Jakoś nazwę MMO kojarzę np. z Conanem, Warcraftem itp. Jasne, może być i to sam Multiplayer + parę misji Single jako szkolenie i wio. Czyli taki dawny iłek wraz z Hyperlobby w jednym. Z drugiej tylko strony, jak to np. mają być jakieś rozbudowane fronty to, nie każdy będzie miał czas, chyba, że mapka jak w Wings of Prey i start w powietrzu, więc z colą w ręku i hot dogiem na stole będzie można przelecieć się 15 min.
Tak na marginesie, w WoP grałem nawet dość dużo online. Przyznam się

.
Frajda była nawet OK, z tym, że jak to z tym simem, wszystko toczyło się na małej wysokości, a potem wszyscy uciekali do gleby goniąc się w kółko. Najlepiej było lecieć ostatnim

, dlatego nie łapałem się na pomysły pryszczy z Kansas, krążyłem wysoko by zrobić Booma i ustawić się na tyle tego "pociągu". Zero taktyki, wrzucało nas na różne serwery, więc i trudniej było spotkać te same osoby. Za to przydzwonienie z Mk108 było miodne, lepsze niż w iłku.
