Autor Wątek: Czołgi w drodze  (Przeczytany 57901 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #180 dnia: Stycznia 16, 2015, 23:12:23 »
Największy plus jest taki że latający samolotami w końcu coś robią a nie tylko kończą lot po 1 min pikowaniem i walnięciem w ziemię.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #181 dnia: Stycznia 18, 2015, 11:08:17 »
Jest nawet przyjemnie, szkoda tylko, że nie zostawili wskaźnika zapiętego biegu i obrotów, bo jak się jeździ "po europejsku" na manualu to trochę przeszkadza :(

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #182 dnia: Stycznia 19, 2015, 21:02:59 »
Latanie w tych bitwach jest ciekawym przeżyciem. Nigdy wcześniej atak na cele naziemne nie był tak wspaniały w oprawie. Zero ikon, wszystko się rusza, czołgi zostawiają ślady w polu, dym, wybuchy, wszędzie mnóstwo obiektów, domy, drzewa... Niełatwo wypatrzyć przeciwnika, ale co ciekawe da się nieźle rozpoznawać sprzęt na dole, czy wrogi, czy nasz. Wizualne marzenie od lat.

Co do samej bitwy: lotniczo to bardzo mały świat. Trudno przeżyć jak się nastawiasz na cele naziemne. Sugerowałbym limitowanie myśliwców po obu stronach. AAA też daje w kość ale o wiele mniej. Za to lotniska powinny mieć więcej AAA. Limity sprzętu też - przynajmniej dla mnie - kłopotliwe, mogę latać tylko jednym typem Ju-87 i tym strasznym Pe-3. Z czołgów nic nie mam. :)

Dodam, że niby ta sama mapa jest używana na różnych bitwach w wielu wariantach startowych i samego usytuowania pola bitwy. Jest różnorodnie. Świetna robota.

Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #183 dnia: Stycznia 20, 2015, 11:11:40 »
Cytuj
Niełatwo wypatrzyć przeciwnika, ale co ciekawe da się nieźle rozpoznawać sprzęt na dole, czy wrogi, czy nasz. Wizualne marzenie od lat.

Tutaj mam wrażenie, że coś jest niedopracowane z widocznością. O ile latając, nasze maszyny widać doskonale (łącznie ze śladami na ziemi) to atakując przeciwnika już nieraz miałem wrażenie "znikania". Otwarty teren, przeszukuję miejsce gdzie coś powinno być, po minięciu i nawrotce do ataku - nie widać już maszyny. Dopiero po zbliżeniu się albo śladach wystrzałów idzie zlokalizować.
Może to wina ustawień na "ultra low" bo grając na normalnych w realistycznych bitwach pancernych nic nie widać przez te krzaki :D

Na początku myślałem, że będzie rzeźnia jednostek na dole. Ale, że znaleźć cel i trafić nie jest łatwo, amunicji jest mało i trzeba co chwilę wracać na lotnisko to ci w konserwach mogą czuć się bezpiecznie  8)

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #184 dnia: Stycznia 20, 2015, 12:11:16 »
Tak, widziałem raz bug'a ze znikającym czołgiem. Był i zniknął, by za parę sekund pojawić się raz jeszcze...

Z trafieniem nie jest łatwo. 110-tki nie próbowałem, w Pe-3 nic mi nie wychodzi, za to z Ju-87 jest o niebo łatwiej. Jedyne co to każdy myśliwiec cię strąca, ale tak to już jest. Polecam.

Zabawę miałem przednią wczoraj, pięknie uczucie zrzucić bombkę na gościa. Ciekawe jak się czuje kierowca czołgu jak nie trafiam i 500kb wybucha obok. Z góry jest widowiskowo, ciekawe jak na dole.

Zabawa była wspaniała, aż do momentu w pewnej bitwie, gdy zatłukłem czołg swojej strony. Jakoś się zaplątał i czaił u nich w krzakach, kamper jeden. Byłem pewien, że to ruski, więc nie przeleciałem obok dla identyfikacji tylko od razu przywaliłem. I jak zwykle w każdej grze - wroga trudno uwalić, a ze swoimi to każdy nabój/bomba/rakieta trafia. Powiedział mi, żem idiota, ja się zgodziłem. ;)  Tak się zestresowałem, że jak zobaczyłem wracając jakąś gównianą ciężarówkę z lufą to uznałem, że to musi być jakaś ruska myśl techniczna, a okazało się, że nie. I jak zawsze mała sekundowa seria, ground kill i kick z bitwy.

 ----

Byłoby genialnie, gdyby serwów bitew było N, tak jak teraz, ale na tej samej mapie, myk-myk przelatuję i jestem nad jednymi walczącymi. Powrót na lotnisko, myk-myk lecę w innym kierunku - tam też walczą na innym serwerze. Front. No i dodałbym dalsze lotnisko, a nie tylko to przyfrontowe, z wyborem startu na dowolnym z nich...

Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #185 dnia: Stycznia 20, 2015, 12:22:50 »
Cytuj
Ciekawe jak się czuje kierowca czołgu jak nie trafiam i 500kb wybucha obok
Pierw słyszy piękny gwizd lecących prezentów i zastanawia się: to we mnie? trafi czy nie trafi? :D

Ja ogólnie latam i jeżdżę na zmianę (i to przeciwnymi stronami) więc mam niezłą zabawę. Do latania to chyba najsensowniejszy jest Ju-87. Mega stabilny, w porównaniu do 190 którą czasem biorę, jeszcze nie zdarzyło mi się zwalić na skrzydło. W 190  co chwila :( A i kilka strąceń udało się zaliczyć bez problemu.
Jedynie co mnie denerwuje to amunicja, przeciwpancerna zachowuje się jakby wogóle nie trafiała, ta do celów powietrznych wchodzi jak w masło!?

Mam nadzieję, że rozwiną ten tryb jeszcze na więcej map/nacji.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #186 dnia: Stycznia 20, 2015, 13:40:15 »
Mam nadzieję, że rozwiną ten tryb jeszcze na więcej map/nacji.

Oby, bo jest(było, bo się już skończyło) super!
Ps. Czy ktoś okazał się Rudlem i udało mu sie ubić coś zielonego z armat(?!) Gustawa ? Na kilka lotów co najwyżej udało mi sie podpalić Su 85 atakując go od boku. Czyli niby możliwe jest, choć na kilkanaście bitew wszystkiego nie odnotowałem, aby któremuś z graczy wyszła ta sztuka.

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #187 dnia: Stycznia 20, 2015, 15:01:34 »
Ja tam tylko pigułki zrzucam, nie mam wystarczającego kalibru, by do czegoś strzelać - chyba, że do tych ciężarówek z armatką. ;)   Słowo daję - taki front wschodni, jak w tych bitwach, to jest fajna sprawa, pierwszy raz latanie na wschodzie jest bardzo ciekawe.
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #188 dnia: Stycznia 20, 2015, 15:24:09 »
Oby, bo jest(było, bo się już skończyło) super!
Ps. Czy ktoś okazał się Rudlem i udało mu sie ubić coś zielonego z armat(?!) Gustawa ? Na kilka lotów co najwyżej udało mi sie podpalić Su 85 atakując go od boku. Czyli niby możliwe jest, choć na kilkanaście bitew wszystkiego nie odnotowałem, aby któremuś z graczy wyszła ta sztuka.
Normalka. Ruska gra, ruskie zasady. BK-37 obecnie strzela grochem i może co 10 pocisk jest faktycznie pociskiem. Generalnie tendencja jest taka, że lotnicze wielkokalibrowe działka szwabów mają taśmy amunicyjne załadowane kartoflami. Za to bylejak 9T jak trafi to i Pantrę czy Tigra potrafi przerobić w surowiec na duużo puszek.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #189 dnia: Stycznia 20, 2015, 15:31:09 »
Ps. Czy ktoś okazał się Rudlem i udało mu sie ubić coś zielonego z armat(?!) Gustawa ? Na kilka lotów co najwyżej udało mi sie podpalić Su 85 atakując go od boku. Czyli niby możliwe jest, choć na kilkanaście bitew wszystkiego nie odnotowałem, aby któremuś z graczy wyszła ta sztuka.

Jak już uda mi się trafić to co najwyżej jakieś śmieszne uszkodzenie zadaję, a jak wracam by poprawić to albo cel znika albo kończy się amunicja :(
Brakuje mi tu trochę hit-cama (wiem, że nierealistyczne) ale chociaż bym wiedział czy coś zdziałałem.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #190 dnia: Stycznia 22, 2015, 11:39:45 »
Hit-cam działa u mnie, może masz coś wyłączone.
Szkoda że event się zakończył bo była to super zabawa. I latanie i czołganie dawało dużo frajdy. Ale dla mnie mogli by jeszcze kilka rzeczy zrobić. Po pierwsze usunąć killcama bo zdradza pozycję a ludzie dają info swoim na czacie czy poprzez komunikator. Raz zasadziłem się suczką 85M między budynkami ładnie i (z czego jestem do teraz dumny niezmiernie ;) ) zdjąłem dwa jadące Tygrysy na polanie z odległości 500-600m pojedynczymi strzałami, niestety trzeci towarzysz (JgPz IV) martwych już kotków od razu wiedział gdzie jestem i już za pierwszym strzałem rozwalił mi lufę (jedyne co mi wystawało znad kupki gruzu) a po następnych dwóch stanąłem u bram wirtualnej Valhalli. Spojrzałem na składy i już wiedziałem że jest on z jednego dywizjonu z właścicielem spalonego Tygrysa przeze mnie. Oczywiście był dobrym graczem ale nie aż tak żeby mnie szybko znaleźć po ledwo dwóch strzałach kiedy jechali oddalając się ode mnie. kolejną rzeczą są tracery pocisków czołgowych, one również zbyt wyraźnie zdradzają pozycje. Jest to jakaś niekonsekwencja że trafienie czołgu jest sygnalizowane a trafienie samolotu gdy strzelam AA nie, no poza zliczeniem punktów uzyskanych co w zasadzie potwierdza trafienie celu. Ale jestem w stanie to przeżyć byle tryb zagościł na stałe.
Granie AA to już jest dla mnie rewelacja zupełna która wymaga sporych umiejętności ;P , po pierwsze trzeba znaleźć dobre miejsce nie za blisko walk ale i nie za daleko by chronić nasze pojazdy a pamiętamy że skuteczny ogień bronią małokalibrową możemy prowadzić do max 600-700m dla dziełek i 350m dla km. Strzelanie na dalsze odległości zostawiam dla wybitnych chłopaków potrafiących przewidzieć lot samolotu i odłożyć poprawkę. Dla mnie szkoda amunicji. No chyba żeby cel leciał prosto i wolno, co się nie zdarzało w tych misjach.
Latałem trochę 110tką było super tylko z bombkami, działka starczają na samobieżne AA jedynie. Zresztą atak na ustawioną na atakującego lotnika AA jest czystym samobójstwem i wiem to z autopsji przebywania po obu stronach jej lufy :). AA jest bardzo pożądanym elementem sukcesu w starciu. W jednej z misji brakło szybko jedynej AA i dwa iły skutecznie spacyfikowały przeciwników, nie tylko ich niszcząc ale podając przede wszystkim pozycje w jakich się znajdowali.
Podsumowując.
Dla mnie strzał w dziesiątkę, takie RO w pełnej skali lotniczo-czołgowej. Tylko tak dalej a zacznę sypać kasą na premium.


ps. dźwięk spadających bomb słyszy chyba tylko cel dla którego są przeznaczone i muszę przyznać że jest to stresująca sytuacja :)
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #191 dnia: Stycznia 22, 2015, 12:52:28 »
Sam hitcam oczywiście działa, chodzi mi o trafienie samolot-czołg.
W trybie realistic jest on niestety totalnie bez sensu, po pomaga ładnie wstrzelić się w odpowiednie miejsce na pancerzu.
W sumie jeszcze nie trafiłem w tej grze na tak sensowną rozgrywkę między lotnictwem a czołgami jak w tym evencie.
To co jest w trybie easy to jakaś żałosna popierdółka.
A kolejny taki event niech zrobią na Kursku, będzie rzeź  :evil:

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #192 dnia: Stycznia 22, 2015, 14:24:58 »
Rzeczywiście skończyło się, niestety. Te inne event'y nie dają tej same satysfakcji. Nie wiem, czy to kwestia ikon, planeset'u, mapy... Jakoś tak nie to. Szkoda. Ciekawe, kiedy powtórka? Nie pomarudzi im tam kto na forum, jakiś solidny premiumowy użytkownik? ;)
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #193 dnia: Stycznia 24, 2015, 18:24:11 »
Jest nowy event. Tym razem US :)

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #194 dnia: Stycznia 24, 2015, 19:02:28 »
Same czołgi czy wszystko?

Zresztą a propos amerykańskich czołgów - ostatnio próbowałem trochę pojeździć i większość zgonów zadały mi Shermany. Jakaś nadreprezentacja, czy też mają coś, co sprawia, że ludzie je chcą?

PS: Te event'y to niestety w większości nie dla mnie. Nie te planeset'y. Szkoda, że zawsze nie ma choć po jednej rzeczy z czegoś z początku drabinki. Ja tam mam tylko coś u Niemców, Japończyków, a teraz Ruskich...
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.