Wiesz, równie dobrze można napisać, że np. obozy śmierci, to pikuś w skali kosmosu i homoterroryzm w postaci nieustannego lamentu nad zarodkiem wylanym z próbówki jest nie na miejscu. Problem jest natury aksjologicznej i myślę, że wzajemnie się nie przekonamy. Zresztą nawet nie chodzi o ideologię eko- cz przeciwną, uświęconą tradycją chrześcijańską, homocentryzmu, pomyśl co powiesz swoim wnukom jak się zapytają "co to jest drzewo lub wróbel" chyba nie wciśniesz gadki jak to supernowa może zniszczyć życie w Układzie Słonecznym?

Obyśmy się nie doczekali, że następne pokolenia będą o nas myślały jako o niszczącej zasoby naturalne konsumpcji.
Dziękuję za polecenie Levi-Straussa, jednak nie skorzystam z ponownej lektury pogrobowca strukturalizmu

. Ja ze swojej strony polecam udanie się do lasu (można z winem) i zachwyt nad pięknem Natury.
Tako rzecze,
Zaratustra
Żeby nie było, że tak całkiem piszę od czapy, to na temat kontaktu polecam swój tekst
Zagadka Milczącego Wszechświata w wydawnictwie, które powinno pojawić się na początku 2010 roku.
Philosophiae Itineria, (red.) A.Pacewicz, A.Olejarczyk, J.Jaskóła, Wydawca: Instytut Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego, Oficyna Wydawnicza ATUT, Wrocław 2009.
