No to jedziem

1. Już kilka razy zdarzyło mi się, że przy locie naddźwiękowym na małym pułapie coś łupnęło, coś chrupnęło i trzasnął mi slot (ta "listwa" na krawędzi natarcia). Co się stało? F-16 to przecież nie An-2.
2. W Lock Onie jest taka super sprawa, że podczas padlocka można rzucić okiem przez chwilę na przyrządy i zaraz potem wrócić do śledzenia tego samego celu w padlocku. Czy coś takiego jest w Falconie?
3. Działko:
a) Jak na mój chłopski rozum jedynym zdatnym do urzycia w walce trybem strzelania z działka jest EEGS z zablokowaniem na celu (Level V?). Zgodnie z instrukcją od F-16 powinno się umieścić "Level V piper" na celu i problem z głowy.
W Falconie jest tak, że po pierwsze zdarza się, że pociski mijają cel w takim układzie, że musiałyby trafić (szczególnie z bardzo bliska i przy strzelaniu w płaszczyźnie skrzydeł celu) i wyczucie celownika kosztuje trochę nerwów, a po drugie kiedy cel przechodzi (nawet łagodnie) z ostrego zakrętu do lotu ustalonego, celownik przestaje spełniać funkcję i trzeba się przerzucić na + z długa linią. Jak nietrudno się domyślić problem pojawia się podczas tego przejścia.
Skoro w instrukcji od F-16 jest napisane, że "Level V" to jest TEN celownik, to powinien działać niezależnie od stanu lotu celu (powiedziałbym - prawdziwy CCIP), a tak nie jest.
Jeżeli rzeczywiści nie ma w F-16 jednoznacznego celownika "na każdą okazję", to byłoby to pożałowania godne(*).
b) Przy atakowaniu celu niemanewrującego z tych wszystkich celowników robi się zwykły burdel. Radzicie sobie jakoś z tym w praktyce?
c) Z tego, co widziałem, wystarczy puścić trochę dymu, żeby uniemożliwić pilotowi F-16 atak z użyciem działka z 6., że o nocy nie wspomnę. Poprostu położenie celu nie jest dokładnie określone. Im bardziej znika okrąg reprezentujący odległość do celu, tym gorzej. Pytanie jak wyżej. Plus opinia jak w (*).
4. Co z tą okopconą owiewką w widoku 3D ze środka? Przy małych rozmiarach symboli na HUDzie i burdelu w celownikach i tym z punktu 3.c) to chyba traci sens.