Tak, byłem na 3D (i faktycznie wydaje się, że 2D to mogłaby być strata czasu w kinie).
2,5 h minęło mi jak z bata strzelił.
Fabuła - jak dynamiczna kampania w DCSie (czyli nie istniejąca

) i tak samo znośna.
Patos - Bułka ma rację, prawie nie zauważyłem.
Wizualnie - na pierwszy rzut niewprawnego oka bez zastrzeżeń.
Dźwięk - od"y"jazd.
Szczerze mówiąc ostatnio (tylko i wyłącznie ze względu na dzieci

) byłem też na "Up" (czyli, zdaje się "W górę") od Pixara i tam miała miejsce sytuacja, gdzie najśmieszniejsze momenty filmu znałem już z trailerów. W kinie i dzieci i ja nudziliśmy się.
Dziś prawie modliłem się przed pójściem do kina, żeby nie było tak samo z Avatarem bo to jednak 2,5h i szkoda byłoby siedzieć do końca po to by się nudzić (zwłaszcza, że z przeczytanych recenzji jasno wynikało iż na dramat psychologiczny nie ma co liczyć).
Nie wiem kiedy nadszedł czas by wyjść z kina. Poważnie.
Świetna bajka dla dorosłych (tzn tych, którzy nie wstydzą się przyznać iż bajki lubią:P).
Gorąco polecam i sam pewnie jeszcze raz to obejrzę w kinie - na telewizorze to jednak już nie to samo ...