Marudzicie, kiedy to czytam to dochodzę do wniosku, że jesteście już chyba tak zmęczeni tematem grania, że zwyczajnie nie da się dogodzić. To tak jakbyście wymagali od WoT zachowania niczym w SB:Pro, bo tam też są czołgi!. Trzeba zmienić podejście. To, że tam biegają ludziki, czy latają samoloty nie musi oznaczać, że zaraz będzie jak w prawdziwym życiu (poczekajcie na moduły do DCS). To nie ma być symulator życia tylko luźna zabawa. Czasami frustrująca ale dalej zabawa. Przypomina to gadanie Kwiatka albo Pinkera. Mnie tam koło pędzla latają te wszystkie pojazdy, jedyne co z nimi robiłem to wczoraj biegałem z palnikiem żeby zniszczyć

. Zresztą jest tyle serwerów bez nich, że każdy znajdzie coś dla siebie. Kino będzie je botem rozwalić. W każdym razie nie o tym. Trzeba znaleźć coś co kręci w takiej rozgrywce. Sam podchodzę do tego tytułu na luzaku. Dla mnie to taki przerywnik w lataniu, forma odskoczni. Od kilku dni biegam sobie snajperem, przeważnie unikam tej klasy, natomiast teraz stwierdziłem czemu nie?. Tak więc kitram się gdzieś np. na dachu hotelu w Zatoce Oman i staram się palnąć w głowę kogoś na 300 metrów. Sprawa nie jest taka oczywista, no chyba, że ma się M16A3

. W każdym razie liczy się zabawa bez spinki. Poza tym moim zdaniem nie ważne w co się gra ale za to ważne z kim. Mając swoją ekipę, kilku znajomych w każdej grze można znaleźć coś przyjemnego. A jak temat Was męczy to chętnie przyjmę klucze BF3, bo mam kilku znajomych co by pograli, tym samym zakończę wasze męczarnie

. Więcej dystansu do tematu, a się nie potniemy zwłaszcza, że dzisiaj ponoć jest najbardziej depresyjny dzień w roku...
Ps. Jak potrzebujecie wrażeń, to zatrudnijcie się w budżetówce - najlepiej w kulturze i najlepiej na pół etatu, a gwarantuję Wam, że zmieni się wasze podejście do tych nudnych gier

lol.