Autor Wątek: Monachium  (Przeczytany 2744 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Micho

  • Gość
Monachium
« dnia: Stycznia 29, 2006, 21:35:43 »
Wiem że nie o samolotach ale polecam Wam mocno "Monachium" spielberga - scenariusz, rys postaci, Kamiński jak zawsze w formie, muzyka - niezawodny Williams.
Kino choć nadal "komercyjne" ( cokolwiek pod tym rozumieć ) ale wychodzące z holyłódzkiego schematu.

pozdr

Offline F. von Izabelin

  • *
  • Prawy człowiek lewicy
    • CMHQ Flying Circus
Odp: Monachium
« Odpowiedź #1 dnia: Stycznia 29, 2006, 21:58:47 »
Jak wchodziłem na salę, byłem negatywnie nastawiony, jak wyszedłem, uznałem, że to jest najlepszy film spielberga.
Chociaż kroczę Dolina Śmierci,
zła się nie uleknę...
bo lecę na 6 kaflach i się wznoszę...

Offline Kusch

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Monachium
« Odpowiedź #2 dnia: Lutego 14, 2006, 14:11:48 »
Świetny film, polecam. Scenka z pijanymi goścmi i palcem wskazującym już mi skądś znana, chyba u Clancego sie pojawia w jakiejś książce.

Ps;
Czy tylko ja niezałapałem dla kogo pracowali francuskojęzyczni informatorzy z farmy? (oprócz tego, że dla wszystkich, którzy mają kasę, bo jeżeli chodzi tylko o ten aspekt to trochę zafantazjowali).
"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie"

http://img90.imageshack.us/img90/9643/klmd5.jpg

Odp: Monachium
« Odpowiedź #3 dnia: Lutego 14, 2006, 15:15:36 »
Mnie osobiście bardzo wzruszyły sceny z zakładnikami . Końcówka trochę za długa .

Micho

  • Gość
Odp: Monachium
« Odpowiedź #4 dnia: Lutego 14, 2006, 16:32:19 »

Ps;
Czy tylko ja niezałapałem dla kogo pracowali francuskojęzyczni informatorzy z farmy? (oprócz tego, że dla wszystkich, którzy mają kasę, bo jeżeli chodzi tylko o ten aspekt to trochę zafantazjowali).

Jesli chodzi o "Papę"  to nie wiem czy zwróciliscie uwagę kto go grał.

Michael Londsale,
grał on w "Dniu Szakala" inspektora Lebela ścigającego Szakala,
w "Roninie" grał Jean Pierra opiekującego sie rannym de Niro - grał postać tajemniczą, widz może domyslać się że jest byłym agentem jakiś służb albo miał z nimi jakieś konszachty.
W Monachium gra również byłego partyzanta, agenta.
Fajnie się łącza te jego role
takie małe szczególiki, które cieszą fanów kina.

qrdl

  • Gość
Odp: Monachium
« Odpowiedź #5 dnia: Lutego 14, 2006, 23:22:55 »
Byłem dziś na tym filmie... W sumie miałem iść z Mazakiem na jakąś polską komedię romantyczną... on się nią tak zachwycał i namiętnie namawiał, ale skoro się nie stawił, a ja czekałem z bukietem róż, to poszedłem na Monachium.

Film dość ckliwy, z najbardziej prostym i znanym morałem: przemoc rodzi przemoc i nie rozwiązuje problemów, kilka tekstów naprowadzających mniej uważnych widzów, film z ambicjami.
Prosta fabuła, aczakolwiek w pewnej chwili się przestraszyłem, że w tempie, w którym Żydzi się maszczą, nie wyjdę z kina przed 24. Prawdą jest również, że było trochę dłużyzny, ale pod względem dłużyzny, to dalej u mnie nr 1 niepodzielnie zajmuje "Underground", którego jak oglądałem, to ze 3x myślałem, że już koniec :-) Wracając do Monachium, zaskakuje nieco brutalnością w pokazywaniu zabijania - przestrzelona twarz osoby, która jeszcze żyje, śmierć kobiety, która zanim umrze, jeszcze bierze na ręce i tuli kota, to niewątpliwie wstrząsa, ale w zasadzie nic nowego nie wnosi. Widać, że film próbuje przełamywać kolejne tabu w pokazywaniu smierci, do pewnego stopnia idąc śladami Pasji. Na plus zaliczam brak prostackiego moralizatorstwa, film rzec by można jest brutalną fabularyzacją problemu teroryzmu.

pozdrawiam,
qrdl

Offline Labienus

  • *
  • Corsaires Fanaticus
Odp: Monachium
« Odpowiedź #6 dnia: Lutego 15, 2006, 00:20:18 »
Dla mnie film zdecydowanie dobry, ale i zdecydowanie bardzo ciężki. Osobiście naprawdę dość mocno odbierałem te wszystkie zabijania, szczególnie, że bardzo sugestywnie przedstawione. Wychodziłem z kina zmęczony, ale zadowolony, że Spielberg nie spierniczył kolejnego zakończenia w filmie... jak to miał w swoim zwyczaju przez ostatnie kilka lat.

Co się tyczy muzyki to Williams już od bardzo dawna dla mnie przynudza w swojej muzyce... ale w tej to nawet za bardzo się nie wykazał jakimś ciekawszym motywem przewodnim.

Pozdrawiam

Offline Leon

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Monachium
« Odpowiedź #7 dnia: Lutego 15, 2006, 01:10:19 »
Lublin chyba leży na Ukrainie czego nie zauważyłem - musze chyba mniej pracować i mniej spożywać, bo widzę, że wazne rzeczy mnie omijają - za ile i komu Kaczki nas sprzedały? - bo "Monachium" wciąż nie ma w kinach....
Marcin Widomski

Pealuuga lipp, Surnupealuuga lipp, Tundmuste tipp, Sinu tundmuste tipp, See on ju vabadus hüperboloid, Insener Garini hüperboloid...

Odp: Monachium
« Odpowiedź #8 dnia: Lutego 15, 2006, 01:32:02 »
Lublin chyba leży na Ukrainie czego nie zauważyłem - musze chyba mniej pracować i mniej spożywać, bo widzę, że wazne rzeczy mnie omijają - za ile i komu Kaczki nas sprzedały? - bo "Monachium" wciąż nie ma w kinach....
A co chłopaki mają napisać że targają z Torrenta czy Muła, aż im klastry z nadmiaru danych popękały? :021:
Wymiana zdań z kol. maciasem jednoznacznie wykazała, że nie miał on złych intencji, a jedynie żartował z tym mułem i torr., a film jest dostępny w kinach :-) - qrdl
« Ostatnia zmiana: Lutego 15, 2006, 02:10:32 wysłana przez qrdl »
5800x3D / NZXT B550 / 64GB@3600 /4TB NVME Gx4 / RTX4080Super / NZXT X63 / Thermaltake 1kW / Huawei GT34
Meta QUEST 3 / Thrustmaster Warthog + TFRP

Micho

  • Gość
Odp: Monachium
« Odpowiedź #9 dnia: Lutego 15, 2006, 10:12:13 »
Co się tyczy muzyki to Williams już od bardzo dawna dla mnie przynudza w swojej muzyce... ale w tej to nawet za bardzo się nie wykazał jakimś ciekawszym motywem przewodnim.

Pozdrawiam

Przynudzał to on w ostatnich stars warsach

w Monachium muzyki jest "mało", a motyw przewodni ( no może ciężko to tak nazwać ) był, w każdej scenie poprzedzajacej zabicie palestyńczyka jest ten sam motyw bardzooo pasujący,

PS szkoda że nie było sceny z 1981 ( albo 82 nie pamietam ) w Victorii - no ale wtedy film trwałby 10 godzin,
no ale ja lubie dłużyzny :020: - w tym te najpiękniejsze w "Misji"

pozdr