Autor Wątek: War Thunder - pierwsze wrażenia  (Przeczytany 96218 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #345 dnia: Lutego 26, 2015, 16:42:22 »
Ludziska narzekają, że radzieckie czołgi są OP. Wczoraj wypatrzył mnie T-34.
Simulation event http://youtu.be/B4GkQxJwxC4?list=PLriWrxWzhx1VTAJ4l7jHqxl8zsbQ7Ld5g
Wyobrażam sobie frustracje gościa. Ja trafiłem go dwa razy.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #346 dnia: Lutego 26, 2015, 17:11:37 »
Dobrze, że wczoraj nie grałem bo bym pomyślał, że to ja :x

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #347 dnia: Marca 06, 2015, 16:14:26 »
Dziwny marazm dopadł mnie ostatnio. Jeszcze tydzień temu tłukłem Tygryskiem wszystko co się nawinęło, w statystykach miałem prawie 2x więcej killi niż spotkań z Kosiarzem. Ostatnio jednak gram totalny piach. Jak kiedyś ściągałem Rude i Shermany na jeden strzał to teraz 5 czasami nie wystarczy, nawet jeśli każdy jest z penetracją i wycelowany w newralgiczny punkt czołgu. Po tygodniu moje statystyki prawie się odwróciły! Po takiej serii można odnieść wrażenie, że Gaijin chce mnie zniechęcić do grania Niemcami :).

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #348 dnia: Marca 06, 2015, 17:31:59 »
Mam podobnie, tylko że ja jakoś najbardziej lubiłem jeździć odmianami IVki. W każdym razie, szkopy w eventach ostatnio dostają znaczenie częściej. Amerykanie ze swoimi T-32 to jakaś miazga.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #349 dnia: Marca 06, 2015, 17:38:41 »
Po dłuższym graniu zauważam - w kontekście starego wyjadacza WoTa - za duże rozdrobnienie na podtypy. PzC, PzE, PzX.
W produkcie konkurencji bardziej przejrzysty moduł wynalazków i zależności. Jest sobie jeden czołg i zmieniamy mu lufę, wieżę czy gąski.
Choć nieco już ogarniam menu to sporo rzeczy robię na chybił trafił.

Występuje też problem z przycelowaniem - kiedy wróg jest za czymś biały krzyżyk potrafi skakać i pomimo, że ustawia się dobry kąt lufy to krzyżyk jest nie na miejscu. Muszę poruszać góra i dół by załapał, że celuję w obiekt. W WoT też występuje ten bug przy celowaniu na tle nieba.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #350 dnia: Marca 06, 2015, 19:46:15 »
Cytuj
Ludziska narzekają, że radzieckie czołgi są OP. Wczoraj wypatrzył mnie T-34.
Simulation event http://youtu.be/B4GkQxJwxC4?list=PLriWrxWzhx1VTAJ4l7jHqxl8zsbQ7Ld5g
Wyobrażam sobie frustracje gościa. Ja trafiłem go dwa razy.
Byłeś ustawiony pod kątem gość nie mógł cię przebić to ja rozumiem.
Mie w*****a jak dostaje jakiś gość 2 lub 3 plomby z boku pod kontem 80 do 90 stopni jest penetracja za każdym
razem ale facet nie ginie. Czasem od przodu też jest penetracja kilku razy z rzędu i gość nie chce zginąć tylko rozwala
cię.
Nieszczęściem gier czołgowych jest WoT bo to oni wprowadzili do gry ten bezsens z strzelaniem po ileś tam razy bo
jest pasek hp i trzeba go zbić. Tak się gracze przyzwyczaili że było masę narzekania przez tych gości że pada się
za szybko i  ślimaki wprowadzili to samo do siebie.
"Pan Jezus Chrystus jest obok ciebie wystarczy
jeden krok aby zaprosić go do swojego życia!"

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #351 dnia: Marca 06, 2015, 22:53:16 »
Na wyższych tierach czołgi bardzo często schodzą po jednym strzale, szczególnie mój. Wczoraj jednak... http://youtu.be/t6OecyIwSPo

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #352 dnia: Marca 06, 2015, 23:20:10 »
Co wy macie za problemy... Polatajcie trochę Sztukasem G-2 i poatakujcie kosiakiem czołgi (nie plotkę!) jak dostaniecie ogórem od suki 122, 152 i Shermana ze 105 (wszystkie te zaliczyłem) że tak wymienię tylko grube kalibry, to dopiero pomyślicie jaka ta gra jest głupia! Nie wiem czy się da coś zrobić z tym, ale samobieżne działa przeciwlotnicze kalibru 122 to nawet u ruskich nie są niemożliwe. Mimo to latam i jeżdżę z ogromną przyjemnością :)


Bombardowanie czołgów z Pociaka (6x50kg) to zabawa jak w przedszkolu w lekarza, od tamtych czasów tak dobrze w ubraniu się nie bawiłem ;).
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #353 dnia: Marca 07, 2015, 00:04:13 »
Nie gadaj że dwoma 50tkami zdjąłeś tanka (jak tak to szacun!!)

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #354 dnia: Marca 07, 2015, 13:05:22 »
Pierwsze słyszę, żeby ktoś zdjął samolot strzałem z działa. Że niby jak w Bad Company 2? A może strącają cię karabinem? Niektórzy mają przecież, i używają... Za to AAA jest okrutna czasem, ale i tak mniej mordercza niż przeciwnik z takim Jakiem 9T...
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #355 dnia: Marca 07, 2015, 13:43:45 »
Pierwsze słyszę, żeby ktoś zdjął samolot strzałem z działa. Że niby jak w Bad Company 2? A może strącają cię karabinem? Niektórzy mają przecież, i używają... Za to AAA jest okrutna czasem, ale i tak mniej mordercza niż przeciwnik z takim Jakiem 9T...
Z głównego działa. Tak, w WT to nie jest wielki problem, w necie jest nawet trochę filmików.
Generalnie IMO problemem jest zbyt duża świadomość sytuacyjna czołgistów, w rzeczywistości również jest to możliwe, nawet gdzieś czytałem o takim przypadku z IIWW, ale mając widok z trzeciej osoby (w SB nie ma wielkiej różnicy) widzisz te samoloty jak na dłoni i nawet masz celownik, więc ustawienie sie do strzału i strzał gdy samolot wykonuje nalot nie jest takim wielkim wyzwaniem, choć oczywiście wciąż wymaga pewnych umiejętności i dozy szczęścia.
Lotnicy mają dużo gorzej, zamknięci w kokpitach z ograniczonym polem widzenia.

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #356 dnia: Marca 07, 2015, 14:23:03 »
Pierwsze słyszę, żeby ktoś zdjął samolot strzałem z działa. Że niby jak w Bad Company 2? A może strącają cię karabinem? Niektórzy mają przecież, i używają... Za to AAA jest okrutna czasem, ale i tak mniej mordercza niż przeciwnik z takim Jakiem 9T...
Na prwadę, jest to żaden problem jeśli pilot leci nisko i jest to jakiś szturmiak typu Sztukas G-2, Kaczka czy Ił-2. Sam odstrzeliłem kilku z głównego działa, a rodzynkiem jest Mesiek G-6 odstrzelony z Shermana. :D

Co do samolotów z wielkokalibrowymi działami - Rzecz jasna działają jak chcą. Z moich osobistych doświadczeń wynika, żę jedynie rzeczony bylajak 9T zachowuje się tak jak to powinno być. W nurku walisz 3-4 piguły w silnik lub dach i w zależności od szczęścia mamy podpalenie, lub eksplozję takiej klasy, że kiedyś wpadłem w odłamki po rąbnięciu w ammo w Panterze.
Warto jeszcze polatać Stuką G-2, ale tu już zważywszy na to że gierka to ruski półprodukt służący gloryfikacji czerwonych, raz Sztukas czyści podobnie do bylejaka, a raz strzelając w ten sam sposób co w Jaku, mamy tylko trafienia bez efektu.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #357 dnia: Marca 07, 2015, 14:26:49 »
Ano z działa, nie jest to oczywiście łatwe, dodatkowo sam też popełniłem błąd atakując od strony lufy gdy staram się zazwyczaj od tyłu lub z boku. Niestety takie pudełko jak suczka nie pokazuje z daleka gdzie ma dupę i jak już zauważyłem że ma z drugiej strony, postanowiłem zaryzykować, a że latam bardzo nisko i podczas ataku dość wolno to... Oczywiście nie atakuje raczej w ten sposób czołgów z kaemami na wyposażeniu a suczki i Sherman z haubicą ich nie mają nawet w wieży więc było to z działa (na czacie też było napisane). Fakt że celownik działa daje możliwość dość dobrego przycelowania w samolot na wprost ale mimo wszystko jest to za łatwe.


Jeżeli chodzi  o atak kukuruźnikiem to niestety rzadko udaje się zniszczyć czołg nawet te małe na które poluję. Bombki na każdy cel puszczam wszystkie, takie piguły najwyżej podpalają puszki, ale mimo wszystko jest to ciekawe przeżycie. oczywiście jak ci się uda dolecieć do rejonu walk, funkcjonowanie na terenie walk działa plot nieprzyjaciela oznacza że właśnie dotarłeś do końca fazy lotu :) . Ale czasami, przy dużym zamieszaniu na ziemi i w powietrzu da się zapolować na jakiegoś zwierza. Raz udało mi się nawet uzupełnić bombsztale i powrócić nad pole walk.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #358 dnia: Marca 07, 2015, 16:49:49 »
Ja nigdy w zasadzie nie zabieram 50tek bo z testów mi wynikało że nawet AA nie były w stanie zniszczyć, dlatego się dziwiłem. 2x 100 kg w Ła-7 jakoś też średnio działa (oprócz AA), mój ulubieniec to jednak Mieczysław, 250kg i nie ma bata. W każdym razie Ju 87G-2 to tylko udawało mi się zniszczyć kawulce i to 2 wpakowanie pojedynczych pocisków w bok wieży często skutkowało lataniem pokrywki :).

Odp: War Thunder - pierwsze wrażenia
« Odpowiedź #359 dnia: Marca 22, 2015, 11:47:07 »
Dawno się tak nie uśmiałem  :) .
"Pan Jezus Chrystus jest obok ciebie wystarczy
jeden krok aby zaprosić go do swojego życia!"