Ja tam po WoT i tym szajsie jestem zdania, że ruski powinni mieć odgórny zakaz robienia gier w klimacie WWII. Zwyczajnie nie chcą i nie będą się silić na balans. W każdej grze z jaką miałem do czynienia i wyszła z pod ręki rosyjskiego deva, są jakieś kombinacje i machlojki, byle by jakoś wspomóc czerwoną stronę: w WT to szansa na rykoszet od pochyłego pancerza (co sprawiło że odpowiednio ustawiony Duży Rudy bywa nietykalny dla plujki Tigera II, atomowe pociski, często sporo młodsze niż ich rywali, a ostatnio T-64 który sieje rozp*** gdzie się pojawi.) W iłkach legendarnym stało się odporność na środki przymusu bezpośredniego maszyn radzieckich. Ci ludzie do dzisiaj się nie wyleczyli z tego, jaki wpiernicz spuściła im armia wąsika i nieustannie zaklinają rzeczywistość w grach PC.