Smutne to jest to, że tak się kończy nakręcanie tych wszystkich "piłkoszałów", bo jakoś nikt nie wyznacza granicy w tej błazenadzie a pijana gawiedź potrafi pokazać "co potrafi". Skoro to wszystko takie "bezcenne", te emocje, to potem trudno się dziwić, że ludzie traktują to tak poważnie i się zaczynają lać po mordach. Tych chuliganów powinni złapać i do pierdla wsadzić. Zresztą może i tak było, z tym, że wątpię, żeby teraz o tym media mówiły. Teraz wszystko ma być cacy w mediach.
A wracając do tematu... ja wczoraj wróciłem z grilla, specjalnie wcześniej żeby okukać ceremonię otwarcia. Jakie było moje zdziwienie, kiedy się okazało, że piłkarze już wychodzą na murawę, a to co brałem za jakieś dupopląsy bez ładu i składu, to owe wielkie otwarcie z 600 zagranicznymi artystami... Hmmmmmm..... Oglądając mecz Pol-Gre nadciągnęły nad mój dom chmury, które w kluczowym momencie spowodowały "Brak sygnału", tak więc gola Lewandowskiego nie widziałem z akcji.... Następnie czekałem na mecz Rus-Cze... i się nagle obudziłem już po 2 bramce.... potem mecz się skończył, a ja o 2 pogasiłem światła....
Tak więc moim zdaniem było dość nijak i nawet nudno, sennie.
Kokoko,
Zaratustra