Autor Wątek: Czołgi w drodze  (Przeczytany 57891 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #45 dnia: Maja 15, 2014, 22:59:06 »
Zobaczcie poniższe screenshoty. Nie wyglądają one dziwnie? Jakby jakiś filtr był nałożony. Na screenach w necie WT jakoś lepiej wygląda.






Troghv

  • Gość
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #46 dnia: Maja 15, 2014, 23:45:23 »
Menu-opcje gry-grafika-ustawienia postfx- przywróć domyślne. Też taką miałem, ale to dlatego, że jak wieki temu latałem w WT to te ustawienia pomagały w wypatrywaniu wroga.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #47 dnia: Maja 16, 2014, 00:10:25 »
Noooo!!! Pałowałem się z tym cały wieczór. Wielkie dzięki!

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #48 dnia: Maja 16, 2014, 08:23:24 »
Specjalnie zainstalowałem wczoraj ponownie WT, żeby zobaczyć czołgi i jakoś tak... jestem nieprzekonany. W porównaniu do WoT na plus jest:

-ograniczenie widoczności do umownego punktu nad wieżą.
-fajna dynamika jazdy czołgiem (te difty i poślizgi - czuć moc)
-tryb symulacyjny

na minus:
-klaustrofobiczne mapy
-nieczytelna grafika


Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #49 dnia: Maja 16, 2014, 09:17:33 »
Już są? No wreszcie! No to mała przerwa od RO2/RS :)
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Troghv

  • Gość
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #50 dnia: Maja 16, 2014, 10:03:53 »
Specjalnie zainstalowałem wczoraj ponownie WT, żeby zobaczyć czołgi i jakoś tak... jestem nieprzekonany.

Mam takie same odczucie.
W WoTa nie gram już około półtora roku (od czasu do czasu wchodziłem zobaczyć co się dzieje), ale zasadniczo czołgi z WT i cała otoczka graficzno-gameplayowa do mnie nie przemawia. Więcej widzę podobieństw pomiędzy dwoma tytułami niż różnic, a to za sprawą wczorajszej jednej bitwy, która mnie poirytowała. Mianowicie pierwsza bitwa w trybie symulacyjnym, ja w PZ38(t), amunicja za kasę (nie pamiętam jaka, za 5 orzełków), nie mogłem  ni cholery ubić, ba nawet zarysować lakier T-50 strzelając w jego bok pod idealnym kątem!!! Normalnie ręce mi opadły. Czyżby to był WoT v2.0?
Druga sprawa, żeby kupić czołg z drugiej ery trzeba mieć wszystkie wymaksowane czołgi z pierwszej (sic!). Jak dla mnie trochę to mało zachęcająco wygląda, ale może to kwestia obycia i czasu.

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #51 dnia: Maja 17, 2014, 13:39:49 »
Dawno temu grałem może max godzinę w WoT, więc nie mam porównania, ale coś mi się kojarzy, że do ruszania pojazdem używałem po prostu kursorów. Tu jedyne sensowne sterowanie, do którego doszedłem to takie, które używa
- gaz (throttle) + zmiana biegów góra/dół/neutral, by rozpędzać/hamować czołg
- kierunek (sterowanie)
Ustawiłem to sobie na osiach pedałów i niby jest OK, ale chyba da się prościej? Sam nie wiem, jakieś enigmatyczna ta sekcja ustawień Controls dla czołgów. Np. mam przyciski do wyboru broni, a korzystam tylko z głównej, tylko to działa. Robię coś źle, czy też PzKpfw 38 i II nie miały żadnych karabinów?

Do tego w tutorialu wydaje mi się, że jest sugestia zmian typu pocisków na inne. Jestem głąbem i nie wiem jak to zrobić - znów jakieś ustawienie Controls, którego nie zauważyłem, albo jest w sekcji innej niż Tank? Tak jak np. mapa i zoom są w innej i muszę podmapować to tak, by działało OK na HOTAS do latania, i na wersji bez HOTAS do czołgów. Na szczęście można do każdej funkcjonalności dołożyć do 3 mapowanych przycisków...
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #52 dnia: Maja 17, 2014, 15:28:52 »
Wciśnij F1 podczas gry.

Co do gry jest całkiem fajnie, inaczej oczywiście niż w WoT ale fajnie. Niszeczenie czołgów przychodzi mi całkiem łatwo, ginę nie za szybko bo jestem camperem :P   i lubię objeżdżać wroga z flanki. Trzeba nauczyć się celować bo nie widać pocisków a tylko wybuch ziemi wokół celu. Jest fajnie też bo ogólna atmosfera bitwy sprzyja (w trybie sym., innego nie uznaję) np jechaniu za T-26 krok w krok tak aby nas nie widział. Dym z działa też nie ułatwia celowania. No i do tego samoloty (nie wiem czy ludzkie czy AI) atakujące umocnienia. Trochę martwi jeżdzenie T-26 na Pz IV ale cóz, tak było i jest to ogólna bolączka MM w WT chyba (tak pamiętam, nie grałem coś z pół roku). Pobawię się teraz troche w WT zamiast WoTa. Cel to StuG i Flak. Mam nadzieje na spora zabawę zwłaszcza flakiem  >:D
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #53 dnia: Maja 17, 2014, 16:14:19 »
Polecam StuG`a, gdyż na tę chwilę jest niemal niezniszczalny od frontu, nawet jak się wali w wizjery nie ma pewności że wejdzie. Granie Pz II i Pz 38t to była mordęga, ale od momentu odkrycia StuG`a granie stało się przyjemne (tak długo jak się nie trafi na T-34 zbudowanego ze stalinium i dingonium)

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #54 dnia: Maja 17, 2014, 16:47:10 »

38t jest ok, poniżej mój sukces, a była to czwarta bitwa czołgami w WT ogółem. Przed chwila pierwszą bitwę StuGiem zaliczyłem również, to juz nie przelewki bo T-34 są szybkie, ale dwa T-28 zaliczyłem :)
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #55 dnia: Maja 17, 2014, 21:22:32 »
Dzięki, Rutkov. F1 i widać było co nie zamapowane, chwila szukania i jest. Odpaliłem też FreeTrack'a, ale tu mała porażka. Co prawda jeżdżąc ma sens, szczególnie jak zostawisz tylko obrót w poziomie z dużym deadzone'm, ale pozostaje problem widoku celownika - tam też FT działa. Niedoróbka. Z FT/TrackIR'em można się trochę pogubić, to jest zgubić kierunek gdzie właściwie się jedzie, i sam nie wiem, czy warto w to inwestować czas.

Ciekawe kiedy misje będą mieszane i będzie można na jednej mapie i polatać, i pojeździć. Bo chyba będą, nieprawdaż?

PS: MazuR - co to jest dingonium? ;)
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #56 dnia: Maja 17, 2014, 22:54:09 »
Każdy kto grał w WoTa zna te słówko Sorbifer :)
Odnosi się do sytuacji, kiedy złapiesz przeciwnika z majtami poniżej kostek, radośnie wypiętego i czekającego na nieuniknione, a po wystrzale z Twojego działa, okazuje się że kartonowy czołg, który waży niewiele więcej niż pocisk którym zarobił trzyma się kupy i odbija kolejne piguły i jeszcze się odgryza. Dingonium pochodzi od ding`a, czyli w skrócie - rykoszetu.
Mój osobisty hit prosto z World of Tards, to strzał ze 122mm ISa w dupala ELC AMX, który ma ~ 10mm pancerza, a po którym delikwent odbierający pigułę przyjął to bohatersko, mignął pasek życia i...śmietnik ELC pojechał dalej nieuszkodzony, a ja usłyszałem "tym go nie przebijemy" ze strony dowódcy mojego sowieckiego cuda techniki. Szkoda, że w dziecku "ślimaczka" mamy podobne niedorzeczności.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #57 dnia: Maja 18, 2014, 11:15:36 »
Gram se w WT i porównuję oto do WOT, na plus dla War Thunder to sterowanie pojazdem, jest naprawdę przyjemne znaczy realistyczne, czuję ze to pojazd gąsienicowy (na codzień jeżdżę kopaczką na gąskach) Grając w World of Tanks czuję jakbym jeździł kartonowym pudełkiem którego nie dotyczą prawa fizyki, jakbym grał w grę dla jakiś małych dzieci, grafika jakaś taka "zabawkowa" odnoszę wrażenie że WT jest dla większych chłopców. Obracanie wieżą, dźwięki, fizyka, brak pasków życia, to wszystko mówi samo za siebie. Grę serdecznie polecam, aczkolwiek zastanawia mnie czy czasem opadanie pocisków nie jest za duże.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #58 dnia: Maja 18, 2014, 13:47:01 »
Mi się baardzo podoba fizyka. Czuć że pomykamy czołgiem. Potopy satysfakcji sprawia mi kasowanie uciekinierów z WoT, którzy próbują karuzeli powożąc piździkiem. Niestety biedne dzieci zderzają się z rzeczywistością, w której ich pizdzik nie śmiga jak zdalnie sterowana zabaweczka wokół przeciwnika, tylko szybko wytraca prędkość i zachowuje się ( przynajmniej na rzut oka, nigdy nie prowadziłem czołgu) jak kilka ton żelaza na gąsienicach.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #59 dnia: Maja 18, 2014, 14:12:36 »
Dokładnie ;) chodzi o to że przy skręcaniu zwalniasz tak jak ma być. A przy obracaniu w miejscu kręci się tylko jedna gąska tak jak jest w rzeczywistości, w WOT kręcą się obie co niema odzwierciedlenia w rzeczywistości (chyba tylko pantery i tygrysy mogły kręcić przeciwstawnie), do tego czołg kręci się jak karuzela, wieżą/lufa też za szybko reagują.