"Biała Róża ze Stalingradu" Bill Yenne Wydawnictwo: Vesper
Powiem tak, kupiłem bo tania, a może się czegoś dowiem ciekawego.
No to dowiedziałem się, że:
- od początku 1943 roku na frońcie wschodnim wszystkie Bf 109G6 latały z działkem 30 mm;
- Jak-1b to była fantastyczna maszyna, Lidia nie miała żadnego kłopotu z wymanewrowaniem jakiegokolwiek meśka, z wyjatkiem tego ostatniego z którym (wg autorki) się zderzyła lecąc na Jak-1M co wg autorki pośrednio było przyczyną porażki;
Książka wychwalana przez recenzentów, ale jesli to ma być pożądna książka, to ja dziękuję.
Owszem, mozna się dowiedzieć trochę jak było w CCCP w latach 20-tych i 30-tych. Można trochę poczytać o radzieckich pilotkach w czasach II wś, ale są to raczej pobieżne informacje, które można znaleźć w internecie (wiki i inne strony). Ot, tak próba napisania ksiązki o kimś mało znanym, a z punku widzenia miłosnika lotnictwa - ciekawym.
Ale żadnych faktów, trochę zacytowanych fragmentów listów do matki.
Książkę trochę ratuje tłumacz, który w przypisach prostuje błędy zachodniej autorki, trochę bezkrytycznie podchodzącej do radzieckiej interpretacji faktów czy podawanych inormacji z radzieckich źrodeł z lat komunizmu.
Jak ktoś chce - niech kupi.
Ale jak nie kupi to też nic nie straci.
Ramm.