Witajcie!
Na rynku księgarskim ukazała się w ubiegłym roku ta publikacja:
http://merlin.pl/Bitwa-o-Anglie-1940_Stephen-Bungay/browse/product/1,801520.htmlDostałem ją teraz "od Mikiego" i się zaczytuję. Oczywiście jest świetnie napisana - jak większość dzieł anglosaskich historyków. Autor patrzy na "bitwę o Anglię" z różnych punktów widzenia, bo facet studiował też w Niemczech, więc miał dostęp do niemieckojęzycznych archiwów. Naprawdę dużo rzeczy się dowiedziałem o planach bitwy obu stron, o brytyjskim systemie ostrzegania radarowego itd, itp. Polecam.
Doszedłem już do 249 strony. No i tam zdanie: "Luftwaffe zniszczyła polskie siły samolotowe stacjonujące na ziemi, (...)"
Czyli Stephen Bungay powiela przedawniony stereotyp! Albo mi coś umknęło w świetle ostatnich badań naukowych.
Z tego co mi wiadomo, to polskie lotnictwo rozgromione zostało nie na ziemi, ale w powietrzu, bo zdążyło pod koniec sierpnia 39' rozśrodkować się na lotniska polowe, o których Luftwaffe nie zdążyła się przed 1 września dowiedzieć. Niemcy zniszczyli na znanych im lotniskach tylko to co samodzielnie nie mogło latać. Ale to było niewiele. To w CCCP udało się Niemcom zaskoczyć przeciwnika na ziemi!
No więc wpadłem na pomysł, aby napisać do tego pana Bungaya spokojny list z wyjaśnieniami. Jego wspaniała książka - już kolejne wydania - zasługuje na wypełnienie treścią składającą się faktów historycznych, a nie ze stereotypów.
Wrzesień 39' to co prawda dla głównego tematu książki wątek poboczny, ale jednak ważny, bo wielokrotnie wspomniany, np. w kontekście tego, że Luftwaffe poniosło nad Polską wyższe straty niż w Norwegii. Więc autor powinien życzliwie przyjąć uwagi.
No i teraz prośba do Was.
Po pierwsze chcę się upewnić, że mam rację: polskie lotnictwo faktycznie nie zostało zaskoczone w przysłowiowych kalesonach na głównych lotniskach.
Po drugie. Chciałbym prosić o cytaty z publikacji naukowych, które z pewnością macie u siebie na półkach, potwierdzające nieprawdziwość twierdzenia autora cytowej "Bitwy o Anglię". Te cytaty to autor publikacji, rok wydania, strona.
Po trzecie. W ramach podziękowania Wam opublikuję najpierw tu ten list i podpiszemy go wspólnie - jako ludzie działający na forum lotniczym. Będzie dostojniej i poważniej, bo nie mam "dr" czy "prof." przed nazwiskiem.
Co wy na to?
Wesołych świąt!
