Autor Wątek: War Thunder - pierwsze wrażenia  (Przeczytany 96390 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Piniol

  • JG300
  • *
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #105 dnia: Listopada 07, 2012, 12:59:09 »
Czy zauważyliście, że I-15 jest bardzo ciężki na nos? Tak ma być? Ta maszyna nie ma możliwości trymowania. Kolejnym zjawiskiem jest to, że po każdym starcie misji gra zapamiętuje ustawienia trymów z poprzedniej (chodzi  o samoloty z trymami) więc trzeba pamiętać o wyzerowaniu ich przed startem. Gorzej, jak zaczynamy w powietrzu.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #106 dnia: Listopada 07, 2012, 16:52:28 »
Ja zuważyłem jedno... (nie jestem mistrzem joy`a zaznaczam). W jednej z misji dodatkowych jest Mustang. Nie mogłem go ujarzmić, zachowywał się jak przysłowiowa gumowa kaczka w wannie przy 12 w skali Beauforta. Kilka razy próbowałem, nie umiejąc latać tym czymś (czymś wirtualnym), dałem sobie spokój. Jakikolwiek manewr, choćby delikatny, i dzieją się rzeczy dziwne, przeciągnięcia etc. to była norma. Jedynie lecąc prosto, czułem, że lecę. Nie wiem co robiłem źle, ale zupełnie mi nie szło. Joy Logitech 3D Extreme.
Latając innym w misjach, czy w kilku bitwach, nie miałem takich 'jazd' bez trzymanki.

Offline Piniol

  • JG300
  • *
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #107 dnia: Listopada 07, 2012, 18:14:16 »
To wspaniale, że jest Was tak wielu na tych logitechach. Będzie kogo zabijać :D
A tak na poważnie - oprócz ustawień liniowości, przy osiach X,Y można ustawić parametr sensitivity. To coś podobnego jak w iłku "filtering". Jeśli dasz te suwaki na maxa, to wtedy zmiany położenia joysticka są natychmiastowe. Jeśli dasz na minimum, to zwiększa się czas pomiędzy zmianami na osiach. Samolot staje się bardzo "ospały". Jeśli masz fatalny sprzęt do sterowania to polecam zacząć od minimalnych wartości. Jeśli to nic nie da, zawsze można latać myszką - z dwojga złego lepsze to niż klawiatura. p.s. Akurat Mustang w tej grze jest bardzo stabilną i ciężką platformą strzelecką.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #108 dnia: Listopada 07, 2012, 20:15:20 »
Nie bawiąc się ustawieniami, odpowiem tak. Odrobinę latałem w Iłku, 109 ładnie mi się prowadziło, po przesiadce na Hurri, czy Spita, miałem właśnie wrażenie tej dziwnej bezwładności.
Teraz tutaj.
Wsiadłem pierwszy raz do Hurri, tego co dają za free. Początkowo nie mogłem nad nim zapanować, nic mi nie wychodziło. Po jakimś czasie, miałem wrażenie, że jestem asem niemal - moje wrażenie, po prostu jakoś latałem i lądowałem... byle był kawałek prostego terenu. Ten Mustang mnie zniechęcił kompletnie - słowem, poddałem się :) Delikatny ruch, powrót, a ten jak na gumach, chwiał się, bujał, nie mogłem go ustabilizować.
Możliwe to, by pomiędzy dwoma wirtualnymi maszynami był AŻ taki rozrzut w sterowaniu?

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #109 dnia: Listopada 07, 2012, 20:43:38 »
Jeżeli mówilibyśmy o symulatorze to mógłby być, choć nie aż tak wielki jak to opisujesz. Ale to nie jest symulator, więc coś z Tobą nie tak ;) Ja nie widzę różnicy.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #110 dnia: Listopada 08, 2012, 00:55:01 »
Najwidoczniej ;)

Offline YoYo

  • Administrator
  • *****
  • Wieczny symulant
    • YoYosims
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #111 dnia: Listopada 08, 2012, 07:29:11 »
Nie wiem jak teraz, ale raczej nie sądzę, by zaszły jakieś istotne zmiany, ale miałem WT na dysku tak 2 miesiące temu.
Zainstalowałem, polatałem, podziękowałem grzecznie. Nawet na najwyższym poziomie trudności to po prostu gra z aspektami symulacji, może iłek, ale w 50%, nie więcej.
Mi się nie podobało, ale jak kto woli. W gusta też może wpaść.
webmaster,   YoYosims - jeśli lubisz symulatory lotnicze

www.yoyosims.pl

Offline Piniol

  • JG300
  • *
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #112 dnia: Listopada 08, 2012, 14:34:59 »
Mnie ten tytuł zachwycił. Mam grafikę na najniższym poziomie, AAx6, 1280x800 i wygląda to kilka razy lepiej niż pomodowany iłek. Chodzi to płynniej nawet na mapach z kilkudziesięcioma samolotami i nad dużym miastem niż jakikolwiek inny tytuł. To, że lot fizyka lotu i kompleksowość uszkodzeń nie jest taka wyrafinowana, w ogóle nie przeszkadza mi, aby świetnie się bawić i podziwiać piękne mapy. Są nawet takie, gdzie można wlatywać przez ogromne otwory w skałach, niezła mapa do robienia np. wyścigów. Mi w symulatorach podobają się doznania wzrokowe, a nie że jak zmienię kąt śmigła to polecę 5 km szybciej. Tu niby kompleksowa obsługa silnika istnieje - niestety w żadnym samolocie na którym latałem nie działa to. Mowa o prop. pitch, supercharger i mikstura. Może w kolejnych "paczach" poprawią to. Jak do tej pory najlepszy tytuł lotniczy w jaki grałem, mam nadzieję, że będzie ewoluował.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #113 dnia: Listopada 08, 2012, 15:11:24 »
Ta gra z natury rzeczy nie ma być simem, bo kto by w to grał? Kilku zapaleńców i kasy na tym by nie zarobili, na pewno.
Zgodzę się z powyższym 306_Piniol ma ta gra wiele uroku i nie jest aż tak ważne, czy iskrownik zaskoczy, czy olej chlapnie na owiewkę. Ale jak piszesz, możliwe, że będą to rozwijać, jednak na pewno nie w stronę symulacji, a bardziej widowiskowej zabawy, ot, dla każdego, zbalansowana ta gra ma być.
Niby seria SH jest symulatorem, ale i tam znajdują się ludzie, którzy wciąż dopytują o możliwość sterowania każdym wałem napędowym śruby z osobna. Nie wszystko się da wepchnąć w tego typu tytuł, tego nie można wymagać - nie z takimi graczami.

Offline Piniol

  • JG300
  • *
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #114 dnia: Listopada 08, 2012, 20:47:14 »
Są trzy stopnie trudności. Arcade, realistic i simulator. Myślę, że mniej zaawansowani gracze (jak tu przylgnęła na tym forum etykieta "Chłopaki z Kansas") nie obrazili by się, gdyby opcja simulator była co najmniej podobna do "iłka", bo i tak nigdy nie będą z niej korzystać, a gracze poważniejsi się ucieszą. Mam nadzieję, że twórcy chcąc dotrzeć do największej publiczności skupią się na tym aspekcie. Powiem Ci, że fanów prawdziwych symulatorów jest bardzo dużo. Pamiętam złote czasy "iłka" gdzie na frontach typu "full real" była bardzo duża frekwencja.

Offline YoYo

  • Administrator
  • *****
  • Wieczny symulant
    • YoYosims
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #115 dnia: Listopada 08, 2012, 20:50:24 »
No właśnie, dla każdego coś miłego i jest to w zupełności normalne. Tego typu "simy" też muszą być, sam kiedyś ciołem w CFS1 i dla mnie była wtedy to uber gra na joyu z FF jeszcze do tego. Dzięki też takim tytułom można także zainteresować więcej ludzi oraz mogą pojawić się takie osoby, które stwierdzą, że pójdą też dalej. Np. dać po raz pierwszy komuś BMS czy DCS A-10C...osoba wymięknie po 5 minutach, ale jeśli wcześniej by dostała np. WT możliwe, że by się nie zniechęciła na samym początku.
webmaster,   YoYosims - jeśli lubisz symulatory lotnicze

www.yoyosims.pl

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #116 dnia: Listopada 09, 2012, 00:21:22 »
Zgoda, ale może ja jestem sceptykiem i jakoś nie bardzo widzę miejsce dla tak mocnych simów dzisiaj. Z tego co czytam tu i ówdzie na Forum, nie ma za bardzo zadowolenia z tych mocno realistycznych simów, prawdaż li to, czy źle Was zrozumiałem? ;)
Oczywiście, że było wielu w Iłku, nie przeczę, ale czy nadal są, będą?
Pewnie, każdego by to ucieszyło - tak ja sądzę, spełnić marzenie i choćby wirtualnie dosiąść Gustava. Ale dla pełnej frajdy, trzeba dużo włożyć, pieniędzy. A tutaj, starają się IMO, zrównoważyć to, i słusznie, by taki noob jak ja z 3D Extreme polatał, a i ten z bardziej zaawansowanym sprzętem poczuł, że też lata. Jestem za, ale czy to się uda? W sumie, naprawdę sprawiało mi przyjemność bujanie się Hurricanem, ot, dla samego latania. Wyższość nad Iłkiem, lepiej to wygląda, nie trzeba z modami kombinować, etc. Iłek, oczywiście trudniejszy i tam miałem 109 to polatania sobie ot tak ;)
Na pewno dobrze, że to robią, moim zdaniem gra wygląda dobrze. Aż chciałbym zobaczyć w tym wykonaniu czołgi... Mają być okręty - wiadomo, konkurencja i lepiej zrobić coś, czego ONI nie mają jeszcze. Ciekawa jaka będzie migracja. Myślę, że u ONYCH będzie coś na zasadzie oślej łączki, a potem, jak ktoś załapie bakcyla, się przeniesie. I tak ma być, czyż nie?

_michal

  • Gość
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #117 dnia: Listopada 09, 2012, 10:26:16 »
Zgoda, ale może ja jestem sceptykiem i jakoś nie bardzo widzę miejsce dla tak mocnych simów dzisiaj.

Najwidoczniej nie jesteś targetem. Dzisiejszy rynek jest na tyle fajny, że z niszowym produktem można trafić do użytkownika końcowego bez pośredników. Miejsce na hardcorowe simy jest, ED jak na razie żyje, zainteresowanie ich produktami jest duże, zarówno ze strony userów, jak i developerów. BMS żyje i ma się dobrze, nawet wśród cywilnych simów nigdy nie było tak dobrze.

Z tego co czytam tu i ówdzie na Forum, nie ma za bardzo zadowolenia z tych mocno realistycznych simów, prawdaż li to, czy źle Was zrozumiałem? ;)

Źle. Duża część narzekań na DCS nie wynika z problemów z simem, a z podejścia developera do społeczności. Na BMS też nie ma co narzekać, bo to jest praca wolontariuszy, a sam produkt jest darmowy, do tego wysokiej jakości (biorąc pod uwagę ograniczenia - choćby kiepsko wyglądający teren). W inne simy bojowe ostatnio nie gram, ale model RoF też jest świetny i pozwala na ciągły rozwój.

Oczywiście, że było wielu w Iłku, nie przeczę, ale czy nadal są, będą?
Pewnie, każdego by to ucieszyło - tak ja sądzę, spełnić marzenie i choćby wirtualnie dosiąść Gustava. Ale dla pełnej frajdy, trzeba dużo włożyć, pieniędzy. A tutaj, starają się IMO, zrównoważyć to, i słusznie, by taki noob jak ja z 3D Extreme polatał, a i ten z bardziej zaawansowanym sprzętem poczuł, że też lata. Jestem za, ale czy to się uda? W sumie, naprawdę sprawiało mi przyjemność bujanie się Hurricanem, ot, dla samego latania. Wyższość nad Iłkiem, lepiej to wygląda, nie trzeba z modami kombinować, etc. Iłek, oczywiście trudniejszy i tam miałem 109 to polatania sobie ot tak ;)
Na pewno dobrze, że to robią, moim zdaniem gra wygląda dobrze. Aż chciałbym zobaczyć w tym wykonaniu czołgi... Mają być okręty - wiadomo, konkurencja i lepiej zrobić coś, czego ONI nie mają jeszcze. Ciekawa jaka będzie migracja. Myślę, że u ONYCH będzie coś na zasadzie oślej łączki, a potem, jak ktoś załapie bakcyla, się przeniesie. I tak ma być, czyż nie?

Ja wczoraj zainstalowałem WT, zrobiłem tutoriale i odinstalowałem. Są na rynku symulatory które mi bardziej odpowiadają, WT w takiej formie w jakiej jest dziś kompletnie do mnie nie trafia. Nawet nie przez poziom skomplikowania, choć za duży to on nie jest, ale przez formułę F2P której szczerze nie znoszę i unikam jak ognia.

Offline Piniol

  • JG300
  • *
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #118 dnia: Listopada 09, 2012, 12:44:30 »
Ja natomiast nie widzę nic złego we Free-to Play. Polatałem kilka misji na gladiatorze. Dorobiłem się 2nd rank i przesiadłem się za friko na hurricane mkI. Jakoś, nie interesuje mnie, żeby mieć od razu mustanga i zoomować wszystkich noobów. Latam godzinkę dziennie i stopniowo zdobywam punkty.

_michal

  • Gość
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #119 dnia: Listopada 09, 2012, 13:15:54 »
Ja natomiast nie widzę nic złego we Free-to Play. Polatałem kilka misji na gladiatorze. Dorobiłem się 2nd rank i przesiadłem się za friko na hurricane mkI. Jakoś, nie interesuje mnie, żeby mieć od razu mustanga i zoomować wszystkich noobów. Latam godzinkę dziennie i stopniowo zdobywam punkty.

Ja nie mówię że F2P jest zły, tylko, że ja go nie lubię. :)