozdrawiam
-
http://www.il2forum.pl/index.php - oj ja durnowaty... :002:
-
Acha, pożegnałem Ubuntu i działam obecnie na Fedorze 6 :). A w ogóle to korci mnie Suse.
Zaczynam się powoli przymierzać do Linuxa i czytam sobie to i owo.
Jako, że w sierpniu sam Rutkov zaczynałeś to możesz mnie - kompletnie zielonemu coś polecić? Dwa lata temu pracowałem na dystrybucji Mandrake, ale to było w robocie i niczego tam nie konfigurowałem - jestem więc zupełnie zieloniutki.
Napisz, proszę czy lepiej zaczynać od Ubuntu czy od razu do Fedory czy Suse? I dlaczego. Jako osoba, która niedawno zaczynała jesteś mi dużo bliższa niż wyjadacze pokroju Schmeissa, Do zobaczenia i Dziobasa :P
Wolę, żeby mi ktoś klapki na oczy założył, bym poznał najpierw jedną dystrybucję. Świadomych wyborów w linuxowej materii będę dokonywał później :D
Pytam dlatego, że przeczytawszy większość wątku wszedłem na ubuntu.pl i zacząłem pytać. Ale jak napisałeś w listopadzie, że się na Fedorę przesiadłeś i kombinujesz nad Suse to zbiło mnie to z pantałyku :008:
Pozdrawiam
-
Sprobuj każdego z nich i zostaw tego który bardziej Ci odpowiada.
-
Sprobuj każdego z nich i zostaw tego który bardziej Ci odpowiada.
Nie denerwuj mnie Kosi! :D
Nie mam czasu i cierpliwości na próbowanie każdego ciastka! To i tak będzie zabawa niejako "o godzinach", więc moje postępy będą bardzo powolne, przynajmniej na początku. A co dopiero próbować wszystkiego. :roll:
-
Przecież to się samo instaluje tak jak Windows...za rączkę i do przodu. Gdzież bym smiał Cię denerwować :D
Łaba generalnie co użytkownik linuksa to będzie Ci polecał co innego, dlatego napisałem żebyś sam się przekonał.
-
Sprobuj każdego z nich i zostaw tego który bardziej Ci odpowiada.
Ja tak zaczynałem.
Najpierw mandrake 10.1, później aurox od 9 do 11, różnego rodzaju knopixy, jeszcze później SuSE i teraz moje kochane Ubuntu :D
Jakoś dystrybucje oparte na redhat mi nie odpowiadają. Te debianowe (jak np: sam debian, albo ubuntu) są dla mnie zdecydowanie łatwiejsze i milsze w użytkowaniu.
Przecież to się samo instaluje tak jak Windows...za rączkę i do przodu.
Dokładnie i to jest piękne :002: A po zakończonej instalacji masz już wszystko co dusza zapragnie w systemie, a jak czegoś brakuje to możesz dociągnąć z internetu. Prosta komenda, potwierdzenie a system sam sobie ściagnie, zainstaluje i skonfiguruje. Czysta przyjemność :001:
-
-apt get [;
-
A dokładniej jak nie jesteś zalogowany jako root to komenda wygląda tak:
sudo apt-get install [i jakas nazwa pakietu]
Są jakieś graficzne instalatory, ale szukanie pakietu kiedy znamy jego nzawe jest zbędne, szybciej zrobimy to dzięki tej komendzie w konsoli ;]
-
Kosi ma rację, Labi. Skup sie na trzech: Suse, Fedora, Ubuntu. Ja trwam obecnie przy Fedorze 6 i tego już chyba nie zmienię. Ubuntu jest chyba najbardziej "user friendly" i ma najbardziej rozbudowane forum (główny atut), a to bardzo ważne dla początkujących, ale mnie jakoś nie podeszło. Pozostawałoby więc Suse lub Fedora. Ja Suse "oglądałem z ciekawości". I tu sobie możesz wylosować. Ja postawiłem na Fedorę i wystarcza mi do wszystkiego. Polecam.
Gdy masz więcej czasu zacząłbym od Ubuntu z tej przyczyny którą wymieniłem wyżej. Mają forum na którym wszystko już było przepytane masz więc wszystkie pytania w jednym miejscu, montuje od razu dyski HD (Suse chyba też?), działa też od razu neostrada (modemy). A problemy musisz mieć i ubuntu oszczędzi ci szukania lub pytania. Instaluj więc Ubuntu potem będziesz "oglądał" resztę. Zasady rządzące dystrybucjami są w miarę podobne, przesiadka nie będzie kłopotliwa.
ps. są to moje oceny dokonane z poziomu laika (nadal) i raczej z nimi nie polemizujcie :)
-
Ubuntu jest chyba najbardziej "user friendly" i ma najbardziej rozbudowane forum (główny atut)
Gdy masz więcej czasu zacząłbym od Ubuntu z tej przyczyny którą wymieniłem wyżej. Mają forum na którym wszystko już było przepytane masz więc wszystkie pytania w jednym miejscu, :)
Dokładnie tak jak piszesz: http://forum.ubuntu.pl
montuje od razu dyski HD (Suse chyba też?)
Suse? Z tego co pamiętam właśnie z tego powodu je usunąłem. Mogłem tylko wejść na dysk systemowy a resztę tlyko widziałęm jako ikonę. Powód brak dostępu i to nie ważne co robiłem wynik był ten sam.
Ubuntu montuje od razu. Standardowo masz odczyt z NTFS i odczyt i zapis na FAT32.
Zapis na NTFS możesz włączyć przez zainstalowanie fuse 2.5 i ntfs3g (sterownik w wersji beta ale działa bez problemów, nigdy nie miałem z nim problemów). Zapis na bardzo wysokim poziomie.
ps. są to moje oceny dokonane z poziomu laika (nadal) i raczej z nimi nie polemizujcie :)
Podobnie jest u mnie. Taką prawdziwą zabawę z linusem zacząłem jakieś dwa tygodnie przed założeniem tematu. Od tego czasu przeczytałem chyba całe forum ubuntu i połowę google :)
-
Niedawno zainstalowałem Ubuntu i niestety nie jestem z niego zadowolony. Jak dla mnie jest on z prosty i za bardzo podobny do Windy. Już wole Gentoo w trybie tekstowym z lynx'em i ekg. Miałem też kiedyś Knoppix'a, Aurox'a i Mandrake'a (teraz Mandirva) i ten ostatni mi się najbardziej podobał. Duża możliwość konfiguracji, a jednocześnie zachowana prostota obsługi. Przy instalacji Ubuntu nawet nie mogłem ustawić hasła root'a, nie mówiąc już o wyborze pakietów. Jedyne czego brakuje Mandrivie to brak bardziej zaawansowanego systemu instalacji programów (bardzo ładnie działa w Gentoo portage), ale chyba można go przenieść właśnie z Gentoo. Poza tym na Mandrivie udało mi się włączyć obsługę 3D (w Ubuntu musiałem bawić się w Xorg.conf, żeby w ogóle wystartował tryb graficzny).
-
Dziwne.
Ubuntu podobne do windowsa? Dla mnie już mandriva jest bardziej podobna.
Z resztą zależy o czym mówimy. O ubuntu, kubuntu, xbuntu czy edubuntu ;) (Ubuntu - GNOME, kubuntu - KDE - to windowsowe troche jest - xbuntu - chyba xface, edubuntu, nie wiem, nie sprawdzałem).
Hasło rota? Z tym problemu nie miałem. Początkowo jest takie samo jak hasło użytkownika, a na rota przełączasz się w skonsoli przez polecenie: sudo
Przykład: sudo apt-get install
Tryb graficzny wystartował od razu bez sterowników, czyli jak we wszystkich dystrybucjach.
W repozytoriach masz sterowniki do nvidia i ati, wystarczy wpisać komendę w konsoli, a cała instalacja i konfuguracja odbędzie się automatycznie.
Nawet udało mi się włączyć na nim XGL, czego się nie udało Hornetowi141 na Suse.
Z resztą każdy lubi coś innego :) Każda osoba ma swoją ulubioną dystrybucję :) Ja zostane przy ubuntu.
-
SUSE - DUŻY PLUS za YaST w trybie graficznym jedno wielkie narzędzie do konfiguracji całego systemu. Minus - RPM, i mówię to w pełni świadomy bo zaczynałem od RedHata 5.
Ubuntu PLUS - deb. Kropka. Minus forum.ubuntu.pl to porażka, jak szukasz rozwiązań to polecam http://www.ubuntuforums.org/ FAQ HOWTO, co tylko zechcesz.
UBUNTU zbyt windowsopodobne :011: :011: a w czym ?? bo ja myślałem że KDE jest podobne http://www.kde-look.org/content/show.php?content=1499
-
Niby mam KDE na mojej FC5, ale ten Konqueror z logiem Internet Explorera to mnie rozwalił :002:
-
Ubuntu ma środowisko GNOME więc nie jest podobne do windy, a co się dzieje w KDE to mnie nie interesuje :)
A wielki skarb to:
http://ubuntuguide.org/wiki/Ubuntu_Edgy_pl
-
Skorzystałem ze stronki www.jakilinux.org i jest tam taki prościutki quiz, który pomaga zdecydować się na dystrybucję.
Kilka razy go wypełniałem by sprawdzić różne podejścia do tematu (pytania są bardzo ogólne) i zawsze wypadało mi na pierwszym miejscu Mandriva. Czy jakieś kilka słów o tym możecie rzec?
Ja już kiedyś pracowałem na Mandrivie, ale z tego, co pamiętam instalacja sterowników i oprogramowania bywała czasem problematyczna.
Kolejne miejsca po wypełnieniu quizu przeważnie zajmowały w różnych ustawieniach Ubuntu, SuSe, Debian i Fedora... z czego ta ostatnia... przeważnie jako ostatnia z pięciu proponowanych.
Pozdrawiam
P.S. Kurka... zależy mi też na tym, żeby system wyglądał ładnie i schludnie. Nie chcę powrotu do Windowsa 3.11 :005:
-
Ubuntu ma środowisko GNOME więc nie jest podobne do windy,
Tak mozna powiedzieć o kazdym graficznym srodowisku a jak doinstalujesz sobie temacik to bedzie wygladał jak MAC OS ;) .
Poza tym jest to w pewnym sensie zaleta szczególnie dla tych co zmieniają w windy. Sam mam Ubuntu i jakoś poza tym ze są 2 paski na ekranie i menu sie rozwija jak je nacisne to podobieństw wiecej nie ma ;)
Labi - zainstaluj sobie ubuntu 6.06 potestuj jak sie spodoba to fajnie jak nie masz inne dystrybucje od czegoś trzeba zacząć. Ja juz namówilem 3 osoby na Ubuntu.
-
Już jest dystrybucja 6.10. Do pobrania na stronie ubuntu:
http://ubuntu.pl
-
Ubuntu ma jeszcze plusa, gdyż w każdej chwili możesz przejść na kubuntu (KDE) xubuntu(XFCE), lub z powrotem ubuntu
apt-get install kubuntu-desktopzostaną dodane, usunięte wszelkie zależności (dzięki deb) ctrl_alt+backspace (restart X) i masz gotowego innego desktopa.
-
Labi - zainstaluj sobie ubuntu 6.06 potestuj jak sie spodoba to fajnie jak nie masz inne dystrybucje od czegoś trzeba zacząć. Ja juz namówilem 3 osoby na Ubuntu.
Tak też powoli się skłaniam. Aczkolwiek Fedora ma już styl ala Aero Visty :D
Ależ mam dylemat ;)
Już jest dystrybucja 6.10. Do pobrania na stronie ubuntu:
http://ubuntu.pl
Na forum ubuntu.pl piszą, żeby początkujący brali raczej 6.06, gdyż ponoć nie wszystko stabilnie pracuje na Edgy Eft 6.10, zwłaszcza, że w tym ostatnim jest jeszcze sporo do konfigurowania.
Ubuntu ma jeszcze plusa, gdyż w każdej chwili możesz przejść na kubuntu (KDE) xubuntu(XFCE), lub z powrotem ubuntu
O ile się orientuję, w przypadku np. Fedory można wybrać sobie środowisko po prostu wkładając płytę instalacyjną, bo na niej jest większość (przy instalacji sobie wybierasz), w tym oczywiście GNOME i KDE.
-
Na forum ubuntu.pl piszą, żeby początkujący brali raczej 6.06, gdyż ponoć nie wszystko stabilnie pracuje na Edgy Eft 6.10, zwłaszcza, że w tym ostatnim jest jeszcze sporo do konfigurowania.
Robiłem distr upgrade z 6.06 do 6.10 więc nie musiałęm nic konfigurować bo zrobiłem to na wersji 6.06.
Jak zainstalowałem 6.06 to około miesiąca, dwóch siedziałem i go ustawiałem więc jak dla mnie nie ma to znaczenia.
A co do stabilności to u kolegi instalacja bez upgadowania dystrybucji chodzi bardzo ładnie. U mnie coś nie wyszło przy upgradowaniu samby no i z nia mam problem, ale jak nie używałem to wywaliłem i po kłopocie. A tak to, system chodzi stabilnie.
-
Jak zainstalowałem 6.06 to około miesiąca, dwóch siedziałem i go ustawiałem więc jak dla mnie nie ma to znaczenia.
Ubuntu przez dwa miesiące konfigurowałeś? :karpik
Kurka siwa, to jeśli to jest najprostszy system to ile konfiguruje się pod siebie np. Fedorę czy SuSe?? :015:
Ehh...
A co do stabilności to u kolegi instalacja bez upgadowania dystrybucji chodzi bardzo ładnie. U mnie coś nie wyszło przy upgradowaniu samby no i z nia mam problem, ale jak nie używałem to wywaliłem i po kłopocie. A tak to, system chodzi stabilnie.
Jeśli będę brał Ubuntu, do czego jak wspomniałem powoli się skłaniam, to pewnie wezmę 6.06 i potem ewentualnie przejdę na 6.10, jak już się uporam ze wszystkim. Poza tym, o ile dobrze wiem, w kwietniu ma wyjść 7.04, a nie wiem czy do tego czasu wszystko opanuję :)
Pozdrawiam
P.S. Repozytoria to zbiór dodatków i aplikacji umieszczony na płycie instalacyjnej, który w każdej chwili można wykorzystać i coś doinstalować? Dobrze rozumiem?
-
Kurka siwa, to jeśli to jest najprostszy system to ile konfiguruje się pod siebie np. Fedorę czy SuSe??
Luz, nie jest tak źle :) Ja na Fedorę poświęciłem z tydzień mniej więcej a głównie siedziałem nad dopasowaniem wyglądu ;)
Repozytoria to zbiór dodatków i aplikacji umieszczony na płycie instalacyjnej, który w każdej chwili można wykorzystać i coś doinstalować? Dobrze rozumiem?
Prawie, z tą różnicą, że nie na płycie tylko na jakimś serwerze więc tym bardziej można wykorzystać nie mając nawet płyty pod ręką :) ( no i zawsze ma się dostęp do aktualnych wersji ) Poza tym cały proces instalacji sprowadza się najczęściej do wydania jednego polecenia w konsoli.
-
Ubuntu przez dwa miesiące konfigurowałeś? :karpik
Tak, ale nie dzień w dzień. Wstępną konfigurację miałem zrobioną po tygodniu. Później już zacząłem się bawić w szczególy np: cedega, to mi około tygodnia zabrało. Zależy ile się bedziesz bawić.
A co do repo to to jest dokładnie tak jak pisał Some1, edytujesz plik, zapisujesz, a później to już tlyo w konsoli wpisujesz polecenie, które padło stronę wcześniej.
Oficjalna lista repo dla ubuntu:
http://forum.ubuntu.pl/viewtopic.php?t=1591
-
Ubuntu ma jeszcze plusa, gdyż w każdej chwili możesz przejść na kubuntu (KDE) xubuntu(XFCE), lub z powrotem ubuntu apt-get install kubuntu-desktopzostaną dodane, usunięte wszelkie zależności (dzięki deb) ctrl_alt+backspace (restart X) i masz gotowego innego desktopa.
Kosztować niestety będzie to kolejny GB.
-
To też i pomieszanie się programów z Kubuntu i Ubuntu w menu. Wiem bo sam to zrobiłem, później siedziałem i wywalałem to, co mi nie było potrzebne. Na końcu wpisałem polecenie aby wywaliło kubuntu-desktop.
-
A ja z poziomu innych doświadczeń... ;) Dawno Dawno temu Rolam i jego kolega Gabryś szykowali sprzęt do niedużego oddziału firmy w której pracuję. W skład tego sprzętu wchodził komputer na którym zainstalowali Debiana, jako platformę dla MySql i Apacza. Pojechali ze sprzetem do oddziału, popodpinali, i wyszło że trzeba coś jeszcze doinstalować. No to co? : komenda i huzia z netu pakiety... i ... pupa. DSL akurat padł , i oddział był odcięty od świata. Łącze wróciło po 4h ,ale musieliśmy nocować bo oddział był 400 km od Centrali i naszych domów. Morał? Netowe instalki mają wielką wadę: wymagają netu. A pamiętajcie ,nie zawsze net jest, albo ma odpowiednie parametry w danym momencie. Może się okazać że utkniecie bez pierdółki ,bez netu i bez możliwości ich doinstalowania. Więc nie idźcie drogą hAmerykanów dla których automatyczna skrzynia biegów jest jak powietrze... bez niej nie da się żyć. Do wygody łatwo się przyzwyczaić i zapomnieć o podstawach. A wygoda ma swoją cenę...
Ja opieram się na VM Slackware, albo fedorce i na instalkach z CD/DVD (lepiej mieć 5 CD ze sobą niż utknąć w polu z barku pakietu) :karpik
-
E co to za problem pobrać repozytorium na DVD. Siła debów polega raczej na jego porządku i pilnowania zależności. Wersja stablina, w cronie dodane codzienne odwołanie dselect update, w przypadku nowości mail, i tak moge pracować na kilku serwerach.
Inna sprawa, że jak już nic nie znajdziesz i naprawdę będziesz zdeterminowany, to możesz sobie sam założyć dystrybucję która będzie działać jak chcesz :004:
-
Ja opieram się na VM Slackware, albo fedorce i na instalkach z CD/DVD (lepiej mieć 5 CD ze sobą niż utknąć w polu z barku pakietu) :karpik
A dla tych, którzy chcieliby podążać tą ścieżką polecam opartego na Slackware, małowymagającego Vector Linuxa. Od parunastu dni dostępna wersja 5.8 mieści na płytce wszystko czego trzeba początkującemu "mainstreamowcowi". Chcący się uczyć "kanonicznego" Linuksa na pewno będzie coś doinstalowywał - można z sieci, można ze źródeł, można wszystko :-D.
-
Witam.
Mam taki komputer do dyspozycji :karpik :
Procesor: Pentium 60 MHz
Pamięć: 32 MB
Karta gr: S3Trio64
Dysk: 2014 MB
Czy jest szansa zainstalować na nim Linuks ze środowiskiem graficznym? Komputer miałby pracować w istocie jako terminal do internetu. Wyłącznie przeglądarka i jakiś komunikator internetowy. Nic więcej!
-
Myślę, że jakiś bardzo stary linux odpałi, ale tylko środowisko GNOME.
Wiem, że na 200MHz amd i 32ram linux odpalił.
-
Oj z tym Gnomem to wątpie :118:
fluxbox/idesk RAM:48 CPU:100 MHz
XFCE4 RAM:128 CPU:200 MHz
Gnome 1.x RAM:256 CPU:500 MHz
Gnome 2.x RAM:384 CPU:800 MHz
KDE 3.x RAM:512 CPU:1 GHz
Proponuję poszukać dystrybucji z fluxboxem np. Damn Small Linux (DSL) albo Feather Linux. Jest nawet wersja ubuntu (http://fluxbuntu.org/), ale nie wiem, czy jakieś jej inne elementy nie pożrą Ci systemu. Możesz też zainteresować się Slackware http://www.slackware.com/install/sysreq.php
Albo http://www.youtube.com/watch?v=VBNBQRXvkps ;)
-
Witam.
Mam taki komputer do dyspozycji :karpik :
Procesor: Pentium 60 MHz
Pamięć: 32 MB
Karta gr: S3Trio64
Dysk: 2014 MB
Czy jest szansa zainstalować na nim Linuks ze środowiskiem graficznym? Komputer miałby pracować w istocie jako terminal do internetu. Wyłącznie przeglądarka i jakiś komunikator internetowy. Nic więcej!
Właśnie Vectora uruchamiałem kiedyś na Pentium 75 z 24MB pamięci. Vector jest optymalizowany dla starych rupieci. Kiedyś dystrybuowany był chyba Fluxbox, IceWM i jeszcze jakieś. Współczesna 5.8 obrosło trochę (wciąż na jednym CD lecz spakowane lepiej/wogóle), ma xfce4. Na P.75 chodziło ślamazarnie, wolniej od WIn95. Bez żadnego kernela "dorabianego" - to był mój pierwszy raz :-D.
Teraz na laptopie 333MHz mam Vectora 5 i IceWM (jest wybór przy bootwaniu), jakos to chodzi. Wersje SOHO Vectora mają więcej w zestawie i więcej wymagają od kompa.
Powodzenia
-
Ja od kilku dni walczę z Linuxami wreszcie. :roll:
I jeśli mi ktokolwiek powie, że to prościzna to komuś przytenteguję. :mad:
Wiem, że to akurat mój osobisty przypadek tak miał, ale był moment, kiedy zamierzałem kilka ciepłych słów napisać kolegom z forum Ubuntu... skądinąd Bogu ducha winnym.
1. Próbowałem zainstalować Ubuntu w wersji 6.12 (polska wersja) - instalator wywalał się.
2. Spaliłem kilka płyt by sprawdzić czy to może nie wina płytki.
3. Spróbowałem Ubuntu 6.10 - instalator wywalał się... ale mogłem sprawdzić dlaczego. Wpisałem komunikat o wywalających się X'ach i znalazłem na forum Ubuntu odpowiedź - sterowniki do mojej karty są nieaktualne w Ubuntu.
4. Zainstalowałem Fedorę 6 - zainstalowała się bez problemu. Ale pomyślałem, że na początek może jednak warto Ubuntu, gdyby pojawiły się inne problemy.
5. Zainstalowałem więc znów Ubuntu 6.12 na sterownikach "vesa", które potem zamieniłem na "fglrx" (czy oni trenują nazywanie pakietów, żeby było je trudniej zapamiętać?!).
6. Uznałem, że warto mieć najnowsze sterowniki od ATI... znalazłem więc na forum Ubuntu.pl jak to zrobić. Przeprawa trwała dwa dni, bo nie byli uprzejmi napisać, że do tego trzeba mieć kilka pakietów z aktualizacji. W końcu się udało... a nie muszę mówić, że już mnie coś strzelało, że nic się w tym cholerstwie nie da załatwić normalnie... tzn. nie przepisując/wklejając ton niewiele mówiących znaczków do konsoli/terminala.
7. Miałem więc najnowsze sterki od ATI... ufff. Więc postanowiłem sobie zainstalować pakiet Beryla... co by mieć jeszcze mnie powodów do powrotu do Visty. Zrobiłem wszystko wedle umieszczonego na forum Ubuntu.pl FAQ i niestety nic. Zacząłem więc kombinować co zrobić, więc znalazłem jeszcze gdzie indziej rozwiązania... i nadal nic. Z tym, że niestety po zmianach w xorg.conf przestało działać wsparcie 3D. A wszystko kurde robiłem jak w tutorialach i FAQ. W końcu po kilku godzinach walki...
8. ...zainstalowałem Fedorę 6... i mi cholerstwo skasowało bootmgr od Visty. Dwa dni walki... i wreszcie jestem znów na znienawidzonych... ale jakże domowych Okienkach. Fedory nie wyrzuciłem... narazie.
Dobrze, że jadę na narty pojutrze, bo będę mógł się do kolejnej walki z Linuxem zabrać z nowymi siłami.
Pozdrawiam i zachęcam do prób :118:
P.S. A kolegów z Ubuntu.pl szanuję i podziwiam za chęci pomocy... byleby czasem nieco dokładnie opisywali warunki i zależności to byłoby znakomicie. :roll:
P.P.S. Posiadaczy kart Radeon od serii X700 do współczesnych... informuję, że wielce prawdopodobnym jest, że podobną przeprawę będą mieli do mojej :008:
-
Ogólnie szkoda, że masz piewsze wrażenia aż tak niepozytywne ;)
Ja na NVIDII odpaliłem xgl+compiz, dzień zabawy, a dlaczego? Poniweważ, trzeba było sporo w plikach xorg.conf nagrzebać ale wszystko sie udało.
Stare HOW TO było o niebo lepsze (teraz pozmieniali kilka tematów) i faktycznie ostatnio na berylu też nie mogłem wstawić okienek 3D, na compiz już nie znalazłem, ale wiem, że kończyło się to na doadniu do ource.list 2 wpisów, wdukania w konsoli komendy do instalacji wszystkich pakietów i udręki ze zmianami w plikach tekstowych praz w ustawieniach compiza. Jak już to zrobiłem to działało idealnie :)
Obecnie jestem na windzie, czekam do wiosny bo ma wyjść nowa wersja Ubunu 7.04. Podobno w niej są jakieś rewolucyjne zmiany, które miały być wprowadzone już w wersji 6.10, ale z nich zrezygnowano.
Ogólnie polecam wersję 6.06 LTS - jeszcze wspierana, ale bardzo stabilna, nie to co 6.10 (6.12 - różnica tylko taka, że ma już w sobie kodeki), na 6.10 potrafiły mi się dziać różne dziwne rzeczy.
-
I jeśli mi ktokolwiek powie, że to prościzna to komuś przytenteguję. :mad:
Dziwne a u mnie działa :021:
Labienus z doświadczenia zanim zaczniesz coś robić na plikach konfiguracyjnych naucz się robić coś takiego
cp /etc/X11/xorg.conf /etc/X11/xorg.conf~po czym jak nawet za mocno nabroisz zawsze można wrócić do stanu poprzedniego.
A swoją drogą po odpaleniu tych bajerów uznałem je za zbyt "oczojeb..." i wyłączyłem. A viśty się boję.
-
Widzę, że nie tylko ja mam problemy z driverami ATi (X800GTO). Ustawienie pełnego wsparcia 3D i uruchomienie XGL'a zajęło mi 2 dni :002:, ale warto było. SuSE zastąpił mi na dysku Vistę (z XGL jest dużo ładniejszy od zVis-ty :D). Trochę obciąża RAM i start nieco długi, ale za to przyjemnie się pracuje.
Tym razem jednak najwięcej czasu zajęło mi zainstalowanie MPlayera w wersji 64bit. Mimo spełnienia wszystkich zależności ciągle marudził o którąś z paczek (że nie jest 64bit). Ale już wszystko śmiga pięknie. :D Mogłem sobie darować te 64bit (i każdemu radzę) tylko dodatkowe problemy (np w FF2 nie działa JAVA).
XP mam ustawione pod wydajność, a linucha cukierkowo (gdy odpalę brzydkiego XP, zaraz chcę wracać na linuxa :021:)
Co do Ubuntu to na moim sprzęcie jest ten sam problem, czyli wywalają się iXy podczas startu. Na starym PIII nie miałem problemów, a tutaj nie mogę tego obejść.
Czasami jak walczę w konsoli też mam dość i chcę wyrzucić komputer przez okno, ale nie można się poddawać. ;)
-
A mi się nawet spodobał ten konsolowy masochizm
Niestety tu w mej opinii Linux traci najwięcej do windy gdyż trzeba samodzielnie instalować repozytoria wpisywać mnóstwo linijek kodu w wingrozie starczało pobrać plik kliknąć na ikonce i zrobione. Z drugiej strony to jest bardzo fajne od wpisujesz parę bezsensownych wydawałoby się linijek i masz już odtwarzacz multimedialny z kodekami.
Mam Ubota 6.06LST via UK nawet za darmo wysyłają w paczuszce po 5 płytek (1 dla siebie 4 dla znajomych nie powiem ciekawa kampania marketingowa). Dotego Mandrivę 10.2 wydanie 3 płytowe ale z nią mam problem przy instalacji z 2CD non stop jakieś błędy także po zbootowaniu nie odpala środowiska graficznego.
Teraz się ciągnie ta pseudo-vista czyli Mandaryna 2007. Następna w kolejce jest Fedora podobają mnie się te bajerki diagnostyczne z boku :) Zastanawiam się czy nie spróbować SuSE bardzo się to różni od Ubuntu?
I czym tak naprawdę różnie się Ubot od Kubuntu wiem że jeden jest na KDE a drugi na Gnome (nie koniecznie w tej kolejności)
Ale jaka jest różnica pomiędzy tymi środowiskami graficznymi? Na forach ludzie są znudzeni odpowiedziami na takie pytania odsyłają do FAQ albo piszą wpisz w konsolę '...' i nic poza tym do czego służy to polecenie to już trzeba się samemu domyślać, które są tak naprawdę napisane w mało przejrzysty sposób i tak naprawdę jeżeli ma się pierwszy kontakt z systemem innym niż Winda niczego się nie kuma.
Dziś dostałem od znajomego SuSE idę go zainstalować może spisze się lepiej od Ubuntu zobaczymy
-
SuSE bardzo się to różni od Ubuntu?
I czym tak naprawdę różnie się Ubot od Kubuntu wiem że jeden jest na KDE a drugi na Gnome (nie koniecznie w tej kolejności)
SUSE jest na rpm a Ubuntu na deb. Ogólnie jest wiele różnic, np: pod ubuntu (jak i pod debianem) możesz jądro ze wszystkim zrobić sobie w postaci paczki deb i kliknąć na niej i sama się zainstaluje :)
A w SuSE zabawa:) Samemu trzeba jądro kompilować w konsoli.
Taki jeden przykład.
A Kubuntu i Ubuntu.
Ubuntu jest na Gnome (uboższe środowisko graficzne oferujące mniej graficznych konfiguratorów - właśnie, kiedy GNOME doczeka się takich konfiguratorów co KDE :/ ) niż KDE (Kubuntu).
Jest jeszcze jedna różnica dzięki której zdecydówałem, że zostaję na Ubuntu. Przy starcie GNOME mam zajęte 98MB ram, a przy starcie KDE miałem już 350MB [!!].
Jakoś wolę sam zmienić plik tekstowy i mieć pewność co zmieniam i jak, niż użyć jakiegoś konfiguratora, który później po awarii systemu nie bedzie działać i dopiero dochodzić co jest do czego. Większa kontrola :) .
-
Jest Fedora 7 tak, gdyby ktoś pytał :)
Koniec czekania, nareszcie!
-
Starym linuksowym zwyczajem poczekam z updatem jeszcze z miesiąc co najmniej, aż przynajmniej połowa z niedziałających z nową dystrybucją rzeczy zacznie działać :D
-
Pamiętam jeden z serwerów na RH5. Czekał na update, czekał i czekał, aż mu uptime do 1000 dni podskoczyło. A padł w końcu wiatraczek.
-
Szykuje się drodzy panowie niezła uczta dla linuksowych efekciarzy, tj. tych co to od Gentoo z daleka sie trzymają ;)
Wychodzi na dniach nowe Ubuntu 7.10 które już sobie "testnąłem" oraz fedora 8 pod koniec miesiąca z nowym tematem graficznym pod Gnome - czyli Nodoką. Mówię wam bajera jakiej jeszcze nie było na Linuksie. Ubuntu jest chyba pierwszym systemem jaki uruchomiłem i wszystko zadziałało "out of box" po jednej jedynej instalce każdego sprzętu bez zbędnej zabawy a wszystko śmiga jak Kubica na torze F1. Polecam panowie oba distro. Ja czekam na stabilna fedorkę a na razie bawię się nowym ubunciakiem.
Btw. Myślę sobie że ci co zaplikowali Aero do Visty to nad biurkiem mają powieszone: "Po pierwsze Compiz-Fusion głupcze" :D
-
Sam siedzę tak gdzieś od kwietnia tego roku na Kubuntu (od początku roku był WinXP + Kubuntu, teraz tylko Kubuntu ;) ). Problem miałem na początku z internetem - modem SonyEricsson GC89 z Orange. Reszta zadziałała bez problemu - a po zdiagnozowaniu problemu z modemem necik zaczął śmigać zdecydowanie lepiej niż na windzie :) Osobiście to czekam na KDE4 - a to w wersji stabilnej się nie ukaże w wersji 7.10. No ale myślę, że czekać warto :)
-
Rutkov, a jak ze sterami do grafiki ATI w Ubuntu 7.10? :)
Pozdrawiam
-
Nie wiem bo mam Nvidię ale z tego co czytałem na forum to instalator sterowników własnościowych działa ok i nie ma problemów. W poprzedniej wersji (7.04) ten sterownik mi nic nie dał i musiałem użyć Envy ale teraz wszystko poszło bez zarzutu i myslę że z Ati jest tak samo. Choć jak wiadomo Ati jakoś gorzej na Linuksie wypada :(
-
No właśnie albo niedługo albo to już się stało AMD miało uwolnić sterowniki do Linuksa. Zastanawiam się właśnie czy może coś już w wyniku tego się w Ubuntu poprawiło :) W 7.04 było nadal źle.
Coś mnie trafia jak widzę u brata na jego dziadowskim GMA950 Berylka, a u mnie muszę się konsolą wspierać, żeby mi stery się normalnie zainstalowały... ghrhrhr a o Berylu mogę zapomnieć.
No cóż... jak znajdę chwilę to pewnie sprawdzę. Dzięki :roll:
-
Tutaj jest feedback odnośnie chipów graficznych od testerów gustego:
https://wiki.ubuntu.com/CompizFeedback
dużo tego nie ma...
-
Od kilku dni jest F8 RC3, od jutra ma być Final. Czas na zmiany panowie :).
-
Powiem tak:
Spróbowałem Gąsiorka i mnie znów krew zalała.
Aby zainstalować proste sterowniki ATI i by chodził DOMYŚLNY (SIC!) dla Ubuntu 7.10 Compiz muszę przechodzić znów przez miliony komend wpisywanych w terminalu... z którego każda komenda może na kolejnych milion sposobów nie wyjść.
Pardon... ale to jest dojrzały system?
Guzik mnie obchodzi, że AMD/ATI ma zamknięte sterowniki. Co to za system, który nie potrafi z nich skorzystać? A jeśli nawet potrafi to, żeby z nich skorzystać, i tak mam przeprawę przez terminal?! Zwłaszcza, że Catalysty 7.11 wspierają już AIGLX.
Żeby była jasność - firmie AMD/ATI też gratuluję odpowiedniego wspierania otwartego oprogramowania.
Pozdrawiam
-
Znam ten ból. Na moim ubuntu też walczyłem chyba dwa dni żeby beryl zadziałał (tylko na XGL bo inaczej na ATI nie działa). Niby wszystko pięknie, drivery ati mają nawet graficzny instalator, ale co z tego jak i tak później czeka nas siedzenie w konsoli i poprawianie tego, co instalator powinien zrobić automatycznie. Największe problemy tym razem miałem z odświeżaniem monitora. Miał takie humory, że raz wykrywał dobrze, raz nie. Wpisywanie na sztywno konkretnych wartości (nie przedziałów) też nie pomagało. Przy którymś restarcie zadziałało i już nie dotykam. Ostatnio pomyślałem żeby wypróbować nową Fedorę, ale jak mam przejść przez tą walkę jeszcze raz to chyba sobie daruję.
Za to jak już beryl zadziałał praca pod linuchem jest 2x przyjemniejsza. Na marginesie chciałem dodać, że ubuntu z uruchomionym berylem zajmuje 300MB RAM i nie korzysta z pliku wymiany, a Vista z Aero nie ma nawet połowy jego funksjonalności i zajmuje na dzień dobry ~1GB i rzeźbi w dysku plik wymiany. :118:
-
Labi jak zwykle czepiasz się, cały fun polega na tych komendach. Jak już raz przez to przebrniesz to później już masz z górki :)
-
Dzieci windowsa, troszkę w konsoli popisać i paluszki bolą, najlepiej tylko klikać OK i po sprawie :118:
A przecież do windowsa pojawia się wiele narzędzi konsolowych bo takie jest zapotrzebowanie.
Inna sprawa, że u mnie działa :021:
-
najlepiej tylko klikać OK i po sprawie :118:
Oczywiście że najlepiej. Człowiek ma ciekawsze rzeczy do roboty niż pół dnia męczyć się nad konfiguracją i kompilacją źródeł. Oczywiście bardzo fajnie jak dla hardkorowców jest furtka umożliwiająca grzebanie w bebechach, ale z autopsji wiem że zazwyczaj szkoda mi na takie rzeczy czasu :)
-
Labi jak zwykle czepiasz się, cały fun polega na tych komendach. Jak już raz przez to przebrniesz to później już masz z górki :)
Kosi, mam Ci przypomnieć filozofię Ubuntu czy sam znajdziesz?
Cały fun polega na komendach, ale może w Debianie czy Slackware. Ubuntu miało być konkurencją dla Windowsa, a ja już 3 raz próbuję i zakopuję się w komendach terminalu de facto w sprawach podstawowych.
Dzieci windowsa, troszkę w konsoli popisać i paluszki bolą, najlepiej tylko klikać OK i po sprawie :118:
A Ciebie Papciu paluszki swędzą czy czasu za dużo? :090:
Pozdrawiam
-
Kosi, mam Ci przypomnieć filozofię Ubuntu czy sam znajdziesz?
A stawiałeś kiedyś linucha od podstaw? albo chociaż widziałeś jak to wygląda i ile walki z tym było? Nie? to sprobuj i później podstaw pod to definicje Ubuntu. Poza tym Labi kompa odwaliłeś na cacy i polegniesz na jakims Ubuntu...come on bądź pr0 :118:
A poza tym Ubuntu działa świetnie, a to że beryl Ci go wykrzaczył to sorry ale do działania ubuntu to jest zbędne :118: Wiem, bo mam [;
-
A stawiałeś kiedyś linucha od podstaw? albo chociaż widziałeś jak to wygląda i ile walki z tym było? Nie? to sprobuj i później podstaw pod to definicje Ubuntu.
Kosi, a wystrugałeś kiedyś narty, jeśli chciałeś jeździć na nartach? A zbudowałeś samolot, chcąc polecieć do pracy do Dublina?
Poza tym Labi kompa odwaliłeś na cacy i polegniesz na jakims Ubuntu...come on bądź pr0 :118:
Ojojoj... co Cie aż tak zabolało, że się w ten sposób odwijasz? LOL :020:
A poza tym Ubuntu działa świetnie, a to że beryl Ci go wykrzaczył to sorry ale do działania ubuntu to jest zbędne :118: Wiem, bo mam [;
Jest milion rzeczy, które w Ubuntu i w Windowsie nie muszą działać, żeby system działał. Akceleracja 3D nie służy tylko do Compiza, czego Tobie, drogi stawiaczu Linucha od podstaw, nie muszę wyjaśniać ;)
A ja chcę, żeby działała i koniec. Ty sobie pracuj nawet w trybie tekstowym, jeśli Cię to bawi. Mi nic do tego, jak i Tobie nic do moich upodobań, zgadza się? :roll:
Pozdrawiam
P.S. I po co te zaczepki? :)
-
Łaba z całym szacunkiem nie zachowuj się jak gówniarz :P Posiedziałeś na PPC i kozaczysz. Trochę pokory, bo zachowujesz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadał, przynajmniej to wynika z twojego tonu wypowiedzi. Wyluzuj.
Nie pasuje linuch nie używaj, zostań na Xpku, Viście czy czymś innym. Ja lubię konsole w linuchu, lubię linucha i dawno bym juz siedział tylko na nim gdybym grał w samego quake'a.
Ps. temat obudowy przemilcze, bo o gustach się nie dyskutuje, a jedyne co mnie boli to ton wypowiedzi.
-
Przepraszam, że tak się wcinam między wódkę a zakąskę, ale mam pytanie związane z tematem. Od czasu mojego romansu z linuksem trochę już minęło (najpierw Aurox, potem Ubuntu jakieś 3 lata temu). Potem mi przeszło, bo o ile samym systemem byłem zachwycony, to do grania sie to nie nadawało, a to głównie na kompie robiłem. Przyszła mi ochota by zbadać postępy jakie się w temacie dokonały, bo podejrzewam że Ubunciak może mieć sporo do zaoferowania, skoro już wtedy był ciekawą alternatywą. Chciałem w sumie zapytać o jedną rzecz - wtedy Ubuntu (i chyba linuks w ogólności) miał problemy z pracą na NTFS, chyba nawet wcale go nie obsługiwał. Jako że obecnie wszystkie partycje mam na tym systemie interesuje mnie, czy Ubuntu (lub inna dystrybucja) mogą na nim pracować, czy konieczne jest ext3/fat). Oczywiście nie przeszkadza mi systemowa partycja na Ext3, ale czy Ubuntu będzie widział resztę dysków na NTFS?
-
Łaba z całym szacunkiem nie zachowuj się jak gówniarz :P Posiedziałeś na PPC i kozaczysz. Trochę pokory, bo zachowujesz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadał, przynajmniej to wynika z twojego tonu wypowiedzi. Wyluzuj.
Nie pasuje linuch nie używaj, zostań na Xpku, Viście czy czymś innym. Ja lubię konsole w linuchu, lubię linucha i dawno bym juz siedział tylko na nim gdybym grał w samego quake'a.
Ps. temat obudowy przemilcze, bo o gustach się nie dyskutuje, a jedyne co mnie boli to ton wypowiedzi.
Powiedz mi Kosi, od kiedy się znamy, że mi takie bajduły wciskasz?
Wiesz doskonale, że przed nikim nie kozaczę tylko Ci odpowiadam jak mi zarzucasz, że się czepiam Ubuntu. Sami tu z Ger0 wparowaliście z uwagami o moim czepiactwie, bo się Wam śmieszne wydały moje zabawy z konsolą. Ale to ja kozaczę LOL. Nie rób ze mnie idioty, bo przed kim jak przed kim, ale przed Tobą kozaczyć w tych sprawach to musiałbym do imętu zidiocieć... a do tego jeszcze ciut mi brakuje.
Po co te uwagi o obudowie? Po co te uwagi o PPC? Po co uwagi o pokorze?
Chcę wreszcie nauczyć się tego cholernego Ubuntu i już trzeci raz próbuję, a Ciebie Kosi stać tylko na kpiny i pierniczenie o tonie, jak Ci odpowiadam na głupie zaczepki.
Panowie, albo ja za stary jestem już na takie obracanie całej sytuacji, albo Wy za młodzi. Oddaję pod rozwagę, bo dla mnie to już EOT czy post zniknie czy nie.
Pozdrawiam
-
Oczywiście nie przeszkadza mi systemowa partycja na Ext3, ale czy Ubuntu będzie widział resztę dysków na NTFS?
Ubuntu 7.10 czyta i zapisuje NTFS. To m.in. dlatego zdecydowałem się znów spróbować sił z tym systememe :roll:
-
Oczywiście nie przeszkadza mi systemowa partycja na Ext3, ale czy Ubuntu będzie widział resztę dysków na NTFS?
Ubuntu/KUbuntu 7.04 "widzi", jak najbardziej. Można pracować na pozostałych dyskach w systemie NTFS, a także na FATach.
-
Labi ma niestety dużo racji. Niestety bo linuks nie jest dla zwykłego uzytkownika komputera, owszem zawsze można kogoś poprosić lub kupić preinstalowany ale nie to mamy wszyscy na myśli. Namęczyełm się dużo z linuksami naprawdę dużo i do dziś nie mam fedorki 8 ustawionej jak powinno być ze względu na problemy z dźwiękiem i grafą (compiz). Muszą zmienić podejście albo zmienić to co w linuksie jaest niezaprzeczalnie najlepsze czyli cena a właściwie jej brak. Teraz jak wybrzydzam na forum każdy mi mówi to wydaj kasę i kup windę (co też zrobiłem i jestem zadowolony :P ), więc może jak taki Ubuntu wart będzie ze 25 zł to może coś zmienią na lepsze? To są wszystko bardzo fajne systemy które jednak wymagają trochę wiedzy komputerowej (o tę łatwiej) i bardzo dużo czasu (tu jest poważny problem). jak zaczynałem z linuksem swą przygodę to go torche miałem teraz mam go dla fedory raz w tygodniu 2-3 godziny a to za młao na zgłębianie internetu bo forum jest dość skromne. Instalowałem nową Vistę i nowe Ubuntu GG w tym samym czasie i niestety ale peryferyjne urządzenia na tym drugim (tel, palmtop) uruchomiłem dopiero po 2 dniach o viście nie wspomnę ile to trwało. Muszą coś z tym zrobić jeżeli to ma system dla człowieka a nie wyzwanie dla jego cierpliwości. Proponuje jednak sprzedawanie za kasę to pomogło już wielu rzeczom na Świecie.
ps. mimo popularności choćby ubuntu, linuks zatrzymał swój rozwój jak pokazują statystyki, coś w tym jest.
-
Labi, co do instalacji beryla:
http://webme.pl/instalacja-beryla-na-ubuntu-t2228.html
-
Dzięki Johnny :)
Instalacja Beryla z tego linka jest mi doskonale znana... i niestety nie przechodzi u mnie bezproblemowo :(
Poza tym w obecnej wersji Ubuntu 7.10 jest już domyślny Compiz Fusion, więc nie ma potrzeby instalowania oddzielnego Beryla... choć może jest nieco bardziej atrakcyjny. Ponoć Panowie od obu projektów jakoś niedawno połączyli siły, o ile się nie mylę.
Pozdrawiam
-
Również ostatnio stoczyłem batalię z compiz fusion i sterownikami ATI pod Ubuntu 7.10. Nie było to za przyjemne (jest graficzny instalator, ale nie do końca działa :008:), ale wreszcie działa. Mam wrażenie jakby chodził nieco wolniej niż emulowany na XGL i starych driverach jak poprzednio miałem. Niektóre efekty się zacinają. Jeszcze filmy się zacinają na pełnym ekranie, lub przy jakimkolwiek przeskalowaniu, ale i tak jest lepiej, bo wcześniej w ogóle Mplayer nie chciał mi działać, gdy compiz był włączony.
Pozostał też problem flasha w FF. W tej chwili mam zainstalowany Gnash, który pięknie wyświetla reklamy flashowe, ale już youtube'a nie bardzo. Zawiesza FF i praktycznie zamraża cały system. Wcześniej instalowałem zwykłego flashplayer'a, ale jakby FF go nie wykrywał, a przy próbie ponownej instalacji informował, że już jest zainstalowany.
Labi poradziłeś sobie może z tym flashem? :121:
Jeszcze jedno: Nie mogę znaleźć w efektach compiz jednego z najbardziej przydatnych (przynajmniej dla mnie), chodzi mi o zrzucanie podglądu okien, ze wszystkich pulpitów po zjechaniu myszką do rogu ekranu. Mam różne zbędne bajery, jak pisanie ogniem po pulpicie, a tego nie mogę znaleźć.
PS: Za każdym razem szukam tego tematu w dziale S&H. Można by go przenieść? ;)
-
Można by go przenieść? ;)
Można by. ;)
-
Ja flasha w operze nie mam wogóle :005: Przerasta mnie to.
-
Nie korzystam z Opery, ale z tego co kojarzę, to Opera 9.2X nie działa z flashem 9.X, za to powinno zadziałać z Betą 9.50.
Chyba :004:
-
U mnie (Kubuntu 7.10 + SeaMonkey 1.1.7) flash działa bez najmniejszych problemów (nie wiem jak reklamy bo mam adblocka ale z resztą nie mam problemów) - także powinien chyba działać i na Firefoxie, w końcu to ten sam silniczek ;)
-
@Labienus
CF jest zdecydowanie "bardziej atrakcyjny" wizualnie, przynajmniej dla mnie. :004: Pamiętaj tylko o doinstalowaniu CompizConfig Settings Manager (ccsm w repozytorium).
@iq85
Niestety, zarówno Gnashowi jak i swfdec do pełnej funkcjonalności sporo brakuje. Co do wtyczki - pobierz ją najlepiej ze strony Adobe (http://www.adobe.com/shockwave/download/download.cgi?P1_Prod_Version=ShockwaveFlash) i wrzuć do katalogu firefox/plugins (w *buntu będzie to /usr/lib/firefox/plugins, o ile oczywiście instalowałeś go z repo).
Efekt, o który pytasz, to Skaluj. Znajdziesz go w CCSM, w kategorii Window Management.
@Ger0nim0
Działa. Tyle, że najnowsza wersja (tzn. 9.0.115.0) tylko z wersjami rozwojowymi (9.50) Opery.
-
Ponieważ zamarzyło mi się wymiana wypeśnego laptopa na jakieś maleństwo które służyłoby tylko do uzupełnienia podstawowego komputera (Internet, pliki tekstowe, prezentacje itp), to zwróciłem uwagę na ASUSA EEE 4G 701. Ma wszędzie bardzo pochlebne opinie, tyle, że pracuje pod kontrlą Linuxa (bodzjże Xandros). bardzo się napaliłem na ten mikrolaptop, ale mam kilka wątpliwości, zupełnia nie mam pojęcia o Linuxie więc najpokorniej proszę o pomoc. Mam kilka pytań i z góry przepraszam, jeżeli nie będą zbyt madre, ale jak zaznaczyłem wyżej nie mam zielonego pojęcia o Linuxie.
1. Czy będzie problem z zainstalowaniem drulkarki? Czy są sterowniki pod Linuxa, które pasują do każdej dystrybucji, czy każda dystrybucja potrzebyje własnych dedykowanych? A jak jest z instalacją drukarki sieciowej, jeżeli ta jest podłaczona do komputera z XP?
2. Mam zewnętrzny napęd optyczny (DVD Burner), czy zostanie automatyvcznie rozpoznany, czy trzeba go instalować? Czy w tej dystrybucji jest program dio wypalania CD-DVD, czy trzeba go ściągnąć z sieci, a jeżeli tak to jaki warto(maksymalnie mały, ten lapek ma 4GB dysku)?
3. Potrzebuję na tym laptopie wystawić 1-3 razy w miesiącu rachunek (nie fakturę VAT), czy są jakieć bardzo proste (najepiej darmowe) programy do tego? Takie, żeby miały bazę danych z płatnikami i klientami i żeby można byłao zapisywać backup tej bazy i wystawionych rachunków.
4. jak jest z rozpoznawaniem pendriveów?, Czy można za pośrednictwem pendriva przenosić pliki z XP na Linuxa (tzn czy p obrazy zapisane w jpeg, czy giff, na XP będą widziane na pendriviue przez Linuxa)?
5.Czy instalacja i deinstalacja oprogramowania jest w miarę przyjazna w tej dystrybucji (np. jak chciałbym zamienić Firefoxa na Operę)?
5.Czy są w tym systemie narzędzia do tworzenia kopii zapasowej i przywracania systemu?
6.Na jakim systemie plików pracuje Xandrox (tzn czy miże pracować na NTFS albo FAT)?
7.Czy jest w miatrę łatwo skonfigurować Wi-Fi (mam w domu modemADSL-router) i sieć domową?
Podobno Linux na tym laptopie jest bardzo szybki i bardziej przyjazny niż Windows (- jestem w stanie w to uwierzyć, bo na moim H-P Nc2400, jest masa biznesowych programów których ni potrzebuję (ciągle chce jakies hasła itd.).
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
-
Ja flasha w operze nie mam wogóle :005: Przerasta mnie to.
Da radę :)
Mam Opere 9.50 betę, flasha 32 bitowego i Ubuntu 7.10 64bit :) Wszystko działa. Było roboty na cały dzień ale wszystkie wtyczki działają aż miło. Podobnie wine 32 bity, które niby nie działa na 64 bitowym systemie :)
Co do sterowników, to jak to jest z ATI to pojęcia nie mam, bynajmniej Nvidia działa po kilku kliknięciach, podobnie beryl.
Co mnie pozytywnie zdziwiło, to karta TV działa na pstryknięcie, wystarczyło tylko pobrać jakiś program do oglądania tv i działa, nawet lepiej niż pod windowsem :)
A skoro już jesteśmy przy wyzwaniach, to czy ktoś może mi powiedzieć jak zainstalować sterowniki do X-Fi? Tydzień siię bawiłem i dałem za wygraną bo prawie rozwaliłem system :)
W trakcie ich instalacji wywala mi komunikat, że mam SLUBA a potrzebny jest chyba SLAB - chyba tak to się nazywa.
Pobrałem nowy kernel, zmieniłem SLUBA na SLABA, kopilacja, instalacja, restart, komp odpalił i nadal mam ten błąd, niby SLAB wybrany, ale nadal nie mogę ich zainstalować, ciągle mam ten błąd :/
Czy ktoś z was wstawił już te sterowniki?
1. Czy będzie problem z zainstalowaniem drulkarki? Czy są sterowniki pod Linuxa, które pasują do każdej dystrybucji, czy każda dystrybucja potrzebyje własnych dedykowanych? A jak jest z instalacją drukarki sieciowej, jeżeli ta jest podłaczona do komputera z XP?
2. Mam zewnętrzny napęd optyczny (DVD Burner), czy zostanie automatyvcznie rozpoznany, czy trzeba go instalować? Czy w tej dystrybucji jest program dio wypalania CD-DVD, czy trzeba go ściągnąć z sieci, a jeżeli tak to jaki warto(maksymalnie mały, ten lapek ma 4GB dysku)?
3. Potrzebuję na tym laptopie wystawić 1-3 razy w miesiącu rachunek (nie fakturę VAT), czy są jakieć bardzo proste (najepiej darmowe) programy do tego? Takie, żeby miały bazę danych z płatnikami i klientami i żeby można byłao zapisywać backup tej bazy i wystawionych rachunków.
4. jak jest z rozpoznawaniem pendriveów?, Czy można za pośrednictwem pendriva przenosić pliki z XP na Linuxa (tzn czy p obrazy zapisane w jpeg, czy giff, na XP będą widziane na pendriviue przez Linuxa)?
5.Czy instalacja i deinstalacja oprogramowania jest w miarę przyjazna w tej dystrybucji (np. jak chciałbym zamienić Firefoxa na Operę)?
5.Czy są w tym systemie narzędzia do tworzenia kopii zapasowej i przywracania systemu?
6.Na jakim systemie plików pracuje Xandrox (tzn czy miże pracować na NTFS albo FAT)?
7.Czy jest w miatrę łatwo skonfigurować Wi-Fi (mam w domu modemADSL-router) i sieć domową?
1. Sprawdż jaką masz drukarkę i czy ona jest wspierana, sporo drukarek jest wspieranych, jednak są takie co nie są, ale czasami działają na innym sterowniku :)
2. A nie wiem, dyskli twarde przez adapter USB->IDE są rozpoznawane i spokojnie dziłają. Co do pojemności dysku laptopa to może być ciężko. Na początku system zajmuje ok 2,3GB, później lubi szybko utyć.
3. 99% programów na linuxa jest darmowych, ale jaki program to nei wiem, popytaj gogle:)
4. Nie ma najmniejszego problemu. W końcu pendrive jest w formacie FAT (ileś, nie pamięta jaki) a linux od dawien dawna wspiera ten system plików.
5. Na forum ubuntu jest lista repo, podmieniasz oryginalna na liste z forum i masz jeszcze większą dostępną liczbę oprogramowania. Instalujesz i deinstalujesz przez polecenie Dodaj/Usuń. W niej jeszcze możesz wybrać aby ci pokazało całe dostępne oprogramowanie. Cała instalacja ogranicza się do zaznazcenia "ptaszka" przy programie i zatwierdzeniu zmian. System sam sobie pobierze brakujące pakiety aby zależności były spełnione i instalacja przebiegła bez problemu.
6. Xandrox, nie wiem co to jest. Jeżeli linux to zalecane są systemy plików linuxowe, jednak obeceni linuxy też potrafią pracować na FATi NTFS, tylko, że tracą na wydajności.
7. Z moją kartą wi-fi (Planet 8310) niemiałem żadnych problemów, zadziałała od razu, z modemami i kartami jest różnie, trzeba popatrzeć na google lub na forach. Ale z tego co wiem to Ubuntu bardzo ładnie sobie radzi z takimi rzeczami.
-
Wydaje mi się janweg że najpewniej otrzymasz odpowiedzi od.. jakiegoś dystrybutora tej maszynki albo stąd: http://www.xandros.pl/
Biorąc pod uwagę że musi sobie radzić na takim "półpececie" (jak na dzisiejsze standardy), podejrzewam że jest to trochę zmodyfikowany system w porównaniu z popularnymi dystrybucjami.
Biorąc pod uwagę że jest to Linux komercyjny, musi mieć support. Z drugiej strony wielu użytkowników tego systemu raczej tutaj nie znajdzeisz. ;)
No i wreszcie skoro jest preinstalowany na tym laptopku to na pewno jest już skonfigurowany do współpracy z kartą sieciową i innymi peryferiami tego komputera.
Na kilka swoich pytań znajdziesz odpowiedź nawet na wikipedii:
The Eee PC uses an ext2/ext3 file system. It uses UnionFS to make the root file system, by merging a writable partition with the read-only recovery partition. This allows users to update everything on the file system and still reset the operating system to factory defaults later by simply clearing the writable partition. Storage on the image, however, cannot be fully recovered: if a software package is uninstalled, no space is freed, and if a package is updated it may take up space twice[citation needed]. On 4 GB models, 1.4 GB is available to the user; on 8 GB models, 5.1 GB is available.
Powodzenia ;)
-
Oczywićie walnąłem byka miał byc Xandros, a nie Xandrox.
Bardzo dziękuję za informacje Some1 i Dziobas, mam, jeżeli pozwolicie jeszcze dwa pytania:
1. Czy zwłykły śmiertelnik (czyli nowicjusz linuxowy) da radę zainstalować polską czcionkę w systemie (żeby choć mieć ogonki w programie pocztowym i przeglądarce, tak żebym na forum nie dostał w kolanko)? Jest na tym laptopku zainstalowany OpenOffice - tu czyba instalacja polskiej czcionli nie powinna sprawić problemu?
2. Znalazłem yaki programik do faktur (i rachunków) http://www.madar.com.pl/invoicer/index.htm, sprawdziłem jego wersję windowsową i jest OK. Ale z tego co przeczytałem, to ten program jest napisany w Delphi i wymaga zainstalowania i skonfigurowania Wine. Czy to trudne?, Czy Wine zajmuje dużo miejsca?
Chciałbym spróbować zostac z linuxem, odpala się podobno na tym laptopku w 17s (zimny start) i kilka s z hibernate. Poza tym, nie trzeba podobno firewalla, a i wieusów na linuxa jest niezbyt wiele.
Jescze raz dziekuję za pomoc i proszę o ew. odpowiedzi, na moje pytania.
Pozdrawiam
-
1. Jeżeli masz system po polsku to w programie pocztowym i przeglądarkach z czcionką problemu nie będzie, troszkę zachodu wymaga zmuszenie odtważacza np: mplayer do wyświetlania polskich znaków, ale trudne to nie jest, wystarczy zerknąć na jakieś forum, dosłownie 10 minut szukania i 10 minut roboty :)
2. Wine to emulator aplikacji windowsowych na linuxa. Czy to trudne, zależy o jakiej dystrybucji mówimy. W Ubuntu jest dostępne w repozytoriach i wystarczy, że się zaznaczy ptaszek i samo się sciąga i instaluje. W innych systemach może być różnie albo pobierasz paczkę, np.: *.deb lub *rpm, oczywiście stosowną do swojego systemu, albo pobierasz pliki źródłowe, spakowane i ręcznie kompilujesz. Słowo straszne, proces bardzo prosty :) , trzy komendy i po sprawie :)
Ile zajmuje... a tu mnie masz :) Nigdy się nie zastanawiałem nad tym. Orientacyjnie powiem, że do 30MB po instalacji.
Może Some będzie wiedział ile dokładnie to zajmuje.
-
Mam już swój gadżecik (Asus EEE) i jest bardzo fajny. Z czcionkami sobie poradziłem, pozostał tylko pproblem rpogramu do wystawiania rachunków. Znalazłem taki: http://www.e-linux.pl/qfaktury/qfaktury_nowa_wersja_/przeznaczenie_programu.html
Ściągnąłem Qfaktury GPL, rozpakowałem, ale nie mogę uruchomić ./configure (system wywala, że brak dostępu). Nie mam hasła roota (może ktoś wie czy jest jakieś defaultowe?). Nie mam też z konsoli dostępu do My Documents (chyba to też wiąże się z brakiem hasła roota), mam w konsoli /home/user dostęp do karty MMC-SD (i tam skopiowałem i rozpakowałem Qfaktury).
Może ktoś z linuxowych Guru mógłby mi pomóc?
-
Spróbuj sudo. Sudo czyli uruchom jako root czyli zamiast ./configure wpisujesz sudo ./configure
-
Czasami jest tak, że gdy wpiszesz w oknie konsoli sudo, to poprosi ciebie o podanie hasła dla roota (sudo). Weź wpisz identyczne hasło jakie sobie ustawiłeś.
-
Nestety Ger0nim0, nie zadziałało.
Przy pierwszym odpaleniu EEEPC, system poprosił o ustawienie hasła. Ustawiłem. Teraz w konsoli, w której po odpaleniu na zielono świeciło się home/user/ wpisałem komendę su, a następnie w Password wpisałem to hasło które wcześniej ustawiłem (nie mam pojęcia, czy jest to hasło roota). Teraz w konsoli pojawił sie napis: eeepc-janweglow:/home/user/MMC-SD/partition1/qfaktury (eeepc-janweglow: jest na czerwono, pozostałe niebieskie). Po wpisaniu komendy ./configure, pojawia się komunikat bash: ./configure Permission denied. Komenda sudo ./configure też nic nie daje.
(oczywiście w katalogu qfaktury po wpisaniu komendy dir widać plik configure).
-
Może nie masz uprawnień do wykonywania programów na nośnikach wymiennych - spróbuj to skopiować do swojego katalogu domowego i tam uruchomić.
-
Po sprawdzeniu (id=0) mam uprawnienia roota, a mimo to z poziomu konsoli, nie mam nawet wglądu do katalogów na dysku. Mogę sobie działać tylko na karcie SD i to w bardzo ograniczonym zakresie. Poddałem się, instaluję XP (okrojony NLite).
Dziękuję wszystkim za pomoc.
-
Jutro wychodzi nowy Ubuntu 8.04 :D
http://di.com.pl/news/20585,1,0,Duzo_nowosci_w_Ubuntu_804_LTS.html
Mam tylko nadzieję, że nie odziedziczy po nowych wersjach Debiana problemów z mp3, innymi kodekami i oprogramowaniem "nieOpenSource".
Zainstaluję najprawdopodobniej dopiero w sobotę, więc jakby ktoś miał wcześniej niech się podzieli uwagami na temat nowej wersji. ;)
-
Co do 8.04, krótko - rozczarowanie.
Dłużej - co to za kosmiczny pomysł żeby jeszcze na dodatek w wersji LongTimeSupport dodawać jeden z głównych programów X-ów firefox w wersji BEETA!? Dwa największe problemy, nie wczytywanie pewnych stron https, po prostu error i koniec (chyba chodzi o samo podpisane certyfikaty), drugie nie kompatybilność pluginów (dużej części). Możliwość migracji na 2.014 ... nie! skończyło się wywaleniem całego katalogu .mozilla !
Coś nie tak z sterami grafiki i compizem, dopiero po chwili dłubania udało się uruchomić ponownie emeralda do skórek.
Jak na razie miałem dwie zwiechy, takie że tylko myszka działała i muzyka dalej leciala :/ , na klawiaturze nawet numlock nie reagował, w logach nic.... następnym razem poczekam chwile zobaczę czy ekran na coś reaguje i czy odpowiada na ssh.
Może zwiechy i emerald to nie najlepiej pomyślany updejt z 7.10, może....
Dobrze, że do thunderbirda się nie dotykali...
-
A mi się nowy ubuntu spodobał, ale z pewnego bardzo konkretnego powodu. Otóż w przeciewieństwie do wielu innych dystrybucji (i starszego ubuntu) uruchamia się na moim komputerze. Zdaje się że problemem był kontroler dysku na płycie Asus p5k Pro. Najnowszy Knoppix też już sobie z tym radzi, a więcej linuksów do szczęścia nie potrzebuję :003:
-
U mnie nowy Ubuntu chodzi całkiem nieźle. Compiz zadziałał od razu, bez żadnych ustawień, czy instalowania sterowników i to na karcie intela X3100! :D Firefox jeszcze się nie wysypał ani razu. Na początku był problem z dźwiękiem i jeden kompletny zwis przy próbie uruchomienia karty wi-fi, ale poza tym nie było większych problemów.
-
Jak dla mnie porażka (używam Kubuntu 7.10). Po zrobieniu apdejta do 8.04 nie podnosi się na najnowszym jądrze (wywala komunikat o błędach na partycji home - na starszym jądrze wstaje ale nie chce zainstalować sterów od nvidii). Nie podnosi się z płyty w trybie graficznym. Nie chce się zainstalować ani z płytki z wersją desktop ani alternate. Po kilku próbach podniesienia wersji i instalacji od podstaw dałem sobie spokój - wróciłem do 7.10. Jak to ma być LTS to ja postoję albo zmienię dystrybucję ;)
-
Ja od kilku miesięcy testuje sobie Mandrivę 2008 Xtreme 2. Dostałem ją na pewnej konferencji za darmo a podobno kosztuje ok 100 zł. Lepsze od Ubuntu imho, ma wszystko od startu co potrzeba polskiemu użytkownikowi w kwestii mp3, filmów i innych rzeczy związanych z patentami. Menadżer pakietów jest chyba najbardziej przyjazny z poznanych przeze mnie (kilka). Jak najbardziej polecam.
ps. Oczywiście nr 1 to Fedora :)
-
Takie światełko w tunelu:
http://republika.onet.pl/24612,26,1,51,fabryka.html
-
Tylko dziś CrossOver za darmo
Firma CodeWeavers udostępniła dzisiaj do darmowego pobrania swoje oprogramowanie - CrossOver, które bazuje na Wine i pozwala na uruchamianie pod Linuksem wielu programów dedykowanych dla Windows. Czas kiedy kończy się możliwość bezpłatnego pobrania programu upływa jutro o 7 rano (wg. naszego czasu).
Ogromne zainteresowanie z jakim spotkała się nietypowa promocja spowodowało problemy z dostępnością strony CodeWeavers, jednak udostępniona tymczasowa strona pozwala na ściągnięcie programu oraz wpisaniu swojego adresu e-mail, na który w przecigu kilku dni zostanie przesłany numer seryjny.
Strona tymczasowa: http://down.codeweavers.com/
Źródło: http://www.linux.pl/
-
Dla mnie bajer :)
Chyba przeprosze Ubuntu, aby sprawdzić jak to działa :)
-
Chyba poproszenie o serial wystarczy, pewnie będzie można zawsze później ściągnąć program.
Szczerze mówiąc nigdy nie próbowałem, jakoś wine mnie nigdy nie zawiódł.
-
Ubuntu 8.10 Intrepid Ibex
(http://www.ubuntu.com/files/countdown/810/c_brown/countdown_8_10_c_00_days_a_here.png) (http://www.ubuntu.com/getubuntu/download)
-
Żeby wątek nie umarł:
http://i.pinger.pl/pgr211/5691b83a0008e47349e9d9a1/lin.jpg
A na poważnie, pojawiła się nowa wersja Ubuntu, czekamy na nową Fedorę w międzyczasie testuję sobie Mandrive 3 Ex. Jest w czym wybierać, a już 5 maja beta W7 :002: Żyć nie umierać :banan
-
I po co to wszystko, wiecej niż jednego naraz nie użyjesz*, a jeszcze nie ma takiego który ma wszystko. :)
*Tak wiem, że można wirtualizować, ale nie będę VMware stawiał tylko dlatego że na drugim systemie mam ładniejszy komunikator.
-
No chyba że się pracuje w takim środowisku :), ja osobiście mam kontakt z 5 różnymi dystrybucjami rodziny Linux.
-
Heh i tak najładniejszy komunikator to ekg ;-)
PS. Mój faworyt to Slackware :-) Pozdrawiam pingwinową brać :)
-
Panowie, pozwolę sobie wskrzesić ten zapomniany temat, bo to jest (był?) chyba główny forumowy wątek dotyczący systemów Linux.
Otóż...
Od 3.11 pozostaję wierny Windowsowi (choć nie każdej jego odsłonie). Zawsze byłem jakoś uprzedzony do Linuxa. Że nie jest tak przystępny jak Windows. Że są problemy z kompatybilnością sterowników i gier. Itp. Itd. A może po prostu byłem za leniwy. :P Biorąc pod uwagę, że Windows 10 stracił ostatnio wsparcie łatek bezpieczeństwa, a generalnie Microsoft idzie w kierunku, z którym mi nie do końca po drodze (tj. coraz bardziej nachalne wciskanie AI), zacząłem się zastanawiać nad przesiadką. No może jest to za mocne słowo na początek, bo raczej planuję zacząć od postawienia sobie takiego systemu do testowania na jednym ze starszych laptopów. Moje rozumienie tematu jest takie, że Linux obecnie to zupełnie inny (czyt. dojrzały) system niż w czasach, gdy ten forumowy wątek był aktywny. Jest coraz bardziej popularny (również np. dzięki Valve) i do tego bardziej bezpieczny niż Windows. Więc chyba warto spróbować.
W każdym razie moje pytanie jest takie - czy ktoś tutaj na stałe korzysta wyłącznie z Linuxa (jakiego?) i jak mu się z tym żyje (również w kontekście symulatorów)?
Jaka dystrybucją warto zainteresować się na początek, wg stanu na dzień dzisiejszy?
-
raczej planuję zacząć od postawienia sobie takiego systemu do testowania na jednym ze starszych laptopów.
Zawsze alternatywnie można sobie potestować Linuxa na wirtualnej maszynie na aktualnie używanym kompie czy laptopie z windowsem.
-
No więc na starym, nieużywanym laptopie zainstalowałem sobie Linux Mint w wydaniu Xfce (idealne na starszy sprzęt). To chyba jedna z bardziej popularnych dystrybucji, głównie z racji tego, że jest bardzo przyjazna nowym użytkownikom. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. System bardzo intuicyjny i przejrzysty. Laptop z 2011 roku śmiga przy tym jak rakieta i w ogóle się nie grzeje. ;D
Do testowania dystrybucji mogę polecić Ventoy. Dzięki temu można sobie wrzucić bootloader na dysk USB i różne dystrybucje w .iso, które można później odpalać i testować w środowisku LIVE bezpośrednio z USB.
Do zainstalowania Linuxa na moim głównym PC jeszcze daleka droga, ale na razie plan jest taki, żeby nieco oswoić się z tym system, bo jednak jest to zupełnie inna filozofia niż Windows. Na kolejnym laptopie planuję zainstalować Linuxa w wersji dual boot, by sprawdzić jak to działa, przy pozostawieniu Windowsa (podobno nie zawsze dobrze to działa).
Aha, do testowania dystrybucji świetna strona, gdzie możemy odpalić demo Linuxa bezpośrednio w przeglądarce:
https://distrosea.com/
-
Mam laptopa, na którym od jego zakupu w 2016 roku stoi tylko Linux (mimo przypisanej do płyty licencji Windows 10). Używają tego rodzice do Internetu i w zasadzie tyle. Do mniej więcej 2023 roku była to Fedora, całkiem intuicyjny i normalnie radzą sobie z tym ludzie po siedemdziesiątce. Niestety przy której aktualizacji wykrzaczył się system w taki sposób, że nie udało mi się go odzyskać i musiałem zainstalować wszystko na czysto (na szczęście miałem kopię danych). Znowuż padło na Linuksa i obecnie jest to Debian. Stoi na Gnome, podobnie jak poprzednio Fedora, więc nie było problemów z przesiadką. Dane udało się wczytać bez bólu, z ustawieniami różnych aplikacji włącznie. Niestety nie testowałem tego rozwiązania, jako platformy do gier, ale na wirtualnej maszynie wrzuciłem sobie Win7 z oprogramowaniem serwisowym do samochodu i nawet znośnie działało.
Laptop to Lenovo z niższej półki, z jakimś i3, ale po moich upgrejdach ma 16GB RAM i 0,5TB SSD.
-
Już jakiś czas (powoli dobijam do 20 lat) korzystam na prywatnym komputerze tylko z linuksa, więc może dorzucę swoje trzy grosze ;). Osobiście wybrałem Debiana w wersji testing i pulpitem KDE (zaczynałem od Kubuntu) i teraz mam na swoim PC i trzech laptopach (ojca, siostry, dziewczyny). Problemów z obsługą sprzętu jakichś szczególnych nie miałem (na starym laptopie siostry był problem z obsługą karty WiFi - trzeba było ściągnąć sterowniki spoza repozytorium). Używałem do niedawna karty Nvidii (1080Ti) i też działało - był kiedyś problem przez kilka wersji jądra nie budowały się prawidłowo moduły, ale w końcu poprawili. Żeby unknąć takich problemów, przesiadłem się niedawno na Radeona ;)
Uwaga natury ogólnej: jak byś instalował, to daj osobną partycję dla katalogu /home (w przypadku konieczności/chęci przeniesienia się na nowy komputer, to zdecydowanie ułatwia operację: instalujesz nowy system na docelowym kompie, przerzucasz katalog /home i masz wszystko jak na starym).
W temacie symulatorów to nie będę zbyt pomocny. Od dłuższego czasu nie latam w "poważne" tytuły, ale Pierwszy Iłek śmigał bez problemów na Wine. Rise of Fligth United też bangla(ł). Steam z Protonem teraz naprawdę jest mega komfortowym sposobem na granie, bez konieczności większego kombinowania i umiejętności z zakresu mistrza konsoli ;) Na tej stronce można sobie sprawdzić jak radzi sobie interesujący nas tytuł na Steam: https://www.protondb.com/ (wygląda na to, że DCS powinien działać, ale wymaga trochę kombinowania https://www.protondb.com/app/223750). Nie wiem jaz z obsługą poważniejszych kontrolerów (sam mam Seitek Evo i działa bez problemów ;) ). Jak się przymierzałem do HOTASa to ludzie pisali, że daje się temat ogarnąć (to było naprawdę dawno temu, ale raczej nie powinno być gorzej).
Trochę gierek, które na pewno działają na linuksie:
Middle Earth: Shadow of Mordor
Middle Earth: Shadow of War
SpinTires
Mudrunner
Snowrunner
Jagged Alliance 3
Ace Combat 7 ;)
"nowe" Tob Rajdery (wszystkie trzy części)
Pillars of Eternity I i II (natywne wersje)
Endless Legend
Civilization V i VI
Sid Mayer's Civilization: Beyond Earth
Stellaris
XCOM: Enemy Unknown
XCOM 2
Saints Row: The Third
Carcassonne
Ticket to ride
Splendor
Wiedźminy (wszystkie trzy)
Wreckfest
Oprócz zabawy używam jeszcze komputera do "wywoływania" zdjęć i Darktable naprawdę daje radę ;) O narzędziach dla programistów to można by książkę napisać ;) Jak nie ma się jakichś mocno specyficznych wymagań (licencjonowany soft działający tylko na Windows) to linuks naprawdę jest bardzo fajnym systemem. Ojciec używa sprzętu do szeroko pojętego internetu, pisania/skanowania/drukowania dokumentów, grania w pasjanse i mahjonga. Siostra po przejściu z Windowsa trochę narzekała na początku, ale jak kupiła laptopa to dzwoniła, że przy najbliższej wizycie mam być przygotowany do instalacji linuksa, bo ona z tym systemem już nie może ;)
Moim zdaniem warto dać szansę pingwinowi :)
-
Uwaga natury ogólnej: jak byś instalował, to daj osobną partycję dla katalogu /home (w przypadku konieczności/chęci przeniesienia się na nowy komputer, to zdecydowanie ułatwia operację: instalujesz nowy system na docelowym kompie, przerzucasz katalog /home i masz wszystko jak na starym).
Dzięki za radę. Przyznam, że na początku trochę ciężko się połapać w tych katalogach, bo jestem przyzwyczajony do partycji z literami. ;D Ale już powoli zaczynam ogarniać te sprawy. Tutaj muszę przyznać, że robotę robią chatboty AI. Dostaję wszystko rozpisane krok po kroku. Bez tego ciężko mi sobie wyobrazić żmudne szukanie tych wszystkich informacji, komend do terminala itp. To, że można te wszystkie informacje mieć zagregowane w jednym miejscu to spore ułatwienie.
Na drugim laptopie zainstalowałem sobie Zorin OS, głównie dla przetestowania instalacji dual boot z Windowsem. To w sumie też obecnie jedna z bardziej popularnych dystrybucji, głównie z uwagi na wygląd. Wizualnie można upodobnić system do Windows 11 czy macOS (chociaż te nakładki są akurat chyba płatne). Mint zrobił na mnie jednak lepsze wrażenie.
-
Co do używania ejaja to zalecałbym daleko posuniętą ostrożność - szczególnie jak każe coś zrobić z uprawnieniami root. W takim przypadku zdecydowanie lepiej mieć, choć mgliste pojęcie, jakie mogą być konsekwencje.
Zorin OS - dystrybucja oparta na Ubuntu, które oparte jest na Debianie. Przy każdym oparciu traci na stabilności (a "mówi się", że Ubuntu LTS jest na poziomie stabilności Debian testing ;) ). Czasem, jak już znajdziesz rozwiązanie jakiegoś problemu w dystrybucji źródłowej, to się okazuje, że w tej, której używasz, akurat to zrobili inaczej ;)
-
Oj, tam. Jak ej-aj rozpisał mi ostatnio przepis na pizzę, to wyszła najlepsza jaką zdarzyło mi się zrobić. Więc z komendy do Linuxa też ogarnia nieźle. ;)
A na poważnie - testuję na laptopach, których generalnie nie używam, więc jak coś namieszam to po prostu format i tyle. Chyba, że masz na myśli jakieś potencjalne zagrożenia dla sieci lokalnej czy coś w tym stylu.
Zorin na razie wyrzuciłem, zainstalowałem Mint w wersji Cinammon, choć nie działa mi teraz dual-boot jak należy. Muszę ręcznie wejść w Boot Menu przy starcie komputera. Jakoś trzeba podobno GRUB edytować, ale na razie m się nie udało tego poprawnie ustawić.
Natomiast szlag mnie trafia, że te auto-ukrywane i ledwo widoczne scrollbary są też w dystrybucjach linuxowych.