Czas na moje pierwsze wrażenia.
Ustawienia grafiki i płynność działania - wszystko na maks, śmiga jak po maśle. Dobry silnik.
Ustawienia kontrolerów - wszystko jak w RoFie. Już nie tak dobrze, bo trzeba najpierw wszystko odbindować, żeby się guziki nie dublowały (niezbyt mnie ucieszyło jak kontrola mieszanki zaczęła mi jednocześnie widok oddalać). Na szczęście da się grzebać w trakcie lotu, więc szybko poszło. Byłoby fajnie, jakby dali profile dla popularniejszych joyów na starcie, albo jakiś wizard ustawień sterowania jak choćby w WT. To już takie zrzędzenie nieco, ale fajnie byłoby zobaczyć jakiś ukłon w stronę wygody gracza w gatunku.
Jeżdżenie po ziemi - dobrze zrobione, czuć jak wjeżdżamy w nieubity śnieg, moment obrotowy śmigła też dość mocno daje się we znaki, jednak sterowanie szybciutko idzie ogarnąć i nie ma momentów WTF jak w Mustangu DCS. Może to kwestia uproszczeń, ale ogólnie dzieje się to co powinno i daje się to ogarnąć bez specjalnych kombinacji. Na plus można zaliczyć działanie hamulców, w Łaggu jest manetka od tego, a hamulce w pedałach działać będą pewnie w tych maszynach co je miały. Jedyne moje zastrzeżenie wynika z faktu, że jak zatrzymujemy się przy zerowych obrotach, to jest jak w RoFie, czyli maszyna wykręca bączka, czyli trzeba dodać nieco gazu przed wduszeniem hamulca, nie wiem czy tak powinno być.
Sam Łagg - tutaj pozytywne zaskoczenie. Mimo że to nie full study, to jednak czuć, że latamy ruskim badziewiem. 2 wajchy od chłodnic, jedna od mieszanki, jedna od sprężarki, jedna od skoku i tym wszystkim trzeba operować. Wygląd kokpitu i animacje wszystkiego sprawiają wrażenie topornej konstrukcji i jakoś czuć, że pilot lekko w tym złomie nie miał. Są 2 wajchy odpowiedzialne za repetowanie uzbrojenia i działają - najs. Zaskoczyły mnie klapy - 2 cycki wysuwają i chowają. Początkowo myślałem nawet, że nie ma żadnego wskaźnika wychyłu, ale udało mi się wypatrzeć zakonspirowany budzik z lewej strony, który pokazuje pozycję klap. Start silnika niestety jednoguzikowy. Szkoda, mogli dodać konieczność włączenia baterii, iskrowników, dopływu paliwa i dopiero E. Trudno, może jeszcze coś z tym zrobią.
Model lotu - nie znam się na tej maszynie, dość łatwo się rozpędzić do powyżej 400 km/h, maszyna nie zachowuje się jakoś bardzo stabilnie w powietrzu, myślę, że walka będzie tutaj wyzwanie, zwłaszcza w kwestii celowania. Całkiem nieźle wyglądają drgania wskazujące, że blisko do korka. Lądowanie nie sprawiło mi problemu, ale nie można powiedzieć, że jest jakoś bardzo łatwo.
Ogólnie zapowiada się całkiem przyjemny sim. Ot taki RoF WWII, czyli w sumie jak obiecywali. Bardzo fajnie wyglądają animacje kokpitu i pilota na widoku zewnętrznym, sam jego model też robi pozytywne wrażenie. Na pewno gra żadnym przełomem nie jest i nie pokazuje niczego, czego w innym simie byśmy nie widzieli, ale zapowiada się solidny tytuł. Jak na wczesną alfę, to wszystko jak najbardziej na plus.