Pewnie, w dodatku mesh z fs 2004 zadziała w X, tyle że jest tam inna metoda wyświetlania go. Inaczej FS Global nie zawierałby dwóch oddzielnych wersji dla każdego sima.
Tak jak wspominali Koledzy, najważniejszym dodatkiem jest Ultimate Terrain X Europe. Po pierwsze, dodaje porządne rzeki, brzegi, czy drogi, w tym dla Polski, po drugie, wprowadza naprawdę świetny landclass, przy którym ten defaultowy to jakaś porażka. Na tym zestawie można już smiało śmigać w Europie. USA to oddzielna bajka. Jak ktoś niezbyt często lata, to może spokojnie zadowolić się krajem takim jaki jest. Owszem, jest UTX USA, ale imho nie jest on konieczny. Od biedy można kupić sam landclass. Mesh jest bardzo dobry, 38 metrowy. Nawet sam FS Global 2008 nie aktywuje po instalacji meshu USA, gdyż ma identyczną rozdzielczość.
Skoro o nim mowa, FS Global nie jest aż taki konieczny. To jest produkt dla tych, co lubią latać w innych okolicach - Ameryce Południowej, Azji, Afryce. Różnica w porównaniu z defaultem jest kolosalna. A przecież nie jest to jakiś uber dokładny, bo "zaledwie" 76 metrowy mesh. 19 metrowy jest np. wprowadzony w Alpach, ale już w pozostałej części Europy jest 38 metrowy.
"Inwestowanie" w FSa może przebiegać różnie. Ja, głównie z powodu skąpego budżetu na dodatki, inwestowałem głównie w produkty scenerii - FS Global, a wcześniej UTX. Mam też landclass Cloud9 dla Europy, Azji i Afryki.
Ostatnio nabyłem Active Sky Advanced, gdyż potrzebowałem zawsze dobrego proramu pogodowego, a ASA jest chyba najlepszy "w te klocki". Dlatego pod kątem scenerii mam już wszystko co mi potrzeba do szczęścia - pogodę, drogi, mesh. Ground Environment Europe sobie daruję, bo raz, że mi popierniczy tekstury USA/Europy i będzie wyglądało to głupio pod kątem kolorystyki, dwa, że bardzo lubię tekstury "z pudełka", choć mogłyby nie być takie jaskrawe. FS2004 wg mnie ma znacznie lepszą paletę barw, choć jest oczywiście bardzo ubogi pod względem liczby wariantów geograficznych (w porównaniu z FSX, który ma bodaj 16 różnych stref klimatycznych i geograficznych).
Co do scenerii, to ja z reguły latam nad Polską, dlatego interesują mnie nasze krajowe lotniska. Stąd moje zainteresowanie w ich tworzenie. Z niecierpliwością czekam też na zestaw warszawskich lotnisk od Staszka Drzewieckiego, które mają być natywne. Może i inni koledzy w przyszłości wypuszczą/przekonwertują polskie porty lotnicze z 2004. Brakuje mi ich.
Klika miesięcy temu zainwestowałem też w traffic. Just Flight wydał JF Traffic X, gdzie wszystkie maszyny są skompilowane narzędziami FSX, dlatego nie ma żadnych baboli wizualnych, a maszyny są przyjazne dla klatkowania. Owszem, na wielkich lotniskach i tak FSX ledwo mi dyszy, ale dodatek wprowadza z drugiej strony np. wojskowe AI, w tym nasze Migi 29 stojące w Malborku i Mińsku Mazowieckim.
Oddzielnym tematem są samoloty. Tutaj jestem niezwykle wymagający, bo nie stać mnie na zakup każdej ukazującej się maszyny. U mnie na 1. miejscu są produkty A2A - 377 oraz, świeżo kupiony, P-47. Oba z Accusim. Świetny jest też ich stary 109 E. Mam też dwie maszyny Carenado - T-34 Mentor oraz Pipera Cherokee. Często też latam defaultami - C172, Baronem, czy Bellem. Oczywiście z polskimi malowaniami. Od razu człowiek się inaczej czuje

(świetny jest pakiet Razora z malowaniami Polskiej Straży Granicznej, czy też policyjne malowania Bella 206) Nie zapominam też o naszych "krajowych" produktach. Ale nimi latam mniej, bo przejadły mi się podczas niekończących się testów

Odnośnie tematyki samolotów, to można oczywiście pójść w jeszcze inną stronę - zakupić jeden porządny samolot, np 747 od Precision Manuals, poznać go na wylot i jedynie nim wykonywać większość lotów. Do tego oczywiście potrzebne są porządne scenerie dużych lotnisk. Niestety, z tym jest w FSX największy problem. Lotniska Aerosoft są portami z FS2004 (oprócz najnowszej scenerii Paderborn), a poza nim jedynie produkty Sim Giants oraz FS Dreamteam (i flyTampa) są godnymi uwagi. Dobry freeware nadal powstaje do 2004, choć przestawienie się nie jest aż takim znów dużym problemem.
Pozdrawiam!