Zrozumcie moje podejście, ja z całej twórczości Pana Sapkowskiego przeczytałem tylko opowiadanie o Wiedźminie w miesięczniku Fantastyka w latach 80-tych. Tyle mojej łączności z szeroko rozumianym Wiedźminem, no jeszcze trochę widziałem jak dzieci grają. Ale zapamiętałem, bo opowiadanie mi się podobało, mocne odniesienie do swojskości, słowiańskości całej historii i bohaterów. Jestem pewien, że podczas rozbudowy historii do całej sagi, wszystko to zniknęło, a co_najmniej rozmyło się. Ale może tu leży źródło sukcesu globalnego jaki osiągnął Wiedźmin? Mimo wszystko szkoda.
Wysłane z mojego SM-N960F przy użyciu Tapatalka