Autor Wątek: Koszty zabawy FS-ami - rozważania  (Przeczytany 12767 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #15 dnia: Lutego 05, 2009, 22:56:20 »
FSX wcale nie jest tak kosztowny - do dobrej zabawy wystarczy FSX (bez Acceleration) i UTX Europe - łączny koszt max 250zł.

Zgadzam się - resztę można wybrać z ofert darmowych dodatków (tekstury, scenerie, kilka sensownych darmowych samolotów też się znajdzie). W zasadzie można sobie poradzić i bez UTX - np. latając sobie w Stanach (tam "świat" FS-ów zawsze był lepiej odwzorowany). Kupując w tej chwili FSX - da się już całkiem ciekawie go "podrasować" za pomocą darmowych dodatków (choć początki były trudne).

Wielu ludziom to w zupełności wystarcza do świetnej zabawy (i wcale się im nie dziwię - w końcu nie każdy uważa, że warto ładować kupę kasy w gierkę), a co do wydatków to jak się ma możliwości i chęci to mogą być naprawdę duże, biorąc pod uwagę, że np. dwa razy w ciągu nieco ponad roku zmieniłem komputer tylko ze względu na FSX. Jak do tego dodam dotychczas zakupione dodatki (nie wspominając nowym zestawie kontrolerów też z myślą o FSX) to strach mi nawet myśleć ile kasy w to "utopiłem".

Ale najlepiej to charakteryzują słowa kapuleta:
Cytat: kapulet
To trzeba kochać po prostu :001:


Ruhisu

  • Gość
Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #16 dnia: Lutego 05, 2009, 23:19:21 »
Ano!
Czasem jak widzę screeny użytkowników z FS2004 to się zastanawiam ile kasy musiało pójść na dodatki by wyglądał on teraz tak jak wygląda a niekiedy nawet byłem w stanie pomylić go z FSX.

Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #17 dnia: Lutego 06, 2009, 00:57:49 »
Ja działam na praktycznie gołym FSX od paru miesięcy (+ niewielkie darmowe dodatki) i jestem zadowolony, ale na pewno zaopatrzę się w przyszłości w podane niżej dodatki (pomijam samoloty oczywiście bo to inna sprawa; tak samo jak sprzęt; wiadomo że u każdego będzie wcześniej czy później lepszy).

A więc:

+ UTX Europe, do VFR w EUR bezwzględnie konieczny
+ REX ładnie wygląda i dodaje realizmu
+ FS Global, do VFR ładnie wygląda i nadaje realizmu odwiedzanym miejscom, przy VFR

= czyli koszt około 450zł + FSX.

Zgredd

  • Gość
Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #18 dnia: Lutego 06, 2009, 04:18:23 »
REX to jest już trzecia kategoria dodatku. Chmury w FSX są na tyle porządne, że na pewno nie rażą. Ważniejszy, z drugiej kategorii, jest wg mnie ASX/ASA, który: 1.potrafi wygenerować realistyczną pogodę 2.wygenerować taką pogodę, że z chmurkami FSX wygląda o niebo lepiej, niż chmurki REXa bez ASX/ASA. O silniku pogodowym REXa nawet nie wspomnę, bo nie warto.
Global też nie jest konieczny moim zdaniem - także druga kategoria. Jeśli ktoś lata busami, to jest wręcz zbędny. Do VFR... jak ktoś lata nad górami to owszem wydaje się konieczny. Tyle, że nie każdy lata VFR nad górami, a jak już lata, to można polatać w USA albo nad Alpami, a te nie są nic gorsze od Globala.
Tak więc podtrzymuję - dla Europejczyka niezbędne koszta FSX to sam FSX + UTX Europe - 250zł  :118:

kapulet

  • Gość
Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #19 dnia: Lutego 06, 2009, 07:56:39 »
górami, a jak już lata, to można polatać w USA albo nad Alpami, a te nie są nic gorsze od Globala.

Są gorsze.

Offline some1

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #20 dnia: Lutego 06, 2009, 09:03:22 »
Akurat jeśli chodzi o mesh, to sporą część świata (w tym Alpy) można ulepszyć za darmo, więc nie jest to takie "must have".
"It's not a Bug! It's an undocumented feature!"

Offline lucas

  • *
  • RoF, FSX
    • 1.PUŁK LOTNICZY
Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #21 dnia: Lutego 06, 2009, 09:55:23 »
Pewnie, w dodatku mesh z fs 2004 zadziała w X, tyle że jest tam inna metoda wyświetlania go. Inaczej FS Global nie zawierałby dwóch oddzielnych wersji dla każdego sima.

Tak jak wspominali Koledzy, najważniejszym dodatkiem jest Ultimate Terrain X Europe. Po pierwsze, dodaje porządne rzeki, brzegi, czy drogi, w tym dla Polski, po drugie, wprowadza naprawdę świetny landclass, przy którym ten defaultowy to jakaś porażka. Na tym zestawie można już smiało śmigać w Europie. USA to oddzielna bajka. Jak ktoś niezbyt często lata, to może spokojnie zadowolić się krajem takim jaki jest. Owszem, jest UTX USA, ale imho nie jest on konieczny. Od biedy można kupić sam landclass. Mesh jest bardzo dobry, 38 metrowy. Nawet sam FS Global 2008 nie aktywuje po instalacji meshu USA, gdyż ma identyczną rozdzielczość.

Skoro o nim mowa, FS Global nie jest aż taki konieczny. To jest produkt dla tych, co lubią latać w innych okolicach - Ameryce Południowej, Azji, Afryce. Różnica w porównaniu z defaultem jest kolosalna. A przecież nie jest to jakiś uber dokładny, bo "zaledwie" 76 metrowy mesh. 19 metrowy jest np. wprowadzony w Alpach, ale już w pozostałej części Europy jest 38 metrowy.

"Inwestowanie" w FSa może przebiegać różnie. Ja, głównie z powodu skąpego budżetu na dodatki, inwestowałem głównie w produkty scenerii - FS Global, a wcześniej UTX. Mam też landclass Cloud9 dla Europy, Azji i Afryki.
Ostatnio nabyłem Active Sky Advanced, gdyż potrzebowałem zawsze dobrego proramu pogodowego, a ASA jest chyba najlepszy "w te klocki". Dlatego pod kątem scenerii mam już wszystko co mi potrzeba do szczęścia - pogodę, drogi, mesh. Ground Environment Europe sobie daruję, bo raz, że mi popierniczy tekstury USA/Europy i będzie wyglądało to głupio pod kątem kolorystyki, dwa, że bardzo lubię tekstury "z pudełka", choć mogłyby nie być takie jaskrawe. FS2004 wg mnie ma znacznie lepszą paletę barw, choć jest oczywiście bardzo ubogi pod względem liczby wariantów geograficznych (w porównaniu z FSX, który ma bodaj 16 różnych stref klimatycznych i geograficznych).
Co do scenerii, to ja z reguły latam nad Polską, dlatego interesują mnie nasze krajowe lotniska. Stąd moje zainteresowanie w ich tworzenie. Z niecierpliwością czekam też na zestaw warszawskich lotnisk od Staszka Drzewieckiego, które mają być natywne. Może i inni koledzy w przyszłości wypuszczą/przekonwertują polskie porty lotnicze z 2004. Brakuje mi ich.
Klika miesięcy temu zainwestowałem też w traffic. Just Flight wydał JF Traffic X, gdzie wszystkie maszyny są skompilowane narzędziami FSX, dlatego nie ma żadnych baboli wizualnych, a maszyny są przyjazne dla klatkowania. Owszem, na wielkich lotniskach i tak FSX ledwo mi dyszy, ale dodatek wprowadza z drugiej strony np. wojskowe AI, w tym nasze Migi 29 stojące w Malborku i Mińsku Mazowieckim.

Oddzielnym tematem są samoloty. Tutaj jestem niezwykle wymagający, bo nie stać mnie na zakup każdej ukazującej się maszyny. U mnie na 1. miejscu są produkty A2A - 377 oraz, świeżo kupiony, P-47. Oba z Accusim. Świetny jest też ich stary 109 E. Mam też dwie maszyny Carenado - T-34 Mentor oraz Pipera Cherokee. Często też latam defaultami - C172, Baronem, czy Bellem. Oczywiście z polskimi malowaniami. Od razu człowiek się inaczej czuje ;) (świetny jest pakiet Razora z malowaniami Polskiej Straży Granicznej, czy też policyjne malowania Bella 206) Nie zapominam też o naszych "krajowych" produktach. Ale nimi latam mniej, bo przejadły mi się podczas niekończących się testów :D

Odnośnie tematyki samolotów, to można oczywiście pójść w jeszcze inną stronę - zakupić jeden porządny samolot, np 747 od Precision Manuals, poznać go na wylot i jedynie nim wykonywać większość lotów. Do tego oczywiście potrzebne są porządne scenerie dużych lotnisk. Niestety, z tym jest w FSX największy problem. Lotniska Aerosoft są portami z FS2004 (oprócz najnowszej scenerii Paderborn), a poza nim jedynie produkty Sim Giants oraz FS Dreamteam (i flyTampa) są godnymi uwagi. Dobry freeware nadal powstaje do 2004, choć przestawienie się nie jest aż takim znów dużym problemem.

Pozdrawiam!

"Skrzydlata husaria współczesna, lotnictwo polskie, czuwa w powietrzu. Warkot motoru chroni każdą piędź polskiej ziemi." - Kronika PAT, maj 1939.

m4rio

  • Gość
Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #22 dnia: Lutego 06, 2009, 10:27:07 »
Czy FSX jest kosztowny.

Dostałem 3 lata temu na urodziny FS 2004. Świetna sprawa, wciągnął mnie na maksa ale po roku nie mogłem na niego patrzeć. A dodatki, majątek.

Kiedy pokazał się FSX był bardzo drogi. Po 6 miesiącach od premiery zakupiłem w Empiku Wersje De Luxe. Niebo a ziemia. Zacząłem latać misje. Chciałem latać nad Polską ale znów okazała się kaszaną. Odłożyłem go na kilka miesięcy. Dokupiłem Acc, znów miesiąc polatałem i nuuuda.

I nagle postanowiłem 500 zł wkładam jeśli nie osiągne tego czego oczekuję od dobrego symulatora cywilnego. Kończe z tym i zostaje przy IŁ 2 którym wcześniej latałem.

Zakupy:
FSX GLOBAL
UTX EUROPE
ASX
+ zmiana joya z Saitek ST 290 na THRUSTMASTER TOP GUN AFTERBURNER II


Po zainstalowaniu tych trzech dodatków - REWELACJA.

Od tamtej pory uważam że to najlepszy program jaki widziałem, połknąłem bakcyla i już od kilku miesięcy latam kiedy tylko mogę.

Potem dokupiłem kilka samolotów a ostatnio REX-a. Raz na miesiąc albo dwa kupuje jakis samolot bądź inny dodatek.  (moj najlepszy zakup F16)

FS jest drogim programem jeśli chce się mieć wszystko. Ale można się nim bawić kilka (może kilkanaście) lat i powiększać Arsenal dodatków w swoim tempie. Podejrzewam ze jak/jeśli  ukaże się FS 11 to go nie kupie (chyba ze się znaczenie wzbogacę :-) ). FSX Daje wszystko czego od dobrego symulatora wymagam. Polecam i niech nie zniechęcają się osoby które planują go kupić - Wszystko w swoim czasie. W końcu chodzi tu tylko o latanie, o nic więcej.


Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #23 dnia: Lutego 12, 2009, 17:02:51 »
Jak by ktoś szukał na allegro jest FSX za 70 zł
http://www.allegro.pl/item555068031_microsoft_flight_simulator_x_deluxe_pl_super_cena.html
cena myślę na tyle przystępna że skusiłem się na wersje PL :) :) teraz tylko czekam na xglobala i chyba na razie nic więcej mi do szczęscia nie potrzeba  :020: 
Życie jest jak bieg na sto metrów - im bardziej będziesz się spieszył, tym prędzej znajdziesz się na mecie.

Win 7, MA770-UD3, Phenom II X4 810, GF 250 GTS, 4gb 1066mhz

Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #24 dnia: Lutego 12, 2009, 17:07:47 »
chyba na razie nic więcej mi do szczęscia nie potrzeba  :020:

Minie tydzien i zmienisz zdanie :)

m4rio

  • Gość
Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #25 dnia: Lutego 12, 2009, 18:27:34 »

Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #26 dnia: Lutego 13, 2009, 17:32:27 »
Wyszło wznowienie wydania, pewnie będzie tego więcej w sklepach, naprawdę porażająco tanio, niestety... :) ..ja jeszcze niecały miesiąc temu całkiem nieźle tym handlowałem za 269 PLN, sprowadzając z Irlandii (delux pl) :007:

Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #27 dnia: Lutego 13, 2009, 22:49:56 »
Jak by ktoś szukał na allegro jest FSX za 70 zł
http://www.allegro.pl/item555068031_microsoft_flight_simulator_x_deluxe_pl_super_cena.html
Oniemiałem!!!
Kup teraz -> pieniądze przelane ->SIM wysłany...
Piszecie w kilku postach i tematach, że nie warto instalować SP1. Dlaczego? Czytałem na kilku zagrabaniczych forach o tym, że wzbogaca on FPS i lepiej współpracuje z CPU...
Lukas

empeck

  • Gość
Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #28 dnia: Lutego 13, 2009, 23:12:02 »
Piszecie w kilku postach i tematach, że nie warto instalować SP1.

W którym poście tak przeczytałeś? SP1 i SP2 to pozycja obowiązkowa.

Odp: Koszty zabawy FS-ami - rozważania
« Odpowiedź #29 dnia: Lutego 13, 2009, 23:26:55 »
Oniemiałem!!!
Kup teraz -> pieniądze przelane ->SIM wysłany...
Piszecie w kilku postach i tematach, że nie warto instalować SP1. Dlaczego? Czytałem na kilku zagrabaniczych forach o tym, że wzbogaca on FPS i lepiej współpracuje z CPU...
Sorry pokminiło mi się... Nie przeczytałem całego wątku kapuleta... Więc to pytanie jest bezzasadne ;-)
Lukas