Autor Wątek: Ślicznotka z Memphis  (Przeczytany 15734 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #75 dnia: Stycznia 18, 2006, 19:29:01 »
OK, OK, nie będę już wałkował tematu, bo dopiero może powstać prawdziwa burza, ale dla przekory pozwolę sobie skomentować coś.
   
Konkluzją zaś niech bedzie cytat z Cycerona:
"Podczas wojny milczą prawa".


Najpierw, żeby wszystko było jasne. Zack, ten post, ani żaden inny nie jest prywatną wycieczką w twoim kierunku.
Nie mogę się jednak zgodzić ze zdaniem Cycerona w odniesieniu do XX w. "Poprawność" polityczna i moralna prowadzenia działań zbrojnych jest jak najbardziej wskazana w obliczu dzisiejszych czasów, tak przesyconych mediami. Z ostatnich lat przykładem niech będzie zbombardowanie ambasady chińskiej czy mostu kolejowego koło Grdelicy z wjeżdżającym nań pociągiem osobowym ( operacja Allied Force)

pozdrawiam
Paweł
'VIPER'
Szanowny Pawle,
żałuje bardzo, że Cyceron nie przewidział Twojej Szanownej Zgody na Jego Powiedzenie.
Może przestałby trollować nam w temacie.
Leszek

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #76 dnia: Stycznia 18, 2006, 19:50:59 »
Witam.

Jak dla mnie - co do tematu bombardowań strategicznych - najlepiej pasuje pewne przysłowie:
"Kto sieje wiatr ten zbiera burzę ... "

Ogladając "Szlicznotke z ..." zawsze zastanawiam się jakie trzeba było mieć nerwy aby stojąc ubrany w futrzany kombinezon, kamizelkę przeciwodłamkową i być może spadochron  - patrzeć na rosnącą z każdą sekundą sylwetkę focke-wulfa, o którym wiesz, że jest uzbrojony w minimum cztery 20-to milimetrowe działka .... a Twoją jedyną obroną jest ten żałosny kawałek metalu z wybitą na zamku nazwą "Browning".
Kiedy po raz pierwszy ogladałem ten film - najwieksze wrażenie wywarł na mnie fragment ze zdjęciami archiwalnymi i głosem lektora czytającego listy matek, ojców, żon czy braci poległych lotników fortec. Wtedy też po raz pierwszy zobaczyłem zdjęcia archiwlane z ataków na bombowce. Teraz wiem, ze fragment który zrobił na mnie najwieksze wrażenie pochodził z kamery 110-tki.
Nawet teraz jak sie to ogląda to groza człowieka ogarnia - jakim cudem ktokowlek mógł przezyć taki ostrzał ...
Chciałem zwrócić uwagę na jeden aspekt tego filmu - być może zupełnie niezauważlany.
Rolę pilotów tego samolotu.
W trakcie dolotu do celu, nad samym celem - nie robią oni praktycznie nic - cała uwaga skupia się na strzelcach, nawigatorze, w końcu na bombardzierze. Zdanie " A co ja mogę zrobić ?? Napluć na niego ??" obrazuje całą sytuację.
Strzelcy przede wszystkim, bombardier może mniej - ale mieli szanse na jakiś "odwet" ... to tęskne spojrzenie drugiego pilota na przelatujące mustangi wiele wyjasnia.
Ale pilot ma też swoje "wejscie" - powrót do bazy. Jego wartość jest wyraźnie widoczna kiedy musi jakoś wrócić do domu. Wartość mierzona podwójnie lub potrójnie - a nawet dziewięciokrotnie - kiedy samolot był uszkodzony. Tych dwóch ludzi za sterami odpowiadało za zycie pozostałych siedmiu ludzi ...
W "Fw - Asy frontu zachodnniego" jest opis przechwycenia "latającej fortecy" przez Bf'a. Pilot chciał sprawdzić czujność tylnego strzelca, więc podchodził ostroznie. Kiedy nic się nie działo podleciał zupełnie blisko i to co zobaczył sprawiło że był w stanie tylko zasalutować, pokiwać skrzydłami i odleciec. Facet leciał tylko na dwóch silnikach, przez dziury w kadłubie widac było jak są opatrywani ranni na pokładzie. W "Mysliwskich asach Luftwaffe" jest opis nocnej walki Helmuta Schulte (końcowy rezultat 25 zestrzeleń) z II/NJG 5 z Lancasterem RAF'u:
"Nie uciekał do swej formacji, coć musiał widzieć, ze ponownie zajmuję pozycję. Gdy tylko zacząłem strzelać, znurkował znowu i moje pociski przeszły nad nim. Pomyslałem, ze ten facet musi mieć stalowe nerwy. Musiał patzreć na mnie jak do niego podchodzę i zanurkował idealnie we właściwej chwili. "
W takich chwilach okazuję sie jak wazną rolę odgrywał pilot takiego bombowca.

Polecam ksiażke "Siedmiu z Halifaxa J" pana Mieczysława Pawlikowskiego . Mozna się dowiedziec jaka była specyfika latania na bomberach w nocy.

Pozdrawiam.

Ramm.
" only mad men fly there where angels afraid to step... "

pawel

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #77 dnia: Stycznia 18, 2006, 20:05:14 »

Szanowny Pawle,
żałuje bardzo, że Cyceron nie przewidział Twojej Szanownej Zgody na Jego Powiedzenie.
Może przestałby trollować nam w temacie.

...a to a propos czego. Cóż Szanowny Leszku, jak zwykle nie bardzo wiem do czego zmierzasz :002: :002: :002:, nie wiem co mam myśleć o sobie, chyba zbyt tępy jestem by Cię zrozumieć. Cyceron nie miał chyba pojęcia na temat sytuacji geopolitycznej w XX wieku. Proponuję wygłoś swoje teorie cyceronowskie na Akademii Obrony Narodowej  :002: :002: :002:

Paweł
'VIPER'

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #78 dnia: Stycznia 18, 2006, 20:10:08 »
Drogi Pawle,
Proponuję wygłoś swoje teorie cyceronowskie na Akademii Obrony Narodowej 
Proszę "nie dotykać" Akademii, ponieważ jestem również jej dumnym absolwentem.
Oczywiście - następnej wojny totalnej na razie nie było - i całe szczęście
To może jeszcze na koniec Albert Einstein:
"Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na maczugi."
:001:
Ale widzę,że dyskusja wre...

Bis zum bitteren Ende.

Offline Kos

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #79 dnia: Stycznia 18, 2006, 20:18:03 »
Proszę Szanownych Panów.... dyskusja i tak już dawno temu zeszła z tematu głównego na zupełnie inny. Mało tego, zaczynają się "podchody" a to już jest złe. Proszę zainteresowanych bardzo grzecznie o pisanie postów na temat. Chyba nie muszę nikomu przypominać, że następne posty "źle trafione" ujrzą jedynie dno kosza na śmieci. Dziwnym jest fakt, że tak inteligentni userzy, mający tak obszerną wiedzę nie są w stanie zauważyć iż od dłuższego czasu rozmawiają o czymś co nie jest wątkiem przewodnim w temacie. Przypomnę zatem: tematem tym jest "Ślicznotka z Memphis" i jeśli mnie pamięć nie myli to chodzi tu o film - a może się mylę?
Dziadek Kos

pawel

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #80 dnia: Stycznia 18, 2006, 20:20:00 »
Drogi Zacku

Proszę "nie dotykać" Akademii, ponieważ jestem również jej dumnym absolwentem.

Nie "dotykać"? Nie rozumiem. :002: Tak się składa, że "dotykam" jej częściej niż myślisz. Zarówno rękoma jak i nogami.

Paweł
'VIPER'

dodane po chwili

P.S. Szanowny Kosie i koledzy. Post mój został wysłany w chwile po poście Kosa i nie przeczytałem go przed wysłaniem swojego. Tak więc przepraszam za odbieganie od tematu, a jeśli kogoś uraziły moje słowa to przepraszam.
« Ostatnia zmiana: Stycznia 18, 2006, 20:25:12 wysłana przez pawel »

Offline lancer

  • *
  • ka-boom!
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #81 dnia: Marca 15, 2006, 19:55:36 »
Czy ktos zna tytul utworu ktory leci sobie w tle tuz startem maszyn gdy lotnicy spiewaja "Amazing Grace"?
Panowie, jesteście oficerami Armii Stanów Zjednoczonych. Oficerowie żadnej innej armii na świecie nie mogą tego o sobie powiedzieć. Zastanówcie się nad tym!

Bociek

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #82 dnia: Marca 15, 2006, 22:28:59 »
George Fenton - Memphis Belle  05 - Prepare for take off (Amazing Grace)

Łukasz88

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #83 dnia: Kwietnia 21, 2006, 20:41:05 »
A można gdzieś ściągnąć soundtrack do Slicznotki??

kaa

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #84 dnia: Kwietnia 21, 2006, 23:23:48 »
A gdzie chcesz go ciągać?

Offline lucas

  • *
  • RoF, FSX
    • 1.PUŁK LOTNICZY
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #85 dnia: Kwietnia 21, 2006, 23:29:33 »
Zawsze lubiłem sobie puścić ten soundtrack, grając w B-17 The mighty 8th  :001: aprawdę, wtedy człowiek się czuje jakby grał w tym filmie:) Pamiętacie tą scenę gdy następuje zbieranie do kupy B-17stek i radiowiec sie pyta czy może wączyć stację radiową? Ten leniwy swing "I know why and so I do" ... Miód :001:

"Skrzydlata husaria współczesna, lotnictwo polskie, czuwa w powietrzu. Warkot motoru chroni każdą piędź polskiej ziemi." - Kronika PAT, maj 1939.

Schmeisser

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #86 dnia: Kwietnia 24, 2006, 09:25:13 »
Mnie w 'Slicznotce' urzeka zawsze scena jak formacja 800 bombowców ponawia podejscie do celu bo za pierwszym razem nie można było rzucać bomb ze względu na chmury i mozliwość trafienia celów cywilnych