No cóż, każdy default powinien mieć karteczkę: "nie próbujcie tego w realu"

Od strony czysto praktycznej, autopilot w FSX (mowa o tym standardowym) nie potrafi miękkko przyziemić - po prostu ciągnie do końca po ścieżce schodzenia, dzięki czemu zazwyczaj trafia w lotnisko, a że samoloty są dość twarde, zazwyczaj wytrzymują uderzenie. Z takich najważniejszych rzeczy autoland umie wyrównać nad pasem, miękko posadzić maszynę, zredukować ciąg i odłączyć się po dotknięciu kołami ziemi. Celem autoland nie jest komfort pilota (jak czytałem pilot wykonując automatyczne lądowanie stresuje się bardziej niż normalnie - właśnie dlatego że samo ląduje) a umożliwienie lądowania przy naprawdę niskiej widoczności. A w realu to nie jest takie proste, nie na każdym lotnisku (w PL na chyba żadnym), nie każdym samolotem i nie każdą załogą.