Autor Wątek: Ale jesteśmy mali...  (Przeczytany 5072 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

qrdl

  • Gość
Odp: Ale jesteśmy mali...
« Odpowiedź #15 dnia: Grudnia 30, 2009, 16:11:22 »
Panowie, myślę, że się źle rozumiemy. Jeśli ktoś np pojedzie do lasu kładem i "poszaleje" czy np. spuści do rzeki szambo lub wyleje je pod lasem, bo to mniej kosztuje niż legalna utylizacja, to nie trzeba być ajsztajnem-ekologiem, żeby ocenić co się dzieje. Ja odnoszę wrażenie, że bardzo często reakcje są histeryczne na zasadzie czarne-białe. Jak już chce się szanować przyrodę, to nie można chodzić w skórzanych butach, jak się szanuje życie, to nie można się marszczyć w zaciszu domowym, etc. Ja postuluję jeno o nieco rozsądku, bo jeśli ktoś wywala reklamówki ze śmieciami przez okno jadąc samochodem lub "wypala" pole, bo uważa, że to "zdrowe" dla gleby, to jest przygłupem i nie należy dorabiać kosmicznej ideologii :-) Ale jeśli będziemy go klepać po plecach i mówić "spoko, Ziemia się sama oczyści, bo ekoterroryści to oszołomy", to on następnym razem wylej olej z silnika wam w ogródku.

Meehau, to ja odpowiem tak: ja nie jestem w stanie przewidzieć co będziesz robił jutro, ale jak dodam ci do powietrza odrobinę pewnych substancji, to mogę wiedzieć co się z Tobą stanie :-) Nie potrafimy przewidzieć pogody, ale potrafimy przewidzieć, że jeśli zabijemy wszystkich przedstawicieli danego gatunku, to tego gatunku potem już nie będzie, prawda?  :020:

Tako rzecze,
Zaratustra
« Ostatnia zmiana: Grudnia 30, 2009, 16:21:46 wysłana przez Nietzscheański Nadczłowiek »

Odp: Ale jesteśmy mali...
« Odpowiedź #16 dnia: Grudnia 30, 2009, 16:25:56 »
Wartości człowieka podstawowe to walka o byt, istnienie w danym środowisku. Częścią ich zawsze będzie dbanie o to środowisko - tu zgoda. Przyjmijmy, że człowiek jest w stanie określić swoje środowisko, tzn. kształtować je tak, jak mu jest wygodnie. W XIX i początkach XX w. robił to bez refleksji nad skutkami. W II poł. XX i na początku XXI chce odwrócić ten tok myślenia. Chodzi mi o to, że zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku robi to przez "ekstrema", jak zwykle nie zachowując złotego środka. Czy wiesz, że dzisiaj powstaje np Fundacja Przeciwdziałająca Skutkom Osuwania się Mont Everestu? Absurdy... ? Ale dziejące się na naszych oczach. Nie chodzi o „pikusie”.  Chodzi o wymiar, skalę. Obozy śmierci. Temat tak oklepany jak ludzkość. Istaniały, istnieją i będą istnieć, pod każdą szerokością geograficzną i wszędzie tam, gdzie są ludzie urządzający Świat na swoją modłe. Masowych zbrodni dokonuje człowiek ogarnięty manią wielkości. Jestem przekonany, że przy takim obrocie spraw w dziedzinie „ekologii” nie unikniemy tego w przyszłości.  W końcu działacze na rzecz środowiska naturalnego, twierdzą, że człowiek jest nowotworem dla Ziemi. Ja się boję. Pod tym względem  Ekoterroryści, kochają Zaratruste. Takie filmy, jak przedstawione uzmysławiają nam, że jesteśmy mali i śmieszni w naszych działaniach, a nie jesteśmy Pantokratorami. Poleciłem Levi`ego ze względu odkryte przez niego proste równie: Człowiek=Środowisko (i zamiennie), jak czytałeś to fajnie.

Zagadka Milczącego Wszechświata w wydawnictwie, które powinno pojawić się na początku 2010 roku. Philosophiae Itineria, (red.) A.Pacewicz, A.Olejarczyk, J.Jaskóła, Wydawca: Instytut Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego – jak znajdę to zajrzę i poddam analizie. Będę zaszczycony. 
Pozdrawiam
L'ordre règne à Varsovie!

Odp: Ale jesteśmy mali...
« Odpowiedź #17 dnia: Grudnia 30, 2009, 17:53:31 »
Do gwiezdnych podróży polecam
http://shatters.net/celestia/
i na bazie ww softu super edukacyjny wykład
http://www.celestiamotherlode.net/catalog/educational.php
Trochę jest do ściągania ale zapewniam warto.
JID: kajko@jabberpl.org

BigMac

  • Gość
Odp: Ale jesteśmy mali...
« Odpowiedź #18 dnia: Grudnia 31, 2009, 11:39:50 »
Uh, z flejmami dot. ochrony środowiska można przenieść się do http://www.il2forum.pl/index.php?topic=8466.0
Tutaj oczekuję flejmów dot. życia w kosmosie, przyszłości naszej niebieskiej kropki itd. :)

Offline Kusch

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Ale jesteśmy mali...
« Odpowiedź #19 dnia: Grudnia 31, 2009, 12:45:17 »
Jako, że to "niemieckie" forum proszę o używanie określenia "blaupunkt"  :118:
"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie"

http://img90.imageshack.us/img90/9643/klmd5.jpg

Odp: Ale jesteśmy mali...
« Odpowiedź #20 dnia: Grudnia 31, 2009, 13:17:48 »
Jasne.
Fakt 1. W znanym nam Kosmosie (najdalej byliśmy na Księżycu) nie istnieje żadna cywilizacja zdolna do odbierania i wysyłania informacji, przez jakikolwiek środek przekazu (światło, fale akustyczne itp)
Fakt 2. Najnowsza technika nie jest w stanie zapewnić środków transportu potrzebnych do przemieszczania się w przestrzeni kosmicznej. Dotychczasowe "loty kosmiczne" przebiegają na zasadzie "żeglowania" w przestrzeni, zgodnie z newtonowskimi prawami grawitacji (patrz film Apollo 13). Duże nadzieję wiąże się z odkryciem ciśnienia gazu fotonowego, które to odkrycie ma zapewnić nowy napęd.
Fakt 3. Przy obecnym, teoretycznym, stanie wiedzy dotyczącym natury (fizyka kwantowa) ciało posiadające masę nie może poruszać się z prędkością pow. "c" (prędkość światła). Badania w ośrodkach takich jak Cern (zderzacze cząstek) dowodzą, jednak, że niektóre cząstki elementarne, w pewnych warunkach, potrafią poruszać się z prędkościami pow. prędkości światła, co oczywiście nie ma, na razie,  dla nas znaczenia.
Fakt 4. Jeśli ciało będzie zdolne do takich przyspieszeń, aby osiągnąć prędkość zbliżoną do "c" to i tak podróże kosmiczne staną się bezcelowe. Zgodnie z teoriami dotyczącymi dylatacji czasu, jeśli podróżnik poleci w Kosmos i wróci na Ziemie to będzie mógł zdać relację ze swojej podróży swoim pra, pra, pra, pra wnukom (o ile będzie miał dzieci przed podróżą). Tylko czy do tego czasu, nie nastąpią już takie zmiany na naszej planecie, że ów podróżnik będzie w stanie porozumieć się z ziemianami ? (patrz "Powrót z gwiazd" S. Lema). Teorie o dylatacji czasu są potwierdzone przez system GPS.
Fakt 5. UFO (Niezidentyfikowany Obiekt Latający) istnieje. Jak sama nazwa wskazuje, jest to maszyna poruszająca się w przestrzeni powietrznej o nieustalonej tożsamości.
Przykład: Robisz sobie balon o dziwnych kształtach i wzbijasz się nad Arizoną. Balon wykrywają radary. Obrona przeciwlotnicza wzywa obiekt do podania tożsamości, ty tego nie robisz (bo nie masz np. radia). Obsługa radaru składa meldunek do sił szybkiego reagowania z napisem UFO. Lecą myśliwce, rakieta, salwa – koniec bajki.
Wszelkie histerie z lat 50. dotyczące latających spodków itp. to prawdopodobnie odpowiedź na eksperymenty USA z maszynami latającymi konstrukcji niemieckiej (zdjęcia gdzieś na Forum).
Wnioski: Jeśli nie nastąpi podważenie teorii fizycznych, nie będziemy w stanie poruszać się dalej niż na Marsa. Ale w końcu to tylko teorie, takie jak ta, że Ziemia jest płaska, czy: „za wielką wodą nic nie ma”.  Pożyjemy, zobaczymy. Drugą ewentualnością spotkania innych cywilizacji (kontaktu) jest zjawienie się „Obcych” u nas. Dotychczas się to nie zdarzyło, lub po prostu o tym nie wiemy. Słowem: na razie jesteśmy głusi i ślepi, czy tak będzie dalej – czas pokarze. Pewnie za 100 – 200 lat te dywagacje będą śmieszne, tak jak teraz te z XVIII/XIX w.  :021:
Pozdrawiam
L'ordre règne à Varsovie!

BigMac

  • Gość
Odp: Ale jesteśmy mali...
« Odpowiedź #21 dnia: Grudnia 31, 2009, 18:17:01 »
Trochę żeś namieszał :)
1. Znany nam kosmos to co innego, niż odwiedzone ciała niebieskie ;) Na żadnym z odwiedzonych ciał niebieskich nie znaleziono inteligentnego życia, nie znaleziono go także dalej, ale nasze metody poszukiwawcze są dosyć żałosne. Tak czy inaczej, biorąc pod uwagę rozmiar kosmosu i mikroskopijne prawdopodobieństwo znalezienia życia na tyle podobnego do nas, byśmy rozpoznali czym jest :D, cisza i brak sygnałów nie są bynajmniej zaskakujące.

2. Prawda, że dzisiejsza (i jutrzejsza czy pewnie nawet pojutrzejsza :) ) technologia nie pozwala na sensowną eksplorację kosmosu. Nawet wycieczka na sąsiednią planetę to koszmarne koszty i wielkie ryzyko. Ciśnienia gazu fotonowego nie trzeba "odkrywać", trzeba umieć wykorzystać :) A najpierw w ogóle ocenić, jak praktyczne by to było.

3. Ciało posiadające masę nie może się rozpędzić do c. I to nie wynika z fizyki kwantowej ;) W żadnym CERNie nie znaleziono cząsteczek poruszających się szybciej od c. Teoretyzuje się, że mogą istnieć tzw. tachiony, ale one za to AFAIR nie mogłyby zwolnić poniżej c :D

4. W sumie ciekawostka - efekt powrotu do prawnuków nie wynika z samej prędkości podróży. W końcu dla nich my uciekamy z v~=c, dla nas oni uciekają w drugą stronę. Prędkość jest nieistotna, ten efekt wynika z przyspieszenia/siły działającej na obserwatora. Podobnie dylatacja czasu znana z GPSów - to efekt naszej lokalnej studni grawitacyjnej jaką jest blaupunkt.

Odp: Ale jesteśmy mali...
« Odpowiedź #22 dnia: Stycznia 01, 2010, 03:18:25 »
Ad.1 Nie znaleziono aktywnego życia w ziemskim tego słowa znaczeniu tzn. życie jako jedna z form trwania białka. Natomiast obecnie przyjmuje się iż nie każde życie musi oparte być na białku.
Ad.2 Jedna sonda wykorzystująca zjonizowany gaz już poleciała. Tylko jak na razie rozpędzanie tą metodą jest mało efektywne.
Ad.3 "Ciało posiadające masę nie może poruszać się szybciej niż światło względem obserwatora w lokalnym układzie odniesienia." W większych skalach teoretycznie jest to możliwe.
Ad.4 Ciało poruszające się szybciej od światła teoretycznie cofa się w czasie.
Ad.5 Możliwe, że wynika z ad.4 :004:
"Różnica między mną a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem."
                                                                                  S. Dali

Odp: Ale jesteśmy mali...
« Odpowiedź #23 dnia: Stycznia 02, 2010, 02:13:58 »
Dobra to tak:
1. a) Znany Kosmos ogranicza się do percepcji człowieka, czyli Księżyc. Reszta to teoria i patrzenie przez bardzo niedoskonałe roboty. Chyba, że ktoś wierzy, że Księżyc to mistyfikacja. W takim wypadku nie mam pytań. (żarcik)  :002:
   b) Oczywiście są teorię o krzemie jako budulcu życia (podobno dużo lepszy niż węgiel). Kiedyś czytałem fajną książkę o inteligentnej mgle - autor i tytuł mi się zapomniał. Chodziło mi o zdolności do przyjmowania, produkowania i przetwarzania informacji. W tym sensie nie znaleziono na razie nic. Oczywiście zakres wysyłania informacji przez człowieka jest bardzo ograniczony.
2. a) Może się źle wyraziłem. Chodziło mi o teoretyczne zastosowanie "ciśnienia gazu fotonowego" w obiegu Carnota. Taki wywód sobie czytałem i na tej podstawie uknułem podstępnie o możliwościach napędu fotonowego. Mea culpa.
    b) Nie wiedziałem nic o sondzie. Ciekawe. Może podrzucisz coś na ten temat?
3. a) Tu już samobiczowanie... Racja nie może zwolnić poniżej c. Coś grało tylko nie wiedziałem skąd. CERN jako uzmysłowienie o co chodzi. Taki symbol. Jestem fizykiem czysto domowo - hobbistycznym.
    b) Układ odniesienia czyli Ziemia, skąd wylatujemy.
4. a) Jak najbardziej si. Dziura grawitacyjna (może się źle wyrażam ale kojarzę o co chodzi). Pierwszym eksperymentem potwierdzającym teorię była zabawa w zegarki atomowe i superszybki odkurzacz. Podobno założenia się potwierdziły.
   b) Czas płynie wolniej dla ciała poruszającego się z prędkością zbliżoną do c, tylko względem obserwatora pozostającego na Ziemi. Pierwotne założenie. Paradoks bliźniąt.
5. b) Dodam - dają mi rakietę i azymut, to lecę. Po powrocie się zobaczy. Może będzie jak w Seksmisji? :021:
Pozdrawiam
L'ordre règne à Varsovie!

Odp: Ale jesteśmy mali...
« Odpowiedź #24 dnia: Stycznia 02, 2010, 15:51:25 »
    b) Nie wiedziałem nic o sondzie. Ciekawe. Może podrzucisz coś na ten temat?
 
Żeby daleko nie szukać:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Deep_Space_1
"Różnica między mną a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem."
                                                                                  S. Dali

Odp: Ale jesteśmy mali...
« Odpowiedź #25 dnia: Stycznia 02, 2010, 18:19:59 »
Na mnie zrobił wrażenie film, który pokazuje jak małą planetą jest Ziemia.

http://www.youtube.com/watch?v=BS88G5WBcfQ
Русский военный корабль, иди нахуй !!!