Macie czasami tak, że zabijają was niewidzialne bomby? Wiem, że niektórych nie widać tylko słychać.
Niestety wczoraj zostałem zabity przez bomby widmo - jadę i nagle boom, czołg nawet nie wybuchł tylko od razu stał się wrakiem. Na podglądzie kamery pokazało, że zabiło mnie powietrze....
Może za dobrze sobie radziłeś i system postanowił Ci pokazać, gdzie Twoje miejsce.
Ja ostatnio zajechałem na Kursku IS-2, powożąc JgPanterą.
Zajechałem go od tylca. Wpakowałem 2 piguły w wieżę z ~200m. Rykoszet. Wypaliłem 3 pocisk w silnik, też rykoszet. Wtedy facet przytomnie się zaczął odwracać i w panice wystrzelił u spudłował, co w ISie oznacza jakieś 20-25s ładowania. Staną do mnie bokiem, wywaliłem 2 pociski w burtę, zrykoszetowały (sic!!!). Jak zaczął we mnie celować, to już wiedziałem, że zaraz odparuję, ale stał się cud - wywaliłem w zrezygnowaniu centralnie w działo i... BOOOM. Józek zakończył podróż.
Potem jeszcze, jako że całą akcję rozegrałem tak, że generalnie wrogi team zajechałem od dupy, to sypałem do kolejnych klientów, już na dalsze odległości (700-1200m) ale ta sama sytuacja - Teciak 34/85 odbił 3 pigułe w tył, IS-2 kolejne 3 bez żadnych strat, prócz powłoki lakierniczej a potem zrobiłem BOOM w identycznym stylu jak Forsberg - bomba znikąd.
Ta gra to patologia i najzwyklejsza ruska propagandówka.