Zależy, różnie bywa, ale ja tam jestem słabym pilotem myśliwskim, ale w zależności od sytuacji robię tak lub siak, z tym, że "doskocz, xxxx, odskocz" to pewnie ponad 80% czasu. Nawet się kręcąc warto się czasami odseparować...
Chciałem się skupić na bombowcach, ale to dramat. Się ucieszyłem na H8K, a to kruszyna delikatna niesamowicie, nie tak jak w starym Iłku. Spuszczają mnie szybko jacyś piloci tandetnych pchełek z dwoma strzelbami na pestki. I do tego zewnętrzny widok tylko, i tajemniczy pływający celownik. Wielki zawód, i uciecha z gry mi jakoś odpłynęła. Szkoda. Schade.
wyraz