Sorki, że się wtrącam.
Możecie mi tak normalnie, po chłopsku wytłumaczyć - dlaczego wiekszość graczy nie lubi kamperów ?
Sprecyzujmy - kamper to ktoś kto siedzi w jednym miejscu, tak ?
Ramm.
W zasadzie to tak - siedzi na tyłku w jednym miejscu i czeka aż ktoś mu wlezie pod lufę.
Nienawiść do kamperów bierze się z czasów QuakeWorld. Tam rozgrywka była bardzo szybka i dynamiczna a mapki malutkie. W związku z tym kamperzy potrafili skutecznie psuć zabawę negatywnie wpływając na dynamikę bitwy. Poza tym przesiadywanie gdzieś w kącie przy teleporterze albo spawn-pointcie nie wymagało jakichś specjalnych umiejętności przez co kamperstwo było uważane za coś obciachowego i niehonorowego.
Często wyglądało to tak, że cwaniak który nie dawał sobie rady w pojedynkach z innymi graczami ustawiał się z wyrzutnią rakiet blisko spawn-pointu i ładował rakiety pod nogi odradzających się graczy. W czasach QW mapki były naprawdę mikroskopijne a mimo to na serwerze potrafiło grać 10 - 16 osób. Dzięki temu taki kamper mógł bardzo szybko ukatrupić masę osób.
W takich gierkach jak Battlefield instytucja "kamperstwa" to nic złego wg mnie. Nie wypacza w żaden sposób rozgrywki. Taki recon, na przykład, siłą rzeczy musi ostro przykampować. Grunt żeby grać PTFO (play the f***ing objective) a nie koncentrować się tylko i wyłącznie na utrzymywaniu wysokiego K/D ratio oraz wypracowaniu fajnych statustyk.