Jasne.
Fakt 1. W znanym nam Kosmosie (najdalej byliśmy na Księżycu) nie istnieje żadna cywilizacja zdolna do odbierania i wysyłania informacji, przez jakikolwiek środek przekazu (światło, fale akustyczne itp)
Fakt 2. Najnowsza technika nie jest w stanie zapewnić środków transportu potrzebnych do przemieszczania się w przestrzeni kosmicznej. Dotychczasowe "loty kosmiczne" przebiegają na zasadzie "żeglowania" w przestrzeni, zgodnie z newtonowskimi prawami grawitacji (patrz film Apollo 13). Duże nadzieję wiąże się z odkryciem ciśnienia gazu fotonowego, które to odkrycie ma zapewnić nowy napęd.
Fakt 3. Przy obecnym, teoretycznym, stanie wiedzy dotyczącym natury (fizyka kwantowa) ciało posiadające masę nie może poruszać się z prędkością pow. "c" (prędkość światła). Badania w ośrodkach takich jak Cern (zderzacze cząstek) dowodzą, jednak, że niektóre cząstki elementarne, w pewnych warunkach, potrafią poruszać się z prędkościami pow. prędkości światła, co oczywiście nie ma, na razie, dla nas znaczenia.
Fakt 4. Jeśli ciało będzie zdolne do takich przyspieszeń, aby osiągnąć prędkość zbliżoną do "c" to i tak podróże kosmiczne staną się bezcelowe. Zgodnie z teoriami dotyczącymi dylatacji czasu, jeśli podróżnik poleci w Kosmos i wróci na Ziemie to będzie mógł zdać relację ze swojej podróży swoim pra, pra, pra, pra wnukom (o ile będzie miał dzieci przed podróżą). Tylko czy do tego czasu, nie nastąpią już takie zmiany na naszej planecie, że ów podróżnik będzie w stanie porozumieć się z ziemianami ? (patrz "Powrót z gwiazd" S. Lema). Teorie o dylatacji czasu są potwierdzone przez system GPS.
Fakt 5. UFO (Niezidentyfikowany Obiekt Latający) istnieje. Jak sama nazwa wskazuje, jest to maszyna poruszająca się w przestrzeni powietrznej o nieustalonej tożsamości.
Przykład: Robisz sobie balon o dziwnych kształtach i wzbijasz się nad Arizoną. Balon wykrywają radary. Obrona przeciwlotnicza wzywa obiekt do podania tożsamości, ty tego nie robisz (bo nie masz np. radia). Obsługa radaru składa meldunek do sił szybkiego reagowania z napisem UFO. Lecą myśliwce, rakieta, salwa – koniec bajki.
Wszelkie histerie z lat 50. dotyczące latających spodków itp. to prawdopodobnie odpowiedź na eksperymenty USA z maszynami latającymi konstrukcji niemieckiej (zdjęcia gdzieś na Forum).
Wnioski: Jeśli nie nastąpi podważenie teorii fizycznych, nie będziemy w stanie poruszać się dalej niż na Marsa. Ale w końcu to tylko teorie, takie jak ta, że Ziemia jest płaska, czy: „za wielką wodą nic nie ma”. Pożyjemy, zobaczymy. Drugą ewentualnością spotkania innych cywilizacji (kontaktu) jest zjawienie się „Obcych” u nas. Dotychczas się to nie zdarzyło, lub po prostu o tym nie wiemy. Słowem: na razie jesteśmy głusi i ślepi, czy tak będzie dalej – czas pokarze. Pewnie za 100 – 200 lat te dywagacje będą śmieszne, tak jak teraz te z XVIII/XIX w.

Pozdrawiam