Ja od kilku dni walczę z Linuxami wreszcie.

I jeśli mi ktokolwiek powie, że to prościzna to komuś przytenteguję.

Wiem, że to akurat mój osobisty przypadek tak miał, ale był moment, kiedy zamierzałem kilka ciepłych słów napisać kolegom z forum Ubuntu... skądinąd Bogu ducha winnym.
1. Próbowałem zainstalować Ubuntu w wersji 6.12 (polska wersja) - instalator wywalał się.
2. Spaliłem kilka płyt by sprawdzić czy to może nie wina płytki.
3. Spróbowałem Ubuntu 6.10 - instalator wywalał się... ale mogłem sprawdzić dlaczego. Wpisałem komunikat o wywalających się X'ach i znalazłem na forum Ubuntu odpowiedź - sterowniki do mojej karty są nieaktualne w Ubuntu.
4. Zainstalowałem Fedorę 6 - zainstalowała się bez problemu. Ale pomyślałem, że na początek może jednak warto Ubuntu, gdyby pojawiły się inne problemy.
5. Zainstalowałem więc znów Ubuntu 6.12 na sterownikach "vesa", które potem zamieniłem na "fglrx" (czy oni trenują nazywanie pakietów, żeby było je trudniej zapamiętać?!).
6. Uznałem, że warto mieć najnowsze sterowniki od ATI... znalazłem więc na forum Ubuntu.pl jak to zrobić. Przeprawa trwała dwa dni, bo nie byli uprzejmi napisać, że do tego trzeba mieć kilka pakietów z aktualizacji. W końcu się udało... a nie muszę mówić, że już mnie coś strzelało, że nic się w tym cholerstwie nie da załatwić normalnie... tzn. nie przepisując/wklejając ton niewiele mówiących znaczków do konsoli/terminala.
7. Miałem więc najnowsze sterki od ATI... ufff. Więc postanowiłem sobie zainstalować pakiet Beryla... co by mieć jeszcze mnie powodów do powrotu do Visty. Zrobiłem wszystko wedle umieszczonego na forum Ubuntu.pl FAQ i niestety nic. Zacząłem więc kombinować co zrobić, więc znalazłem jeszcze gdzie indziej rozwiązania... i nadal nic. Z tym, że niestety po zmianach w xorg.conf przestało działać wsparcie 3D. A wszystko kurde robiłem jak w tutorialach i FAQ. W końcu po kilku godzinach walki...
8. ...zainstalowałem Fedorę 6... i mi cholerstwo skasowało bootmgr od Visty. Dwa dni walki... i wreszcie jestem znów na znienawidzonych... ale jakże domowych Okienkach. Fedory nie wyrzuciłem... narazie.
Dobrze, że jadę na narty pojutrze, bo będę mógł się do kolejnej walki z Linuxem zabrać z nowymi siłami.
Pozdrawiam i zachęcam do prób

P.S. A kolegów z Ubuntu.pl szanuję i podziwiam za chęci pomocy... byleby czasem nieco dokładnie opisywali warunki i zależności to byłoby znakomicie.

P.P.S. Posiadaczy kart Radeon od serii X700 do współczesnych... informuję, że wielce prawdopodobnym jest, że podobną przeprawę będą mieli do mojej
