Rzeczywiście, film bardzo poruszający... Szczególnie w dniu dzisiejszym... Ale wiecie co? naszła mnie podczas oglądania taka refleksja - cholernie się cieszę,że są w tym smutnym kraju ludzie, dla których taki człowiek jest wzorem i postacią godną naśladowania i pamięci... Że wśród tego codziennego biegu za niewiadomo czym mogę z dumą uczestniczyc w pewnej wspólnocie ludzi, którym nie są obce takie nazwiska jak właśnie Skalski, Horbaczewski, Urbanowicz, Skarżyński, Gnyś i wiele wiele innych, których nie sposób wszystkich tu wymienić... Wielkie S! dla Generała i Tych co pozostali "Na Wiecznej Służbie", ale równiez wielkie S! dla Was Panowie.