HBO z "Grą o tron" poradziło sobie bardzo dobrze. A znaczna część postaci ginie w dalszych tomach, Martin w ich miejsce wprowadzał innych. Sansa, Arya, Jon, Bran, Jamie, Tyrion i Daenerys czy zombie Catelyn są wciąż osią fabuły. Wydarzenia na północy i południu wprowadzono w książkach płynnie i z sensem. Zobaczymy, może scenarzyści HBO dadzą rade.