Spokojnie, jeżdżę i tygryskiem i tetem 57mm i nie denerwuje sie zbytnio. Dlaczego, dlatego że ZiS-2 to była jak na warunkisowieckie świetna armata i z bliskiej odległości (300-500m) radziła sobie ze wszystkim z każdej strony co mieli niemcy na gąsienicach. oczywiście przebicie Tygrysa od czoła powinno być sporadyczne ale należało sie pilnować. Inną sprawą jest że za często wiąże sie to wybuchem całego pojazdu co jest już przesadą. ja trzymam sie Tygrysem na dystans od wszystkiego co maja czerwoni, gdy mam 1500 m zapasu jest ok i tet może mi skoczyć, IS też, chyba że jest w nim jakis kozak co za pierwszym razem z tej odległości trafi, a ja jak frajer będę stał do niego bokiem. Za to ja z tej odległości podpalam je spokojnie. Tygrysem jeździ mi się fajnie i nie jest to jedno z wielu takich samych pudełek jak w WoT. Gdy jeżdżę T-34-57 walę bez krępacji w czołową płytę Tygrysa jak jestem blisko i w 75% strzałów jest on skuteczny a ustawienie się pod kątem daje szanse oddania 3 strzałów na jeden Tigra. Nie narzekam na razie, dano fajne nowe mapy na których Tygrys jest królem, mapy w miarę płaskie i przestronne, idealne na polowania na głupie tety pędzące przez środek szerokich łąk. Problemem jest dla mnie nadal celownik, nowe mapy stanowią problem, na starych byłem już dobrze wstrzelany z każdego miejsca prawie i potrafiłem jadącego trafić za pierwszym razem na odległości 2000 m (kwadraty na różnych mapach mają różne wymiary). Lubię tą grę za fajny klimat pola bitwy na ziemi i w powietrzu. Jeżeli będą się rozwijali wróżę im długi żywot, dłuższy niż WoT i BoS a w czołgach prawie dobiją do RO2.