Autor Wątek: Linux ante portas  (Przeczytany 27956 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Ger0nim0

  • Administrator
  • *****
  • Ojciec Założyciel
    • Wszystko
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #90 dnia: Stycznia 06, 2007, 14:52:56 »
E co to za problem pobrać repozytorium na DVD. Siła debów polega raczej na jego porządku i pilnowania zależności. Wersja stablina, w cronie dodane codzienne odwołanie dselect update, w przypadku nowości mail, i tak moge pracować na kilku serwerach.
 Inna sprawa, że jak już nic nie znajdziesz i naprawdę będziesz zdeterminowany, to możesz sobie sam założyć dystrybucję która będzie działać jak chcesz   :004:


Poniat

  • Gość
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #91 dnia: Stycznia 06, 2007, 16:10:33 »

Ja opieram się na VM Slackware, albo fedorce i na instalkach z CD/DVD (lepiej mieć 5 CD ze sobą niż utknąć w polu z barku pakietu)  :karpik
A dla tych, którzy chcieliby podążać tą ścieżką polecam opartego na Slackware, małowymagającego Vector Linuxa. Od parunastu dni dostępna wersja 5.8 mieści na płytce wszystko czego trzeba początkującemu "mainstreamowcowi". Chcący się uczyć "kanonicznego" Linuksa na pewno będzie coś doinstalowywał - można z sieci, można ze źródeł, można wszystko :-D.

Gładki

  • Gość
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #92 dnia: Stycznia 16, 2007, 10:50:48 »
Witam.

Mam taki komputer do dyspozycji :karpik :
Procesor: Pentium 60 MHz
Pamięć: 32 MB
Karta gr: S3Trio64
Dysk: 2014 MB

Czy jest szansa zainstalować na nim Linuks ze środowiskiem graficznym? Komputer miałby pracować w istocie jako terminal do internetu. Wyłącznie przeglądarka i jakiś komunikator internetowy. Nic więcej!

Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #93 dnia: Stycznia 16, 2007, 11:51:35 »
Myślę, że jakiś bardzo stary linux odpałi, ale tylko środowisko GNOME.
Wiem, że na 200MHz amd i 32ram linux odpalił.
Pozdrawiam.
 

BigMac

  • Gość
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #94 dnia: Stycznia 16, 2007, 12:25:00 »
Oj z tym Gnomem to wątpie  :118:

fluxbox/idesk RAM:48 CPU:100 MHz
XFCE4         RAM:128 CPU:200 MHz
Gnome 1.x RAM:256 CPU:500 MHz
Gnome 2.x RAM:384 CPU:800 MHz
KDE 3.x         RAM:512 CPU:1 GHz

Proponuję poszukać dystrybucji z fluxboxem np. Damn Small Linux (DSL) albo Feather Linux. Jest nawet wersja ubuntu (http://fluxbuntu.org/), ale nie wiem, czy jakieś jej inne elementy nie pożrą Ci systemu. Możesz też zainteresować się Slackware http://www.slackware.com/install/sysreq.php

Albo http://www.youtube.com/watch?v=VBNBQRXvkps ;)

Poniat

  • Gość
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #95 dnia: Stycznia 16, 2007, 14:30:14 »
Witam.

Mam taki komputer do dyspozycji :karpik :
Procesor: Pentium 60 MHz
Pamięć: 32 MB
Karta gr: S3Trio64
Dysk: 2014 MB

Czy jest szansa zainstalować na nim Linuks ze środowiskiem graficznym? Komputer miałby pracować w istocie jako terminal do internetu. Wyłącznie przeglądarka i jakiś komunikator internetowy. Nic więcej!

Właśnie Vectora uruchamiałem kiedyś na Pentium 75 z 24MB pamięci. Vector jest optymalizowany dla starych rupieci. Kiedyś dystrybuowany był chyba Fluxbox, IceWM i jeszcze jakieś. Współczesna 5.8 obrosło trochę (wciąż na jednym CD lecz spakowane lepiej/wogóle), ma xfce4. Na P.75 chodziło ślamazarnie, wolniej od WIn95. Bez żadnego kernela "dorabianego" - to był mój pierwszy raz :-D.

Teraz na laptopie 333MHz mam Vectora 5 i IceWM (jest wybór przy bootwaniu), jakos to chodzi. Wersje SOHO Vectora mają więcej w zestawie i więcej wymagają od kompa.

Powodzenia

Offline Labienus

  • *
  • Corsaires Fanaticus
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #96 dnia: Marca 14, 2007, 23:57:03 »
Ja od kilku dni walczę z Linuxami wreszcie. :roll:

I jeśli mi ktokolwiek powie, że to prościzna to komuś przytenteguję. :mad:
Wiem, że to akurat mój osobisty przypadek tak miał, ale był moment, kiedy zamierzałem kilka ciepłych słów napisać kolegom z forum Ubuntu... skądinąd Bogu ducha winnym.

1. Próbowałem zainstalować Ubuntu w wersji 6.12 (polska wersja) - instalator wywalał się.
2. Spaliłem kilka płyt by sprawdzić czy to może nie wina płytki.
3. Spróbowałem Ubuntu 6.10 - instalator wywalał się... ale mogłem sprawdzić dlaczego. Wpisałem komunikat o wywalających się X'ach i znalazłem na forum Ubuntu odpowiedź - sterowniki do mojej karty są nieaktualne w Ubuntu.
4. Zainstalowałem Fedorę 6 - zainstalowała się bez problemu. Ale pomyślałem, że na początek może jednak warto Ubuntu, gdyby pojawiły się inne problemy.
5. Zainstalowałem więc znów Ubuntu 6.12 na sterownikach "vesa", które potem zamieniłem na "fglrx" (czy oni trenują nazywanie pakietów, żeby było je trudniej zapamiętać?!).
6. Uznałem, że warto mieć najnowsze sterowniki od ATI... znalazłem więc na forum Ubuntu.pl jak to zrobić. Przeprawa trwała dwa dni, bo nie byli uprzejmi napisać, że do tego trzeba mieć kilka pakietów z aktualizacji. W końcu się udało... a nie muszę mówić, że już mnie coś strzelało, że nic się w tym cholerstwie nie da załatwić normalnie... tzn. nie przepisując/wklejając ton niewiele mówiących znaczków do konsoli/terminala.
7. Miałem więc najnowsze sterki od ATI... ufff. Więc postanowiłem sobie zainstalować pakiet Beryla... co by mieć jeszcze mnie powodów do powrotu do Visty. Zrobiłem wszystko wedle umieszczonego na forum Ubuntu.pl FAQ i niestety nic. Zacząłem więc kombinować co zrobić, więc znalazłem jeszcze gdzie indziej rozwiązania... i nadal nic. Z tym, że niestety po zmianach w xorg.conf przestało działać wsparcie 3D. A wszystko kurde robiłem jak w tutorialach i FAQ. W końcu po kilku godzinach walki...
8. ...zainstalowałem Fedorę 6... i mi cholerstwo skasowało bootmgr od Visty. Dwa dni walki... i wreszcie jestem znów na znienawidzonych... ale jakże domowych Okienkach. Fedory nie wyrzuciłem... narazie.

Dobrze, że jadę na narty pojutrze, bo będę mógł się do kolejnej walki z Linuxem zabrać z nowymi siłami.

Pozdrawiam i zachęcam do prób :118:

P.S. A kolegów z Ubuntu.pl szanuję i podziwiam za chęci pomocy... byleby czasem nieco dokładnie opisywali warunki i zależności to byłoby znakomicie. :roll:
P.P.S. Posiadaczy kart Radeon od serii X700 do współczesnych... informuję, że wielce prawdopodobnym jest, że podobną przeprawę będą mieli do mojej :008:

Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #97 dnia: Marca 15, 2007, 00:12:45 »
Ogólnie szkoda, że masz piewsze wrażenia aż tak niepozytywne ;)

Ja na NVIDII odpaliłem xgl+compiz, dzień zabawy, a dlaczego? Poniweważ, trzeba było sporo w plikach xorg.conf nagrzebać ale wszystko sie udało.

Stare HOW TO było o niebo lepsze (teraz pozmieniali kilka tematów) i faktycznie ostatnio na berylu też nie mogłem wstawić okienek 3D, na compiz już nie znalazłem, ale wiem, że kończyło się to na doadniu do ource.list 2 wpisów, wdukania w konsoli komendy do instalacji wszystkich pakietów i udręki ze zmianami w plikach tekstowych praz w ustawieniach compiza. Jak już to zrobiłem to działało idealnie :)

Obecnie jestem na windzie, czekam do wiosny bo ma wyjść nowa wersja Ubunu 7.04. Podobno w niej są jakieś rewolucyjne zmiany, które miały być wprowadzone już w wersji 6.10, ale z nich zrezygnowano.

Ogólnie polecam wersję 6.06 LTS - jeszcze wspierana, ale bardzo stabilna, nie to co 6.10 (6.12 - różnica tylko taka, że ma już w sobie kodeki), na 6.10 potrafiły mi się dziać różne dziwne rzeczy.
Pozdrawiam.
 

Offline Ger0nim0

  • Administrator
  • *****
  • Ojciec Założyciel
    • Wszystko
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #98 dnia: Marca 15, 2007, 08:13:08 »

I jeśli mi ktokolwiek powie, że to prościzna to komuś przytenteguję. :mad:

Dziwne a u mnie działa  :021:
Labienus z doświadczenia zanim zaczniesz coś robić na plikach konfiguracyjnych naucz się robić coś takiego
cp /etc/X11/xorg.conf /etc/X11/xorg.conf~po czym jak nawet za mocno nabroisz zawsze można wrócić do stanu poprzedniego.
A swoją drogą po odpaleniu tych bajerów uznałem je za zbyt "oczojeb..." i wyłączyłem. A viśty się boję.

Offline iq85

  • APAsq
  • *
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #99 dnia: Marca 15, 2007, 09:09:20 »
Widzę, że nie tylko ja mam problemy z driverami ATi (X800GTO). Ustawienie pełnego wsparcia 3D i uruchomienie XGL'a zajęło mi 2 dni :002:, ale warto było. SuSE zastąpił mi na dysku Vistę (z XGL jest dużo ładniejszy od zVis-ty :D). Trochę obciąża RAM i start nieco długi, ale za to przyjemnie się pracuje.
Tym razem jednak najwięcej czasu zajęło mi zainstalowanie MPlayera w wersji 64bit. Mimo spełnienia wszystkich zależności ciągle marudził o którąś z paczek (że nie jest 64bit). Ale już wszystko śmiga pięknie. :D Mogłem sobie darować te 64bit (i każdemu radzę) tylko dodatkowe problemy (np w FF2 nie działa JAVA).
XP mam ustawione pod wydajność, a linucha cukierkowo (gdy odpalę brzydkiego XP, zaraz chcę wracać na linuxa :021:)
Co do Ubuntu to na moim sprzęcie jest ten sam problem, czyli wywalają się iXy podczas startu. Na starym PIII nie miałem problemów, a tutaj nie mogę tego obejść.
Czasami jak walczę w konsoli też mam dość i chcę wyrzucić komputer przez okno, ale nie można się poddawać. ;)
DCS/FSX/AC/pCARS

Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #100 dnia: Marca 15, 2007, 09:37:35 »
A mi się nawet spodobał ten konsolowy masochizm
Niestety tu w mej opinii Linux traci najwięcej do windy gdyż trzeba samodzielnie instalować repozytoria wpisywać mnóstwo linijek kodu w wingrozie starczało pobrać plik kliknąć na ikonce i zrobione. Z drugiej strony to jest bardzo fajne od wpisujesz parę bezsensownych wydawałoby się linijek i masz już odtwarzacz multimedialny z kodekami.
Mam Ubota 6.06LST via UK nawet za darmo wysyłają w paczuszce po 5 płytek (1 dla siebie 4 dla znajomych nie powiem ciekawa kampania marketingowa). Dotego Mandrivę 10.2 wydanie 3 płytowe ale z nią mam problem przy instalacji z 2CD non stop jakieś błędy także po zbootowaniu nie odpala środowiska graficznego.
Teraz się ciągnie ta pseudo-vista czyli Mandaryna 2007. Następna w kolejce jest Fedora podobają mnie się te bajerki diagnostyczne z boku :) Zastanawiam się czy nie spróbować SuSE bardzo się to różni od Ubuntu?
I czym tak naprawdę różnie się Ubot od Kubuntu wiem że jeden jest na KDE a drugi na Gnome (nie koniecznie w tej kolejności)
Ale jaka jest różnica pomiędzy tymi środowiskami graficznymi? Na forach ludzie są znudzeni odpowiedziami na takie pytania odsyłają do FAQ albo piszą wpisz w konsolę '...' i nic poza tym do czego służy to polecenie to już trzeba się samemu domyślać, które są tak naprawdę napisane w mało przejrzysty sposób i tak naprawdę jeżeli ma się pierwszy kontakt z systemem innym niż Winda niczego się nie kuma.
Dziś dostałem od znajomego SuSE idę go zainstalować może spisze się lepiej od Ubuntu zobaczymy
5800x3D / NZXT B550 / 64GB@3600 /4TB NVME Gx4 / RTX4080Super / NZXT X63 / Thermaltake 1kW / Huawei GT34
Meta QUEST 3 / Thrustmaster Warthog + TFRP

Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #101 dnia: Marca 15, 2007, 12:09:52 »
SuSE bardzo się to różni od Ubuntu?
I czym tak naprawdę różnie się Ubot od Kubuntu wiem że jeden jest na KDE a drugi na Gnome (nie koniecznie w tej kolejności)

SUSE jest na rpm a Ubuntu na deb. Ogólnie jest wiele różnic, np: pod ubuntu (jak i pod debianem) możesz jądro ze wszystkim zrobić sobie w postaci paczki deb i kliknąć na niej i sama się zainstaluje :)
A w SuSE zabawa:) Samemu trzeba jądro kompilować w konsoli.
Taki jeden przykład.

A Kubuntu i Ubuntu.
Ubuntu jest na Gnome (uboższe środowisko graficzne oferujące mniej graficznych konfiguratorów - właśnie, kiedy GNOME doczeka się takich konfiguratorów co KDE :/ ) niż KDE (Kubuntu).
Jest jeszcze jedna różnica dzięki której zdecydówałem, że zostaję na Ubuntu. Przy starcie GNOME mam zajęte 98MB ram, a przy starcie KDE miałem już 350MB [!!].
Jakoś wolę sam zmienić plik tekstowy i mieć pewność co zmieniam i jak, niż użyć jakiegoś konfiguratora, który później po awarii systemu nie bedzie działać i dopiero dochodzić co jest do czego. Większa kontrola :) .
Pozdrawiam.
 

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #102 dnia: Maja 30, 2007, 19:54:47 »
Jest Fedora 7 tak, gdyby ktoś pytał :)
Koniec czekania, nareszcie!
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Offline some1

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #103 dnia: Maja 30, 2007, 20:22:54 »
Starym linuksowym zwyczajem poczekam z updatem jeszcze z miesiąc co najmniej, aż przynajmniej połowa z niedziałających z nową dystrybucją rzeczy zacznie działać :D
"It's not a Bug! It's an undocumented feature!"

Offline Ger0nim0

  • Administrator
  • *****
  • Ojciec Założyciel
    • Wszystko
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #104 dnia: Maja 30, 2007, 20:34:58 »
Pamiętam jeden z serwerów na RH5. Czekał na update, czekał i czekał, aż mu uptime do 1000 dni podskoczyło. A padł w końcu wiatraczek.