Zrobiłem mały test, nie wiem na ile miarodajny. Wlazłem na serwer, gdzie miałem ping ponad 150-200. Ilość takich sytuacji drastycznie zmalała, za to ja sam zmiotłem kilku gości, którzy ledwo co reagowali, momentami ich po prostu obiegałem dookoła. Było to dla mnie dużym szokiem, jako że już się przyzwyczaiłem, że zobaczenie innego gracza na drugim końcu mapy to odgłos 2-3 strzałów centralnie w punkt (Nie wierzę, chyba, że nowe pokolenie graczy to jakieś ubermutanty nafutrowane metą) i 100%-pewna śmierć. Trochę się zniechęciłem chwilowo. Ja wiem, zawsze jest odpowiedź trening, skill itp. itd., ale są jakieś obiektywne granice, za którymi to nic nie da, bo zwyczajnie jest problem techniczny. Obniżyłem ten cały network smoothing, minimalnie lepiej, zaczęło trochę więcej trafień rejestrować. Dobra, koniec marudzenia. Za słaby komp, niby wydaje się, że płynnie, a poniżej 30 fps to norma na otwartych mapach.,