Autor Wątek: War Thunder - pierwsze wrażenia  (Przeczytany 96326 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Misiek

  • JG300
  • *
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #300 dnia: Kwietnia 22, 2013, 22:14:04 »

http://i46.tinypic.com/le835.jpg

10 lat juz to słyszę i końca nie widać.


Btw. ten powyżej to ulubieniec mojej żony, jeżeli on mówi że Ła to UFO moja żona mu "ufo" :D


Nowy launcher:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=jDzS6e-oLYc

Mojej zony i moj tez :)

Nie cytujemy obrazków. Mazak.
« Ostatnia zmiana: Grudnia 22, 2013, 00:00:19 wysłana przez KosiMazaki »

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #301 dnia: Grudnia 18, 2013, 13:58:51 »
Może wątek trochę już nie aktualny ale spróbuję odświeżyć.

W war thunder zaczełem pogrywać parę dni temu i mam dość mieszane uczucia.
Nie wiem czy może mam pecha ale np na bitwy w trybie symulacji anglikami załapać mi sie nie udało. Mimo 30 min oczekiwania na sesje nie znalazło sie dość graczy chcących polatać w tym trybie. Może to kwestia 1 levelu w nacji i braku sesji na ten poziom nie mniej zagrać sie nie udało.
Chcąc dać grze szanse polatałem trochę w trybie bitew historycznych tam akurat na wejście do gry prawie nie trzeba czekać. Tyle że tu zaczynają się schody. Pierwsze to dość słaba jednak grafika. Otoczenie ok ale maszyny wyglądają dość biednie a przed wszystkim model oświetlenia jest mocno uproszczony. Ledwo widoczny spekular brak glossines. Nie tylko to psuje wrażenia wizualne ale i sama grę gdyż samoloty strasznie zlewają się z otoczeniem wyglądają wręcz jak zblurowane. Utrudnia to walkę i dostrzeżenie wroga zwłaszcza na tle ziemi. Jak się chwile wcześniej latało w ROf czy ił2 to dość boli. Kolejna sprawa to model lotu nie wiem czy to moje odczucia ale jak dla mnie to w tej grze chyba nie istnieje żadna symulacja lotu a jedynie coś w rodzaju nakładki na tryb zręcznościowy. Początkowo ma sie  do dyspozycji pare dwupłatów i na 1 levelu np u Angoli gladiatora. Teoretycznie i z moich doświadczeń latania takimi maszynami w innych simach czy realu generalnie nowoczesne dwupłaty jak te z war thunder są dość zwrotne mają niską prędkość przeciągnięcia ładnie reagują na lotki i zwykle pozwalają z sobą robić różne cuda. Natomiast tu mam wrażenie że latam dakotą  a nie myśliwcem. Każdy ostrzejszy manewr to niemal korkociąg wyjść z nurkowania przy 340km/h Gladiatorem to już problem jakbym do prędkości dźwięku się zbliżał. Zrobić zwykła pętle czy beczkę to mega kłopot zwłaszcza jak ma być porządna i równa. Nie wiem czy może to kwestia że coś źle zestrojonego dzoja ale wrażenie mam jakby do arcade dodali na siłę wszędobylski efekt korkociągu nawet tam gdzie go być nie powinno. Generalnie patrząc na innych graczy podczas bitew w jakich latałem w zasadzie nikt nie manewruje tylko wszyscy niemal lataja w koło powoli tracąc wysokość. To samo z efektem znoszenia maszyny przy zwiększaniu mocy w takim np Fiury powinien być on ledwo odczuwalny moc silnika w stosunku do powierzchni nośnej i bocznej płatowca jest niewielka a tu ściąga maszynę bardziej jak w ił2 spitfire mk2.
Czy ktoś ma podobne odczucia i czy sytuacja taka jest też w późniejszych maszynach? Może to kwestia tylko pierwszych dostępnych które zrobiono na szybko bo i tak nikt długo tym latać nie będzie.
Może się jeszcze dziś polatam w war thunder by zdobyć 2 poziom u anglików i odblokować hurrikanea Wtenczas mógłbym go bezpośrednio porównać z iłem Cliff of Dover.
Przyznam że nie oczekiwałem po mmo takiej perfekcji modelu lotu jak w Rof który dla mnie osobiście z simów bitewnych chyba jest najlepszy pod tym względem. Nie mniej tutaj panowie chyba przegięli i chcąc zrobić niby symulator z arkadówki stworzyli coś w czym lata się trudno a nie realistycznie a do tego trzeba się zmagać z wszędobylskimi "myszolotami" wolnymi od wszelkich tego typu problemow i z autocelowaniem.

Offline PIT

  • PAT
  • *
  • PAT , EKG_PIT
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #302 dnia: Grudnia 18, 2013, 18:00:44 »
WT ma szeroko rozbudowane sterowanie dla Joya na każdy samolot. Sprawia to , że ja mam dla każdej maszyny profil ustawień, bo inaczej bym wpadał w korki, czuł myśliwca jak bombowca. Musisz pod daną maszynę dobrać sobie sterowanie. Tu jest jeszcze jeden problem. Gdy będziesz miał narowistego myśliwca, to będzie to kosztem celowania. Musisz znaleźć własny consensus. To samo z grafiką. Nikt nie narzeka, a wręcz mówi,że w WT jest najlepsza co i ja potwierdzę. Maszyny są czytelniejsze i wyraziste na tle gleby. Używam jakości filmowej z lekkim ograniczeniem zbytecznych parametrów co daje mi min. 60 klatek. Takiej płynności i jakości wyświetlania nie mam nigdzie. Nawet lekko mają poprawioną proporcję, bo jeśli maszyna nakryje cię skrzydłem- to naprawdę jest pokrycie i domki są większych rozmiarów. Ten problem iłek nie pokonał do dziś. Nawet w najlepszym dla mnie COD lecąc przy domku jego rozpiętość z 4 oknami jest od śmigła do ogona (HAHAHA).Wyjaśnię Ci znoszenie Fury jak innej maszyny. Jest tu dobry moment żyroskopu i efektu zaśmigłowego. Kalibru, bo po to jest trymerem kierunku. A tak ogólnie to na wszystko możemy ( i ja) narzekać, chcemy po prostu z braku reala mieć jego wierną namiastkę- ale nie my ją tworzymy. Powodzenia w lataniu - wysokich lotów.
Tylko stały trening czyni Cię Mistrzem. Niech Moc będzie z Wami wirtualni lotnicy.
WSP dla Orłów. - od EKG_PIT

Offline Misiek

  • JG300
  • *
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #303 dnia: Grudnia 18, 2013, 20:54:46 »
Niestety saiteka x52 WT nie obsługuje za dobrze. Zewnętrzny WT joystick curves jest konieczny. Co do samego modelu lotu to ostatnio latam trochę w CODa i tam się samolot czuje, Jak w emilu dzialka strzelają to kadłub dudni jak blaszana buda, wskazówki latają w zegarach... czuje się samolot. Nurkowanie to ciężkie stery, trudno wyciągnąć maszynę. WT jest pod tym względem bez porównania. Tu wszystko jest plastikowe, zabawkowe ale jakiś tam model lotu jest. A grafika - tu za PITem. Gram na medium detalach w 60fps bo  mi karta ciężko ciągnie 2560x1440 pix ale jest o niebo ładniej, płynniej niż w ile. Poza tym to co w iłach szwankuje to drzewa - tutaj są fizyczne a nie przezroczyste atrapy jak w COD czy niewidoczne z poziomu płaskie tekstury jak w il-2

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #304 dnia: Grudnia 19, 2013, 08:52:09 »
Widać muszę z saitekiem powalczyć by dobrać parametry. Chodź w Ile i zwłaszcza w rofie w którego tłuke niemiłosiernie nie mam takich problemow. Nawet latając szalonym warjackim wrecz Camelem by którego opanować trzeba naprawdę spędzić prę godzin na wykonywaniu podstawowych manewrów. To mimo że czasem i tak w walce wykręci jakiś numer nie mam odczucia WTF dlaczego sie tak stało co tu sie do licha dzieje tylko raczej no tak przegiąłem z orczykiem czy coś. W war thunder zachowania maszyn są dla mnie nieprzewidywalne.  To własnie chodzi o to co pisał Misiek w ile rof czy fsx czujesz maszyne wiesz co ona może. Latając hurrikane w cod w zasadzie nie zdarza mi sie wpaść w korkociąg a w walce często robie czy beczke czy split nawet split rol zdaża sie wingower wykręcić i nie ma problemu czuje sie kiedy co i na ile można w WT ta sama maszyna i dupa połowy tego nim nie zrobie. Nie jest to nawet chyba kwestia konfigu bo w ROF czy Ile mam jeden defaultowy i tyle po prostu wiem ze to co przejdzie w Howku Spit juz nie przyjmie i trzeba robić łagodniej. Dla tego tez nie zmieniam ustawiań (zwłaszcza w rof gdzie jest masa maszyn) bo dzieki temu czuje maszyny i różnice w nich a w sumie za to sie płaci kupując dobry sim by czuć maszynę i każda była inna.
PIT Co do znoszenia maszyn i momentu żyroskopu tłumaczyć nie musisz trche latałem też w realu dzięki uprzejmości wuja i wiem skąd się to bierze i pare innych rzeczy też;). Chodzi mi o to że  2 płaty z racji dużej powierzchni płata i bocznej i zwykle dość słabych motorów mają ten efekt wyczuwalny w dość niewielkim stopniu.  Nawet pociągnięcie przepustnicy do oporu nie powoduje że maszyna nagle Ci skręci 90 niemal w miejscu. Tu jest to mega przesadzone jakby twórcy gry chcieli zrobić ten efekt na siłe by było trudno a przez to wydawało sie ze tak jest realistycznie. Zwłaszcza ze np fury i gladiator maja bardzo podobną reakcje na przepustnicę ( jak nie taką samą ) gdzie gladiator powinien mieć znacznie silniejsza choćby ze względu na gwiazdę "pod maska". ( świetnie to czuć w rof;) ). Co do grafy latam na ustawieniach wszytko na max i nie chodzi mi tu o jakoś modeli ( chodź samoloty dośc biedne są ale przy tej ich ilości trzeba to wybaczyć ) a raczej o model oświetlenia. W takim ile czy rof błyśnie Ci czasem szybka na specu widać jak światło pracuje na płacie itp z daleka maszyna też jest ostra jak w rzeczywistość. Takiego gladaitora w srebrnawym kolorze to by było widać na tle nieba jak na dłoni tu jest matowy i mdły a czasem wręcz wygasza do czerni. To raczej o to chodzi.  Co do domków i przekłamania skali to sie zgodzę no w iłku jest to skopane w rofie w sumie spoko ale jakoś w ile mi to nie przeszkadza. Domki sa dośc ładne  miasteczka charakterystyczne nie gubię się na mapie  także spełnia to swoją rolę.

W każdym razie dzięki za podpowiedzi pewnie sobie w WT trochę pogram. Trzeba może ciutek zmienić podejście do samej gry i traktowac WT jak grę nie sim. Szkoda tylko że w trybie symulacji nie ma graczy:/ Bo pomijając już wątpliwości co do zachowania maszyn to  najgorsze są stada myszolotów grających z ttp auto snapem i wszelkimi udogodnieniami troche to nieuczciwe i irytujące.

Offline Misiek

  • JG300
  • *
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #305 dnia: Grudnia 21, 2013, 20:08:38 »
Racja. brak "normalnego" tylnego strzelca, bombery bez kabin (nie mowię już o "celownikach" bombowych) o zwrotności zera, możliwość pomagania graczom po rozbiciu - to wszystko sprawia, że WT jest jedynie poczekalnią na BOSa. Niektórzy mówią, że "przecież BOS się znudzi bo tam tylko 4 samoloty na stronę i jedna mapa. Ale za to jak odwzorowane... tego nikt nie widzi. To samo COD dla posiadaczy mocniejszej maszyny. Nie rozumiem dlaczego devsi WT olewają może i niewielki procent graczy ale jaki problem w tym aby w jednym trybie zlikwidować ikony graczy swojej drużyny, ikony na mapie i huda - tym bardziej, że na custom battles można to ustawić. Żeby mieć taki potencjał i spieprzyć tak udany silnik - trzeba mieć talent. Chociaż gdybym był jednym z developerów - pewnie głęboko w ... bym miał graczy i po prostu zbiłbym kasiorę na arkadowcach i sam grał w BOSa :) Trzeba ich też zrozumieć, w końcu nigdy nie obiecywali sima, który przebije COD czy ROF

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #306 dnia: Grudnia 21, 2013, 22:57:36 »
Trudno powiedziec czy spieprzyli / zmarnowali silnik. Wszystko tu ladnie chodzi i wyglada ale kosztem realizmu i fizyki lotu. Il czy rof jak jest kilka maszyn smiga swietnie. Problemy sa gdy duzo sie dzieje i sim umiera na cpu a nie gpu. Ewidentnie widac ze zabija symulacja maszyn. Gdyby w ile/rofie okroic fizyke lotu pewno chodzily by podobnie.

Offline Misiek

  • JG300
  • *
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #307 dnia: Grudnia 21, 2013, 23:23:20 »
Tak czy owak myślę, ze za jakieś 3 lata każdy będzie miał kompa, który to pociągnie.
« Ostatnia zmiana: Grudnia 21, 2013, 23:59:15 wysłana przez KosiMazaki »

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #308 dnia: Czerwca 13, 2014, 16:35:43 »
Ktoś w tej grze jeszcze lata czy wszyscy przesiedli się na czołgi? Wczoraj 15min czekałem na bitwę (symulacja) i się nie doczekałem.

Offline Misiek

  • JG300
  • *
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #309 dnia: Czerwca 13, 2014, 16:58:20 »
Ja osobiście od wczoraj BOS ale gdy gram w WT to raczej samoloty a nie czołgi. Niebawem i tak połączą obie rozgrywki i tylko eventy zostaną wyłącznie do trybu lotniczego.

Offline noe

  • PAT
  • *
  • War Thunder
    • BILT POLSKA
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #310 dnia: Lutego 16, 2015, 13:15:49 »
Witajcie.
Trochę odkopuje temat, gdyż uważam że warto.
Swojego czasu bylem bardzo źle nastawiony do tego tytułu, zwłaszcza jeśli chodzi o lot na joyu.
Przysiadłem i wreszcie przemęczylem ustawienia joya, tak jak PIT wspominał.
Muszę powiedzieć że teraz inaczej patrzę na ten tytuł. Teraz się fajnie lata.
Jest nas kilku na wieczorne loty. Oczywiście tylko tryb symulacyjny lub eventy. Tiery II-III
Mój nick w WT  - Noe

Offline Misiek

  • JG300
  • *
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #311 dnia: Lutego 16, 2015, 14:20:12 »
Też wczoraj sobie latałem i w CODa a potem w WT. W coda jest megarealnie ale co tu nie mówić... nudno. W WT z Piniolem - tam więcej się dzieje a zasady walki w powietrzu są takie same przecież. Ostatnio prawie codziennie są eventy z historycznymi maszynami dla danego konfliktu, gdzie nie ma ikon graczy swojej drużyny - jakby wszystko szło we właściwym kierunku. Gdyby połączyć najlepsze cechy obu tytułów to byłaby to gra idealna... lecz to awykonalne. Bos mnie lekko przeraża bo niewiele ludzi na serwerze, dobrze nie skończyli jednego scenariusza a już zapowiadają kolejny - zupełnie jakby nakupowali mercedesów lecz serwis któs opłacić...

Offline noe

  • PAT
  • *
  • War Thunder
    • BILT POLSKA
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #312 dnia: Lutego 16, 2015, 17:18:17 »
Czego brakowało mi w Ił2 1946 a jest w WT
- ładnej grafiki
- oddziaływania atmosferycznego
- ładne chmury a nie obloki z waty (zwłaszcza możliwości ukrycia się w chmurach)
- możliwości tankowania, dozbrajania, naprawiania samolotu
- ładnych kokpitów i cieniowania w kokpicie aby to wyglądało bardziej przestrzennie
- konfiguracja osi joya (precyzyjna)
- aktywnych obiektów statycznych (z FMB) , czyli walczące czołgi, kolumny samochodów itd
- Ai z namiastką nieprzewidywalności
- zestrzelenie = koniec (zawsze refly mnie denerwowało)

to tak po krótce jak sobie robiłem rachunek oczekiwań.
WT jest rozwijany i coraz więcej im wychodzi w dobrą stronę. Wspomniane Eventy.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #313 dnia: Lutego 16, 2015, 17:18:35 »
Misiek wyczerpał wszelkie spostrzeżenia na temat dzisiejszych symulatorów IIWŚ (oprócz DCS). Sama prawda pod którą się podpisuje bez zastrzeżeń.
WT to jest zabawa na całego, zarówno na ziemi jak i w powietrzu. Eventy wprowadziły rozgrywkę na niespotykany według mnie dotychczas poziom zabawy, korelacja walki na ziemi z walką w powietrzu i wpływem jednej na drugą dzięki artylerii plot jest poza wszelka konkurencją. Aż boję się pomyśleć co będzie jak im się uda z okrętami. Atak na lotniskowiec z działkami plot sterowanymi przez ludzi  >:D , nie wiem czy coś jest to w stanie pobić jak wszystko zbiorą do kupy (aczkolwiek latanie frontów na iłku siedzi mi ostro w głowie ;) ).
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Offline Misiek

  • JG300
  • *
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #314 dnia: Lutego 16, 2015, 20:12:22 »
W nawiązaniu do wypowiedzi Noe - samoloty powinny być jeszcze droższe. U mnie siedzi ponad 5 baniek na koncie a do wymiataczy się nie zaliczam. Gdyby za samolot trzeba płacić 10 razy tyle co obecnie - każdy by pięć razy pomyślał czy zamierzany atak ma szanse powodzenia. Niemniej i tak super jest to, że nie da się lecieć od nowa. Na frontach ograniczone maszyny były super ale COD i BOS się pod tym względem cofnął bo tam tego nie ma (chyba, że w COD serwer Storm of war to coś w rodzaju frontu). Graficznie WT jest prawie doskonały (woda w COD jest perfekcyjna) a 1946 powoduje, że "aż oczy bolą patrzeć" mimo starań twórców hsfx. Mnie w WT wkurza brak kokpitów w bombowcach oraz tylni strzelec bez kabiny - mógłby być uproszczony jak w 1946 - siadasz i strzelasz bez otwierania owiewek itp. Tak samo "strzelczy radar" jak to mawia kolega wieloletnich lotów - Onufry też jest przegięciem. Ale końcu granie to zabawa a ta najlepsza jest póki co w WT. Nigdzie nie ma takiej satysfakcji z wylądowania dziurawą i dymiącą maszyną jak w WT. Bo dzięki temu można dalej lecieć z kumplami zamiast iść po kolejne piwo (chociaż na to zawsze się znajdzie czas). A kolega Rutkov by mógł czasem też wejść na TSa :) 

PS. na wczorajszym evencie z tankami trzeba uważać aby nie walić do tupolewów krążących wysoko bo po zestrzeleniu chyba trzech dostajemy bana na 1 dobę :)