Ja w sumie też mogę powiedzieć, że głównie CAS, ale najczęściej w tych eventach długoterminowych, z frontem. Ma swój klimacik. Co prawda z moim planeset'em to najpierw muszę się choć raz pozytywnie przelecieć B5N by mieć "kasę" na użycie innych maszyn z hangaru, ale potem można już pohasać sobie Ki-61 z pełnym podwieszeniem 2 x 250 kg. Ostatnio ciągle akcje na froncie z Rosjanami. Pięknie wygląda ta mapa - wzgórza, dużo zieleni, rzeki, wąwozy, a co pewien czas jakieś bitwy naziemne to tu, to tam. Atakujące czołgi to taki miły cel. Gdybyż tak było w starym Iłku... Brakuje mi tylko poza głównym teatrem działań samolotów jakiś konwojów z zaopatrzeniem etc. które można by zbombić - może i są takie, ale ja nie widziałem. No i powinno być więcej graczy po każdej stronie, byłoby ciaśniej w powietrzu (obecne ilości są może i dobre, ale w trybie zręcznościowym, gdzie wszystko dzieje się na relatywne małej przestrzeni...